-
Posts
2279 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by zurdo
-
Mela-moja miłość i Dżekuś skarb najdroższy
zurdo replied to Monia70's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Monia, tak bym chciała Ci pomóc, choćby jakąś radą sensowną. Ale nie umiem :shake: Trzymam kciuki, wierzę, ze Wasza walka ma sens i przyniesie skutek. Dżekuś, walcz, walcz maleńki! -
BOKSER w Częstochowie - już NA ZAWSZE u Hippies :)
zurdo replied to florida_blue's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No bo ilu tych facetów?! Masz jednego i to jakiego, faceta pełną gębą, co ma dużo mięśni i adrenaliny od kopy :evil_lol: I to Ci musi wystarczyć :diabloti: Myślę, ze niewiele czasu minęło, możesz jeszcze pozmieniać niektóre nawyki Maksia. Pracuj z nim, a na pewno go poskromisz. Nie mówię o sytuacjach, kiedy jakiś psiak sam mu pod kieł wchodzi i jeszcze się prosi, żeby dostać wciry, ale myślę, że na pewno da się wypracować jakiś mały kompromisik. Chociaż żeby wracał do Ciebie, kiedy na horyzoncie pojawi się jakiś czworołap, i żebyś za nim wtedy nie frunęła na smyczy :roll: -
Mela-moja miłość i Dżekuś skarb najdroższy
zurdo replied to Monia70's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wygląda na to, że coś go bardzo boli. Monia, czy Dżekuś miał w ostatnim czasie robione badania krwi? Próbowałaś go "obmacać" dokładnie, żeby sprawdzić, czy ma jakieś bolesne miejsce? Jestem naprawdę pełna podziwu za to, co robisz. Wiem, jakie to wypalające, ale musisz być dzielna. On jest bezbronny, tylko Ty możesz mu pomóc. Trzymaj się, a my trzymamy kciuki, zeby było wreszcie lepiej, żebyś odpoczęła, żeby Dżekuś mógł się jeszcze nacieszyć życiem. I Mela robi co może. Musi być dobrze. -
[COLOR=black]Teatrzyk Ródy Mocher [/COLOR] [COLOR=black]przedstawia sztukę pt. [I]Trans-Atlantyk[/I], [/COLOR] [COLOR=black]wersja według Sienkiewicza poprawiona i poprawna. [/COLOR] [B][COLOR=black]Akt I [/COLOR][/B] [COLOR=black]W którym główny bohater, zasłuchawszy się w śpiewie duszy swej libertyńskiej, o gaucho ogorzałym marząc po pampach szerokich mknącym, postanawia w poszukiwaniu przygód wyruszyć za ocean i, od służby wojskowej się migając, zostawić Ojczyznę w Potrzebie, ziemię krwią przodków przesiąkłą i wartości najwartościowsze.[/COLOR] [COLOR=black][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img182.imageshack.us/img182/9276/f005me4.jpg[/IMG][/URL][/COLOR] [B][COLOR=black]Akt II[/COLOR][/B] [COLOR=black]W którym główny bohater przejrzawszy wodę zdradziecką aż po zdradzieckie dno, [/COLOR] [COLOR=black][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img182.imageshack.us/img182/2402/f002ao7.jpg[/IMG][/URL][/COLOR] [COLOR=black]i smak wierzby wspomniawszy, co to pod nią sam Chopin siadł i siedzi tak już rok kolejny[/COLOR] [COLOR=black][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img116.imageshack.us/img116/604/f006yy7.jpg[/IMG][/URL][/COLOR] [COLOR=black]przeżywa rozterki duszne, w których wersy głębokie jak sam Atlantyk, co to nie rzucim ziemi skąd nasz ród, bój toczą z wizjami wyuzdanych uciech [/COLOR] [COLOR=black][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img113.imageshack.us/img113/2886/f003ur8.jpg[/IMG][/URL][/COLOR] [B][COLOR=black]Akt III[/COLOR][/B] [COLOR=black]W którym bohater rezygnuje z podróży ku żałosnym pojedynkom, co to o losach ich nie honor i męstwo, ale gryzące się po zadkach ogiery rozstrzygają, a etos rycerski w sobie odnalazłszy, rzuconą rękawicę podejmuje.[/COLOR] [COLOR=black][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img104.imageshack.us/img104/5926/f010jv3.jpg[/IMG][/URL][/COLOR]
-
Mela-moja miłość i Dżekuś skarb najdroższy
zurdo replied to Monia70's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dżekuś, Maleńki, jak to tak? Twoja Pani tak walczy, a Ty się poddajesz? Nie wierzę. Monia, może znowu jakieś choróbsko mu się przyplątało, albo pogoda mu dokuczyła, może potrzebuje troszkę czasu, żeby się przyzwyczaić do wózeczka? Tak bym chciała Ci pomóc i nie potrafię :shake: Trzymam kciuki, jeszcze będzie dobrze. -
BOKSER w Częstochowie - już NA ZAWSZE u Hippies :)
zurdo replied to florida_blue's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No to przepraszam, że znowu przed szereg wychodzę, ale w niedzielę mnie nie będzie Wszystkiego najnajnajlepsiego! Niech Ci się wszystko tak układa, żeby było zawsze radośnie, szczęśliwie, wspaniale. No i zdrówka, żebyś już nie straszyła nikogo szpitalami ;) -
Mela-moja miłość i Dżekuś skarb najdroższy
zurdo replied to Monia70's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Monia, pewnie każdy z nas wie, co znaczy taka huśtawka, ta niepewność, co będzie jutro, kiedy i czy w ogóle będzie lepiej, i jak długo... Dlatego rozumiemy, co przeżywasz i bardzo mocno trzymamy kciuki. Tylko tyle możemy, szkoda, że tak mało... Twoja opieka i miłość, i jeszcze miłość i opieka Meli - musi być dobrze, wierzę w to. -
[quote name='Hippies']Ojjj :razz: Widzę Zurdo że pojechałyście z hrabianką Tośką na urlop :diabloti:[/quote] Urlop???? A cóż to takiego?????:hmmmm: :niewiem: [quote name='Hippies']Czyżby Majorka ?? :diabloti:[/quote] Jeśli już tamten kierunek - zdecydowanie wolę la gomerę. Ehhh, rozmarzyłam sie... A jutro rzeczywiście - wyłączam komórkę i znikam dla świata. Jedziemy z Tosią na trzy dni SPAĆ :rolleyes: :sleeping: Przygód Mrówkojada ciąg dalszy nastąpi w przyszłym tygodniu :multi:
-
Tusiołku, wyjeżdżam, żeby nie świętować imienino-urodzin. Miałabym tylko jedno życzenie, nie do spełnienia, prawda? Raz, jeden jedyny, spojrzeć jeszcze w Twoje mądre oczy, raz przytulić, poczuć Twoje ciepło...
-
BOKSER w Częstochowie - już NA ZAWSZE u Hippies :)
zurdo replied to florida_blue's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Aleee jęęęęzor! Czyżby Maksio był wczoraj na koncercie Stonsów? PS Hippies, czy ty jesteś lipcowa M.? -
[COLOR=black]siema Szela i Fisiu :multi: , sorki no ja w sómie nie do was, nie? Órlopójcie sej, puki morzecie. [/COLOR] [COLOR=black]Bo my kcem rzyczyć waszej Pańci :loveu: z okazji imienininin. Oddaje klawiatóre, bo zórdo muwi, rze błendy piszem :roll: . Ale rzyczenia ja układalam, rzeby nie było.[/COLOR] [COLOR=black][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img49.imageshack.us/img49/2503/dsc00305ij4.jpg[/IMG][/URL][/COLOR] [COLOR=#cc0000][FONT=Monotype Corsiva][SIZE=3]Aniu, [/SIZE][/FONT][/COLOR] [COLOR=#cc0000][FONT=Monotype Corsiva][SIZE=3]wszystkiego najwspanialszego;[/SIZE][/FONT][/COLOR] [COLOR=#cc0000][FONT=Monotype Corsiva][SIZE=3]marzeń najpiękniejszych, od których życie pięknieje;[/SIZE][/FONT][/COLOR] [COLOR=#cc0000][FONT=Monotype Corsiva][SIZE=3]tylko takich codziennych zdarzeń, tych małych i tych wielkich, przy których trudno się nie usmiechnąć;[/SIZE][/FONT][/COLOR] [COLOR=#cc0000][FONT=Monotype Corsiva][SIZE=3]i siły mnóstwo, i zdrowia, żeby tę ilość radości i szczęścia, której życzymy – wytrzymać[/SIZE][/FONT][/COLOR] [COLOR=#cc0000][COLOR=black]Tosia i zurdo[/COLOR][/COLOR]
-
Mela-moja miłość i Dżekuś skarb najdroższy
zurdo replied to Monia70's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Heh, Monia, nie wiem. Na to chyba nawet nasze Aniołki nie mają recepty. Melu, czy przemówiłaś Dżekiemu do rozsądku, czy wziął się chłopak w garść i przestał straszyć? Czy szaleje już na swoim wózeczku? Opiekuj się Melu rodziną. I bądź szczęśliwa <*> -
Tusiołku, rok temu byłyśmy na ostatnich wakacjach. Było pływanie, gonitwy z piłką, było podglądanie bażantów na polu, było odsypianie zmęczenia pod gołym niebem, było... Były też kroplówki pod klonem i liczne przysmaki nafaszerowane lekami. Nie przeszkadzało, byłaś bardzo dzielna. Byłyśmy szczęśliwe. Tak niewiele nam było potrzeba do szczęścia. A i tak okazało się za wiele. Kocham Cię Niuchaczku.
-
Atosku <*> Pamiętam...
-
Teatrzyk Ródy-Mocher przedstawia sztukę pt. [I]Szerlok Holms przybiera ksywkę Antonina Pomps i, z czachy dymy piekielne puszczając, zadumuje się nad sprawą porwanej szarlotki, którą na własne oczy widział, a teraz jej nie widzi, choć nie przypomina sobie, aby ją zjadł, tak jak nie przypomina sobie, aby jadł ją ktokolwiek z podejrzanych, tak jak za 15 minut nie przypomni sobie, kto zjadł znikające właśnie w tej chwili w nadzwyczaj tajemniczych okolicznościach ucho cielęce, choć to mniejsza strata niż zniknięta szarlotka, której to zniknięcie trzeba będzie jednak dogłębnie wyjaśnić, aby sytuacja nie powtórzyła się w przyszłości[/I]: [B]Akt I[/B] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img297.imageshack.us/img297/1794/f125qh0.jpg[/IMG][/URL] [B]Akt II[/B] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img233.imageshack.us/img233/5424/f126dm2.jpg[/IMG][/URL] [B]Epilog[/B] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img253.imageshack.us/img253/5535/f127mu4.jpg[/IMG][/URL]
-
Pozwoliłam sobie wkleić tu Jej zdjęcia. Mam nadzieję, że nie masz mi za złe? Piękność z Ciebie najprawdziwsza, Pandusiu. Bądź szczęśliwa
-
Ostatnio jestem w domu gościem. Szczęście, że Tosia nie traktuje mnie jeszcze jak innych gości :evil_lol: Tośka to bardzo przeżywa, nie za bardzo rozumie dlaczego tak... Zaczęła znowu podsikiwać pod siebie rano. W nocy wstaje kilka razy i liże mnie po twarzy. Byle przetrwać do końca miesiąca. Mama boi się puszczać Tosię, bo leci za każdym, kto wydaje jej się podobny do mnie, więc bidulka niewybiegana. Może jutro pstryknę jakieś fotki, bo na spacerach Tosia nadrabia stracony czas. Dzisiaj pierwszy raz, odkąd jest u nas, bawiła się z psem. Słusznych czyli bezpiecznych rozmiarów – z westie. No i wygląda na to, że w końcu tośkowe stosunki z żółwiem uległy małej stabilizacji. Coś wstylu zimnej wojny, tylko z nierównym rozkładem sił. Żółw może żyć spokojnie, pod warunkiem, że żyje w łazience lub na balkonie. Wszelkie próby wykroczenia poza te terytoria kończą się alarmem ciągłym nadawanym z tośkowego mordafonu (to lunatykocholeryczne określenie przyszło mi do głowy jak zaczęła szczekać o 4 rano :cool3: ) . Dzięki temu zawsze wiemy, gdzie przebywa skorupiak. Jest głośno, bo żółw w okresie letnim jest dość mobilny, ale przynajmniej skończyło się podgryzanie.
-
Piękna sunia, piękne miejsce :lol: Poproszę jeszcze i jeszcze, więcej takich zdjęć :multi:
-
Mela-moja miłość i Dżekuś skarb najdroższy
zurdo replied to Monia70's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dżeki, kochany, nie rób takich numerów. Będziesz miął gablotę, że hej, wszystkie dziewczyny będą twoje. Ale zdrowy musisz być. Wszyscy tu kciuki za Ciebie trzymamy, Mela z góry dogląda... Musisz zdrowieć szybciutko. Melciu, przemów mu do rozumu i dopilnuj, żeby tak już Pańci nie straszył. -
Sara, Aniołku, działaj! Bo Ty wiesz, że to świetny, wspaniały pomysł. Wskaż Pańci tego szczęśliwca. Bądź szczęśliwa <*>
-
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
zurdo replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kobold, odklej się od klawiatury i jedź już na te wczasy zagramaniczne. Bo Cię tam zostawią i tyle poznasz -
psykro nam tó bendzie, psykro, ale jak mós to mós. To tam troszke narozrabiajta, coby nam opowiedzieć mrorzone chistorie. ehhh aventuras... wzrószyłam sie :placz: papapapótki amigos
-
Psoniu, tak mi wstyd. Tak długo pamiętałam, że 10 są Twoje podwójne urodziny. I taką dałam plamę. Wybacz maleńka. Mam nadzieję, że tak dokazujesz, że nawet nie zauważyłaś. Wszystkiego najlepszego, bądź szczęśliwa? Czego Ci życzyć, skoro niczego Wam nie brakuje? Wielu okazji do psocenia. To chyba dopuszczalne w psim raju? Będziesz miała o czym opowiadać Pańci.