Mam nadzieje, że kupki i siku to to jednak przypadek. Cyganek zawsze bardzo długo trzymał i czasami już popuszczał ale to dlatego, że do drzwi była długa droga przez lecznicę. Może dlatego, że był na kwarantannie i siłą rzeczy musiał się załatwiać w środku? Może kolejny stres związany z nowym otoczeniem? nie mam pojęcia ale myślę, że szybko się przyzwyczai do załatwiania na zewnątrz.