-
Posts
1471 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kordonia
-
[quote name='Charly']Dzisiaj z Kordonią odwiedziłyśmy jeden z większych (raczej największy) hipermarket w Elblągu. Niezgodnie z ustawą o ochronie zwierząt sprzedawano żywe karpie w reklamówkach. Jedna ze sprzedawczyń ogluszala rybe, inny sprzedawca nie robil tego i wydawał żywą rybę w reklamówce. Kupujący wozili w koszyku żyjące, duszące się zwierzę. Jutro wystosujemy oficjalne pisma. Poinformowalam Vivę, nasze dziewczyny z OTOZu, jutro gdynię, inspekcję weterynaryjną oraz policję. Cięzko walczyc z murem, ale mam nadzieję, że będzie odzew. Film mam, ale nei wstawię- nie jest to zgodne z prawem, szczególnei bo widać twarze. Jeśli zauwazycie takie coś w sklepach dzwońcie do inspekcji, na policję..wszędzie. To się musi zmienic. z ustawy o ochronie zwierząt/ i stanowisko glownego inspektora weterynarii [URL]http://ekostraz.pl/portal/karp[/URL] [/quote] Ekostraż poradziła nam, żeby nie działać w pojedynke, tylko wesprzeć się lokalną orgaznizacją proziwerzecą- wtedy inaczej to wyglada, poza tym taka orgaznizacja ma wieksze mozliwości prawne, niz przecietny zjadacz chleba. Ola zawiadomiła nasz OTOZ Animals (dobrze,z e istnieje w Elblagu, bo przedtem był tylko TOZ ;/ Wierzę, że sprawa ruszy do przodu.
-
[quote name='gops']moze warto i w tym roku napisac na stronie elblaskiej o sylwestrze ,zeby ludzie przyczepiali psom jakies kartki , pisali nr telefonow pod obrozami , i trzymali psy na smyczach ? po sylwestrze jak zwykle bd masa zagubionych psow :roll: pamietam ze w tamtym roku ktos napisal o tym na elblaskiej[/QUOTE] Swietny pomysł, gops- podaję Ci adres mailowy portelu- [EMAIL="redakcja@portel.pl"]redakcja@portel.pl[/EMAIL]. Wszelkie autorskie teksty warto opatrywac w tytule nagłówkiem TERAZ JA, bo ionaczej oni traktują to jako zwykła korespondencję.
-
Bliźniaczki- Aza i Anu - znalazły wspaniałe, kochające domy! :)
kordonia replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Tak dawno nie byłam na tym watku. Zajrzłam dzisiaj, i powaliły mnie zdjecia i filmiki. Jak cudownie nasze dziewczynki trafiły, jak wspaniale :) Całusy dla nich :) -
[quote name='kameralna']Ja myślę, że Kamyk zadowoli się ciepłym kącikiem u boku swego pana/pani, nie musi być zaraz bungalow na plaży ;) A jak nasza psinka nie będzie czuła się samotna, to zapomni o kamieniach, bo wtedy będzie miała inne fajniejsze zajęcia, np. spacerek, zabawa piłeczką, mizianko :)[/QUOTE] Znaczy sie, sugerujesz,z e teraz tego nie ma? (mizianka, spacerku, zabawy)?
-
Całe zdjecia: PIMPUŚ: [IMG]http://img121.imageshack.us/img121/1062/pimpus.jpg[/IMG] [IMG]http://img148.imageshack.us/img148/1286/pimpus2.jpg[/IMG] [IMG]http://img593.imageshack.us/img593/8329/pimpus3.jpg[/IMG] [IMG]http://img257.imageshack.us/img257/4403/pimpus4.jpg[/IMG] KINO: [IMG]http://img256.imageshack.us/img256/8056/kinoq.jpg[/IMG] [IMG]http://img805.imageshack.us/img805/534/kino2.jpg[/IMG] [IMG]http://img10.imageshack.us/img10/9639/kino3z.jpg[/IMG] [IMG]http://img194.imageshack.us/img194/8812/kino4.jpg[/IMG]
-
Zapytaj w schronisku poważnie i konkretnie, jakie są zasady przyjmowania psów, dowiedz sie tego samego w UM.
-
Talaa, ale cały czas nie odpowiedizaś mi na pytanie, czy TY tam dzwoniłąś, do tego schroniska, i co konkretnie Ci powiedzieli.
-
Co powiedzilei w schronisku, kiedy tam zadzwoniłas? Odmówili wprost?
-
Rozumiem, że dzwoniłaś do schroniska? Co konkretnie Ci odpowiedzieli?
-
[quote name='Bjuta']Nigdy się tu nie pochwaliłam moją [URL="http://www.dogomania.pl/threads/129305-HEKSA-warta-ca%C5%82ego-nieba.-I-Filip-chwat.?highlight=metamorfozy"]Heksą[/URL]. Spędziła prawie 5 lat w bardzo dobrym (na szczęście) schronisku w Zabrzu, a potem dwa lata u mnie. Od wczoraj cieszy pana Boga. To był najlepszy pies na świecie! (..) [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/303a6f48ae729b42.html"][IMG]http://images8.fotosik.pl/394/303a6f48ae729b42.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] Cudowna :* Współczuję z całego serca :( A Wigand- szok!
-
Hesia-niepełnosprawna, kochana sunia.MA KOCHAJĄCY DOM
kordonia replied to Ania_i_Kropka's topic in Już w nowym domu
A jak to jest w Waszym schronisku? Czy taka operacja to duzy problem? Jak z kosztami? -
Jejku, Malagos :( Jaka biedulka... Jestes wspaniała,z e ją odratowałaś :*
-
Oczywiscie, mozna oddac kota nieszczepionego. Oddanie kota nieszczepioneog nie jest problemem. Problemem jest oddanie kota chorego. To moja podstawowa zasada- do adopcji oddaję tylko koty zdrowe. Na tym polega dom tymczasowy- trzyma się kota aż do całkowitego wyleczenia, odrośnięcia futra, oswojenia, i czego tam jeszcze potrzebuje.\ Oddając kota chorego naraża się go na niebezpieczeństwo. Chocby ludzie byli nie wiem jak fajni i sympatyczni, moga sobie nie zdawac sprawy z tego ile zachodu, wysiłku, i pieniędzy kosztuje wyprowadzenie kotka z herpesem (bo podejrzewam, ze to ma Kaziemirz) na prosta i w miedzyczasie moga sie go zwyczajnie pozbyć. Kazimierz z tego wyjdzie. Potrzebuje jednak na to czasu- miałam takie koty, i niestety, trwa to długo, zwłaszcza u schroniskowców, ale wykaraska sie z tego. Ale wg mnie i z mojego wieloletnego i kilkusetkociego doświadczenia wiem juz, ze podstawowa zasada to nieoddawanie kotów chorych. Teraz tez mam 3 koty ze schroniska na DT i jeszcze dodatkowo 2 znalezione,- schroniskowce miały świerzb, katar, nadżerki na jezyku i grzybicę. Zaraziły równiez te znajdki tymi atrakcjami. MUszą u mnie pobyc dłuższy czas w zwiazku z tym, ale trudno, taka funkcja domu tymczasowego. CZy dajesz mu coś na zwiększenie odpornosci?
-
Te zdjecia, kótre wstawiłam wczoraj, to zdjecia sprzed kilku miesięcy. Teraz z chodzeniem Sabki jest o wiele gorzej :( Dostaje Trocoxil dzieki czemu jest wesoła i nie cierpi (na innych przeciwbólowych widac, było, ze nózki sprawiaja jej wielkie cierpienie) Jednak przestała już zupełnie chodzić./ Zupełnie. Ma bardzo dobre wyniki krwi, jest wesoła, chce sie bawic, zaczepia o głaskanie, itd, ale niestety trzeba j ą nosic, na siku i kupe znosic na rękach i jeszcze podtrzymywać, zeby nózki tylne wytrzymały.
-
I jeszcze z marca 2010: [img]http://img85.imageshack.us/img85/9256/img6793c.jpg[/img] [img]http://img25.imageshack.us/img25/9900/img6788fc.jpg[/img] [img]http://img35.imageshack.us/img35/9474/img6349u.jpg[/img] [img]http://img16.imageshack.us/img16/249/img5517p.jpg[/img] [img]http://img10.imageshack.us/img10/4246/dsc07324l.jpg[/img]
-
[img]http://img12.imageshack.us/img12/8291/img8701r.jpg[/img] [img]http://img444.imageshack.us/img444/1240/schowek01ue.jpg[/img] Tutaj, po spotkaniu z ulewą i gradem :lol: : [img]http://img256.imageshack.us/img256/9237/sabka4.jpg[/img] [img]http://img149.imageshack.us/img149/3766/sabka5.jpg[/img] Cała w mokre falbanki :) I filmik: [URL]http://w543.wrzuta.pl/film/acbLYmjJn0E/mvi_9302[/URL]
-
Przeklejam moje posty z czerwca 2010, które napisałam na forum MIAU: Saba skończyła 34 lata. NIstety, od dwoch miesiecy gorzej sie czuje- wysiadly jej stawy w nozkach. Chodzi samodzielnie, ale niestety, koniec z kilometorwymi spacerami, koniec nawet ze spacerami po parkach. Moze chodzic tylko na króciutkie spacerki kolo domu, moze przebywac na dizalce u moich ordzicow, gdzie my sobie siedzimy, a ona, jesli chce, to przez chwile pochodzi sobie miedzy drzewkami. Czasem zabieramy ja do lasu, ale ze świadomością, ze wiekszosc czasu bedziemy ją nieść. Oczywisćie ona uwielbia noszenie i przyjmuje to jako rzecz oczywistą :) Musi przyjmowac leki przeciwbólowe na stałe, bo inaczej stawy zanadto jej dokuczają. Pogorszenie nastapiło raptem- jeszcze w kwietniu było wszytko ok, biegała i szalała, a w maju juz przemieszczała sie z wielkim bólem. W maju tez zrobiłam jej wszytkie badania krwi i moczu- wyniki są idealne. Oprócz tego pies jest szcześliwy :) Może zawsze dojeść, jesli uda jej sie odepchnać któregoś kota od jego miski, ostatnio- o zgrozo- przyłapałam ją tez na dojadaniu z kociej kuwety!!! :strach: ;) Bardzo ją kocham. Saba jest najkochańsza na świecie- mój tato nie przepada za zwierzętami, ale Sabę uwielbia :) [img]http://img252.imageshack.us/img252/7302/sabka.jpg[/img] [img]http://img22.imageshack.us/img22/5025/img9146bq.jpg[/img] [img]http://img541.imageshack.us/img541/1561/img9261.jpg[/img] [img]http://img200.imageshack.us/img200/5908/schowek02eg.jpg[/img] [img]http://img5.imageshack.us/img5/8237/img6805h.jpg[/img]
-
Tak, żywo interesowała się nim. Pytała mnie o niego, jak sie czuje, jak wygląda, czy przytył, itd. To nie jest zainteresowanie? Naprawdę jako dorosły człowiek uważasz, ze wet, który nie pracuje w schronisku powinien dzwonić do kierownika i mówić o leczeniu, podczas gdy wie, ze pies ma już opiekę weterynaryjna??? Wbrew pozorom to, że jak piszesz "dałaś sie zrobic w trąbę", to wg mnie była świetna intuicja z Twojej strony i jedyna szansa dla Pachydera, i dobrze o tym wiesz. Gdybyś wtedy nie zachowała zdrowego rozsądku i nie wysłała go w końcu na niezbędne badania, być moze ten pies nie byłby teraz już wsród nas.