Jump to content
Dogomania

Czekunia

Members
  • Posts

    1538
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Czekunia

  1. Sarenka na spacerku, ale po powrocie mamy obiecaną relację:)... Czekam z niecierpliwością...
  2. Z pierwszej rozmowy z Jelonkami: Sarniątko grzeczne, zapoznało się już z domem, zwiedziło wszystkie kąty:). Z kotami też już się zapoznała, zwłaszcza z łapą jednego z nich:evil_lol:, a teraz są na spacerku. Jelonki narazie są zauroczeni małą damą, ale już Im powiedziałam, żeby nie dali się zwieść tym pięknym oczętom. Ewa obiecała wrzucić fotki z pierwszego dnia i zdać fotorelację, także czekamy... P.S. Cała nasza trójka bardzo przeżyła wyjazd Sarenki, ale wierzę, że będzie miała jak w niebie. P.S.2 Na wizytę poadopcyjną też już się wprosiliśmy:diabloti:, a może Jelonki nas również odwiedzą w Kaliszu. Czekamy niecierpliwie!
  3. Dziewczyny, czy to możliwe, że weterynarz nie usunął wszystkich szwów? I czy te szwy mogą być pod skórą? Jeden szew wyciągnęłam Sarence sama, bo wystawał kawałek "nitki", ale teraz na początku blizny, przy pępku zrobił się mały stan zapalny - przemywamy go. Przyjrzałam się dokładnie brzusiowi Sarny i w (bodajże) dwóch miejscach zauważyłam pod skórą takie czarne kropki, jakby właśnie szwy, więc chyba jak Sarna będzie już u Jelonków będzie musiał to obejrzeć weterynarz.
  4. Ja mogę wypowiedzieć się tylko na przykładzie Sajka:), bo jest moim pierwszym wyżłowatym - akceptuje wszystko, co się rusza: koty, konie (bo jeżdżę konno, a on ze mną), do dzieci też jest super:lol:, taka psia niania. A w kontaktach z Sarenką działa na tej zasadzie: [IMG]http://a3.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/s320x320/377937_256310061101021_157425390989489_687901_724195872_n.jpg[/IMG]
  5. Na szczęście Sarenka jest bezpieczna... [img]http://img38.imageshack.us/img38/8383/20120104201020.jpg[/img]
  6. Próbujemy:lol:: [URL]http://www.youtube.com/watch?v=7DTcdOrI-C8&feature=youtu.be[/URL] [URL]http://www.youtube.com/watch?v=KwhRG1W4H3g&feature=youtu.be[/URL]
  7. Jelonki, znajomi mogą zabrać ze sobą Sarenkę 7 stycznia. Musielibyście ją odebrać z Pragi w godzinach rannych. Dzisiaj na spacerze nakręciłam dwa krótkie filmiki z zabawy Sajanowo-Sarniej:evil_lol:, ale nie mam pojęcia jak je tu wstawić.
  8. [quote name='Jelonek']Jeżeli to niczego nie komplikuje i Czekunia nie nastawiła się już na pożegnanie w niedzielę, to 7 stycznia byłby fantastyczny, wtedy wszystko zrobimy na spokojnie.[/QUOTE] Oczywiście, że nie komplikuje - napisałam już do koleżanki, żeby potwierdzić 7 stycznia, czekam na odpowiedź;). Pozdrawiamy po męczącym spacerze: [img]http://img802.imageshack.us/img802/9276/imag0076j.jpg[/img]
  9. Ja czytałam, że na gównozjadki dobre są wołowe żółądki nieoczyszczone - przedwczoraj obydwa psiaki je dostały na obiad (śmierdzą przerażająco - musiałam wietrzyć mieszkanie), ale na Sarenkę nie zadziałało:D, bo wczoraj na spacerze leśnym dorwała jakiegoś "papierzaka":evil_lol:.
  10. [quote name='Ati']jutro rano napisze czy transport wypali w ta niedziele wtedy sie zdzwonimy Jelonki napisaly , ze termin im pasuje i podjazd po suczke do Warszawy Tanitka zalatwilabys sprawy papierkowe?- oczywiscie w terminie juz wam wspolnie odpowiadajacym[/QUOTE] Wrrr..całego posta mi zżarło:angryy:. Jeśli niedzielny transport nie wypali, to nasi znajomi jadą 7 stycznia do Warszawy na zajęcia - mogą Sarenkę podrzucić. U nas wszystko w porządku... Powoli oswajamy się z myślą o rozstaniu... Wszystkie rany praktycznie zagojone - ta na boku już prawie w całości zabliźniona na różowo, łapki zarośnięte, wagowo przybrane do 21kg... Natomiast Sarenka oprócz tego, że lubi osiedlowe McDonaldy, to jest małym gównozjadem:evil_lol:, więc nad tym trzeba będzie popracować. Na smyczy idzie nam coraz lepiej. Dzisiaj po spacerze w drodze powrotnej pojechaliśmy do schroniska z workiem wypełnionym kocami - Sarenka chyba wyczuła, gdzie jest, bo płakała jak szalona, a jak tylko wsiadłam do auta, przeskoczyła do nas do przodu, wryła się na kolana i siedziała aż dojechaliśmy do domu:-(.
  11. [quote name='Ati']Czekunia sie nie odzywa, czyzby jednak zakochali sie Asiowie w Sarence i przemysliwuja.................[/QUOTE] Zakochali się... Od pierwszego wejrzenia... Ale narazie nie możemy mieć drugiego psiaka na stałe... Dlatego serducha pękają nam z bólu, że będziemy musieli się rozstać... Dzisiaj pół nocy nie spaliśmy, tylko zajadaliśmy się kasztankami... Jednak wierzę, że Sarenka u Jelonków będzie miała jak w niebie... Gdyby (odpukać) coś poszło nie tak, to Sarna ma do kogo wracać...
  12. Już skrobię;). Tak jak pisałam, jest bardzo spokojna, nie broi, nie wyje pod naszą nieobecność, super utrzymuje czystość, większość czasu przesypia, oczywiście na kanapach:evil_lol:, zresztą fotki widziałyście. Ponieważ po świętach wracamy obydwoje z TZtem do pracy, to codziennie psiaki są zostawiane same na kilka godzin, żeby przywykły do naszej nieobecności. Miałam plan zostawiać je z początku w oddzielnych pokojach, ale dobrze się dogadują, więc siedzą razem i na pewno pod naszą nieobecność śpią, bo ilekroć wracamy, wychodzą do przedpokoju zaspane, zaziewane i pogniecione:diabloti:. Trochę zamęcza Sajana zabawami i gwałceniem go:eviltong:, ale jeśli mu się nie podoba, to daje jej to do zrozumienia i wtedy Sarenka odpuszcza. No i bardzo nakręca się jak wychodzimy na spacer - podczas zakładania obroży i smyczy jest amba, dlatego to zawsze trochę trwa - jak za bardzo się nakręci, trzeba usiąść i poczekać, aż wyluzuje. Do dzieci też jest ok - mojego bratanka lizała po rączkach, trzeba tylko uważać ze względu na jej ruchliwość. Jeśli macie jeszcze jakieś pytania, to chętnie odpowiem - staram się opisywać wsio dokładnie, ale nie o wszystkim pamiętam. W tygodniu postaram się zrobić koci test.
  13. C.d.: [img]http://img233.imageshack.us/img233/4359/imag0060x.jpg[/img] I jedno ze mną:oops:: [img]http://img207.imageshack.us/img207/3166/imag0061t.jpg[/img]
  14. No i jesteśmy po 2,5 godzinnym hasanku po lesie:) Cisza i spokój, ani żywej duszy, więc cała czwórka zrelaksowana, że hej:cool3:. Sarenka jest coraz spokojniejsza, potrafi już wytrzymać parę sekund w pozycji "siad", w związku z czym zamieszczam kilka siedzących fotek ze spaceru:diabloti:. Inne nie nadają się do publikacji, bo Sarenka to jedno, wielkie, rozmyte coś, nie podobne do psa. [img]http://img684.imageshack.us/img684/3624/20111226105656.jpg[/img] [img]http://img525.imageshack.us/img525/7109/20111226110539.jpg[/img] [img]http://img705.imageshack.us/img705/7435/20111226110705.jpg[/img] [img]http://img443.imageshack.us/img443/4214/imag0057weh.jpg[/img] [img]http://img864.imageshack.us/img864/5423/imag0058d.jpg[/img]
  15. [quote name='Ati']no po prostu pies idealny kolejna fajna relacja sliczna ta dziewczyna i te rzucajace sie w oczy nozanki do nieba;)[/QUOTE] Ati, może brzmi to zbyt pięknie, ale naprawdę narazie większych minusów nie zauważam, chyba że panna się rozkokosi jak zadomowi się u nas mocniej;). Póki co są tylko swa minusy: ciągnięcie na smyczy i wyżeranie resztek pod blokiem. P.S. Zdjęcia nie oddają jej urody:D więc liczymy na odwiedziny. P.S.2 Rany goją się pięknie.
  16. [img]http://img856.imageshack.us/img856/373/img0847l.jpg[/img] [img]http://img839.imageshack.us/img839/8979/img0858xt.jpg[/img] [img]http://img27.imageshack.us/img27/576/img0885a.jpg[/img] [img]http://img39.imageshack.us/img39/9084/img0889wx.jpg[/img]
  17. Melduję, że Sarenka sprawdzona pod kątem rowerzystów, biegaczy i obcych psów: nie reaguje na żadne z powyższych;) i omija szerokim łukiem. Na spacerach biega już bez linki, super reaguje na wołanie po imieniu i z komendą "do mnie", a nawet nie wołana sama z siebie okrąża nas jakby zaganiała swoje stado. Dzisiaj sprawdzaliśmy też, czy jest patyczkowa - otóż ładnie aportuje i wykonuje komendę "zostaw". Nadal ma w sobie nadmiar energii i na porannym spacerze jest lokomotywa, ale już na wieczornym, gdy jest wybiegana w ciągu dnia, nieźle chodzi na smyczy. Jednak na pewno jest typem psa, który potrzebuje dużo ruchu fizycznego, połączonego z wydawaniem komend i zmęczeniem psychicznym. Na małe dzieci nie reaguje - dzisiaj byliśmy z nią u rodziców, a tam był mój brat ze swoim 1-rocznym synkiem - Sarenka podeszła i polizała go po rączce;). Natomiast w związku z jej ruchliwością i szybkim podniecaniem się kontakty z małymi dziećmi trzeba kontrolować. No i Sarenka niestety lubi stołować się w osiedlowych McDonaldach - namiętnie wyszukuje resztek jedzenia, wyrzucanych przez babcie, ale to zrzucam na karb życia, jakie pewnie prowadziła przed schroniskiem. Macie jakąś metodę na zwalczenie tego? Zaraz postaram się wrzucić parę zdjęć z wczorajszego spaceru.
  18. [quote name='Ati']superowo, ale jest wysoka, chyba wyzsza od Waszego Sajana?[/QUOTE] Nie, Sajan jest ciut od niej wyższy;), tylko na tym zdjęciu pokracznie usiadł i sprawia wrażenie mnniejszego.
  19. Tak na szybko:), bo zaraz zbieramy się na kolację wigilijną. Dzisiaj od rana urzędowaliśmy na wsi u naszych Przyjaciół, którzy mają 4 swoje psiaki (wszystkie przygarnięte). Było hasanie po ich 1-hektarowej działce, ubieranie choinki, a potem wspólny 2-godzinny na spacer w składzie: 4 człowieki, 2 suczki labki Shina i Pasta, 1 sunia jamnikowata Toola, 1 kaukazowaty Maniek mamuci mamut, no i Sajan oraz Sarna. Sarenka spisywała się świetnie: z psami i suczkami się dogaduje, ale w kaszę sobie dmuchać nie pozwoli;). Zaryzykowaliśmy dzisiaj i puściliśmy ją z linką - pięknie się pilnowała, jednak pokrojone paróweczki jako wabik robią cuda:lol:. Ćwiczyliśmy przychodzenie na komendę - super załapała. Jedna fotka na poruszenie wyobraźni: [img]http://img3.imageshack.us/img3/6727/img0966ux.jpg[/img] I cała ekipa w komplecie - od lewej Shina, Pasta, kawałek Tooli:diabloti:, Maniut, Sarna i Sajan: [img]http://img196.imageshack.us/img196/9312/img0953ss.jpg[/img]
  20. [quote name='Ati'] (...) nawet jedynak, sie okazalo, ze ma super goscinne przyjecie sa wyjatkowo do siebie dopasowani[/QUOTE] Tak, bardzo jestem z niego dumna, że tak świetnie sobie radzi. Nawet jedzą z jednej miski;). Sarniątko dojada po Sajanie to, co zostało, a on nawet nie mruknie. [quote name='margaret']Sajanowi się chyba podoba że taką pannę dostał niemal pod choinkę? :)[/QUOTE] Gra starszego brata:lol:, kiedy proszę o coś Sarenkę, to on wykonuje polecenie bez mrugnięcia okiem:evil_lol: jakby chciał jej pokazać: zobacz jak to się robi, mała:razz:. W ogóle przy niej jest jak oaza spokoju, nie wiem.. może rozumie to, że narazie mała jest tak absorbująca, więc woli nie zawracać mi głowy;) swoimi psotami.
  21. A teraz z ostatniej chwili:evil_lol: zwłoki pospacerowe: [img]http://img843.imageshack.us/img843/2096/20111223201654.jpg[/img] [img]http://img3.imageshack.us/img3/4228/20111223201711.jpg[/img] [img]http://img43.imageshack.us/img43/445/20111223201749.jpg[/img]
  22. Obiecane fotki - najpierw spacerowe leśne (jakość nie jest powalająca, bo dzisiaj TZ był sam na porannym spacerze - ja w pracy - więc fotki strzelał telefonem): [img]http://img195.imageshack.us/img195/6250/imag0027tf.jpg[/img] [img]http://img651.imageshack.us/img651/73/imag0029su.jpg[/img] [img]http://img638.imageshack.us/img638/4126/imag0034ao.jpg[/img] [img]http://img857.imageshack.us/img857/6209/imag0035z.jpg[/img]
  23. [quote name='farmerka63']Dlaczego ten ciężki frajer ( właściciel Sarninki) jej nie szukał ??? Jelonki drogie - tym lepiej dla Was. Młoda, zdrowa i wyszkolona suczka - cud miód i orzeszki :)[/QUOTE] Z tym "wyszkolona" to bym się tak nie rozpędzała:evil_lol:, bo do takiego pojęcia to jeszcze Sarence daleko, hihi, aczkolwiek mądrości nie mogę jej odmówić, bo łapie wszystko w mig. Dzisiaj zaliczony spacer po lesie i wycieczka edukacyjna po ruchliwych ulicach miasta. Mamy parę fotek, także wstawię je jak tylko trochę się ogarnę;). P.S. Rana na boku goi się jak na psie:crazyeye: - od środy przybyły jakieś 2 mm świeżej skórki wokół obwodu, także warunki domowe suni bardzo sprzyjają.
  24. [quote name='tanitka']Czekunia spisujesz się na medal, takich domów tymczasowych nam potrzeba :)!![/QUOTE] Tanitko, chociaż tak możemy pomóc... Melduję, że psiury odrobaczone - tabletki dla panny dostałam gratis od naszego weta;), Sajan przy okazji też się załapał. Kąpiel w szamponie również zaliczona - Sarniątko samo weszło pod prysznic i było grzeczniejsze od Sajana:evil_lol: (tylko nie mówcie tego na głos, bo się obrazi). Za tydzień powtarzamy kąpiel. P.S. Sarna faktycznie okrąża nas na spacerze jakby wykonywała polecenie "do nogi" i pięknie podaje łapki:). P.S.2 Przy stole sępi równie fenomenalnie, co podaje łapy:diabloti:. A teraz mówimy DOBRANOC:)
  25. :eviltong:[quote name='margaret']Czekunia ależ ty zdażyłaś mnóstywo już zrobić ważnmych rzeczy i obserwacji z Sarenką, jestem pod wrażeniem :)[/QUOTE] Dziękuję, Margaret:oops:. Staram się, jak tylko umiem, żeby udzielić możliwie najwięcej informacji na temat suczydła, ale jeśli nasuwają się jakieś pytania czy testy, to my chętnie:evil_lol: [quote name='Ati']Czkunia mowi, ze suczka raczej nie ma 2 lat, a jest mlodsza. Zachowuje sie jak podrostek.[/QUOTE] Wet ocenił Sarenkę na ok. 1,5 roku - na zdjęciach Sarenka wygląda o wiele poważniej, ale jak ją zobaczyć na żywo, to szczenię totalne:loveu:. Sajan też tak wyglądał jak był szczylem, stąd moje domysły, choć nie wiem, czy słuszne. W ruchach i zachowaniu na spacerach też takie to to pokraczne, łapy się plączą, biegają każda w inną stronę [quote name='farmerka63']Jak podrostek... A może ta rasa tak ma ? Takie rozbrykaństwo we krwi mimo wieku ? [/QUOTE] Też tak może być:), Sajan ma 4 lata, a do tej pory zachowuje się jak młodzież. C.D. pierwszego wspólnego dnia: Popołudniowy spacerniak zaliczony, kolejna godzina brykania po śniegu za nami:). Sarenka coraz lepiej zachowuje się na lince, nie ciągnie już tak mocno, tylko bardzo się dziwi, że coś ogranicza jej wolność:diabloti:. Miałam dziś ochotę puścić ją razem z linką, bo widzę, że bardzo trzyma się Sajana i tam, gdzie on, tam ona, ale jeszcze parę dni poczekam, aż się do nas mocniej przyzwyczai. Posprzątałyśmy:evil_lol: dziś całe mieszkanie, bo jak wspomniałam, nie odstępuje nas lub Sajana na krok, jest bardzo, ale to bardzo towarzyska i wszędzie chciałaby iść z człowiekiem - nawet pranie ze mną dzisiaj wstawiała, oczywiście musiałam pozwolić jej zajrzeć do bębna pralki, bo może czasem źle kolory dobrałam:lol:. Sarniątko na pewno wie, co to mieszkanie w bloku - po spacerze pojechaliśmy na ostatnie zakupy, a psiska na ok. 2h zostały same, tyle że póki co jeszcze zamknięte w oddzielnych pokojach. Po powrocie nie zastaliśmy armageddonu:eviltong:, dziewczę smacznie spało, ale jak nas zobaczyła, to cieszyła się jakby conajmniej pół dnia sama spędziła;). Oczywiście nagroda musiała być, więc psiury dostały po surowej szyi indyczej:razz:. Wszem i wobec oznajmiam, że Sarna doskonale wie, jak radzić sobie z takim jedzonkiem i spałaszowała rarytas szybciej niż Sajek. Co do spraw zdrowotnych, to tak jak pisałam, musimy ją podtuczyć, ale to raczej nie będzie trudne, a w sobotę jedziemy na jeszcze jeden zastrzyk antybiotyku. Uuuuf, to chyba na tyle.
×
×
  • Create New...