Jump to content
Dogomania

aganiechaa

Members
  • Posts

    447
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by aganiechaa

  1. Kajtek na spacerku miał świetny chumor, podbiegał do mnie domagał się głaskania i nawet pokazywał brzusio. Przegonił mnie po łąkach. Dlaczego nikt nie chce takiego słodkiego psiaka:placz:
  2. Spacerek bardzo udany w świetle słonecznym Cyganek znalazł kolejne cudo - woreczek foliowy, który niestety mu zabrałam ale generalnie bardzo mu się dziś podobało i faktycznie porusza się zdecydowanie pewniej niż po ciemnku. Niestety podobno znowu ma rozwolnienie i dostaje tylko suche. Jutro ugotuję mu kuraka z ryżem. DOMKU GDZIE JESTEŚ???????
  3. Jutro mam później do pracy więc będę w lecznicy przedpołudniem i pójdziemy się spacerkować;)
  4. Poprostu nie zrozumiem, że można zapomnieć o psie i koniec!!! Czasami jak wracamy z mężem dwoma autami i sama pakuje mu psy na tylne siedzenie a po kilku min. dzwonie do niego, że ma koniecznie sprawdzić czy na pewno są oba. Zawsze jak ruszam a psy jadą ze mną też sprawdzam czy są za mną. Jak wchodzę do mieszkania jeden mój kot lubi uciekać na korytarz (na szczęście tylko 4 mieszkania zamykane na domofon) robi to bestia tak, że podczas zamykania drzwi za placami wybiega i robi to nizauważalnie. Po kilku minutach w mieszkaniu poprostu czuć, że kogoś brakuje i idę go wyciągnąć z szafy na korytarzu poprostu czuję, że nie ma tej mordki i koniec kropka nie zrozumiem i już.
  5. Cudowne wiadomości !!! Mam nadzieję, że teraz pojawi się lawina nowych domków:lol: dla reszty piesków
  6. PIątek ok 17 zimno jak cholera ( w nocy ok -9) wybiegam na chwilę z pracy do małego sklepiku (okolica baaardzo nieciekawa) przed sklepem mały młody psiak wielkości jamnika. Śliczny, czarny podpalany zadbany bez obroży. Trzęsie się strasznie i wpatruje w drzwi. Wpadam do sklepu robię zakupy i wychodzę piesek nadal czeka. Wracam do sklepu i pytam czyj to pies, okazuje się, że czeka tam od ponad godziny wrrrrr ale właściciela w sklepie nie ma (generalnei prawie nikogo nie było). Zostawiłam mu jedzenie (nie chciał jeść, był zdenerwowany i czekał na swojego "kochanego" pana). Po 18 wychodziłam z pracy zabrałam karton i kocie jedzenie i idę zobaczyć co z pieskiem i sama nie wiem co z nim zrobić bo iść ze mną wcześniej nie chciał ale zmarzniętego nieszczęści już nie było. Może "dobry" właściciel przypomniał sobie o piesku. Niestety wcześniej podobną sytuację miałą moja mama, starsza malutka sunia została sama zimą przed sklepem. Stała tak kilka godzin wkońcu znajoma mamy zabrała sunię do siebie a ta zapalenie pęcherza, chuda na maksa i roztrzęsiona. Sunia była u babki kilka dni, chodziła za nią krok w krok az pewnego dnia koło bloku tej starszej kobiety pojawiła się grupka podpijaczonych meneli. Sunia pobiegła do nich i okazało się, że jeden z nich to właściciel psa. Starsza pani chciała ją zabrać, wołała prosiła ale sunia najszczęśliwsza na świecie za nic nie chciała wracać. Smutne to wszystko jak można zapomnieć o swoim psie.
  7. Dziś pierwsza od dawien dawna jedna wielka i normalna kupka:multi:
  8. Kajtuś pobiegał troszkę przy takim pięknym słoneczku jak dziś. Nie nudzi mu się chyba zbytnio bo w pomieszczeniu ruch (robione są nowe boksy) więc coś się dzieje. Parówkę oczywiście zostawiłam i szybko zwiaąłm:razz:
  9. Hmm trudno powiedzieć ale chyba chciał go szybko oglądnąć z bliska:cool3:. Byłam wczoraj w lecznicy ale pan doktor powiedział, że pieski wyspacerkowane więc zostawiłam im tylko paróweczki. Czy był już emitowany program z pieskami?
  10. Dzisiaj Kajtuś przypadł w udziale Stasiowi a mi Cyganek (szły w bezpiecznej odległości od siebie:cool3:) Na łączce pojawił się szalejący golden, którego właściciel usiłował złapać i Kajtek wyrwał sie z obroży na szczęście szybko nie uciekał i Staś złapał małego uciekiniera na ręce ale napędził nam strachu:roll:
  11. Dziś niestety jeszcze posiedzę w pracy i nie wyrobię się do piesków ale jutro się poprawię i ugotuje im kurczaka
  12. Hmm myślę, że leży pełno ich tam było i wolę się nie zastanawiac do czego były zużyte:cool3:
  13. W dzisiejszym słońcu Kajtus prezentował sie pięknie. Sierść mu tak ładnie błyszczała. Parówkę zostawiłam i uciekłam więc przynajmniej do wyjścia płakania nie było. Trzymam kciuki za odzew w TV Bielsko.
  14. Zapowiada mi się dziś długie siedzenie w pracy więc Cyganek był już na spacerku. Chyba przy takim słońcu jak dziś widzi lepiej bo był zdecydowanie ożywiony. Porwał nawet jakąś okropną chysteczkę i zadowolony nie chciał jej oddać. Jak wyrwałam mu ten skarb i wyrzuciłam na bok to zagladał na nią i nie chciał iść. A po spacerku jak już wróciłam z Kajtkiem pierwszy raz na niego nie szczekał (nawet jak mu sie kręcił koło klatki) tylko niecierpliwie wąchał i czekał na swoja parówkę ( niesamowite jak szybko się nauczył, że dostaje jakiś smakołyk po powrocie Kajtka)
  15. To małżeństwo, o którym pisałam w sobotę widziało zdjęcia suni i są zachwyceni. Chcieli pieska rezerwować itp ale mają się zastanowić na spokojnie i dać ostateczną i pewną odpowiedź (sunia jest bardzo podobna do ich wczesniejszego jamnisia). Problem jest taki, że wyjeżdzają na 3 tyg do sanatorium i bali się, że piesek do czasu ich powrotu znajdzie nowy domek. Napiszę jak będę wiedzieć już na 100% jak sprawa wygląda.
  16. Da mu to cholerstwo popalić. Niestety dziś nie dam rady go odwiedzić. Proszę dajcie znać jak on się dziś czuje jak będa jakieś wieści z lecznicy.
  17. Płacze biedaczek i dziś wcale nie chciał się dać zapakować do klatki ale jedzonko zrobiło swoje;) i na choć chwilkę przestał.
  18. Niestety biegunka taka sama jak wczoraj. Pani wet powiedziała, że ten gotowany ryż z kurczakiem jak najbardziej wskazany więc dostał, nie za dużo ale na apetyt nie mogę narzekać. Wszystko wpakował błyskawicznie, były też tam żółtka więc mam nadzieje, że zanim przez niego przeleci to chociaż troszkę go wzmocni.
  19. Cyganek dziś na spacerku był bardziej apatyczny niż ostatnio. Zrobił 2 sraczki. Ze względu na problemy dostał mało jedzonka (troszkę ryżu i więcej gotowanego kurczaka) nie przypuszczałam, że on może tak szybko wcinać. Na jego klatce zostawiłam całe opakowanie Lotensinu bo zostało mi po Tobisiu. Jutro przywiozę świeże jedzonko do lecznicy skoro tak smakuje.
  20. Kajtuś dziś na spacerku chwilami podnosił lewą tylna nóżkę co nie przeszkodziło mu być najszybszym psem na osiedlu. Gapa ze mnie zostawiłam smycz automatyczna w lecznicy podskoczę po nią jutro i przy okazji przywiozę świeżą dostawę kurczaka z ryżem i żółtkiem;)
  21. Ok będę pamiętać. Sraka nic fajnego:lol:
  22. To bardzo się cieszę ugotuję większą ilość:lol:
  23. Musze przyznać, że był bardzo chętny do spacerku i wyciągnął mnie na łączkę przy kościele. Na prawdę szkoda, że taki fajny psiak nie ma swojego domku, na pewno byłby mało kłopotliwy. W sobotę będę gotować ryż z kurczakiem dla mojego stadka i mam pytanie czy można im dać takiego jedzonka? Po spacerku wczoraj i dziś dałam im po przysmaku dla psów, kupie mu te, które mu smakowały i troszkę go będziemy podkarmiać ( na moja wagę przysmaki dla ludzi działają, że hej;))
  24. Kajtuś miał dziś wyjątkowo pracowity dzień bo ze mną też zaliczył spacerek:lol:. Na prawdę jestem podziwu, że udało się Wam zrobić mu zdjęcia bo ten pan nie ma czasu na bezczynne stanie. Dziś zabrałam długą automatyczną smycz więc szalał na łące i szukał w trawie czegoś wyjątkowo interesującego:cool3:
  25. Oj wymęczyli, szybkie bestie z nich zwłaszcza jak na panów w średnim wieku;) ale spacerki zdecydowanie mi się przydadzą:lol:
×
×
  • Create New...