U czarnych kotów sierść brązowieje w przypadku niedożywienia lub jakiegoś stanu chorobowego. Ponieważ kotka przebywa w miejscu, gdzie są teraz prowadzone prace budowlane, można przypuszczać, że jest uczulona na coś, z czym ma tam kontakt.
Zawsze jak tymczasowicz odchodzi do DS, nawet najlepszego, to łzy płyną, człowiek się jednak strasznie przywiązuje, wiem to po sobie.
Ale to dobrze, że Lunka znalazła docelowy domek - oby była w nim szczęśliwa i kochana, tak jak dotychczas :loveu:
Idź koniecznie do lekarza. Ja z początku staram się leczyć na własną rękę, ale najczęściej kończy się to i tak wizytą u lekarza i potem pluję sobie w brodę, że trzeba było tak od razu, chorowałabym o tydzień krócej i nie wydałabym niepotrzebnie pieniędzy na tzw. leki ogólnodostępne, czyli łagodzące tylko objawy.
Zdrowiej szybciutko :thumbs: