Z tą wolierą to nie pisałam na poważnie, bo wiem, że technicznie sprawa nie jest łatwa. Wyobrażam sobie, jakie szczęśliwe muszą być koty, mając możliwość pobuszowania po okolicy. A że okolica bezpieczna, więc niech sobie wychodzą, zwłaszcza, że zatrzymać ich nie sposób.
A Lunka - inteligentna bestyjka ;)