Jump to content
Dogomania

Dea

Members
  • Posts

    5409
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dea

  1. Ciotki jesteście wspaniałe! Słuchajcie tylko tak sobie to przemyślałam, poczytałam to i tamto i zmieniłam zdanie - Kiro raczej powinien być w domu, nie na zewnątrz, ze względu na stan jego stawów, żadna wilgoć, zimno itp.
  2. Justynak dziękuję za podjęcie się zadania aktualizacji:loveu: Niestety na razie jeszcze nie mam odpowiedzi, czekam... Na wetkę się nie doczekałam, musiałam jechać do pracy a jej ciągle nie było. Rozmawiałam tylko telefonicznie, dała małej znowu "coś" wzmacniającego, i dzisiaj uznała, że ona to ma ze trzynaście lat:-( Jeżeli będziemy ją zabierały poproszę o historię choroby. Mała dzisiaj wyglądała tak
  3. Spokojnie cioteczki, jest maleńka:loveu: cała i zdrowa:p Dzisiaj wyszła sobie poszczekać, szkoda, że nie zdążyłam zrobić fotki jak stała oparta o kratki, tak fajnie wyglądała:lol: [IMG]http://img138.imageshack.us/img138/7605/tndscf3607qw2.jpg[/IMG] [IMG]http://img138.imageshack.us/img138/5176/tndscf3608yh8.jpg[/IMG] [IMG]http://img177.imageshack.us/img177/6214/tndscf3609ge2.jpg[/IMG]
  4. no to będziemy pisać w razie czego do tych osób z mapy! Murka ja cię rozumiem, i absolutnie nie mam żalu, trzeba postępować odpowiedzialnie, w końcu inne osoby też powierzyły ci psy z zaufaniem, nie możesz ich narażać na chorobę.
  5. Ciotki myślę, że jutro będę wiedziała co i jak, niezależnie od tego z wetką też pogadam
  6. ale nie chciałam:p Ta osoba ma serce dla psów wielkości kuli ziemskiej, i do tego ze złota, ale zwyczajnie może już jej nie dać rady upchać. Natomiast kasy brak więc dobrze, że mamy te deklaracje:lol:
  7. Czyli mamy około 400 złotych? Nie wytrzymałam, napisałam maila do pewnej osoby, te 400 złotych na razie można przeznaczyć na leczenie, jeśli pojechałaby tam gdzie myślę, a później do Murki, i wtedy byłoby na hotelik przeznaczane. Nie wiem czy w ogóle tam są miejsca więc nie piszę co i jak, żeby nadziei Wam nie narobić;)
  8. Szukamy! Jeżeli nie uda się u Murki myślę jeszcze nad jednym wyjściem, ale czy wyjdzie nie wiem... zanim poproszę o pomoc muszę mieć wtedy 100% pewności, że dysponujemy miesięcznie konkretną kwotą.
  9. Domyśliłam się:p A ja też nie chcę, żebyście myślały, że na wszystko jestem na "nie", ale niestety sytuacja tam jest naprawdę niełatwa, i moje jakiekolwiek próby "wtrącenia własnych propozycji" są odbierane jako ataki na nich...
  10. Pewnie dzisiaj czekała na spacer biedaczka. Jutro jadę w spr Uszki rano, to ją zabiorę na chwilę.
  11. Nooo, i wtedy kierowniczka na mnie wyjedzie, czy jej zarzucam że nie zapewnia psom odpowiedniej opieki lekarskiej w ramach schroniska, skoro chcę płacić za badania. Tam naprawdę sytuację mam dosyć napiętą, niby są mili, ale ja wiem, że są na mnie wkurzeni za wtrącanie się. Jedyna możliwość to poprosić w ramach schroniska o dokładne przebadanie - najlepiej i wetkę i kierowniczkę jednocześnie, żeby się żadne urażone nie poczuło. Jutro rano tam jadę i zrobię co w mojej mocy!!!
  12. Nie, wstęp ma tylko schroniskowa wetka, już raz zabrałyśmy z basią psy na badania do Katowic i od tego czasu jest święta obraza, drugi wet czasami zastępujący wetkęw ogóle się do mnie nie odzywa, traktuje jak powietrze, a inni znajomi weci z powiatu trzymając z nimi sztamę też odmówili pomocy. Kierownictwo na pewno nie wyrazi zgody, zbyt duża wtedy była afera. Mogę jedynie prosić tą wetkę to wszystko. Ile będziemy czekać i czy zrobi naprawdę fachowe badania nie wiem. Ja wiem, że to ważne, ale znam sytuację w schronie i układy panujące miedzy kierownictwem i wetami - to ciężka sprawa. Zrobię co mogę, poproszę o badania.
  13. Basiu ja myślę, że trzeba by poprosić Herspri o pomoc
  14. Ja ją mogę trochę podwieźć, żeby było bliżej, nie za dużo, bo czas mam ograniczony, ale zawsze coś. Tylko czy Murka się zgodzi ją przyjąć bez szczegółowej diagnozy?
  15. Hoteliki są, ale drogie, 25 -30 zł za dzień, i nie przyjmą chorego psa:shake:
  16. Myślę, że gdyby stwierdziła coś zakaźnego nie dałaby jej do jednego kojca, tam są jeszcze 3 suki. Ale do badań raczej nie przyłożyła większej wagi. Dziewczyny ja mogę z nią rozmawiać o badaniach, ale czekać możemy dłuuugo, bo ona pracuje normalnie w przychodni, do schronu jeździ raz na tydzień, a w zeszłym tygodniu nawet kierowniczka się doprosić nie mogła żeby przyjechała, bo nie miała czasu:shake: Jutro ma być ściągnięta prawie że siłą, bo jest mnóstwo psów do zaszczepienia, i jeden do zabrania na operację, to ja nie wiem czy ona znajdzie czas. Zresztą wspominałam, że raczej uważa, że nie warto, bo ona stara jest:-( Ona jest uległa w stosunku do psów, suk i ludzi.
  17. Murka nie wiem co jej jest... ona tak się wykończyła w ciągu miesiąca:-( bo widziałam zdjęcia kojca z grudnia, jeszcze nie było tak źle:shake: Nosówkę wetka chyba by od razu wykryła?
  18. To może być wszystko - serce, nerki itp dopóki nie trafi w dobre ręce na badania nie ma co liczyć:-(
  19. Masz rację Vutz można pomarzyć:-( Mogę spróbować poprosić, ale pewnie usłysę "bo ona jest już stara":angryy:
  20. słuchajcie w schronie jest nieduża suczka, która cały czas leży skulona i się trzęsie. Pracownik powiedział, że ona tak całymi dniami, tylko na noc wraca do pomieszczenia. Siedzi w kojcu z 7 innymi suczkami. Nie reaguje na nic:-( Trzeba jej pomóc wyjść z tego, potrzebny tymczas!!! [IMG]http://img178.imageshack.us/img178/8008/tndscf3347nn7.jpg[/IMG] [IMG]http://img178.imageshack.us/img178/6907/tndscf3344nl7.jpg[/IMG]
  21. i co nie potrafię stać spokojnie??? No przecież stoję:lol: [IMG]http://img246.imageshack.us/img246/6098/tndscf3335fs7.jpg[/IMG]
  22. mam wrażenie, że ona ma te przednie łapy jakieś opuchnięte
×
×
  • Create New...