Jump to content
Dogomania

aganiechaa

Members
  • Posts

    447
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by aganiechaa

  1. Przepraszam ale to pilna sprawa proszę o zaglądnięcie na wątek [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/239163-Znaleziony-stary-malutki-pies-na-drodze-w-Bielsku-Prosz%C4%99-o-pomoc-dla-malizny[/url]
  2. POMOCY! Godzinę temu jechałam ul. Krakowską. Samochody przede mną coś omijają i tak skończyło się, że udało mi się zatrzymać auto i (na szczęście wszyscy zwalniali) i zabrać z drogi kupkę nieszczęścia. Pies to stary mikropies. Wysokość 25 w kłębie waga muszę sprawdzić ale wydaje mi się, że ok 5 kg. Ma jakiś poważny ale wygląda na stary uraz przedniej łapy (nie staje na nią i chyba jest wybita w stawie) z tylnymi tez ma problemy. Nie jest chudy ale wydaje się, że brzuch spuchnięty. Masakryczny tylny pazur (na zdjęciu). Staruszek ledwo drepcze ale jest wniebowzięty. Chce wejść w bliskie kontakty z moimi psami, niestety ma jajka i jest bardzo wesoły i wspina się na nie. Nie jest absolutnie agresywny, do dzieci też bez problemu. Chyba niedosłyszy i cały czas sapie (może to wynik problemów z sercem albo tego, że cały czas jest w ruchu). Z pyska śmierdzi zjadł saszetkę dla kotów bo makaron wypluwał (może to z powodu kamienia?). Mały to taka psia kupka nieszczęścia a przy tym niesamowicie pogodny psiak. Ciężko mu było zrobić ładne zdjęcie bo cały czas się rusza. Do schroniska bałam się go oddać ale u mnie jest duży niewykastrowany samiec, który nie lubi innych psów (chwilowo przywiązany w domu do stołu). Nie wiem co mam zrobić. Boję się, że Bazyl może mu zrobić krzywdę, a na kolejnego psa w tej chwili po prostu mnie nie stać. Od kilku miesięcy jestem bez pracy i nie mogę go nawet jutro zabrać do weta. Zrobię ogłoszenia i jutro wystawię ale moim zdaniem to pies albo jakiejś starszej osoby (śmierdzi stęchlizną z starego domu), która o niego nie dbała być może z braku wiedzy albo zgubił się bo testosteron mu buzuje a u nas psy zaczęły się gonić. Proszę o jakąś radę bo naprawdę jestem w kropce. [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=ea441ed83d4c7be4"][IMG]http://images41.fotosik.pl/1919/ea441ed83d4c7be4m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=46aded3ca98e7642"][IMG]http://images38.fotosik.pl/1923/46aded3ca98e7642m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=54d5aebecf9ae0d6"][IMG]http://images43.fotosik.pl/1711/54d5aebecf9ae0d6m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=98696a5ce3ecd648"][IMG]http://images48.fotosik.pl/572/98696a5ce3ecd648m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=61a19d7eb6300771"][IMG]http://images42.fotosik.pl/744/61a19d7eb6300771m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=bcaaed7a66600e07"][IMG]http://images42.fotosik.pl/744/bcaaed7a66600e07m.jpg[/IMG][/URL]
  3. Przepraszam, że się wcinam ale pilna sprawa [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/239163-Znaleziony-stary-malutki-pies-na-drodze-w-Bielsku-Prosz%C4%99-o-pomoc-dla-malizny[/url]
  4. [SIZE=3][FONT=arial black][COLOR=#800000]Kochani jeszcze raz bardzo dziękuję za pomoc i pojawienie się u Dziadka. Moja akcja obwieszania plakatami i odwiedzin domów opłaciła się (przynajmniej częściowo) znalazłam dom Brutusa (bo tak ma na imię). Chłopak mieszka kilka km od miejsca gdzie go znalazłam(Wróblowice). Skromny dom bez ogrodzenia blisko drogi. Powiedziałam synowi właścicielki, że go odwiozę ale najpierw zawiozę na ucięcie pazura (pan stwierdził, że jego sąsiad to wet i cały czas się do niego wybiera wrrr...) Jak powiedziałam im, że wet powycinał pozasychane kupy pod ogonem stwierdzili, że wczoraj mieli go kąpać ale przecież się zgubił (wczoraj u nas było - 12!). W Lecznicy w Chironie pomimo zdecydowanego sprzeciwu ze strony dziadzia obcięto mu pazura ale chłopaka ta łapka ewidentnie boli. Przednia jest wybita i stawy powykręcane. Wiek określono na 15-18 lat a co za tym idzie zaćma, niedosłuch i jak mówi pani doktor chłopak się wiele wycierpiał.[/COLOR][/FONT]:placz:[FONT=arial black][COLOR=#800000] Po odsłuchu przynajmniej dwie choroby serca. Dostał zastrzyk przeciwbólowo-przeciwzapalny i leki do domu (taka mini kuracja) i z bólem serca odwiozłam go do właścicieli. Masakra jak można mieć jednego malutkiego psiaka i nie zadbać o niego. Sierść od wieków nie czesana a tu mowa o kąpielach w taki mróz. Z jednej strony dobrze, że odnalazł się dom a z drugiej............ Jeszcze raz bardzo wszystkim dziękuję za pomoc i zaangażowanie. Proszę o podpowiedź jak zamknąć wątek?[/COLOR][/FONT][/SIZE] POMOCY! Godzinę temu jechałam ul. Krakowską. Samochody przede mną coś omijają i tak skończyło się, że udało mi się zatrzymać auto i (na szczęście wszyscy zwalniali) i zabrać z drogi kupkę nieszczęścia. Pies to stary mikropies. Wysokość 25 w kłębie waga muszę sprawdzić ale wydaje mi się, że ok 5 kg. Ma jakiś poważny ale wygląda na stary uraz przedniej łapy (nie staje na nią i chyba jest wybita w stawie) z tylnymi tez ma problemy. Nie jest chudy ale wydaje się, że brzuch spuchnięty. Masakryczny tylny pazur (na zdjęciu). Staruszek ledwo drepcze ale jest wniebowzięty. Chce wejść w bliskie kontakty z moimi psami, niestety ma jajka i jest bardzo wesoły i wspina się na nie. Nie jest absolutnie agresywny, do dzieci też bez problemu. Chyba niedosłyszy i cały czas sapie (może to wynik problemów z sercem albo tego, że cały czas jest w ruchu). Z pyska śmierdzi zjadł saszetkę dla kotów bo makaron wypluwał (może to z powodu kamienia?). Mały to taka psia kupka nieszczęścia a przy tym niesamowicie pogodny psiak. Ciężko mu było zrobić ładne zdjęcie bo cały czas się rusza. Do schroniska bałam się go oddać ale u mnie jest duży niewykastrowany samiec, który nie lubi innych psów (chwilowo przywiązany w domu do stołu). Nie wiem co mam zrobić. Boję się, że Bazyl może mu zrobić krzywdę, a na kolejnego psa w tej chwili po prostu mnie nie stać. Od kilku miesięcy jestem bez pracy i nie mogę go nawet jutro zabrać do weta. Zrobię ogłoszenia i jutro wystawię ale moim zdaniem to pies albo jakiejś starszej osoby (śmierdzi stęchlizną z starego domu), która o niego nie dbała być może z braku wiedzy albo zgubił się bo testosteron mu buzuje a u nas psy zaczęły się gonić. Proszę o jakąś radę bo naprawdę jestem w kropce. Filmik z dziadziem - widać jakie ma problemy z poruszaniem. [URL]http://www.youtube.com/watch?v=J6Y9WOEW4BI[/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=ea441ed83d4c7be4"][IMG]http://images41.fotosik.pl/1919/ea441ed83d4c7be4m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=46aded3ca98e7642"][IMG]http://images38.fotosik.pl/1923/46aded3ca98e7642m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=54d5aebecf9ae0d6"][IMG]http://images43.fotosik.pl/1711/54d5aebecf9ae0d6m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=98696a5ce3ecd648"][IMG]http://images48.fotosik.pl/572/98696a5ce3ecd648m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=61a19d7eb6300771"][IMG]http://images42.fotosik.pl/744/61a19d7eb6300771m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=bcaaed7a66600e07"][IMG]http://images42.fotosik.pl/744/bcaaed7a66600e07m.jpg[/IMG][/URL]
  5. POMOCY! Godzinę temu jechałam ul. Krakowską. Samochody przede mną coś omijają i tak skończyło się, że udało mi się zatrzymać auto i (na szczęście wszyscy zwalniali) i zabrać z drogi kupkę nieszczęścia. Pies to stary mikropies. Wysokość 25 w kłębie waga muszę sprawdzić ale wydaje mi się, że ok 5 kg. Ma jakiś poważny ale wygląda na stary uraz przedniej łapy (nie staje na nią i chyba jest wybita w stawie) z tylnymi tez ma problemy. Nie jest chudy ale wydaje się, że brzuch spuchnięty. Masakryczny tylny pazur (na zdjęciu). Staruszek ledwo drepcze ale jest wniebowzięty. Chce wejść w bliskie kontakty z moimi psami, niestety ma jajka i jest bardzo wesoły i wspina się na nie. Nie jest absolutnie agresywny, do dzieci też bez problemu. Chyba niedosłyszy i cały czas sapie (może to wynik problemów z sercem albo tego, że cały czas jest w ruchu). Z pyska śmierdzi zjadł saszetkę dla kotów bo makaron wypluwał (może to z powodu kamienia?). Mały to taka psia kupka nieszczęścia a przy tym niesamowicie pogodny psiak. Ciężko mu było zrobić ładne zdjęcie bo cały czas się rusza. Do schroniska bałam się go oddać ale u mnie jest duży niewykastrowany samiec, który nie lubi innych psów (chwilowo przywiązany w domu do stołu). Nie wiem co mam zrobić. Boję się, że Bazyl może mu zrobić krzywdę, a na kolejnego psa w tej chwili po prostu mnie nie stać. Od kilku miesięcy jestem bez pracy i nie mogę go nawet jutro zabrać do weta. Zrobię ogłoszenia i jutro wystawię ale moim zdaniem to pies albo jakiejś starszej osoby (śmierdzi stęchlizną z starego domu), która o niego nie dbała być może z braku wiedzy albo zgubił się bo testosteron mu buzuje a u nas psy zaczęły się gonić. Proszę o jakąś radę bo naprawdę jestem w kropce. [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=ea441ed83d4c7be4][IMG]http://images41.fotosik.pl/1919/ea441ed83d4c7be4m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=46aded3ca98e7642][IMG]http://images38.fotosik.pl/1923/46aded3ca98e7642m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=54d5aebecf9ae0d6][IMG]http://images43.fotosik.pl/1711/54d5aebecf9ae0d6m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=98696a5ce3ecd648][IMG]http://images48.fotosik.pl/572/98696a5ce3ecd648m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=61a19d7eb6300771][IMG]http://images42.fotosik.pl/744/61a19d7eb6300771m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=bcaaed7a66600e07][IMG]http://images42.fotosik.pl/744/bcaaed7a66600e07m.jpg[/IMG][/URL]
  6. POMOCY! Godzinę temu jechałam ul. Krakowską. Samochody przede mną coś omijają i tak skończyło się, że udało mi się zatrzymać auto i (na szczęście wszyscy zwalniali) i zabrać z drogi kupkę nieszczęścia. Pies to stary mikropies. Wysokość 25 w kłębie waga muszę sprawdzić ale wydaje mi się, że ok 5 kg. Ma jakiś poważny ale wygląda na stary uraz przedniej łapy (nie staje na nią i chyba jest wybita w stawie) z tylnymi tez ma problemy. Nie jest chudy ale wydaje się, że brzuch spuchnięty. Masakryczny tylny pazur (na zdjęciu). Staruszek ledwo drepcze ale jest wniebowzięty. Chce wejść w bliskie kontakty z moimi psami, niestety ma jajka i jest bardzo wesoły i wspina się na nie. Nie jest absolutnie agresywny, do dzieci też bez problemu. Chyba niedosłyszy i cały czas sapie (może to wynik problemów z sercem albo tego, że cały czas jest w ruchu). Z pyska śmierdzi zjadł saszetkę dla kotów bo makaron wypluwał (może to z powodu kamienia?). Mały to taka psia kupka nieszczęścia a przy tym niesamowicie pogodny psiak. Ciężko mu było zrobić ładne zdjęcie bo cały czas się rusza. Do schroniska bałam się go oddać ale u mnie jest duży niewykastrowany samiec, który nie lubi innych psów (chwilowo przywiązany w domu do stołu). Nie wiem co mam zrobić. Boję się, że Bazyl może mu zrobić krzywdę, a na kolejnego psa w tej chwili po prostu mnie nie stać. Od kilku miesięcy jestem bez pracy i nie mogę go nawet jutro zabrać do weta. Zrobię ogłoszenia i jutro wystawię ale moim zdaniem to pies albo jakiejś starszej osoby (śmierdzi stęchlizną z starego domu), która o niego nie dbała być może z braku wiedzy albo zgubił się bo testosteron mu buzuje a u nas psy zaczęły się gonić. Proszę o jakąś radę bo naprawdę jestem w kropce.
  7. Do oddania czarny, 5 letni czarny niekastrowany CC. (Podobno rodowodowy ale to do sprawdzenia). Pies zna komendy, posłuszny, grzeczny w stosunku do ludzi natomiast agresywny w stosunku do psów i kotów. Po rozwodzie dom, którego pilnował został sprzedany, pies nie nadaje się do mieszkania w bloku i poszukuje nowego domu z ogrodem (bez innych zwierząt), którego mógłby pilnować. Pies jest w okolicy Bielska-Białej.
  8. Do oddania czarny, 5 letni czarny niekastrowany CC. (Podobno rodowodowy ale to do sprawdzenia). Pies zna komendy, posłuszny, grzeczny w stosunku do ludzi natomiast agresywny w stosunku do psów i kotów. Po rozwodzie dom, którego pilnował został sprzedany, pies nie nadaje się do mieszkania w bloku i poszukuje nowego domu z ogrodem (bez innych zwierząt), którego mógłby pilnować. Pies jest w okolicy Bielska-Białej.
  9. Widuję go codziennie na Krakowskiej ok 9-10 rano, w tym tyg. trafiłam nawet na niego ok 16 na Złotych Łanach. Jak mi się uda zrobię im zdjęcie. Oni muszą mieszkać gdzieś właśnie przy Krakowskiej na wysokości zjazdu do schronu. Tylko trudno im coś zarzucić bo psy są odkarmione i nigdy nie widziałam, żeby się agresywnie w stosunku do nich zachowywali ale nie podobają mi się. Macie rację ten gość bardzo gapi się na kobiety.
  10. Naszła mnie dziś dziwna myśl (nie chce oczywiście nikogo oczerniać i mam nadzieję, że dalece się mylę) no ale do rzeczy. Praktycznie codziennie w okolicach zjazdu do bielskiego schroniska widuję gościa w kapeluszu pchającego wózek z makulaturą lub złomem. Jest dość charakterystyczny w tym wielkim kapeluszu, czasami chodzi w towarzystwie kobiety w ciemnych kręconych włosach. Praktycznie zawsze prowadzą ze sobą psy. W tym roku prowadzili długi czas dorosłego kundelka średniej wielkości, potem też średniego wystraszonego czarnego z dłuższą sierścią. Przez kilka dni był bardzo wystraszony potem już grzecznie dreptał przy tym ich wózku, widać było, że go odkarmili teraz go już nie widuję. Wiosna był tez szczeniak biały z ruda plamą, jesienią jako prawie dorosły psiak też jeszcze dreptał a dziś o zgrozo prowadzą na smyczy maleńkiego szarego szczylka. Ludzie Ci widać, że utrzymują się ze zbieractwa (często schodzą od strony wysypiska). Psy wyglądają na młode i odkarmione ale co oni robią z taka ilością psów? Zawsze prowadzą jednego. Od wiosny widywałam ich z 4-5 psami. Mam nadzieję, że moje przypuszczenia są błędne ale coś mi tu nie gra. Psy widać, że mają do nich zaufanie i zawsze są uwiązane na smyczy bądź sznurkach. Nie sugeruję, że je zjadają ale... hm może popadam w paranoję co myślicie?
  11. Spodobała się jednej rodzinie z BB i są nią zainteresowani. A tak w temacie maltretowania zwierząt zachęcam do pilnego podpisywania petycji, zapychania skrzynek osobom odpowiedzialnym [COLOR=black][FONT=Tahoma]10.12.2012 Mamy potwierdzoną informację - PSL zebrał 20 podpisów :( . Niestety oznacza to, że projekt ( ZMIANY W uoz -W SPRAWIE DOPUSZCZALNOSCI ur) może pójść tzw. szybką ścieżką, bez konsultacji społecznych. To nie jest najlepsza wiadomość - projekt może być przegłosowany w piątek. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Tahoma]Nie mamy czasu. Każda godzina się liczy teraz. Cały czas, nawet kilka razy dziennie KAŻDY Z NAS powinien wysyłać do WSZYSTKICH posłów (lista mailowa poniżej) apele o nieprzyjmowanie projektu PSL. Własnymi słowami, tak jak czujecie, tak jak Wam serce i rozum dyktują… Argumenty znajdziecie w wypowiedziach dzisiejszych gości na konferencji prasowej w Sejmie:[URL="http://www.facebook.com/l/HAQHOo8-i/sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/transmisja.xsp?documentId=4D1C0812478CEE6DC1257ACD00284AB5&symbol=KONFERENCJA_TRANSMISJA"][COLOR=#3B5998]http://sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/transmisja.xsp? documentId= 4D1C0812478CEE6DC1257ACD00284AB5&symbol= KONFERENCJA_TRANSMISJA[/COLOR][/URL] Lista adresowa znajduje się tutaj: [URL="https://www.facebook.com/notes/tara-schronisko-dla-koni/skomasowana-lista-posłów/10151099608001503"][COLOR=#3B5998]https://www.facebook.com/notes/t ara-schronisko-dla-koni/ skomasowana-lista-posłów/ 10151099608001503[/COLOR][/URL] [/FONT][/COLOR][B][FONT=Tahoma]BIERZEMY SIĘ DO ROBOTY! SIEĆ MUSI SIĘ ZAGOTOWAĆ Z OBURZENIA! Zapraszajcie znajomych, udostępniajcie, zapełniajcie skrzynki mailowe posłów i rządu![/FONT] [B][FONT=Tahoma][URL="http://www.rp.pl/artykul/17,960028-Uboj-rytualny---organizacje-protestuja.html"]http://www.rp.pl/artykul/17,960028-Uboj- rytualny---organizacje-protestuja.html[/URL][/FONT][/B][/B]
  12. Czy ta sunia jest w bielskim schronie? [COLOR=#000000]Lisa ([/COLOR][URL="http://www.radiobielsko.pl/przygarnij-zwierzaka/pies-lisa"]http://www.radiobielsko.pl/przygarni...zaka/pies-lisa[/URL][COLOR=#000000])[/COLOR]
  13. Nie obcinajcie go! Goliłam dużego psa schroniskowego na 0 bo nie było szans na rozplątanie kołtunów (nie mówiąc o bólu jaki by mu to sprawiło) czekałam z goleniem do maja a i tak Kacperkowi było zimno w domu. Zimą leżał na śniegu w tych swoich kołtunach a w lecie w domu pod kocykiem dupka mu się trzęsła. Ten psiak wytrzyma do wiosny a jak go wygolisz to nawet ubieranie go przy wychodzeniu na zewnątrz będzie BARDZO ryzykowne i na pewno zaszkodzi mu bardziej niż kołtuny. Nie chodzi o to, że w szpitaliku jest ciepło tak sierść nawet w takim złym stanie jest dla niego najlepszą ochroną a co zrobisz po obcięciu go? Sierść odrasta tygodniami!
  14. W Kozach ogłoszenia o zaginięciu suczki Yorka - piękna panienka z gumkami we włosach, gdyby ktoś coś słyszał proszę o info.
  15. [URL]http://toz.zakopane.pl/?strona,doc,pol,glowna,1393,0,3018,1,1393,ant.html[/URL] [B]28.09.2012 Do zdarzenia doszło wczoraj na Podhalu . Kilkunastoletni chłopak powiesił psa a przy wykonywaniu tej "czynnosci", którą miał wykonywać na zlecenie osoby dorosłej, były obecne tez inne dzieci... O sprawie powiadomilismy Policję w Nowym Targu, na miejscu zdarzenia jest ekipa kryminalna . [URL="http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-nastolatek-%20powiesil-swojego-psa-na-oczach-mlodszych%20-kolegow,nId,638622"]http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-nastolatek- powiesil-swojego-psa-na-oczach-mlodszych -kolegow,nId,638622[/URL] [/B]
  16. post usunięty
  17. post usunięty
  18. Niestety piesek uśpiony.
  19. post usunięty
  20. post usunięty
  21. Bo zwierzaki można maltretować zwłaszcza gdy dotyczy to grupy zwierząt a nie jednostki [TABLE="width: 98%"] [TR] [TD] [/TD] [/TR] [TR] [TD][TABLE="width: 100%"] [TR] [TD][URL="http://toz.zakopane.pl/?strona,doc,pol,glowna,1393,0,2913,1,1393,ant.html"]ustawodawca nie przewidział , ze ktos moze owcom kopiowac uszy?[/URL][/TD] [/TR] [TR] [TD][URL="http://toz.zakopane.pl/?strona,doc,pol,glowna,1393,0,2913,1,1393,ant.html"][IMG]http://toz.zakopane.pl/thumb/phpThumb.php?src=../images/ip_014_12.JPG&h=&w=150&f=jpg&iar=1[/IMG][/URL] 5.06.2012 ustawodawca założył, ze zwierzęta maja zdolnosc odczuwania bólu i cierpienia oraz ze nalezy je traktowac humanitanie to znaczy m.in nie narażać na działania zw. odczuwaniem zbędnego bólu i cieprpienia. Po nowelizacji uoz (od stycznia 2012r) i zaostrzeniu kar za znęcanie się oraz rozszerzeniu palety czynów wypełniąących znamiona znecania się, w ustawie pojawił sie m.in. zapis zakazujący kopiowania psom uszu oraz ogonów oraz znakowania zwierzat stałocieplnych wypalaniem czy mrożeniem. Jednakze ustawodawca zapomniał o naskim góralu , który zgodnie z uzasadnieniem nieprawomocnego postanowienia - rzekomo "tradycyjnie" oznakował jagnięta przycinając im ( samodzielnie) uszy ( fot). Nie dosyc że zabieg wykonał w sposob niezgodny z prawem ( teraz zwierzeta sie kolczykuje), bez znieczulenia , zadajac ból ( jak ktos nie wierzy to proponuję przeprowadzic na sobie eksperyment polegajacy na przycieciu kawałka własnego ucha!) i powodując cierpienie (aż 4 cięcia na jedno jagnię, po dwa na jedno ucho!) , to[B] ten czyn w ocenie zakopianskiej prokuratury nie znalazł miejsca w katalogu czynów zabronionych gdyż wedle nieprawomocnego postanowienia góral znakował owce w przyjety niegdys sposób i jego zamiarem nie było znecanie się ..? [/B] Prokuratura powołuje sie sie przy tym na wyrok SN 1 dnia 16 pazdziernika 2009 r w sprawie V KK 187/09. Według naszej wiedzy ten wyrok kasacyjny wydano w sprawie misia Mago ( trzymanego we wrocławskim ZOO przez wiele wiele lat, w małym bunkrze), jednakze zakopianska prokuratura interepretuje go zgoła odmiennie niż SN . Otóż mimo, że w sprawie niedzwiedzia Mago dyrektor ZOO nie miał na celu powodowania bólu i ciepienia niedzwiedzia, to takie znecanie w ocenie sądu miało miejsce i dlatego doszło do kasacji wyroku uniewinniajacego dyr Gucwinskiego . Bo [B]do znecania sie nad zwierzętami ( art 6 pkt 2) nie trzeba udowadniac zamiaru zadawania bólu ( jak ma to miejsce w przypadku znęcania sie nad ludzmi) a wystarczy nalezycie ocenic sam CZYN, bez oceniania pobudek z jakich działał sprawca czy tym bardziej usprawiedliwiania okrucieństwa wobec zwierzat ... "tradycją ". [/B] [B]Dlatego my w tej sprawie bedziemy się odwoływać składając zażalenie.[/B][/TD] [/TR] [/TABLE] [/TD] [/TR] [/TABLE]
  22. [B]W ubiegłym roku w jednym z cieszyńskich mieszkań znaleziono martwego psa. Nie żył od kilku dni. Lekarz stwierdził, że konał w męczarniach. Miesiącami był głodzony, aż padł z odwodnienia i wyczerpania. Sekcja wykazała, że przed śmiercią okrutnie się nad nim znęcano. Ślady gaszonych na skórze niedopałków jednoznacznie świadczyły o bestialstwie. Sprawa znalazała finał w sądzie, a oprawcy usłyszeli wyrok.[/B] [COLOR=#5C5C5C][FONT=Verdana]Proces matki i syna, którzy zagłodzili swojego psa na śmierć, a drugiego doprowadzili do skrajnego wyczerpania zakończył się w cieszyńskim sądzie pod koniec czerwca. Przesłuchania trwały w tej sprawie kilka miesięcy. Zeznania oskarżonych oraz świadków budziły grozę w obecnych na sali sądowej osobach. Policjanci, którzy zostali w październiku 2011 roku wezwani do mieszkania na ulicy Głębokiej w Cieszynie zastali w nim rozkładające się zwłoki psa. Zwierzę leżało przez kilka dni przykryte kołdrą i zdychało na oczach swoich „opiekunów”. Jego ciało nosiło mnóstwo śladów zagłodzenia i fizycznego znęcania się. Na pytanie sędziny, dlaczego kobieta nie uśpiła umierającego psa, mieszkanka Cieszyna odpowiedziała, że... żal było jej się z nim rozstawać, bo była do niego bardzo przywiązana. [/FONT][/COLOR] [COLOR=#5C5C5C][FONT=Verdana]Mężczyzna nie próbował tłumaczyć tragedii, do której doszło między innymi za jego przyzwoleniem. Z kamienną twarzą opowiadał o okolicznościach, w których zdychał pies. Nie czuł ani skruchy, ani wstydu z powodu tego, co się stało. Zresztą, oboje sprawiali wrażenie obojętnych, a nawet zdziwionych tym, że w ogóle trafili do sądu i ktoś ich przepytuje na okoliczność śmierci zwierzaka. Z ich relacji wynika, że koszmar psiaka to nie ich wina. Twierdzili, że nie zdawali sobie sprawy, że psy cierpią, a jeden z nich od wielu dni kona. - Nie znam się na tym, jak powinien wyglądać zdrowy pies. Wydawało mi się, że zwierzak nie jest w złym stanie. Leżał i był słaby, ale nie pomyślałam, że zdycha - mówiła, podczas przesłuchania kobieta, przekonana o swej niewinności. Zapytana, dlaczego nie wychodziła z psem na zewnątrz, stwierdziła, że bała się reakcji sąsiadów. - Czasami z nim wychodziłam, ale raczej wieczorem. Nie chciałam, żeby go ktoś w tym stanie zobaczył - mówiła kobieta.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#5C5C5C][FONT=Verdana]W sprawie zostali przesłuchani policjanci, wezwani na interwencję, lekarka, która przeprowadziła sekcję psa, szefowa fundacji Lepszy Świat z Cieszyna, brat oskarżonej oraz pracownik schroniska, do którego trafiły zwłoki psiaka. Każdy, oprócz krewnego oskarżonych z trudem opowiadał o losie czworonoga. Wszyscy potwierdzili, że zwierzę musiało okropnie cierpieć przed śmiercią. Mówili, że nigdy wcześniej nie widzieli takiego bestialstwa. - W mieszkaniu śmierdziało i było brudno. W powietrzu unosił się zapach padliny. Okazało się, że dobywał się ze zwłok psiaka, który leżał przykryty kołdrą. Drugi pies też był w fatalnym stanie. Takiego dramatycznego wyjazdu, odkąd pracuję w policji jeszcze nie miałem - mówił jeden z policjantów.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#5C5C5C][FONT=Verdana]Weterynarz, która przeprowadziła sekcję zwierzęcia przypomniała przed sądem wyniki swoich badań i wnioski, do których doszła. Mówiła, że rany na ciele zostały zadane niedopałkiem papierosa. - Obrażenia zewnętrzne i wewnętrzne wynikały z rażącego zaniedbania, czyli regularnego głodzenia psa, nad którym w dodatku znęcano się fizycznie. Oba zwierzaki były wyłysiałe, ich ciało pokrywały strupy, a pazury były tak długie, że wrastały w poduszki łap, powodując nieustanny ból - mówiła lekarka w trakcie przesłuchania. Podobnie o stanie psa wypowiadał się pracownik schroniska w Cieszynie. - To był straszny widok. Widziałem wiele, ale nigdy bym nie pomyślał, że można tak skrzywdzić zwierzę. Myślę, że ci ludzie mieli te psy tylko po to, żeby się nad nimi znęcać - mówił opiekun psiaków w cieszyńskim azylu.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#5C5C5C][FONT=Verdana]Psiak z ulicy Głębokiej stał się ofiarą nie tylko bestialstwa i kompletnej znieczulicy, ale również bezmyślności, głupoty i ignorancji oskarżonych. Ludzie ci sprawiali w czasie przesłuchań wrażenie zupełnie obojętnych na cierpienie zwierząt. Aż trudno słuchało się ich wyjaśnień, bo ani raz nie było widać, żeby zdawali sobie sprawę z okrucieństwa, jakiego się dopuścili. - Myślę, że do tych ludzi nie dociera, co zrobili. Im się cały czas wydaje, że podawanie od czasu do czasu jedzenia zwierzęciu wystarczy, a reszta jest nieważna. Myślę, że te psy przeszły przez ludzkie piekło. Dla mnie jest niepojęte, że tacy ludzie mogą posiadać zwierzęta. Mam nadzieję, że przynajmniej wyrok sądu da im do myślenia i obudzi w nich jakieś resztki sumienia - mówiła po ogłoszeniu wyroku Katarzyna Brandys-Chwastek, szefowa fundacji Lepszy Świat. To dzięki niej sprawa ujrzała światło dzienne i trafiła do sądu. Również dzięki jej szybkiej i stanowczej reakcji udało się uratować drugiego psiaka z ul. Głębokiej. Staruszek został wyleczony, odkarmiony, obecnie jest cały pokryty sierścią, wyzbył się lęku, ale nadal wraca do zdrowia i normalności. [/FONT][/COLOR] [COLOR=#5C5C5C][FONT=Verdana]Za łamanie ustawy o ochronie zwierząt oskarżeni zostali skazani na sześć miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata oraz 350 zł grzywny na rzecz Fundacji Lepszy Świat. To już drugi skazujący wyrok w sprawie znęcania się nad zwierzętami w powiecie cieszyńskim w ciągu ostatnich dwóch latach. O tragedii, która rozgrywała się w mieszkaniu przy ulicy Głębokiej w Cieszynie nikt pewnie by się nie dowiedział, gdyby nie czujni sąsiedzi, którzy zauważyli, że w mieszkaniu dzieje się coś złego i zaalarmowali policję. Dzięki ich reakcji udało się ocalić drugiego psiaka, który ma okazję dożyć spokojnej starości w przyjaznych warunkach, u boku kochających opiekunów. [/FONT][/COLOR][URL]http://www.beskidzka24.pl/artykul,wyrok_za_bestialstwo,2497.html[/URL]
  23. [h=2]Zabił szczeniaka - sprawa umorzona[/h] [COLOR=#5C5C5C][FONT=Verdana][B]Policjanci z komisariatu w Chełmku umorzyli sprawę 21-letniego mieszkańca Gorzowa, któremu wcześniej zarzucali okrutne zabicie szczeniaka. Policja twierdzi, że nowe światło na bieg wydarzeń rzuciły przesłuchania świadków. Ma z nich wynikać, że 21-latek dobił konającego szczeniaka, którego chwilę wcześniej potrąciła wyjeżdżająca z posesji samochodem właścicielka. [/B] O całej tej bulwersującej sprawie pisaliśmy przed tygodniem. Przypomnijmy zatem tylko, że wieczorem, 26 czerwca, policjanci z Chełmka zatrzymali pijanego, 21-letniego mieszkańca Gorzowa, który miał na jednej z prywatnych posesji zabić szczeniaka. Z informacji podawanych wówczas przez oświęcimską komendę wynikało, że pijący w towarzystwie kolegów 21-latek nagle chwycił jednego z biegających po posesji szczeniaków i zabił psa kilkoma uderzeniami w głowę. Częściowo przysypane ziemią zwłoki szczeniaka policjanci znaleźli na posesji. 21-latka zatrzymano pod zarzutem zabicia psa ze szczególnym okrucieństwem, za co grożą trzy lata więzienia. Teraz mundurowi twierdzą, że cała sprawa wyglądała zupełnie inaczej...[/FONT][/COLOR] [COLOR=#5C5C5C][FONT=Verdana]- Postępowanie zakończyło się umorzeniem. Podczas przesłuchania kolejnych świadków zmieniły się okoliczności, w których doszło do uśmiercenia zwierzęcia. Z nowych ustaleń wynika, że 21-latek zabił psa, który był już w stanie agonalnym, po tym, jak właścicielka posesji, wyjeżdżając z garażu, potrąciła go samochodem - wyjaśnia Małgorzata Jurecka, rzecznik prasowy oświęcimskiej policji. Cóż, niby wszystko jasne. Tyle, że dziwi sytuacja, w której do porządku dziennego przechodzi się nad faktem, że pijany 21-latek, decyduje o tym, w jakim stanie znajduje się piesek i że zwierzę - by się nie męczyło - należy dobić... Robi to przy tym własnoręcznie, zamiast wezwać weterynarza. To jego rolą - w cywilizowanych społeczeństwach - jest ocena stanu zdrowia zwierzęcia i - jeśli faktycznie jest taka potrzeba - uśmiercenie go w humanitarny sposób... [URL]http://www.beskidzka24.pl/artykul,zabil_szczeniaka_-_sprawa_umorzona,2346.html[/URL][/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana][/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana][B]łup[/B][/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=Verdana][/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana][/FONT][/COLOR]
×
×
  • Create New...