-
Posts
899 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mimoza
-
A ja swoja sunię zostawiłam u weta. Zpłaciłam 200zł za kremację. Nie wiem, czy indywidualną czy zbiorową. Bo pamięć o niej będzie w moim sercu i pochowanie jej w ogródku tudzież wystawienie pominika niczego nie wniesie. Moja babcia została skremowana, a jej prochy rozrzucone . Na jej własne życzenie. Nie boli mnie, że nie mam jej grobu do odwiedzenia w Św. Zmarłych. Cieszy mnie, że jej wola została wypełniona. I tyle.
-
Orany, dopiero teraz tu zajrzałam. Mamusia Balto łysawa??? He he he :lol: Rozwinę to ciekawe zagadnienie, bo mamę Balto odwiedzam co jakiś czas. Mama Balto nie jest łysawa, ma natomiast krótki twardy i przylegający włos. Wygląda to według mnie dość paskudnie. Ma duże uszy, chudy pysk, pokraczną sylwetkę i świetny charakter. Użytek i tyle. :p Niestety Balto ma podobną szatę, choć, całe szczęście, jednak trochę obfitszą. :loveu:
-
Skane to część południowo wschodnia Szwecji, ja jestem w pobliżu Kristianstad, niegdysiejszej stolicy tego województwa. Kristianstad to nieduże miasteczko bez portu (oddalone o 21km Ahus spełniało kiedyś rolę portową dostawczą dla potrzeb Kristianstad - teraz Ahus to miaseczko wakacyjne z plazami, latem mistrzostwami w piłce ręcznej plażowej). Kristianstad nie ma własciwie parków (poza cmentarzami), ale jest nieduże, a dookoła jest mnóstwo terenów zielonych - niestety te najładniejsze to zwykle pola golfowe, gdzie właxić nie wolno. Obok Kristianstad są 2 spore szkoły tresury dla psów. Jedna bardziej psy użytkowe i posłuszeństwo, druga raczej agility dla każdego pieska. Tutaj psów nie wolno spuszczać ze smyczy, nawet w lesie, bo przeważająca ilość ludzi uważa, że pies biegający luzem to bestia. Sami mają najczęściej westie, yorki, sznaucerki miniaturowe i pekińczyki. Ludzie z większymi psami nie mają aż takich obiekcji co do puszczania psa ze smyczy. Koło Ahus jest plaża dla psów, więc latem można bezstresowo pójść ze swoim psem popływać i nikt się nie czepia. Zresztą w ogóle psy nie mogą wchodzić do Bałtyku tylko od 15maja do 15września (chyba), a w pozostałych miesiącach jak najbardziej. Oprócz morza są jeziora, które do pływania dla psów są bardziej przyjazne - słodka woda, brak fal i cieplejsza woda. Ceny psich zabawek i smakołyków są dużo wyższe niż w Polsce, no ale Szwecja w ogóle nie jest tania. Natomiast jeśli ktoś szuka bardziej wyspecjalizowanych akcesoriów dla psa (myśliwskich, aportujących, czy IPO) na pewno znajdzie duuuży wybór. I to by było na tyle ;)
-
Fotki naszych psiaków (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
mimoza replied to doddy's topic in Owczarek niemiecki
:-o Jak to jest, że pies siedzi spokojnie przed barierką balkonu i nie próbuje przez nią skoczyć? Pies, którego miałam w dziciństwie tez nie próbował, ale Baltowskiemu nie ufam za grosz, więc na balkon nie ma wstępu... -
Ano własnie dlatego tak szybko odszedł, bo znalazł swoją rodzinę. Stres, który trzymał go przy życiu odpuścił, pies się zrelaksował, wiedział, że ma obok siebie pomocnych ludzi i miłą atmosferę. I wtedy niestety pies poddaje się chorobie. Jak napisała Mraulina miał dobrą śmierć. Ja przez to przeszłam w październiku zeszłego roku, sunia wzięta ze schroniska była u nas zaledwie 1,5 miesiąca. W bólach, z powodu chorób (z którymi oddał ją do schronu właściciel - hodowca i sędzia ZKwP) odeszła od nas. Była tak krótko, a zostawiła ogromną pustkę i żal. Szkoda, że Pan Sędzia nie oddał jej wcześniej, może żyłaby do dziś...
-
Ja miesiąc temu podałam Sedalin swojej suce - waga 50kg - 2 tabletki. Owszem, powieki górne i dolne opadają (na szczeście wiedziałam, że tak jest), ale suka była spokojna, a jechała 700km. Lek działał przez ok. 4godz. , po 4 godzinach podaliśmy jej jeszcze 1 tabletkę. Sunia była ociężała, ale wychodziła z auta na siusiu, troszkę się zataczała, ale bez przesady. Najważniejsze to to, że od tego czasu - zupełnie jak w przypadku mojego drugiego psa, w ogóle nie boi się jazdy samochodem :multi::multi::multi:
-
Połamany, wyziębiony, jak śmieć tydzień leżał w rowie.Wawa . ma dom!
mimoza replied to Nicol's topic in Już w nowym domu
Bardzo bardzo się cieszę, że tak ładnie i sprawnie poszło z Rowciem. Ma chłopak dużo szczęścia w nieszczęściu. Na zdjęciach wygląda na nieco oszołomionego nowym domem, ale na pewno już się zaaklimatyzował. Super! :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: -
Bardzo fajny i ładny jest Mickey. Zazdroszczę spokoju, z jakim poznaje kolejno napotykane psy (a szczególnie samce). Mój jest potwornie łupowy, wiecznie coś memła w ryju i każdy napotkany pies odbierany jest przez niego jako potencjalny złodziej jego zabawki. Na razie jeszcze seksualnie nie dojrzał, więc przynajmniej nie ma męskiej wrogości jako takiej, ale to już wktrótce niestety nastąpi. :loveu: Masz ślicznego psiaka, pozdrawiam.
-
Nie, nie nie. Ja nie sugerowałam, że on ma problem z przeskakiwaniem, bo przecież napisałaś wcześniej, że głąb wybił się ciutkę za wcześnie ;) O Baltowskim napisałam, bo przypomniało mi się w związku z niewycelowanymi skokami. Bo Balto też już wcześniej umiał skakać, tyle że nie na żądanie i nie przez przeszkodę. I jego zawiśnięcie też spowodowane było zbyt wczesnym wybiciem. Tylko u mnie nic groźnego w tym nic nie było, a u Twojego Gnojka mogło skończyć się nieprzyjemnie :shake: No nic, dobrze, że chłopak cały :multi:
-
:lol: Ależ to musiało komicznie wyglądać. Mam nadzieję, że łapa tylko (i aż tylko) obita, że nic poważniejszego się nie stało. Baltowskiego pierwszy w życiu przeskok przez metrówkę też nie był udany, bo szczyl jest baaardzo pewien siebie i zawsze wydaje mu się, że mu się uda. No i skoczył tak, że zawisł na brzuchu - 2 łapy z przodu, dwie z tyłu. W końcu przeważył się ruchami wijącymi do przodu i zleciał na ryj. Patrząc na niego kucałam i marzyłam, żeby się nie posiusiać ze śmiechu. Podła jestem :evil_lol:
-
Ja jej nie uczylam, bo ona znajda jest z lasu i u mnie dopiero 2 m-ce. A w dodatku tak się złożyło, że na szwedzkiej wsi jestem od miesiąca, więc sunia lata, gdzie chce. W warszawie też zawsze w parku biega luzem, ale za kilka dni jedziemy do Berlina i wieczorami nie będ chodzić z nią do parku, bo za daleko... Siusia dziewczynka bardzo ładnie :-) [IMG]http://img522.imageshack.us/img522/1950/adsc3556zo2.jpg[/IMG]
-
Potrzebuję porady. Saba ma pewne ograniczenia... fizjologiczne. A mianowicie nie jest nauczona załatwiania swoich... solidnych potrzeb na smyczy. Próbowałam wiele razy przetrzymać ją, ale jak na razie to Saba przetrzymywała mnie. Jeszcze ani razu nie zrobiła koopy na smyczy. Za kilka dni jade do miejsca, gdzie będzie musiała być na smyczy non-stop, no może na dłuższe spacery do lasu, ale w mieście w parku będzie musiała być na smyczy. Jak nauczyć psa załatwiać się na smyczy???? Siusiu daje radę, ale poważniejsze sprawy kompletnie nie... :niewiem:
-
Fotki naszych psiaków (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
mimoza replied to doddy's topic in Owczarek niemiecki
W jakim teraz wieku jest Osko? -
Dziękuję bardzo. Baltowskiego nie ucałuję niestety, bo on nieprzytulny jest, a Sabę chętnie. Na pewno Saba przez następne pół godziny będzie próbować oddać buziaka, bo obcałowywanie ludzi to jej hobby :loveu: Tutaj Sabie udało się podstępnie ukraść Baltowskiemu zabawkę i duma rozpiera dziewczynę :evil_lol: :loveu: [IMG]http://img134.imageshack.us/img134/5927/aadsc3549te9.jpg[/IMG] A tutaj Sabcia dostaje smakołyka, a pańcio trzasnął fotkę szerokokotnym obiektywem, więc Saba wygląda jak słonica :lol!: [IMG]http://img366.imageshack.us/img366/5108/aadsc3959vl8.jpg[/IMG]
-
Fotki naszych psiaków (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
mimoza replied to doddy's topic in Owczarek niemiecki
Zauważył i nawet miał napisać, ale TZ mnie pogonił do roboty na roli. Wyjechaliśmy na urlop, a tu działka zapuszczona, jak z Tajemniczego Ogrodu i zapychać trzeba, żeby dało się przedrzeć z jednego końca na drugi. Osko jest śliczny, ma dokładnie takiej długości futerko, w które najfajniej się wtulać - ani za długie ani za krótkie. No i pewnie ogona nie zadziera jak pierwszy lepszy kundel... i łapę do siusiania pewnie podnosi, choć od Baltowskiego młodszy 2 miesiące... ;) -
Fotki naszych psiaków (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
mimoza replied to doddy's topic in Owczarek niemiecki
Klara to na ostatnim kolażu, na górze to chyba uczestniczka operacji "pustynna burza", co? :evil_lol: Piękne zdjęcia i piękne psy. Jak zwykle zresztą :loveu: -
Saba [IMG]http://img528.imageshack.us/img528/7093/adsc3588qg7.jpg[/IMG] Balto [IMG]http://img174.imageshack.us/img174/6148/bdsc3666hy7.jpg[/IMG]
-
Troszku zaniedbało mi się, a fotek napstrykałam pewnie ze 3 tysiące. Czas na pokazanie się. Teraz jesteśmy juz 3 tygodnie w Szwecji na wsi i oba booraczki bawią się przednie na zmianę pływając w morzu, jeziorze i rzece. Saba vel Koparka [IMG]http://img140.imageshack.us/img140/2654/adsc4320sa8.jpg[/IMG] Saba vel Struś [IMG]http://img104.imageshack.us/img104/2302/adsc4321la2.jpg[/IMG] Jednak pójdę się zmoczyć [IMG]http://img120.imageshack.us/img120/1453/adsc4622ms1.jpg[/IMG] Uaaa...! Pańcia będzie rzucać patyczek, trzeba pilnować Balto, żeby nie złapał! [IMG]http://img206.imageshack.us/img206/1160/adsc4402xz9.jpg[/IMG] Ooo, Balto ty wredoto, podziel się patyczkiem! [IMG]http://img443.imageshack.us/img443/8021/adsc4438nt4.jpg[/IMG] No daj!!!! [IMG]http://img170.imageshack.us/img170/5842/adsc4394dd5.jpg[/IMG] Jesteś egoista i cię w związku z tym obszczekam! :obrazic: [IMG]http://img59.imageshack.us/img59/1433/adsc4616zl7.jpg[/IMG]
-
Fotki naszych psiaków (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
mimoza replied to doddy's topic in Owczarek niemiecki
LAZY dzięki :calus: Też mi się wydaje, że wyładniał, wcześniej myślałam, że te batmańskie uszy nigdy nie zrobią się proporcjonalne do reszty ciała. Dalej jest oczywiście kurduplem i w dodatku charakter zmienił mu się na jeszcze bardziej wredny i nieprzytulny, ale... dalej to nasz Baltazarek :loveu: I zeby nie było, że off i bez zdjęcia to doadam jeszcze potrecik [IMG]http://img507.imageshack.us/img507/3182/aaadsc3666xt7.jpg[/IMG] I jeszcze Baltowski i pierwsze spotkanie z bańkami mydlanymi (jeśli to poprawna nazwa). Spotkanie zakończone jawną niechęcią Baltowskiego do mixu wody z płynem do zmywania naczyń i natychmiastową zmianą miejsca polegiwania. [IMG]http://img511.imageshack.us/img511/4727/adsc3798fb0.jpg[/IMG] -
Fotki naszych psiaków (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
mimoza replied to doddy's topic in Owczarek niemiecki
Przypominam, że Baltowski to użytek, więc nie należy oczekiwać postawy eksteriera, ale cyknęłam mu wczoraj fotkę i zrobiłam porównanie z sierpniem 2007. Na górze maj 2008 (Balto ma 1 rok 4 miesiące), pod nim sierpień 2008 (Balto ma 8 miesięcy). Na dole go ustawiałam, na górze sam se tak stanął. ;) Zmężniał mi chłopak... [IMG]http://img521.imageshack.us/img521/4020/aaaaaaaaaaabalto07i0808ef5.jpg[/IMG] -
[quote name='Kinguska']Może szukanie? Albo jakieś tropy. Można też kupić, taką piłkę co się do niej smaczki wsypuje i pies musi wytężyć umysł, jak wyjąć jedzenie. ^^[/quote] :evil_lol: No chyba, że piłkę piesek pożera razem z zawartością. A drugi piesek leżących piłek nie tyka, bo piłka musi latać. Najlepiej do wody. Najlepiej często. I daleko, żeby popłynąć za nią można było. :evil_lol:
-
;) Muminka, nie przejmuj się, przecież wszyscy się uczymy. I brawa dla tych, którzy chcą się uczyć, bo wiemy ile ludzi "ma psa" i tyle. Jeśli chodzi o jasnowidztwo, to pewnie, że nie mogłaś przewidzieć, tym bardziej, że sama mówiłaś że to mu się nie zdarzało. Jeśli coś się powtarza, to można sprowokować psa do złego zachowania, zaczaić się i przydybać go w momencie popełnienia wykazania chęci popełnienia wykroczenia. Mielismy problem z nową suką Sabą, bo żarła każde obleśne szczątki czegokolwiek na spacerach. Pierwszych kilka razy nie dałam rady jej przydybać, więc tylko odebrałam paskudztwo, dałam w zamian nagródkę i tyle. Ale w końcu pierwsza zauważyłam leżącą spleśniałą kość (swoją drogą to nie wiem jak coś takiego ląduje w parku w centrum Warszawy..?) i specjalnie polazłam obok tej kości. Saba oczywiści zgodnie z przewidywaniami próbowała porwać rzeczoną kość, na moje "fe, nie wolno" tylko zwolniła tempo brania do pyska. Zabrałam kość, nagródka, pochwała. Odeszłam na 2 minuty od kości i zawróciłam do miejsca, w którym leżała kość. Saba ponownie chciała podnieść gnata, ale już patrząc na mnie i na moje "fe!" zawisła nad kością, szybko przywołalam (stałam oddalona od Saby na odległość smyczy) i dałam suni nagródkę. Parę razy powtórzyłam to na spacerach i w domu i teraz na moje "e!" już olewa różne rzeczy, których nie wolno jej żreć (ona plątałam się po lesie przez jakiś dłuższy czas, więc nawyki miała przetrwaniowe, no i poza tym nigdy niczego nikt jej nie uczył, bo kompletnie nic nie kaman). Muminka, super, że próbujesz, ja jestem koszmarnym przewodnikiem, ale mam w domu TZ, który jest (zupełnie obiektywnie) kompletnym przewodnikowym zerem, więc pocieszam się, że są gorsi. Ważne, że chcemy pracować ze swoimi psami i w dodatku to lubimy :loveu:
-
He he:evil_lol: Wiekszosc z nas wie, ze nie wolno sie denerwowac na piesia po czasie, ale czlowiek tylko czlowiekiem i czasem sie zapomni. Sama tez probuje walczyc ze swoja wybuchowoscia, ale zdarzy mi sie jeszcze zagulgotac na Baltowskiego po ptokach. Mysle ze z czasem sie naucze, przydac sie moze pozniej przy dzieciach (jakbym sie przypadkiem dorobila takowych) :razz: :evil_lol:
-
No wlasnie mam to samo- jak tylko wie, gdzie idziemy (bedzie zabawa, a nie wet), to ciagnie jak maly ciagnik z turbo doladowaniem. A jak zobaczy biegnacego kota.... A jak jestem z oboma swoimi boorkami i zobacza kota... wizgiem i slizgiem na podeszwach i zdzierajac gardlo, ze nie wolno:mad::loveu:
-
Fotki naszych psiaków (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
mimoza replied to doddy's topic in Owczarek niemiecki
Dawno sie nie pokazywalismy, wiec pozwole sobie przypomniec Baltowskiego i przedstawic Sabe (adoptowana przez nas 2 mce temu).