Jump to content
Dogomania

Czekunia

Members
  • Posts

    1538
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Czekunia

  1. Czekunia

    Barf

    [quote name='evel']A zmieliłaś wszystko? Wiesz, kwestie osobnicze - przynajmniej moim zdaniem - w barfie powinny grać dużą rolę. To, co pasuje jednemu psu, nie przypasuje drugiemu i na odwrót. Np. moja po kawałeczku wieprzowiny, nawet tak maleńkim jak paznokieć, ma straaaaszne problemy żołądkowe. Tak jakoś ma i już ;)[/QUOTE] A to podroby trzeba mielić? :eviltong: Ups... warzywa i owoce przepuściłam przez sokowirówkę, ale nie wiedziałam, ze podroby tez trzeba zmielić:evil_lol:... Cóż... Następnym razem spróbuję tej wersji:)
  2. Czekunia

    Barf

    [quote name='evel']Za dużo wątróbki?[/QUOTE] Właśnie watróbki wcale - tylko serca i żołądki... Ale Zara jest ogólnie bardzo wrażliwa na jedzenie, więc spodziewałam się przebojów;) Sajan takich rewolucji nie ma. Choć i tak przygotowana byłam na gorsze scenariusze:D
  3. Czekunia

    Barf

    Moje futra od soboty na BARFie:) początki są (tfu, tfu) bardzo obiecujące. Psiska jedzą bardzo chętnie, pędzlują wszystko z prędkością światła. Tylko Zarce (tak jak podejrzewałam) raczej nie bedą służyć podroby - dostały wczoraj mix podrobów z papką warzywną i dzisiaj Zara niestety nie wytrzymała i załatwiła się w domu... Rozwolnienie... Myślę, że narazie podrobów nie będę podawać, może za jakiś czas znów spróbuję. Chyba że któraś z Was ma pomysł, co źle zrobiłam, ze tak zareagowała?
  4. Xxxx52, żenująco niski poziom wypowiedzi, jesli chodzi o język polski... Niestety Twoich postów, mimo szczerych chęci, nie da się ignorować, właśnie ze względu na te rażące błędy.
  5. [quote name='jonQuilla']Blair Witch Project też mi się podobał i jeszcze spoko był Eden Lake, była tam krew ale rzezi nie kojarzę ;) Ogólnie nie za wiele horrorów widziałam, zdecydowanie bardziej lubię dramaty, akcje, sensacje i oczywiście melodramaty xD haha... lubię czasami popłakać na filmach, to jest takie słabe :loveu:[/QUOTE] Tak! "Eden Lake" bardzo dobry nawet:) tak jak uwielbiam spędzać czas z daleka od cywilizacji, to po obejrzeniu tego filmu na jakiś czas mi się odechciało wyjazdów w głuszę;). Dzieciaki zagrały tam wg mnie super, powiem więcej - w niektórych momentach miałam ochotę się porzygać:diabloti:. No i to wielce optymistyczne zakończenie... :evil_lol:
  6. Omry, yorkowe jest boskie!! :loveu:
  7. [quote name='Amber']Jari ma inaczej skonstruowany mózg, jego nie bawi samodzielna praca np. szukanie czegoś, tylko raczej samo, to, że ja też biorę w tym udział i wiem, że jakby coś wpadło w krzaki i on by tego nie znalazł, to by przyleciał do mnie i żądał aby coś z tym zrobiła no bo "jak to?". Natomiast jakbym rzuciła to jamnikowi, to chyba prędzej by mu wyrosły skrzydełka i róg jednorożca niż żeby przyleciał do mnie i prosił mnie o pomoc. Akurat dla nich samodzielna praca to największy fun jaki może być. Dlatego na polu Jari lata za frisbee, a jamnik 20 m dalej kopie samotnie dół. I wszyscy są zadowoleni ;).[/QUOTE] Jamniki to chyba ogólnie tak mają? Taki charakter? Pamiętam jak moja chrzestna miała jamniczkę, czarną podpalaną:loveu:, piękna była (odeszła jakieś 5 lat temu).. Dla niej tez najlepszym zajęciem było kopanie. Jak jechaliśmy na działkę, która otoczona była tylko polami, to Figa potrafiła na tych polach prześledzić cały dzień - wychodziła przed działkę i ryła, aż nie zniknęła w jamie:diabloti:. Oczywiście odciągnięcie jej, żeby chociaż coś zjadła, graniczyła cudem.
  8. [quote name='Vectra']Gops , wszędzie piszesz że zarówno Misia jak i Clayton zrywają wszystkie akcesoria ;) i to niestety jest zabawne :) A teraz to zawracasz kałużę zapałką ;)[/QUOTE] Dokładnie o to mi chodziło. Było zabawne... Teraz to już niepokojące. [quote name='Amber']Przeginka w żadną stronę nie jest dobra ;). [/QUOTE] Otóż to.
  9. Gops, strasznie demonizujesz rasę... Z Twoich opisów dla postronnego czytelnika wyłania się pies o nadprzyrodzonych siłach... Chyba zmierzasz w złą stronę...
  10. [quote name='motyleqq']ekspres do kawy to ja akurat lubię mieć dobry i jak przyjdzie mi kupować na własne mieszkanie, to pewnie dłuuugo będziemy się z TŻ zastanawiać, ale cóż-on stoi od ponad dwóch lat za barem, a i ja lubię dobrą kawkę :evil_lol: i dolce gusto nas nie zadowoli ;) tylko że gdyby mi przyszło wybierać hodowlę, szczeniaczka... to też na pewno bym się nad każdą dwa razy zastanowiła. ale w obu przypadkach-psów i kawy, po prostu znam temat. gdybym miała kupić coś, o czym nie mam pojęcia, to pewnie też popełniłabym jakieś błędy ;) normalna rzecz. [B]ale na dogo się wszystkim wydaje, że wszyscy powinni wiedzieć, o co chodzi z tymi rodowodami, a teraz jeszcze czemu tyle stwowarzyszeń?[/B][/QUOTE] Motyleqq, to właśnie jest sedno całej sprawy i ogólnie Dogomanii. Lepiej bym tego nie ujęła...
  11. [quote name='Grey']Ja się nie zniżę do takiego poziomu wypowiedzi .Nie mam zamiaru się tłumaczyć. A co do Skypa komputer nie jest tylko do klikania i tracenia czasu , trzeba sobie ułatwiać życie . Chyba wolno się każdemu wypowiadać , zachowując odpowiednią kulturę .[/QUOTE] Jak sam tytuł wątku wskazuje, jest to galeria, więc przestań, z łaski swojej, zaśmiecać wątek uwagami, które nic nie wnoszą, prócz zamieszania. Powiem więcej: pouczasz osoby, takie jak np. Doginka, która wg mnie (i pewnie nie tylko) jest perfekcyjna w tym, co robi, a sam nie masz czym się pochwalić. Ot... Tyle.
  12. [quote name='Grey'] Polecam rozmowę ze mną na Skype w temacie groomingu .[/QUOTE] Nic tylko klepiesz o tym skype:roll: A ja Ci powiem, że teoria to jedno, a praktyka - drugie. Mielić językiem to żadna sztuka, natomiast Ty jesteś w tym mistrzem (żeby jeszcze tylko to, co mówisz, miało jakaś wartość merytoryczną...) Wiele osób tutaj wkleja zdjęcia zrobionych przez siebie psów, natomiast Ty na cały ten stek bzdur, które wypisujesz, wkleiłeś raptem może jedno, na dodatek nic nie pokazujące... Żaden z Ciebie groomer. Tyle w temacie.
  13. [quote name='Unbelievable']ja mieszkam w środku miasta, 3min tramwajem mam do pól,parków i lasów(tak, w liczbie mnogiej :diabloti:), 15min nad morze ;) 9 min na uczelnię :diabloti: [URL]http://goo.gl/maps/jjR58[/URL][/QUOTE] Nie gadam z Tobą:diabloti: Dom nad morzem to moje największe marzenie...
  14. [quote name='Rinuś'][I][B]a to mój bloczek POD SAMIUTKIM lasem na zadupiu Torunia :evil_lol:[/B][/I] [URL]https://maps.google.pl/maps?q=toruń+olimijska+6B&hl=en&ie=UTF8&ll=53.029226,18.702132&spn=0.003426,0.006899&sll=53.055894,18.504557&sspn=1.753188,3.532104&t=h&hnear=Olimpijska+6B,+Toruń,+kujawsko-pomorskie&z=17[/URL][/QUOTE] Rinuś, ale masz bosko:crazyeye:... zazdraszczam, ja może źle nie mam, ale mieszkać w takiej lokalizacji jak Twoja to chyba sama przyjemność i przede wszystkim chyba cisza i spokój??
  15. [quote name='Amberówna']Umowa ustna, facet nie zapewniał mnie o tym, że suczkę można wystawiać, a ja tez jakoś nie zapytałam - po prostu w życiu bym nie pomyślała, że wogóle istnieje opcja jakiegoś lewego rodowodu. Czekunia - nie myślę o jej rozmnażaniu. Bardziej boli mnie brak możliwości brania udziały w konkursach polowań... Podle się czuję :/[/QUOTE] Rozumiem... Nic więcej nie poradzę, bo kompletnie się nie znam na prawie i tego typu sprawach... może zajrzy tu ktoś mądrzejszy;) Co do reszty - tak jak napisałam, może za jakieś 2 lata będziecie szukać drugiego psiaka i wtedy już nie popełnicie błędu:) Trzymam za Was kciuki.
  16. [quote name='Amberówna']Witam! Jestem nowa na forum, potrzebuję porady, albo chociaż tylko kogoś kto mnie zrozumie... :placz: Zacznę od tego, że od zawsze chorowałam na wyżły weimarskie, tak samo jak mój mąż. W końcu udało nam się to marzenie spełnić i staliśmy się właścicielami cudownej suczki. Hodowla wydawała się być jak najbardziej w porządku - pieski zadbane, duże kojce, łąka i staw gdzie mogły się wyszaleć. Właściciel udzielił nam wielu informacji, widać było, że po prostu zna się na tej rasie. Pokazał nam rodowód ojca (odkupił go od innego hodowcy, syn championki, dużo holenderskiej krwi, pies z normalnej hodowlii z uprawnieniami reproduktora) a ja głupia nie zapytałam o rodowód matki (która może go nawet nie ma...). Zdecydowaliśmy się na zakup szczeniaka, metryczki nie dostaliśmy do ręki, bo ponoć było jakieś zamieszanie przez święta i dotrą trochę później. No i wczoraj tkneło mnie coś, żeby poszukać może na forach innych piesków z tej hodowlii. No i natknełam się na ogłoszenie tego samego Pana, w którym pisało, że hodowla jest zarejestrowana w SWKiPR.... Nie wiedziałam nawet, że takie coś istnieje wogóle. Załamałam się totalnie, zwłaszcza, że mieliśmy zamiar naszą suczkę wystawiać na konkursach polowań, które są dostępne tylko dla psów z rodowodem FCI. Chcieliśmy też założyć własną hodowlę tych psów..[B]. teraz to mogę sobie co najwyżyżej na allegro będe mogła pieski wystawiać...[/B] Oczywiście nie mam zamiaru oddawać suni z tego powodu, ale czuję się załamana i oszukana. Wątpię, żeby istaniała opcja przepisania się do jakiegokolwiek innego związku (choćby PKF czy PKPR), co pogłębia moją frustrację.:placz:[/QUOTE] odnośnie pogrubionego - jeśli nie chcesz, żeby ktokolwiek czuł się tak, jak Ty teraz, to nawet nie myśl o rozmnażaniu suczki i sprzedawaniu szczeniaków po niej... Nie będzie to nic innego jak zwykła pseudohodowla. Może zabrzmi to niezbyt fajnie, ale niestety jesteście sami sobie winni, że nie sprawdziliście faceta przed zakupem suni... Kochajcie sunię, a za kilka lat może pomyślcie o rodowodowej towarzyszce dla niej;) Ja mam od 3 miesięcy ok. 1,5 roczną przygarniętą weimarkę (a raczej w typie, bo rodowodu nie ma) i daje nam multum radości, także Wam też życzę samych przyjemnych chwil:). Edit: Koszmaria ma rację - może jakaś pomoc prawnika?
  17. [quote name='a_niusia']hahaha zamowie z napisem out of control albo gangster a dla starszej hot lady:)))[/QUOTE] Haha! Długo nie trzeb było Cię namawiać do zamówienia 2 par:diabloti:
  18. Wcale mnie nie pocieszyłyście:diabloti: balkon mam za mały, żeby wyeksmitować obydwa psy, ale może będę brać to to na spacer i tam w przerwie będą dostawać? Inaczej bełt murowany...
  19. [quote name='a_niusia']eee tam druga ma szelki aktiv doga i sa bardzo sliczne i sie sprawdzaja. troche zydze kase na te juliusy:)) ktory masz model?[/QUOTE] W parze będą wyglądać superowo:D Ja mam ten typ: [URL]http://juliusk9-sport.pl/szelki-k9-power-rozm-p-67.html[/URL] ale dla młodej chcę zamówić to: [URL]http://juliusk9-sport.pl/szelki-idc-rozmiar-p-71.html[/URL] Myślę, że dla Twojej dziewczyny lepszy byłby ten mniej zabudowany. Tylko nie bierz jasnego koloru - ja wzięłam piaskowy i jest trochę mało praktyczny, bo szybko się brudzi.
  20. [quote name='a_niusia']moje obie dziewczyny maja dlugie szyje i mam dla nich po jednej obrozy 4 cm i jest to dla mnie za szeroko i najbardziej lubie 2,5 cm szerokosci. a psy do malych nie naleza. czy ktos ma doswiadczenie z szelkami julius jako sprzet do chodzenia po gorach? nie jakiegos wyczynowego. po prostu pies przy pasku jak nalezy:) dziecko mi wyroslo ze sprzetu i zastanawiam sie, czy nie zainwestowac. starszy pies ma szelki norweskie i sie bardzo dobrze sprawdzaja, wiec nie wiem czy tez mlodej takich nie kupic. chociaz nie powiem, sa kuszace:)) najlepiej z napisem stinker:)))[/QUOTE] A_niusia, nawet się nie zastanawiaj. Ja kupiłam Sajanowi jakiś rok temu i od tego momentu to są szelki, których najczęściej używam. Spisują się w każdym rodzaju aktywności: przy rowerze, jak biegam w bardziej ruchliwych miejscach i pies musi być na amortyzatorze, jak idziemy na kije, itp. Itd. w marcu kupię Juliusy rownież dla Zary. Ty jak będziesz kupować, to tez dla obydwu lasek:diabloti:. Jak to będzie wyglądać, jak jedna bedzie miała Juliusy, a druga nie:eviltong:.
  21. Czy jest szansa, że suszone żwacze capią mniej niż te surowe;)? Rozumiem, że podajesz je w takich samych dawkach, co surowe?
  22. [quote name='panbazyl']z moich obserwacji wynika, ze do żwaczy warto powracać. Psy to lubią. A poza tym nie jedzą wtedy gooowien czy innych tego typu specjałów. Jednak żwacz pachnie ładniej niż zagooowniony pies (zwłaszcza po spożyciu ludzkiego klocka)[/QUOTE] W takim razie zdecydowanie przeboleję!! Zara, którą przygarnęliśmy 3 m-ce temu, lubuje się w tego typu "pysznosciach" :roll: - jadą tylko ludzkie klocki, zwłaszcza te luźniejszej konsystencji... Zatem jeśli podawanie żwaczy ma ten straszny (bleh!) proceder ukrócić, to mogę pocierpieć! BTW: gdzie zaopatrujecie się w żwacze? Myślę, żeby zamówić 10kg z "pieska Stefka".
  23. Dziękuję Martens za pomoc:) mam wreszcie jasność, jak mniej więcej powinno to wszystko wyglądać. Karmę mam na wykończeniu, więc pod koniec tygodnia wystartujemy... Zobaczymy jak będzie. żwaczy narazie nie będę odstawiać, Sajan dałby bez nich radę, ale Zara jest mega wrażliwcem, więc wolę nie ryzykować. Dzięki, dziewczyny, za pomoc:)
  24. [quote name='Martens']Wołają, więc jestem ;) Wg mnie jest za dużo podrobów, wywaliłabym jeden dzień papkowo-podrobowy, a wstawiła zamiast niego kości drobiowe. Do tego pozostały dzień papkowo-podrobowy oraz dzień żwaczowy rozłożyłabym w tygodniu, żeby nie były z dnia na dzień, tylko np. 2-3 dni kości i potem dzień żwaczowy, potem 2-3 dni kości i dzień podrobowo-papkowy, i znowu kości. Plus pół kilo żwaczy co tydzień to wg mnie za dużo; lepiej jak będziesz ten dzień żwaczowy robić np. tylko raz na 2 tygodnie i to w zupełności wystarczy, albo raz w tygodniu, ale 250 g żwaczy i 250 g kości drobiowych. Jedno jajko w tygodniu zastąpiłabym też jogurtem naturalnym albo kefirem. Jeśli chodzi o kości wieprzowe to ja podaję teraz w sumie tylko mostki, bo mam psy ważące ok. 15 kg i po twardszych kościach sie zatykają. I zaczekałabym w Twoim przypadku z wprowadzeniem kości wołowych przynajmniej 2-3 tygodnie odkąd wsadzisz psa na barf (zamiast nich dawaj po prostu te drobiowe) i jak masz możliwość, to daj na pierwszy raz coś miękkiego, mostek, etc. bo kości wołowe są bardzo twarde, u mnie psy wręcz nie chciały ich gryźć (suka 25 kg też) a jak zjadły to miewały sensacje żołądkowe... Natomiast po mostkowych wieprzowych wszystko jest ok. Dla dorosłego psa łyżeczka od herbaty tranu na tydzień to max. natomiast bez ograniczeń możesz dawać olej z łososia, lniany (kwasy omega 3).[/QUOTE] Dzięki Martens:) Twoja wersja, przyznam szcerze, jest dla mnie o wiele lepsza. Swoją ukladałam wg wskazówek, które dostałam, stąd też takie proporcje. Podsumowując, żeby było ok: 1. Wywalam jeden dzień podrobów, wstawiam kości drobiowe 2. Zrobić większą przerwę miedzy dniem papkowym i żwaczowym co do kości wieprzowych, to najchętniej szczerze powiedziawszy nie dawałabym ich, póki co, w ogóle. Czyli nie będzie wielkim błędem, jeśli psy narazie bedą tylko na drobiu? ... I jeszcze wracając do żwaczy: czy mogę ich w ogóle nie podawać? Jeśli tak, to co wrzucić w ten dzień?
  25. [quote name='evel']Myślę, że jest spoko. Dałam cynk Martens, mam nadzieję, że się pojawi :) A z proporcjami - na 200 g mięsa tylko 60 g kości, chrząstek - o to mi chodziło. No ale rozpiski rozpiskami, a daje się to, co się uda kupić ;)[/QUOTE] Hmm.... Wyszło mi 400g produktów mięsnych, a kości mają stanowić 15% całości.. Jutro wyliczę jeszcze raz, może gdzieś zrobiłam byka. Dzięki za pomoc:) czekamy w takim razie na Martens:)
×
×
  • Create New...