To świetnie Rudi, że nie tylko łapki, ale i cała reszta jest super. Dzielny chłopak z ciebie. Trzymaj tak dalej! I nie dokuczaj kotom!
Ale, ale, 12 kg? Czy ja dobrze przeczytałam? Może jednak jakaś dietka, albo aerobik, a może siłownia? Tak, siłownia byłaby najlepsza, co o tym myślisz? Taki napakowany, ziejący piekielnym oddechem i porażający dzikim warkotem Rudi - to dopiero byłby postrach okolicy. Mimiś byłaby wtedy już całkowicie bezpieczna.