-
Posts
899 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mimoza
-
Przepraszam za tego offa, ale dla mnie TO jest posłuszeństwo... [img]http://img76.imageshack.us/img76/3320/gsdju8.jpg[/img]
-
Duktig vovve! Grattis från Torben![img]http://img502.imageshack.us/img502/8354/185752wapthumbnailzq6.jpg[/img] No i wielkie gratulacje dla Ayshe i surykatki z prerii ode mnie:Poland:
-
Moze znajdziemy kogoś zajmującego się obróbką filmową i ją "wytnie" albo na jej miejsce wstawi... no, bo ja wiem, mickey mouse albo Marlin Monroe... :p I wtedy się zgodzi... :evil_lol:
-
Oooo, toprzykro mi, bo ja z kolei byłam w ciężkim szaoku z powodu szybkości dostarczenia przesyłki. Zamówiłam w sobotę i zapłaciłam (przez internet), potwierdzenie dostania kasy dostałam jeszcze w sobotę. W poniedziałek wysłali, we wtorek koło południa pan listonosz przyniósła mi przesyłkę do domu. Myślę, że to wina naszej kochanej poczty...:mad: :angryy:
-
[quote name='ayshe']masz super psa i musisz troche do niego dociagnac slonnnko:mad: :diabloti: .ja cie ostrzegalam ze ja wredna jestem:eviltong: :razz: :diabloti:[/QUOTE] HURRRRA!!!! Ayshe znów na necie!!!
-
O, muminko! Jak ja się cieszę, ze ktoś się pojawił, kto właśnie zaczyna szkolenie. Już nie jestem sama - zaczęłam troszkę przed wami, ale wciaż jestem zielona (hmmm... jak to się ma do żółtodzioba?). A najgorsze jest to, że im dalej w las, tym ciemniej. Wszystkie te nieliczne malutkie momenty, w których cieszyłam się z dokonań gnojka zbladły. A koffany tresser mnie dobija radośnie zapewniając, że będzie jeszcze gorzej:lookarou: :cry: :bigcry:
-
[quote name='moon_light']Mi sie strasznie podoba:) gdybym tylko mogla miec jeszcze jednego psa, byla bym gotowa dac za niego te 5000.[/QUOTE] Na owczarek.pl dałam zdjęcia różnych pand, jeśli chcecie zobaczyć... [url]http://www.owczarek.pl/forum/forum_posts.asp?TID=11008&PN=1&TPN=7[/url] A widziałyście takiego (wg mnie paskudnego) owczarka? [img]http://img408.imageshack.us/img408/8726/gsdlostcolourej1.jpg[/img]
-
[quote name='Pyros-Aga']Zdjęcie Pyrosa z dużymi uszami [URL=http://img339.imageshack.us/my.php?image=pict0770xz1.jpg][IMG]http://img339.imageshack.us/img339/6756/pict0770xz1.th.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] ŁAŁ! ŁaŁ! ŁaŁ! Nie kłamałaś, batman:loveu: Słodziaczysko, idę pokazać Torbenowi, hi hi :loveu:
-
Smycz zapięta jest na obroży, a na kolczatce łapka. Łapka idzie w ruch tylko w przypadku olania komendy. A nie for fun. Zostawiam ją sobie na oderwanie chłopaka od rękawa. Teraz to tylko lekko ją z Torbenem ściągaliśmy - bardziej symbolicznie. Ale i tak reaguje i to mi daje nadzieję. Malutką i nieśmiałą:oops: :loveu:
-
[quote name='moon_light']Mi sie strasznie podoba:) gdybym tylko mogla miec jeszcze jednego psa, byla bym gotowa dac za niego te 5000.[/QUOTE] Proponuję zajrzeć na te dwie strony... [B][url]www.pandashepherds.com[/url] [url]www.justshepherds.com/colors.htm[/url][/B] i owczarki niemieckie karłowate [B][url]http://www.geocities.com/Heartland/Meadows/6074/[/url][/B]
-
Aga, dzięki za info. Ja Pyroska bardzo lubię (pewnie już wspominałam, hi hhi) i jestem bardzo z niego dumna. Tikki nie znam (bo zawsze moja uwaga wędruje w kierunku Pyrosa - troszkę z wyglądu przypomina mi mojego pierwszego psa). Ale fajnie, że spróbowałaś. Ja jeszcze długo nie będę miała szansy... Dzisiaj gnojek poznał co to kolce i żelazna konsekwencja. Był w szoku - i chyba jeszcz z niego wyjść nie może. Nagle okazało się, że potrafi równaj, siad i waruj w marszu, zostawanie w siadzie przy moim wyjściu z pokoju na ok. 10 min (he he głupol ze mnie, bo zapomniałam, że go tak zostawiłam). Raz tylko szczeknął na psa, później inny pies przechodził 2m od niego, a Balto choć mu oczy uciekały, to starał się patrzeć wyłącznie na mnie i nie wydał żadnego dźwięku. Rewelacja. :shock: :shock: :shock: :happy1: :happy1: :happy1:
-
Kochane, wróciłam właśnie do domu, rzuciłam się do netu, żeby dowiedzieć się o dzisiejszym egzaminie i co? Jakoś niejasno się wyrażacie. Aga Pyros, jak było, szybciutko jak na spowiedzi:razz: :cool1: Jak wam poszło, jak poszło innym, jak tresser, kto sędziował? No i jak to będdzie w sobotę? I czy miejsce dla gapiów też będzie? Co ze śladami? :-o :crazyeye: :roll: ;)
-
Zabawa w pieski jest faaajna, balto po chwili zapomina, że ja to ja i muszę szybko kończyć zabawę, zanim zawiśnie mi ząbkami na policzku tak, jak swoim kumplom z podwórka:diabloti: A mi się marzą nogi bez siniaków i podrapań (tak tak, moja kochana grupko ćwiczeniowa - również bez ugyzień mojego parszywca). Żeby można było bez posądzenia o patologiczną rodzinę kieckę włożyć w te upały... :razz:
-
Wilczur niemiecki... Hmmm... Niezłe byłoby, gdyby nie było tragiczne.
-
A propos mojego podpisu, to jak go wymiśliłam, to nie zdawałam sobie sprawy, jak często będę to sobie powtarzać...:mad: No i jak długo...
-
[quote name='14ruda']Ja po pierwszym i ostatnim razie kiedy to złapałam linkie gołymi łapami już sie pilnowałam żeby tupać na linkie:cool1: .Jak mi raz dymek z podeszwy poszedł...:roll: Pies zwiał zaplątując sobie 4 łapy i wylądowała na pysku ryjąc nosem ziemie:evil_lol: a ja na zadzie.Dobrze,że jest mięciutki.:diabloti: :evil_lol: :p a u mnie to ja wylądowałam na "pysku ryjąc nosem ziemię"...
-
Taaa... Nowe legowisko, dywany. Super. A booraczek i tak walnie sie na gołej podłodze/betonie/terakocie. One już tak mają... padalce małe olewają własne zdrowie, a my ciągle się o nie martwimy.:errrr: :lookarou:
-
[quote name='albiemu']Hala można spróbować, boję się tej adopcji, musi być ktoś naprawdę odpowiedni, to olbrzmymi psiak. Ktoś z domem i posesją musi być bo jak to szczeniak - jak się nie wybiega to wariat[/QUOTE] Błagam, to nie o to chodzi. Nie powinno się psa uczyć, że w domu może szaleć. W domu pies ma odpoczywać, a szaleć na spacerach. I w zwiazku z tym dom z ogrodem nie ma nic do rzeczy. Nawet, jeżeli posiada się ogród, to nie zwalnia on z obowiązku wyprowadzania na spacery i organizowania psu czasu w sposób edukacyjny. Efektem pobudzania psa w domu są poniszczone meble, zeżarte przedmioty i nadpoudliwy pies, którego cężko później okiełznać. Po takiej ja powyżej zapowiedzi[B] albiemu[/B], wszyscy nieuświadomieni ludzie, którzy rozważają przygarnięcie pieska, od razu tego DUŻEGO psa wyeliminują ze swych rozważań. A niesłusznie, niektórzy kupują swoim psom klatki do domu, pies nauczony jest, że w klatce ma się relaksować i chętnie na to przystaje. Wielkość mieszkania/domu nie ma znaczenia. Znaczenie ma czas poświecany psu w domu i na spacerach. Długość spacerów i ich jakość. I to chyba jest kryterium podstawowe przy wyborze "pana/pani" dla psa. Pozdrawiam.
-
KREMOWY-porzucony,skradziony,cudem odnaleziony i.... MA DOOOOOM :) :) :)
mimoza replied to Greven's topic in Już w nowym domu
On mi tak troszkę "trąci" rodezjanem. Może tak go wstawić na forum rr? -
W Warszawie w sklepch zoo w CH można kupić kaganiec/smycz/akcesoria i jeśli nie pasują na psa wymienić w ciągu 3 dni (może 5 nie pamiętam). Sklep zoologiczny w Galerii Mokotów w któryś dzień ma dyżur weta i wtedy można wejść z psem przez najbliższe wejście. Podobno tak samo jest na Warszawa Wileńska.
-
[quote name='Romas']Zawody wewnetrzne o ktorych rozmawialismy na tropieniu , 6-8 lipca . Dostałam pozwolenie na sprobowanie własnych sił i zalega sie we mnie niesmiałosc :-) A wywiało wszystkich ,bo pewno cwicza w pocie czoła :-) i nie chca sie odezwac zeby skupienia nie przerywac :-)[/QUOTE] Ciiiiii...... Nie wywiało, tylko niektórzy się nie wychylają, żeby inni sobie o nich nie przypomnieli i nie wpadli na jakieś dziwne pomysły... Ciiiiiiiii....:scared:
-
Dla mnie zastanawiające jest zachowanie tej pani, w którą wpatrzona jest suka. Jeśli rzeczywiście suka respektuje ją, a pani zależy na psie to dlaczego nie spróbuje ustawić do pionu hierarchii w domu. Nie dziwię się ojcu dziecka, który nie ma zaufania do dorosłej suki, potencjalnie niebezpiecznej również dla dziecka. Ma prawo przypuszczać, że dzisiaj tata zrobił coś nie tak, jutro dziecko machnie rączką i za chwilę będzie po rączce. Niestety zbyt wiele razy obserwowałam takie panie, które zamiast panować nad psem pozwalały aby ten panował nad nią i, co za tym idzie, nad otoczeniem. Przez parę ostatnich lat obserwowałam coś takiego na ul. Wilczej w Warszawie. Starsza pani z Onkie/onką (nie pamiętam). Pies prowadził panią, a czasem, jak mu się ktoś nie spodobał, to się rzucał. Na szczęście był w kagańcu. Ktoś, kto zdecyduje się przyjąć do siebie takiego psa, naprawdę musi wiedzieć, co robi. Bo, jak juz wspomniano, to nie mały piesek i konsekwencje pogryzienia przez sukę mogą być poważne. Sama mam onka, a jednak zupełnie nie ufam onkom spotykanym na ulicach, coraz częściej są to połamane psychicznie zwierzęta - bojaźliwe i agresywne. A przede wszystkim nieprzewidywalne. I ta nieprzewidywalność, to "nie znanie dnia ani godziny" jest cgyba w tym przypadku najgorsze. Szkoda, że tak wiele hodowli (włączając w to tak zwane dobre) stawia na wykolorowanie, kątowanie i inne dooperele, zamiast na psychikę i zdrowie...
-
Romulus w typie owczarek szwajcarski/podhalan - Wawa - ma dom!
mimoza replied to KWL's topic in Już w nowym domu
Przepiękny pies, który pomimo zaniedbania wciąż jest śliczny. Ma półdługie futro i piękne ciemne oczy - wygląda miło i jednocześnie dostojnie. Może jednak ktoś się zdecyduje na tego psa... Po wykąpaniu, wyczesaniu i nakarmieniu na pewno zrobiłby furorę swoim wyglądem... -
Nogą to chyba "pogłaskać" szczyla. A najbardziej frustrujące jest to, że jak lezałam na ziemi ryjem w dół po tym jak mnie przewrócił i wyłam z bólu, to mój pies mnie olał. Tylko Whoo, kochana, położyła mordkę przy mnie:iloveyou: Nie mam pęcherzy. Chyba dopiero będę miała. Część skóry jest gone with the linka, a inne miejsca są poarzone i były wczoraj białe i zgrubiałe. Zakleiłam plastrami, a w nocy chyba coś się działo, bo mi nieco poprzeciekało czymś. Moja cała rodzina to lekarze i farmaceuci. Mój tata powiedział, że boli i będzie bolało i że muszę się z tym pogodzić. A dzięki temu dłużej będę pamiętać, żeby NIGDY NIE ŁAPAĆ LINKI GOŁYMI RĘKAMI... Kocham mojego brutalnie radosnego tatusia :loveu:
-
Ja przepraszam, że nie na temat, ale zgłaszam postulat o założeniu wątku pt. Dolegliwości zdrowotne włascicieli ONków po tresurze... :mad: Część osób wie, oczym mówię... bo dopiero teraz po zaklejeniu łap plastrami i odczekaniu kilku godzin mogę zginać znowu palce... Tak, wiem. JAK PIES UCIEKA TO NIGDY NIE ŁAPIEMY ZA LINKĘ GOŁYMI ŁAPAMI JAK PIES UCIEKA TO NIGDY NIE ŁAPIEMY ZA LINKĘ GOŁYMI ŁAPAMI JAK PIES UCIEKA TO NIGDY NIE ŁAPIEMY ZA LINKĘ GOŁYMI ŁAPAMI JAK PIES UCIEKA TO NIGDY NIE ŁAPIEMY ZA LINKĘ GOŁYMI ŁAPAMI JAK PIES UCIEKA TO NIGDY NIE ŁAPIEMY ZA LINKĘ GOŁYMI ŁAPAMI JAK PIES UCIEKA TO NIGDY NIE ŁAPIEMY ZA LINKĘ GOŁYMI ŁAPAMI...