-
Posts
5409 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Dea
-
Staruszka onka-Wilczyca. Juz w nowym kochającym domu w Belgii
Dea replied to Madzik93's topic in Już w nowym domu
Mam nerwy w strzępach:p Dzwoniłam do DT, mała właśnie dojechała parę minut temu (najpierw była parę godzin odpocząć w domu osób które ją wiozły). Na pieska w DT w ogóle nie zwróciła uwagi, weszła po schodach bez problemu, zjadła parówkę, a teraz chodzi, wącha i się rozgląda. To już bardzo dużo przeżyć dla niej jak na jeden dzień:roll: -
Nie zdążyłam dzisiaj zrobić mu zdjęcia, biedaczek siedzi sobie z boku kojca, bo pewnie mu łapy nie pozwalają za dużo chodzić.
-
Staruszka onka-Wilczyca. Juz w nowym kochającym domu w Belgii
Dea replied to Madzik93's topic in Już w nowym domu
[quote name='Madzik93']No i sie poryczałam :placz: Oby wszystkie pieski tak dobrze skonczyły :multi:[/quote] Madzik Ty pierwsza ją zauważyłaś:loveu: oby wszystkie pieski którym założyłaś wątki miały tyle szczęścia! -
Staruszka onka-Wilczyca. Juz w nowym kochającym domu w Belgii
Dea replied to Madzik93's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img256.imageshack.us/img256/6075/tndscf3615jf1.jpg[/IMG] mam pyszne ucho i nic więcej mnie teraz nie interesuje:loveu: [IMG]http://img166.imageshack.us/img166/4776/tndscf3614ch4.jpg[/IMG] [IMG]http://img519.imageshack.us/img519/1233/tndscf3616ww6.jpg[/IMG] -
Staruszka onka-Wilczyca. Juz w nowym kochającym domu w Belgii
Dea replied to Madzik93's topic in Już w nowym domu
pisałam na raty bo przy długim tekście mnie z dogo wywala, więc powyżej już cała moja relacja. -
Staruszka onka-Wilczyca. Juz w nowym kochającym domu w Belgii
Dea replied to Madzik93's topic in Już w nowym domu
[B][COLOR=red]Kochani nawet nie wiem jak mam Wam wszystkim dziękować - za pomoc, wsparcie, transport, tymczas, za nowy dobry dom do którego pojedzie, za to, że nie zostawiliście jej samej, że dzięki Wam ta wspaniała suczka jest już bezpieczna!!![/COLOR] [/B]Maleńka już nie siedzi w schronisku, dzisiaj o 8.30 rano na zawsze opuściła to okropne miejsce:sweetCyb: Co prawda do domu stałego jeszcze droga daleka ale ważne, że żadna śmiercionośna strzykawa już jej nie grozi:p Wieczorem osoba, która zaoferowała transport i której nawet zapomniałam z tego wszystkiego podziękować - DZIĘKUJĘ:loveu: TOBIE I TWOJEMU TZ za pokonanie setek kilometrów i bazinteresowną pomoc - napisze swoje spostrzeżenia z podrózy do mnie na maila, a ja wkleję na dogo. Suka jest cudowna, nie ma w niej grama agresji. Pisnęła przy wszczepianiu czipa, zabolałao ją, ale nawet zębów nie pokazała. Spotkaliśmy się punktualnie o 8 rano i pojecaliśmy do schronu, w pomieszczeniu biurowym czuła się całkiem spokojnie. Taki mały złodziejaszek z niej, bo jak zostawiłam kiełbasę w woreczku na stole, to nagle znalazł się w jej pysku:lol: siłą trzeba było wyciągać, bo razem z workiem by zjadła. Po zaczipowaniu poszliśmy na krótki spacer przed wyjazdem. Mały problem zaczął się przy wsiadaniu do auta. Mieli dosyć wysoki samochód, i ona za żadne prośby nie chciała wejść do auta. Raz nawet stanęła przednimi łapkami, ale dalej ani rusz, mimo, że kiełbasa i wędzone ucho czekały:p No więc w końcu założylismy jej parciany kaganiec (zero protestów) i ja za przód, druga osoba za tył, w górę i do auta:evil_lol: Mruknęła coś tam, ale raczej to było burknięcie niż warknięcie. A później jak tylko odkryła, że kocyk miękki a ucho dobre nic już jej nie interesowało. Już się nawet za mną nie oglądała. Przekupne kochane stworzenie:loveu: No i pojechali, łezka mi się w oku zakręciła, oj zakręciła. Póxniej miałam telefon, że podróż jest spokojna, sunia grzeczna. Przy pierwszym postoju trzeba było powtórzyć manewr z wsadzaniem do auta, ale przy drugim już sama wsiadła. Mądre psisko. Mam nadzieję, że wieczorem będzie więcej wieści, no i z DT także;) -
A teraz dobra wiadomość - MAMY ZAREZERWOWANE MIEJSCE OD SOBOTY NA SGGW W WARSZAWIE!!! Graniczyło to prawie z cudem, bo są zapchani psiakami po dziurki w nosie, ale dzięki pomocy EMIR (osoba do której pisałam prośbę;)) udało się. Krysiu bardzo Ci dziękujemy za pomoc:loveu: W sobotę w południe odwożę małą do Katowic, stamtąd jedna złota cioteczka ją odbierze i zawiezie prosto na sggw. Będziemy mieli stałe informacje o jej stanie zdrowia albo od tej ciotki, albo od Emir. Zdjęcia na pewno też będą. Pieniądze jakie wpłyną do piątku na konto wypłacę i od razu w kasie w sggw zostanie wpłacona zaliczka na jej leczenie, przy oddaniu Uszki. Co dalej będę informowała, zależy od jej stanu zdrowia. Teraz pozostaje trzymać kciuki, aby dotrwała, i aby jej choroba okazała się uleczalna! Więcej na razie nie ma co planować, bo nie wiemy ile ona czasu tam zostanie...
-
Staruszka onka-Wilczyca. Juz w nowym kochającym domu w Belgii
Dea replied to Madzik93's topic in Już w nowym domu
Oj nie wiem, mam nadzieję:razz:, bo z domu stałego już mam obiecane;) -
Staruszka onka-Wilczyca. Juz w nowym kochającym domu w Belgii
Dea replied to Madzik93's topic in Już w nowym domu
jeszcze parę godzin i Wilka po ponad roku opuście schronisko:multi: do tego nikt już jej nie będzie chciał uśpić! -
Wow nie wywaliło:lol: Cioteczki i wujkowie osoba, którą prosiłam o pomoc walczy o miejsce dla Uszki aby miała dobrą opiekę weterynaryjną, na razie ciężko, nie ma miejsc:-( Może jutro coś się wyjasni. Tak czy inaczej w sobotę ją wyciągamy. Dzięki waszej pomocy możemy ją leczyć, a póxniej będzie za co opłacić hotelik, jesteście wspaniali!!! Jutro zrobię post dotyczacy wpłat w tym miesiącu, co miesiąc po pierwszej wpłacie będe taki robiła, a Justyna pilnuje aktualizacji deklaracji:-)
-
Staruszka onka-Wilczyca. Juz w nowym kochającym domu w Belgii
Dea replied to Madzik93's topic in Już w nowym domu
Wilka będzie wypoczęta po kilku dniach w DT, więc myśle, że podróż do Belgii z przystankami na krótki spacer zniesie:p Jutro o 8 rano wyjeżdza!!! Jestem tak zdenerwowana jakbym oddawała moją Deę, a jutro to chyba się poryczę! Paszport dzisiaj odebrałam, poprosiłam jeszcze o odrobaczenie, jutro rano ją zaczipujemy i w drogę:lol: Dostanie ode mnie na drogę kość wędzoną ze skóry, żeby miała co robić w razie nudów. Ciotki trzymajcie kciuki za szczęśliwą podróż do DT. mala002 nie jestem w stanie odpowiedzieć Ci na 100% na Twoje pytanie o bieganie, na spacerze ani jej się sni biegać. -
Szaki - nasz kochany wilczek odszedł [*]
Dea replied to Witokret's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kurcze czyli z szakim nie tak całkiem wszystko w porządku poza tą wodą:-(