Jump to content
Dogomania

Tigress

Members
  • Posts

    354
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tigress

  1. My też trzymamy kciuki i łapy za was :) Okazało sie jeszcze że to dopiero poczatek leczenia......w dalszych planach jest skóra i sierść bo jest w opłakanym stanie i domowymi sposobami sie jednak nie uda. Przy osłabieniu i obecnej chorobie to sie tylko pogarsza:( No i trzeba bedzie pomysleć o kastracji....ale to juz chyba nie w tym roku.Aż boje się zapytać o koszt , ale bez tego sie nie obejdzie. Mimo że on nie wykazuje zainteresowania pannami:) hmm mijał sie z koleżanka która miała cieczke i nawet nie zareagował.....ciekawe czy to tylko skutek choroby;)
  2. zastrzyki jakie dziś dostał to synergal vetoflok Lydinum no i pozostałe leki do brania w domu bez zmian ,plus tabletki na zmiejszenie kaszlu. Powoli szwka przypomina apteke;)
  3. troche latania wokół pieska.........ma tak okropny kaszel że już rece opadają a pies dosłownie się meczy:( Byliśmy na zastrzykach i wet widząc jego kolejny 20 minutowy atak dołożyła dodatkowy antybiotyk i dała leki na zmiejszenie kaszlu ,tylko że trzeba je dość ostrożnie podawać bo mogą byc niebezpieczne. Widac że pomaga, bo pies ma dłuższe momenty spokoju. Po osłuchaniu płuc dziś okazało się że są już czyste:) ale oskrzela zawalone niestety. Pies przez ten kaszel ma też problem z apetytem, nie ma siły jeść bo kaszel go męczy. Doslownie latam za nim z łyżeczką i jak tylko chwila ciszy to coś podtykam do pyska. Udało mi sie wlać w niego poł kubka jogurtu i zjadł może ze trzy łyżki mielonej wątrobki. Męka......żal patrzeć jak biedać chce zjeść a nie może bo kaszel zaraz go łapie
  4. Uff wykoncze się nerwowo, ale jest dobry plus takiego czuwania, dużo czytam dogo:) wczoraj a raczej dzis do 3 rano siedziałam.
  5. Jest dobrze:) jutro bądz pijutrze ostatni zastrzyk a potem tylko antybiotyk w tabletkach
  6. witam dużo czytam dogo bo znalazłam tu niedawno swojego psiaka ktory jest już u mnie w domku i wydaje mi się że to jest sunia której zdjęcie własnie zobaczyłam tu na dogo to link do wątku [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=35180[/url] mam nadziejej że to ona bo pyszczek taki sam
  7. hmm spanie jakoś mi za bardzo nie wychodzi bo on strasznie kaszle jeszcze w nocy . On zakasła a ja już zerkam czy się nic więcej nie dziejej. Ale jest juz dobrze to widać:) uff naprawde odetchnełam dziś. Strasznie się bałam że to może być nosówka
  8. [quote name='AnkaG']:lol: No to teraz pozostało tylko podtuczyc Focusa[/quote] I tu mi prawie ręce opadają. Pies je 5 razy dziennie. Jedorazowo nie jest wstanie zjesć duzo, zjada tyle co mieści się w 100g saszetce ( zmierzyłam). Tego kto tak zaglodził psiaka bym chyba własnymi rękami udusiła. Widziałam tu na dogo suczke wilkowatą bez sierści.....on wyglądał chyba gorzej nawet jak był mokry, szkielet chodzący.
  9. Dziś usłyszeliśmy że jest dobrze:) w płucach nie swiszczy i chyba jutro lub w poniedzialek będzie ostatni zastrzyk a potem to już antybiotyki w domku. :Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose: to dla Morisowej za polecenie super wetki:) Zawojowała psiura który czuje sie tam ja w domu, merda ogonem,wyjść nie chce i nawet bolesne zastrzyki mu nie przeszkadzają:) Dziś w gabinecie przy badaniach zauważyłyśmy jak bardzo pies jest chydy. zeby dać jakiś obraz tego powiem ,że piesa w typie owczarka niemieckiego w "pasie" mogę go objąć obiema rekami. A nie jestem jakąś ogromna baba, metr 60 w kapeluszu;).
  10. Przyczyne już znamy..... Pies w srodę bardzo cięzko oddychał, nie jadł, zaczął mnieć problem ze wstawaniem, ciekła slina z pyska.......natychmiast do weterynarza.... W ciągu 20 minut stan gwałtownie się pogorszył. Gdy dojechaliśmy pies był w stanie ciężkim, prawie nieprzytomny, nie reagował już na otoczenie. Diagnoza: silny obrzęk płuc,niewydolność odechowa. Pies się poprostu dusił. Tylko bardzo szybka reakcja lekarza uratowała mu życie. Od godziny 11 do 16 leżał pod kroplówkami , zastrzyków tle dostał że nie byłam wstanie zliczyć. nie potrafiono powiedzieć co było powodem. Miał robione badania krwi,wyszla anemia i stan zapalny. Gdy stan psa się poprawił wrociliśmy do domu. Pies był tak osłabiony że trzeba bylo go nosić . Nawet na siusiu na reach wynoszony był i stawiany przy drzewie , załatwał się jak dziewczynka bo nie mogl lapy podnieść. Na drugi dzień ok południa okazało się że jest zapalenie płuc. Pies jest teraz na zastrzykach ale już widać poprawe. Gorączki nie ma, apetyt wrócił, kaszel jest nadal i to męczący. Pies się jeszcze bardzo szybko męczy ale jest lepiej.
  11. [quote name='Neris']Tigress, dopiero do Was trafiłam, to ja jestem ta niedobra co Ci Buffy chciała wlepić... Trzymam kciuki za zdrowie małego. Musi być dobrze![/quote] Ta niedobra to miało być w znaczeniu ,że najchetniej wziełabym oboje, i to taki wyraz bezsilności że coś tak pieknego jak Buffy może nie mieć domu. My zdrowiejemy , inaczej być niemoże bo ja mu nie pozwole wywinąć mi numeru :)
  12. [quote name='AnkaG']Wypij dwa drinki wieczorkiem i padniesz :evil_lol:[/quote] No własnie takie mam plany na dzisiaj wieczor:) A psiur z godziny na godzine lepiej wygląda. Teraz wyleguje się obok i nadstawia brzuchola do głaskania. Nastraszył mnie troche ,prawie zawału dostałam, gdy spał snem tak moznym i tak lekko oddychał ze mialam najdorsze obawy gdy nie reagowal jak go dotykałam
  13. [quote name='AnkaG']Ja podałam skalę z netu i z wyników mojej Estki. A jakie normy masz podane na wynikach Focusa? No i widzisz juz coraz lepiej :multi:[/quote] fakt , saa normy, jakoś umkneły mojej uwadze w normach nie mieści sie tylko : leukocyty ,ma 22,70 norma 6,0-12,0 Erytrocyty ,ma 4,84 norma 5,5-8,0 Hemoglobina ,ma 5,60 norma 7,45-11,17 MCV ,ma 54 norma 60-77 płytki segmentowe ma 89 ,norma 60-77 limfocyty ,ma 7 norma 12-30
  14. :modla::modla::modla::modla: Wetka na wizycie powiedziała że po psiurze widać poprawe ale czy ja wogole sypiam?:cool3: Dziś i tak pewnie nie pospie bo on wstanie albo zacznie kasłać a ja już na nogach czy nic więcj się nie dzieje . No i lampka obowiązkowo się pali cały czas. Ale jak usłysze że już jest napewno dobrze, że nie ma zadnego niebezpieczeństwa innej choroby . to sie chyba nie obejdzie bez odpowiedniego uczczenia tego wiekopomnego wydarzenia :drinka:
  15. [quote name='angiolino']Tigress , a jakie są normy dla psa ? Jesli masz wyniki , to pewnie są tam i wartości prawidłowe. Podejrzewam, że to inaczej niż dla ludzi , no i może w innych jednostkach . Bo z tego co pisze AnkaG norma jest 12-18 a u 5,6 Focusa to strasznie mało. Poza tym zazdroszczę mu wyżerki , lubie wątróbkę ;)[/quote] Już jesteśmy po wizycie. Norma dla psa jest 7,45 - 11,17 Dziś kolejna porcja zastrzyków synergal i tolfedine plus na dokładke lydinum i do domu tabletki schnomune Temperatura nizsza niż wczoraj bo 38,7 i widać wyraźnie że pies lepiej się czuje On też lubi wątróbeczke i to bardzo:)
  16. ano anemia jest, na szczęscie powiedziała że przetaczanie krwi nie jest potrzebne bo powinien dojść samodzielnie do siebie:) leeeeeeeece na zastrzyki
  17. :razz:Właśnie w szybkim tępie przeszłam kuracje "odmładzającą", coś na oczy żeby opuchlizna zeszla ,bo się ludzie wystrasza na ulicy:) jedziemy na kolejne zastrzyki. Jestem w kontakcie z wetem nie tylko jesli chodzi o wizyty w gabinecie ale i pod komórka i emaile kursują. Wieczorkiem jeszcze uzgodniłyśmy że do leczenia dołączony zostanie cytuje: "...Podamy mu jutro Lydium pobudzające odpornośc, a do domu dostanie scanomune w kapsułkach... W mojej hurtowni jest dostępny tylko Stagloban, nie ma innej surowicy. Jednorazowe podanie Focusowi to koszt ok 150 zł. Jutro zbadam psa i zdecydujemy o zakupie surowicy. Liczę na to, że nie będzie potrzebna. Proszę być dobrej myśli. Od wczoraj jest poprawa, w tej chwili nie jest zagrożone życie psa. Wiem, że chciałaby Pani zrobić dla niego wszystko, ale tu potrzebny jest czas. Focus jest osłabiony, jego odpornośc praktycznie nie istnieje, ma anemię , w tej sytuacji bardzo łatwo o jakiekolwiek zakażenie. Bardzo chętnie przyjmę wszystkie sugestie odnośnie leczenia więc proszę śmiało przysyłać doświadczenia innych. Proszę pamiętać, że Focus miesiacami słabł z niedożywienia i złych warunków życia i w ciągu kilku dni nie doprowadzimy go do pełnej formy. Wyzdrowienie może zająć kilka tygodni. " ale wszystko uzgodnione zostanie na miejscu bo to zależy od jego stanu. No a teraz czeka mnie "zabawa" z wsadzeniem chorowitka do autobusu żeby podjechać ten kawalek do lecznicy , bo dojś ne może .
  18. [quote name='AnkaG']Widzisz już lepiej. :multi: Jak pies ma apetyt to idzie ku lepszemu !! A jaką ma hemoglobinę, bo pisałaś, że ma anemię. Moja 11 letnia Estka ma 19,3 a norma max 19 i zapomnialam spytac wetkę co to znaczy? Ale będę w poniedziałek zdjąć szwy to się zapytam.[/quote] Przepisze wyniki bo mnie one niewiele mowią: Leukocyty 22,70 Erytrocyty 4,84 Hemoglobina 5,60 Hematokryt 0,26 MCV 54 MCHC 21,0 Płytki krwi 298 Obraz krwinek białych: Kwasochlonne 2 Pałeczkowe 2 Segmentowe 89 Limfocyty 7 Obraz krwinek czerwonych Anizocytoza nieznaczna Babesia canis nie znaleziono A ja mam wrazenie że antybiotyki działają i pies czuje się lepiej, już nie ma takich okropnych duszności i biegunki od wczoraj też nie ma. I widze że węch mu wrocił:):multi: Aż boje się zapeszyć że jest lepiej. Mnie nerwy wczoraj puściły i chyba miałam kryzys wieczorkiem bo padłam wczesniej spać a rano w lustro jak spojżałam to się przestraszyłam , zapuchnieta jakbym kilka nocy balowała :evil_lol:
  19. Pies chyba lepiej się trzyma niż ja. Nawet dzis popołudniu apetyt mu wrócił. Patrzyl na mnie z takiem wyrzutem jak dostal miske że az smiedznie to wygladało. Za mało było i w mgnieniu oka pochłonął. Za to w nagrode na kolacje dostał surowe serduszko i wątrobke którą kazala podawac wet. Pomijając okropny kaszel i to rzężenie w płucach wyglada niezle
  20. Narazie i tak się tam nie wybierzemy bo psiur ma zapalenie płuc:( ledwo uratowany ,jeszcze w gre wchodzi nosówka
  21. ano dziś się troche wyjasniło ........zapalenie płuc, prawdopodobnie krtań i tchawica tez.
  22. i wielkie dzieki dobrze się wygadać i posłuchac innych bo samemu to mozna w czarną rozpacz wpaść
  23. Okropnie kaszle, jakby się dusil i probował coś wypluc a nie może. jest obok na dywanie i tylko sie podnosi żeby być blisko mnie A ja siedze obok i rycze. nawet mi się w domu nic nie chce robic...zmywanie czeka,pranie itd ale jakoś nie mam siły Dobrze ze niema takiej temperatury jak wczoraj. dzis było 39.1
  24. ale nosówka nie jest wykluczona całkowicie. kurde sie poryczałam w domu jak wrociliśmy. To takie nie w porządku , że psina tak się meczy i nie wiadomo jak jej pomoc. Chwilami zaluje że go wzielam nie dlatego ze chory tylko dlatego że nie wiem co robic
  25. Ma zapalenie płuc , oczywiscie co za tym idzie, tchawica,krtań. Kaszle,kicha, lekki katar. dostał zastrzyki: synergal tolfedine catosal i dodomu recepte na flegamine w tabletkach dostał jeszcze aminophilinium
×
×
  • Create New...