Jump to content
Dogomania

kordonia

Members
  • Posts

    1471
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kordonia

  1. [INDENT]Dowiedziałam się od wolontariuszki, ze suka PANTERKA jest w ciąży. Sterylizujecie aborcyjnie jeszcze, czy ona równiez urodzi? [/INDENT]
  2. [quote name='Rupak']wysyłam zdjęcia małęgo Kaźmierza. Zdjęcia kiepskie, bo robione komórką, ale widać jaki jest duży. Kaźmierz aka Szatan aka Łobuz aka Terrorysta jest JESZCZE chory :< Na razie robimy przerwę od leków, bo lekarz powiedział, że może mu wysiąść wątroba. [/[/IMG][/QUOTE] Polecam weterynarza Magdalenę Podlasz, z Wyczółkowskiego. [URL]http://gabinet-wet.pl[/URL]
  3. [quote name='basia0607']Szukam domu dla 7 tyg. astki wczoraj znalezionej. Wyglada na rasową, biała glowa, tył pręgowany.[/QUOTE] Koniecznie mnóstwo ogłoszen i koniecznie ze zdjęcami- tak najłatwiej znajduje sie domy :) Fajnie, Gonitwa, ze leczysz szczeniaki u mojej wetki- naprawde zna sie na rzeczy :) Pozdrawiam :)
  4. Trzymaj sie, maleńka. [okruszek :P - przeciez widze, jak stoi z Albertem, jaka z niej drobinka :lol: ]
  5. [quote name='MagdaH']...zęby leczy, nogi prości i nadaje doopie przyjemny wygląd...[/QUOTE] zachowujac tętnice dupne w znakomitym stanie, bez blaszki miażdżycowej :P
  6. Cudownie wygląda :) A pamiętasz, Charly, jak go czesałaś, i wyczesałas mu cała reklamówę kłaków? :D A on cały czas był zakłaczony? :D Wspaniale trafił
  7. Hahaha, zasłona dymna we właściwym momencie :) :) To ja tez wchodze w to :) ;) Dziś w bażantarni z Olka spotkalysmy Groszka. Nazywa sie Mietek, jest bardzo szczęśliwy :) :) (wyadoptowany z mojego ogłoszenia i po licznych staraniach Olki :P ): [IMG]http://img24.imageshack.us/img24/5480/groszek5z.jpg[/IMG] [IMG]http://img833.imageshack.us/img833/3445/groszek3.jpg[/IMG] I jego "braciszek": [IMG]http://img692.imageshack.us/img692/2121/groszek4.jpg[/IMG]
  8. Odnośnie postu osoby, która mowi o przytulisku na 20 psów, itd. Więc mam prawo się wypowiedzieć, bo od wielu lat prowadze dom tymczasowy dla kotów |(również dla kotów z elbląskiego schroniska, a czasem i psów), i mam w domu czasem i więcej niż 20 zwierząt. \Otóż ratowanie od śmierci to jedno, a dopuszczanie do rozrodu, to drugie. \Przypomne to co wiedzą osoby ratujące zwierzęta- TYLKO kastracja, tylko sterylki aborcyjne, a w ostateczności również bezwzględne usypianie ślepych miotów zapobiega w sposób realny bezdomności zwierząt. Nie ma innego sposobu w polskich realiach. Przytuliska na 20 psów, czy DT na 30 kotów to ziarenko- prawdziwą moc sprawczą, na masową skalę mają schroniska, i dlatego od nich wymaga sie działania na prawidłowym poziomie. Natomiast każdy zachowany miot (bo sliczny, bo rudy, bo rasopodobny, bo od ukochanej suni, i nie wiem, jakie jeszcze powody moga komuś przyświecac) to ROZMNAŻANIE ROZMNAŻANIE- uzyjmy w końcu tego słowa, i nie ma co sie bac i owijac w bawełnę. Każdy szczeniak i kociak zostawiony przy matce to rozmnażanie, każdy malutki miocik- powiększa bezdomność. I dzieje sie to w schronisku. W dodatku prowadzonym przez orgaznizację prozwierzęcą. Hop!,do Ciebie tylko jedno- nie dysklutowałaś z nikim na tym watku, kiedy wszyscy pisali źle o pani P. Czemu? Ja rozwój widze w zmianie, a nie w siedzeniu i cieszeniu sie tym co jest- była mordownia, narzekałyśmy, jeśli jest rozmnażanie, też reagujemy. Czemu nie chcieć tego, co jest lepsze?
  9. :crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye: Powiem szczerze, to jakis szok. Pracowałam w tym schronisku już po przejeciu go przez OTOZ, ae jeszcze z poprzednia kierowniczką, panią Jolą, i przyznam szczerze,ze takich problemów nie było- wzyscy wiedzieli, ze z bólem serca, ale sterylizujemy kotki i suki abprcyjnie, do ostatnich tygodni w ciazy, a jeśli sie nie zdążyło, to bezwzględnie całe mioty były usypiane. Całe, z płaczem, ale całe. Bo kazdy, od najwyższych władz w Gdyni do namniejszych pionków typu ja i nawet wolontariuszki, wiediział, na czym polega bezdomnosc, i ze to jedyny sposób na jej ograniczenie. To, co czytam, to nie do wiary. Ja na koniec powiem tylko jedno- zamienił stryjek siekierke na kijek, i sama sie do tego przyczyniłam, za co mi wstyd,
  10. A czy na dogo , parafrazujac poprzedniczke, sa takie "ciemnoty" , co jedza JAKIKOLWIEK smalec? Że sie tak z ciekawosci zapytam? I , cytujac forum EMPATIA: "To smalec jest skandalem, a nie psi smalec".
  11. NIe? :D A wyglada na taka małą :) :)
  12. To nadal trzymam kciuki :) Bardzo mi zapadła w serce ta kruszynka
  13. I jak po operacji? Wszystko dobrze? Trzymam kciuki za Ciebie, piękna Hesiu :*
  14. Peti jest po prostu cudowna, ta kreseczka na czółku boska :)
  15. Jeśli to dziecko Majki, to pamiętam :) Mamusia Twojej Maszy jest cudownym pieskiem, nie dziwne wiec, ze i jej córeczka wyrosła na cudo. Majka po oddaniu wszytkich szczeniat trafiła do ogólnego boksu. W [połowie kwietnia 2009 poszła do domu, to zdjecie z jej nową panią: [IMG]http://img824.imageshack.us/img824/8981/majka3.jpg[/IMG]
  16. Ja co prawda pracowłam wtedy w schronisku, ale nie pamietam już szczegółów, jelsi chodzi o szczeniaki. Maleństwo wyrosło u Ciebie na wspaniałą , przecudnej urody sunię :) Aż zazdroszczę :) :) Ucałowania dla Maszki :*
  17. To prawda :) Dzięki takim wieściom z domów stałych człowiekowi chce się żyć i nadal to wszystko robić :) Szczęśliwego Nowego Roku dla wszystkich kotów i psów ze schroniska, które cały czas tam są. Ucałowania dla kota Profesora, o którym ciągle myslę...
  18. Szczęśliwych zakończeń nieszczęśliwości schroniskowych ciąg dalszy: W październiku zabrałam ze schroniska kilkunastoletnią koteczkę Murkę- kocica stara i zgrzybiała, z 4 zaledwie zębami ;) Zrobiłam jej, jak każdemu starszemu kotu, podstawowe badania krwi i moczu i okazao się,z e Murka ma skrajną niewydolność nerek. Rozpoczełam leczenie, itd, stan sie ustabilizował, ale cały czas Murka oscyluje na granicy smierci, bo mocznik i kreatynina są czterokrotnie podwyższone. Pogodziłam się już z tym,z e Murka u mnie zostanie, bo kto by chciał kota z wyrokiem. I w tym czasie zadzwoniła w jej sprawie najcudowniejsza osoba pod słońcem. Pani wypatrzyła Murkę na stronie schroniskowej. Pokochała ją od pierwszego wejrzenia. Spędziłysmy wiele godzin na rozmowach i spotkaniach, i Pani zdecydowała się zaadoptowac Murkę z jej chorobą, choćby miała zyc u niej tylko tydzień. Panią Murki znacie, bo w lipcu zaadoptowała z elblaskiego schroniska koteczkę ROZALIE. Obydwie koteczki od razu się zaakceptowały i teraz szaleją współnie, zwłaszcza nocami. Na zdjeciach- czarno-biała Mureczka i szaro-biała Rozalia- obydwie z Waszego schroniska :) :) Dla Pani od Murki- ucałowania ode mnie (jeśli przypadkiem kiedyś wpadnie na ten watek) [IMG]http://img251.imageshack.us/img251/886/49005056.jpg[/IMG] [IMG]http://img842.imageshack.us/img842/7541/59417123.jpg[/IMG] [IMG]http://img841.imageshack.us/img841/6893/61751686.jpg[/IMG] [IMG]http://img8.imageshack.us/img8/151/43616281.jpg[/IMG]
  19. Tak się przyglądam tym zdjęciom, to Tłuścioch wcale nie jest w swoim domu najtłustszy :) No :) Dlatego dobrze, że jednak oficjalnie jest Baronem :D
  20. [FONT=Courier New]No to schroniskowo-kocich wieści ciąg dalszy, a co :lol: :lol: :lol:[/FONT] [FONT=Courier New][/FONT] [FONT=Courier New][/FONT] [FONT=Courier New]Pamięta ktoś TŁUSCIOCHA vel Barona?[/FONT] [FONT=Courier New][/FONT] [FONT=Courier New]Pani zadzowniła po Kawe, też schroniskówkę, ale, że Kawa już była w domku, to zaproponowałam jej, zeby wzieła innego potrzebujacego kota ze schroniska.[/FONT] [FONT=Courier New]Opowiedziałam jej o Murce i o Tłusciochu, kótry wtedy jeszcze był na kwarantannie (jakieś 10-11 dni).[/FONT] [FONT=Courier New]Pani natychmiast pojechala po Tłuścocha, bo wzruszył ją los biednego grubego kota, przestraszonego do bólu tym, co się z nim stało.[/FONT] [FONT=Courier New][/FONT] [FONT=Courier New]Okazało się, ze przez cały okres kwarantanny Tłuścioch-Baron nic najprawdopodobniej nie jadł- kiedy go brąła juz nie byuł takim tłuściochem, był załamany, w depresji, i zaraz potem dodatkowo zachorował na zapalenie płuc (jak to zwykle bywa u podłamanych psychicznie kotów- odporność zawsze spada).[/FONT] [FONT=Courier New]Pani dzowniła do mnie zrozpaczona wtedy, bałyśmy się o jego życie, ale Tłusty wyszedł z tego :)[/FONT] [FONT=Courier New][/FONT] [FONT=Courier New]MIeszka z dwoma kotami- Napoleonem i Mruczusiem :)[/FONT] [FONT=Courier New]Po pewnym czasie dogadałyśmy się, że Mruczuś jest ode mnie- Pani zaadoptowała go ode mnie 5 lat temu :) Nie pamiętałam jej dlatego,z e wtedy miałam kontakt tylko z jej mężem.[/FONT] [FONT=Courier New][/FONT] [FONT=Courier New]Baron trafił do cudonwego domu- do bardzo empatycznej i wrażliwej rodziny, jakiej życzyłabym kazdemu mojemu kociemu pasierbowi ;)[/FONT] [FONT=Courier New][/FONT] [FONT=Courier New]Na pierwszym zdjeciu- Tłuścioch na krześłe pierwszego dnia- jeszcze w szoku i przerażony. Na drugim- w środku między Baronem i Mruczusiem, a na trzecim już niedawno- zupełnie wyluzowany i szczęśliwy :)[/FONT] [FONT=Courier New][/FONT] [IMG]http://img156.imageshack.us/img156/4038/57131492.jpg[/IMG] [IMG]http://img152.imageshack.us/img152/5371/98766503.jpg[/IMG] [IMG]http://img255.imageshack.us/img255/193/50250632.jpg[/IMG] Pani Tłuściocha uratowała mu życie- dizeki swojej wielkiej wrażliwości.
  21. Od Pani Hacianka: "Hacian to kochany łobuziak.Uwielbia bawić się i rozrabiać z innymi płaskodziobami, jest bardzo żywym kotem.Hati zrobił się wybredny do jedzenia, nie lubi suchej karmy,tylko jada konserwki i to nie wszystkie. Uwielbia towarzyszyć mam przy obiedzie i przy okazji być karmionyKocha przez okno patrzeć na śnieg i ptaszki w karmiku. Życzę szczęśliwego Nowego Roku." [URL="http://img545.imageshack.us/img545/971/hacian1.jpg[/img]g"][IMG]http://img545.imageshack.us/img545/971/hacian1.jpg[/IMG][/URL] <A href="http://img717.imageshack.us/img717/8665/hacian7.jpg" target=_blank> [IMG]http://img262.imageshack.us/img262/6587/hacian10.jpg[/IMG] [URL="http://img98.imageshack.us/img98/9350/hacian11.jpg[/img]g"][IMG]http://img98.imageshack.us/img98/9350/hacian11.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img227.imageshack.us/img227/2131/hacian12.jpg[/img]g"][IMG]http://img227.imageshack.us/img227/2131/hacian12.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img814.imageshack.us/img814/6321/hacian13.jpg[/img]g"][IMG]http://img814.imageshack.us/img814/6321/hacian13.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img339.imageshack.us/img339/7439/hacisan8.jpg[/img]g"][IMG]http://img339.imageshack.us/img339/7439/hacisan8.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img249.imageshack.us/img249/7403/koty2.jpg[/img]g"][IMG]http://img249.imageshack.us/img249/7403/koty2.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img697.imageshack.us/img697/1329/koty3u.jpg[/img]g"][IMG]http://img697.imageshack.us/img697/1329/koty3u.jpg[/IMG][/URL] [IMG]http://img29.imageshack.us/img29/1962/hacian2.jpg[/IMG] [IMG]http://img233.imageshack.us/img233/8369/hacian6.jpg[/IMG] [IMG]http://img717.imageshack.us/img717/8665/hacian7.jpg[/IMG]
  22. No co TY :D Własnie pierwsze, co mi sie rzuciło w oczy na tym zdjeicu, to to, ze Państwo Haciana przejęli mój perski patent na płaskie miski dla wszystkoich swoich persów- kazdy ma taką konstrukcję, jaką Hacian dostał w wyprawce- pod spodem wielka micha psia służąca jako podstawka, na wierzchu płaska patelenka- całośc tworzy idealne dla tej wrażliwej rasy podwyższenie :lol: Ja sie dziwię, ze Hacian tak sam je, ze nie żąda srebrnej łyżeczki :lol: Schłopiał w nowym domku :lol:
  23. [quote name='malkawil']Cudownie jest oglądać zdjęcia z nowych domów elbląskich, kiedyś bezdomnych, psiaków i kotów, nawet jak są słabej jakości! Dzięki Ewo :) Nie masz może też jakichś nowych zdjęć z domu staruszka Persa? Bardzo jestem ciekawa, jak wygląda z puszystą sierścią..? (...)[/QUOTE] [quote name='Charly']o tak, Haciana tez chętnie bym zobaczyla. Będzie go można dać na metamorfozy:)[/QUOTE] Hacian jeszcze nie jest odrośnięty. 3 grudnia dostałam jedno jego zdjecie, niestety, tylko z tyłu :) :) Widze, ze jest o wiele bardziej puszysty,ale to musi potrwac- był przecież obcięty zupełnie na łyso :) Hacian z trzema bracmi (pierwszy z lewej): [IMG]http://kociaklasa.pl/pliki/g_sha705y9_koty1.jpg[/IMG]
  24. Druga koteczka bez oczka, Kremona, która opuściła Wasze schronsiko we wrześniu- dzieki łaczonemu transportowi z forum miau, szybko znalazła sie w nowym domku w Katowicach. Kremona zamieszkała z koteczka Giną. Teraz ma na imię Lilka. To jeden z ostatnich listów pani Kremony-Lilki: " na śląsku śniegu co niemiara [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/cat.gif[/IMG] właśnie mamy pierwszą rujkę Lilki [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_twisted.gif[/IMG] od tygodnia.... Gina już mniej zestresowana ale ciągle nie widać w niej radości z posiadania koleżanki , natomiast jak tylko Gina zniknie z pola widzenia Lilki płacz i lament niestety nie umiemy zapanować nad koopskiem od Lili - wie do czego służy kuweta natomiast jakimś dziwnym trafem wszystko co nie jest wodą ląduje obok..ale za to nie ma problemu już z myciem - wiemy , ze ma jasnobeżowe futerko zabieg ciachania mamy po świętach -ja mam wtedy wolne i bedę mogła przypilnować futerka na razie Lilka skumała co to miauczenie a właściwie piski i już nas to powoli dobija z rzadka dochodzi do łapoczynów z udziałem zębów ale to Lilka gryzie w doopke Gine a ta tego wyjątkowo nie cierpi i kłapie od razu zamieniły się poduszkami - Gina śpi skulona na podusi Lilki a Lilka rozwalona jak królowa na legowisku Giny - ale wiemy, że Mikołaj przyniesie większy rozmiar już niedługo kociary zdrowe na szczęście - oczko w miarę też [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_biggrin.gif[/IMG] pozdrawiamy cieplutko" [IMG]http://img810.imageshack.us/img810/7920/img1092j.jpg[/IMG] [IMG]http://img826.imageshack.us/img826/6105/img1075vf.jpg[/IMG] [IMG]http://img808.imageshack.us/img808/3127/img1085d.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...