Jump to content
Dogomania

aganiechaa

Members
  • Posts

    447
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by aganiechaa

  1. Grautuluję psu cudownej właścicielki a właścicielce super psa:)
  2. Kopiuję z radio.bielsko.pl Od niedzielnego poranka 16 VI w okolicach ul. Langiewicza , ul. Siewnej i ul. Łagodnej widziany jest dorosły owczarek collie. Zwierzę prawdopodobnie jest zabłąkane i bezskutecznie próbuje znaleźć właściciela. [EMAIL="v-b@o2.pl"]v-b@o2.pl[/EMAIL][URL="http://www.radiobielsko.pl/ogloszenia/szczegoly/318088-owczarek-collie-zab-kany.html#"]Share on facebook[/URL][COLOR=#1A2854][FONT=Tahoma][/FONT][/COLOR]
  3. Rudzia dodana na dole strony [url]www.smakipodbeskidzia.pl[/url] Pozwoliłam sobie skorzystać z 2 zdjęć ślicznoty. Jeśli macie jakieś uwagi dajcie znać wszystko mogę poprawić.
  4. Jak będą zdjęcia to czy mogę jedno "podebrać" i umieścić Rudzię na portalu gastronomicznym (smakipodbeskidzia) ? Wiem, że to trochę dziwne miejsce ale sporo ludzi odwiedza więc może akurat?
  5. Początkiem czerwca wspomogę grosikiem ale niestety nie mogę teraz zadeklarować stałej pomocy.
  6. Piękne kocisko, niestety mogę tylko podnieść.
  7. Przychodzę na zaproszenie a tu takie super wieści:lol:
  8. Dobrze, że sprawa nagłośniona ale za te męczarnie zwierząt powinna zapłacić w inny sposób:mad:
  9. To fakt podobieństwa za grosz:lol: 1% dla FZL też wysyłamy z tego adresu, tak dla zmyłki;)
  10. :multi::multi::multi: CUDOWNIE! Bardzo dziękuję za to, że zaopiekowałyście się sunieczką:multi:
  11. Malutka, pewnie ten cały stres się odbił na zdrowiu ale teraz może być już tylko lepiej...
  12. [quote name='czi_czi']Odpowiem na tym samym poziomie: gówno mnie obchodzi co ty uważasz za mój zasrany obowiązek moja suka nie będzie chodzić w kagańcu bo jej kotecki nie pasują i pewnie by niejednego zeżarła i koniec kropka, tyle w temacie[/QUOTE] Co Ty wypisujesz, Twój pies i Ty za niego odpowiadasz! Potem czytamy o wypadkach z udziałem psów przez ludzi takich jak Ty BEZ WYOBRAŹNI. Moje psy są wychowane z kotami i nie mam z tym problemu ale na placu szkoleniowym gdzie z jednym się szkolimy przychodzą koty ( z pobliskiego gospodarstwa) i gówno naszą treserkę obchodzi czy lubią czy nie lubią czy lubią aportować czy tez są psami myśliwskimi ma być karny i bez smyczy nie wolno mu się ruszyć nawet jak mu kocisko paraduje przed nosem! Kot siedział spokojnie a pies go zaatakował, co by się stało gdyby kot był na rękach dziecka? Właściciel jest od tego żeby przewidywać no chyba, że się żyje na odludziu gdzie nikogo w promieniu 100km nie ma ale żyjemy w skupiskach i musimy być odpowiedzialni za nasze zwierzęta. Pies zaatakował błyskawicznie, przypuszczam, że gdyby był to mały pies np. York to zachowałby się w taki sam sposób.
  13. Doczytałam, że kotka nie przeżyła ale ta seria kopnięć na pewno jej w tym "pomogła". Kotka była w ciąży... W necie podają jego dane osobowe i adres.
  14. Głupie pytanie ale czy ktoś wie co się stało z kotem i czy wiedzą kim jest właściciel psa? Na monitoringu nie widać czy ktoś pomógł kotce a to przecież też karalne. Doskonale widać jakie to miejsce i ludzi też widać. Co by było gdyby to dziecko miało kota na rękach?
  15. Oby to nic poważnego, ale bardzo martwiące te informacje. Trzymam kciuki za malutką...
  16. Jestem nadal pełna podziwu i ogromnie wdzięczna za pomoc dla Maji. Myślę, że jej pancia też z góry na to wszystko patrzy:lol: A ja z góry przepraszam za zaśmiecanie wątku ale poproszę o podpowiedź jak załatwić pewną sprawę.. Dziewczyny macie większe doświadczenie więc może mi cos podpowiecie. Sprawa jest delikatna. Na działce niedaleko mojego domu mieszkają 4 psy. Stary spokojny łaciatek, stara łaciata sunia (do tej pory myślałam, że to pies), pyskaty łaciaty pies (ma 2-3lata) i ciemny większy z długa sierścią (ma ok roku). Psy mieszkają albo na łące albo po drabinie wchodzą do starego pustostanu. Nie są głodne albo nie przepadają za suchą karmą, ludzie, którzy mieszkają obok „ich” działki też je dokarmiają. Co do właściciela psów to mieszka niedaleko, a w ogrodzie ma jeszcze dwa duże psiaki a te łaciatki są bo są. Dwa może trzy lata temu jedna łaciata sunia zniknęła i myślałam, że suczek już nie ma niestety sąsiadka mnie uświadomiła, że jednak jest i to na pewno po amorach jakie odchodziły na łące na pewno w ciąży. I teraz nie bardzo wiem co najlepiej zrobić (myślałam o napisaniu anonimu). W schronisku je uśpią, te psiaki nigdy nie miały na sobie nawet obroży i nigdy nie były zamykane no i są dziczkami. Ludzi tylko obszczekują, trzymają się z daleka i nie podchodzą (tylko jeden najmłodszy widziałam, że daje się pogłaskać). Jak właściciela postraszę to je zabije. Kilka lat wcześniej miał trzy małe kundelki, które tez latały luzem i któregoś dnia ugryzły moją sąsiadkę jak zaczęła robić dymy bo wiadomo, że psy nie szczepione to na następny dzień już ich nie było. Chodzi mi o to, że one na swój sposób są szczęśliwe na tej łące, głodne nie są i moim zdaniem nie nadają się ani do bloku i w adopcji też ich nie widzę ale obawiam się, że właściciel totalnie oleje suczkę i albo urodzi na łące i wtedy już ludzie nie dadzą spokoju i nie pozwolą na powiększenie się stada (tym bardziej, że potrafią napędzić stracha jak całą bandą gonią i zaczynają szczekać) albo oszczeni się u właściciela a on maluchy zabije. Myślałam o tym anonimie i postraszeniu go ustawą o zakazie rozmnażania ale boję się, że wtedy sprzątnie suczkę albo wszystkie. Nie wiem czy poskutkuje jak go postraszę ustawą o ochronie i ew. materiałach na temat warunków i „opieki” nad psami ale wtedy pewnie powie, że nie jego. Suni nie da się złapać a sama nie podejdzie wiec zawiezienie na zastrzyk też odpada. I suma sumarą nie mam dobrego pomysłu jak to zrobić, żeby psom nie zaszkodzić a ustrzec je jakoś przed szczylkami… Przepraszam, że się wciełam zupełnie nie na temat ale wszystkie tu jesteście może macie jakiś pomysł
  17. Cudowne wieści, odetchnę dopiero jak Maja będzie na miejscu ale to naprawdę niesamowite, że tak szybko poszło. Oby wszystkie adopcje szły w tak ekspresowym tempie:lol:
  18. O rany ciekawość mnie zjada, za pomyślną sterylkę tez trzymam kciuki:)
  19. Wróciłam po kilku dniach do domu, dziś przeleję grosik i proszę o przesłanie ogłoszenia bo mam kilka miejsc gdzie chciałabym powiesić:)
×
×
  • Create New...