-
Posts
804 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by żabusia
-
Super, że się udało ją złapać. Tylko czy rzeczywiście znajdzie się DT z warunkami dla takiej suni. Patrząc realnie to może być bardzo trudne. Ja podtrzymuję swoją deklarację w częściowym sfinansowaniu sterylki. Mogę wyskrobać na ten cel 50 pln (czyli 1/4 sumy jak sądzę). Rzeczywiście Sleep, jak Sedalin Wam niepotrzebny to mogę go zabrać spowrotem (tym samym kanałem przerzutowym).
-
[quote name='wanda szostek']Eniu nie wiem. Może jak siedzi w tej oborze to ją dopilnują. Muszę napisać do Pani od Lili (sąsiadki) czy ona miała szczeniaki kiedy? Sterylka potrzebna aby do głowy rozmnażanie komu nie przyszło.[/quote] Pani Wando czy można zatem ją wysterylizować na zasadach, na jakich już Pani to nie raz robiła? Jeżeli tak to jedyny problem w przechowaniu jej gdzieś przez tydzień oraz transport. W razie czego mogę pożyczyć klateczkę transportową rozmiar M.
-
Nowy Sącz Właściciel zmarł - 30 psiaków do adopcji MAJĄ DOMY
żabusia replied to Szami's topic in Już w nowym domu
To te staruszki - same pieski - już tam po prostu zostają? Będzie się nimi zajmował brat byłego właściciela? A one tam mają jakieś budy na zimę? To przecież maluchy, no i już nie najmłodsze. -
Prawie ratlerka Linka w wymarzonym domu w Tarnowie!
żabusia replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Jeżeli dobrze liczę finanse Linki na dzień dzisiejszy nie wyglądają źle, bo ma ponad 200 pln. Czyli co najmniej kwietniowy pobyt opłacony, to póki co wspomogę inną biedę, tyle ich jest. -
Nie mogę w tekście listu znaleźć ani słowa o bestialstwie trzymania psów na krótkich łańcuchach. Ja nie mogę znaleźć czy tego po prostu nie ma?
-
Nie należy przesadzać ze zwiększaniem dawki Sedalinu. To może być bardzo niebezpieczne, dla psa oczywiście, takie opinie słyszałam. Marlenko, czy Ty się w końcu skontaktowałaś z Elzą?
-
MAKSIK W NOWYM DOMU!!! Powodzenia, łysa gienia!
żabusia replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
[quote name='Marinka']To może się udać :multi: Moja znajoma z osiedla tak właśnie przystosowywała swoją amstafkę i skutek okazał się piorunujący. dziś sunia bez żadnych szkód i obaw pozostaje w domu na czas, kiedy jej pancia przebywa w pracy.[/quote] No właśnie a taka klatka nie jest aż taka droga. Dla średniego psa kosztuje 139 pln (z dostawą gratis): [url=http://www.zooplus.pl/shop/psy/transporter_klatka_dla_psa/klatki_transportowe/32926]Transportery dla psów tanio w zooplus: Klatka transportowa Double Door[/url] -
[quote name='rita60']zabusiu jestes wielka:calus:przy takim tempie adopcji bedziesz zapsiona na amen:cool3:[/quote] Miki zajęła ostatnie stałe miejsce. Jak się będą pojawiały na mojej drodze kolejne znajdy, to już tylko na tymczas, bo nie wyrobią więcej - moi ludzcy współdomownicy.
-
MAKSIK W NOWYM DOMU!!! Powodzenia, łysa gienia!
żabusia replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
[quote name='sonikowa']Nie, po prostu musi się nauczyć zostawania w domu. To nie jest bardzo trudne, zwlaszcza u tak mlodego psa. Troche cierpliwosci i sie uda.[/quote] A znajdę gdzieś instrukcję postępowania w takich przypadkach? Słyszałam, że klateczka na czas nieobecności właściciela bardzo pomaga. Może to właścicielowi zaproponować? Może to pozwoli psu zostać w dotychczasowym domu? -
[quote name='togaa'] Bez Waszej pomocy - leżymy.....!!!Bubu - ksiegowa na pewno jest na minusie....[/quote] No właśnie, finanse. Na innych wątkach widziałam, że moderatorki proszą aby każdy wątek miał rozliczenie finansowe na początku wątku. Nie ukrywam, że chciałabym coś wpłacić na Lolusia w tym miesiącu a i numeru konta nie znalazłam.
-
MAKSIK W NOWYM DOMU!!! Powodzenia, łysa gienia!
żabusia replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
Piękny, taki w typie Lolusia ze złamanym kręgosłupem. Jedynie dla kogoś, kto nie pracuje. Jak go wywiozą na wieś to będzie jak ze spanielką ze stodoły od Pani Wandy Szostek. -
Właśnie, Kropcia musi być wygłodniała.
-
To dzwoń i wypytaj o wszystko. Pamiętajcie o grubych rękawicach. Sunia będzie otępiała ale może próbować gryźć. No i zanim nie dostanie leku nie może Was zobaczyć w dużej gromadzie. To wzbudziłoby jej czujność i mogłaby uciec. Może na wabia weźcie jej córcię? Najlepiej rozmieszajcie żel np w małej porcji pasztu dla zwierząt (są takie w pojemniczkach).
-
Dziewczyny, czy już wszystko jest dopracowane? Czy Ty Marlenko dowiedziałaś się u behaviorystki czy lepiej trzymać sunię po złapaniu w klatce czy na łańcuchu? Jeżeli na łańcuchu to czy macie odpowiedniej wielkości OBROŻĘ I SZELKI aby było podwójne zabezpieczenie (sunia zrobi wszystko aby się uwolnić). No i czy macie odpowiedni łańcuch, czy wiadomo do czego będzie przywiązana? No a może jednak klatka będzie lepsza? To Wam powie behaviorystka. Sedalin w żelu Sleep sobie dziś odbierze.
-
Nie, na pewno nie. Z nią było tak: Któregoś dnia, zamiast jechać główną, która była zatłoczona, pojechałam bokiem i jadę sobie i patrzę a tu środkiem jezdni biega sobie takie małe cosik. Mam już pewne doświadczenie i z grubsza wiem jak zachowuje się bezpański psiak. Porusza się chaotycznie, niepewnie, jest zalękniony. Patrzę a to sunia, mała sunia. Zatrzymałam się, wzięłam do ręki suchą, którą zawsze mam na wszelki wypadek w samochodzie, ukucnęłam i zaczęłam małą przywoływać. Była bardzo głodna więc zjadła mi z ręki kilka chrupek ale bardzo ostrożnie. Ktoś przechodził, zapytałam czy nie wie czyj to pisak, kobieta powiedziała, że tu często wyrzucają psy i ją widzi pierwszy raz. Potem szedł pan i powiedział, że ona tu się kręci od kilku dni ale może pomóc mi ją złapać bo mieszka obok i zagoni ją na podwórko. Niestety nie udało się bo sunia uciekła. To był piątek. Przyjechałam do niej w sobotę, potem znów w poniedziałek i w poniedziałek udało się ją zwabić i zamknąć na podwórku u tego pana. We wtorek (2 tygodnie temu) uzbrojona w sedalin w żelu, nakarmiłam malucha parówką z dawką sedalinu i po pół godzinie, gdy żel zaczął działać, złapałam ją i zabrałam do domu. Tak więc nie sądzę aby ktoś jej szukał. Sunia była bardzo wystraszona i wychudzona. Już całe szczęście odżyła. W przyszłym tygodniu ją wysterylizuję. Tak jak Ci napisałam, już się do niej przywiązałam i nie wyobrażam sobie abym ją miała teraz komuś oddać.
-
Decyzja już zapadła. Nowa sunia (mała ruda parówka), którą nazwaliśmy Miki też już z nami zostanie. Nie zakładam jej oddzielnego wątku bo i po co. Zobaczcie jaka jest teraz szczęśliwa:[URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/7cb0b9f3dd59713b.html"][IMG]http://images39.fotosik.pl/91/7cb0b9f3dd59713bmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/6dd16aa607c2c2fb.html"][IMG]http://images44.fotosik.pl/95/6dd16aa607c2c2fbmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/97d4f1b8bd427e9a.html"][IMG]http://images50.fotosik.pl/95/97d4f1b8bd427e9amed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/41518979a877cc29.html"][IMG]http://images50.fotosik.pl/95/41518979a877cc29med.jpg[/IMG][/URL] Piszczuch lubi aportować: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/b344cfee6266e665.html"][IMG]http://images49.fotosik.pl/95/b344cfee6266e665med.jpg[/IMG][/URL] A tu Miki wygryzła Piszczusię z jej ulubionego koszyka: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/561a92c576175f12.html"][IMG]http://images37.fotosik.pl/91/561a92c576175f12med.jpg[/IMG][/URL]
-
Prawie ratlerka Linka w wymarzonym domu w Tarnowie!
żabusia replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Wiesz co mówisz? :-o A wiesz ile ja mam psich? Od dwóch tygodni osiem. :roll: -
Marlenko, podam Ci jednak na PW tel do niej tak na wszelki wypadek.
-
Prawie ratlerka Linka w wymarzonym domu w Tarnowie!
żabusia replied to malagos's topic in Już w nowym domu
[quote name='malagos']a pewnie :p I od ciocteczki EVA2406, u której piłam świetną herbtkę :eviltong: Ale, ale, z powodu awarii samochodu, zabieg musielismy przełozyć na czwartek :cool1: Moze nie ma tego zlego.... Esperanza, ściskam :cool3:[/quote] Wiem, EVA mi mówiła, że u niej byłaś i żeś straszeni fajowa dziewczyna. Mieszkam kilka ulic dalej. -
Wiem, że to trudne nawet dla ładnych i zdrowych a co dopiero pół-dzikich. Wiesz, wszystko zależy jak bardzo ona jest dzika bo wyróżniamy pół-dzikie i dzikie (te już nie dadzą się oswoić). Zatem jak byś ją określiła? Na jaką odległość pozwala do siebie podejść? Jeżeli ona jest dzika to nawet nie próbujcie jej oswajać. Jest taka babka, bardzo dobra behawiorystka, mam do niej telefon. To ona poradziła mi Sedalin w żelu i pytała czy sunia którą chciałam odłowić jest tylko pół-dzika czy dzika. Podaj mi max dużo info o Kropce albo jeżeli wolisz dam Ci telefon to tej kobitki, to sama z nią pogadasz co robić aby suni nie zaszkodzić.
-
Po Sedalinie (w żelu oczywiście) psiak nie zasypia, zachowuje się jak po głupim jasiu. Po podaniu odpowiedniej do wagi dawki czyli w przypadku suni 9, 10 kg - max pół cm czyli 5 kresek, efekt będzie najprawdopodobniej już po pół godzinie, max po godzinie. W strzykawce mam 8 kresek, czyli 3 Wam zostaną. JEŻELI MACIE JĄ POTEM WYPUŚCIĆ TO PO CO JĄ OSWAJAĆ? Lepiej aby bała się ludzi, tak będzie dla niej bezpieczniej, no chyba, że chcecie ją oswoić aby oddać do adopcji. Jeżeli pierwszy wariant, przed sterylką czyli braniem jej na ręce znów jej podacie Sedalin (choć trza to wcześniej dla pewności uzgonić z wetem). To dam jutro Sedalin Andrzejowi i powiem aby czekał na Twój kontakt Sleep.
-
Klatka jest dla średniego psa (podstawa 78x55 i 61 wysoka, waży 11,5 kg). Andrzej klatki ze sobą do autobusu nie będzie chciał wziąć więc ta opcja odpada.
-
Jeżeli chodzi o lek, to mogę go dać Andrzejowi. On pracuje na Nowym Świecie. Jednak, jeżeli potrzebujecie także klatkę, to już gorzej. Jesteś zmotoryzowana?