Jump to content
Dogomania

sugarr

Members
  • Posts

    2690
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sugarr

  1. I zapomnialam dodac, ze w niedziele Lusi powinna sie skonczyc cieczka, wiec moznaby pomyslec juz o sterylce? Jezeli oczywiscie nie jest konieczne, aby wscieklizna byla wczesniej, ale na logike nie widze powodu. Moznaby jakies RTG, czy inne badania jakie sa w planie zrobic przy okazji sterylki, Biafra tez mialaby mnei jezdzenia - pisze to, bo pamietam iz mowila ze nie mieszk dokladnie w Krakowie
  2. Lusia jest w domu sama ok 7 godzin, czasem krocej. Moge sie umowic w przyszlym tygodniu kolo 16, nie mam nikogo kto Lusie moglby przekazac. A powodem jest jedynie to, ze powoli sie juz przeprowadzam, woze rzeczy I jestem zalezna czasowo od znajomych, ktorzy mi przy transporcie pomagaja. Jezeli umowie sie z Biafra przykladowo na poniedzialek, godzine 16, to zapewniam, ze spotkanie dojdzie do skutku. Na prawde nie widze powodu do paniki. Ani Lusia nie traci na wadze, ani cieczka nie trwa dluzej niz powinna, ma apetyt, humorek, nie wymiotuje, nie ma biegunek, nie jest osowiala. Nie wiem skad pojawiaja sie domysly ze cos jest z nia nie tak. Oczywiscie Lusia potrzebuje badan kontrolnych po tym co przesza, ale nie sadze aby kwestia czy to bedzie piatek czy poniedzialek byla tak powazna. Nie rozumiem skad nagle przez moje chwilowe problemy z telefonem czy mieszkaniem (o ktorych nie wiem po co pisalam, bo oczywiscie przesadzilam w swoich postach) pojawiaja sie pomysly ze cos jest z Lusia nie tak, padaja oczywiste pytania typu czy suki w cieczce nie zostawiam "do zabawy" psu bez kastracji... Troszke juz jestem na dogo, sporo adopcji mam juz za soba, byly to I psy zdrowe I w gorszym stanie I strasznie dziwi mnie to cale przepuszczanie przez magiel. Moze po prostu sie od tego odzwyczailam po tych kilku latach I ponownie zapytam czy ktokolwiek ja oglasza? Niestety przy kazdym wejsciu na dogo strasznie sie martwie tym, ze Lusia u mnie nie bedzie mogla zostac - a jezeli juz tak zadecydujecie to dalej chcialabym dla niej najlepszego na swiecie domu, a bez duzej ilosci ogloszen nie da rady Aha, jezeli bedzie potrzeba isc wczesniej do weta to jest mozliwosc zebym wyszla wczesniej, lub wziela dzien wolny ale barddzo prosze o konkretna informacje w jakich godzinach wet ma czynne, kiedy w tych godzinach Tobie Biafro pasuje I sprobuje sie dopasowac. Tylko zeby to nie byl ten piatek I sobota bo mam wreszcie wolna znajoma z autem I umowilysmy sie, ze poprzewozimy rzeczy
  3. Ja w ten weekend moge tylko w niedziele, wtedy pewnie odpada weterynarz? Pasuje mi rowniez wieczorami w tygodniu, wiec czekam tylko co na to Biafra I bedziemy umowione:)
  4. Ja w ten weekend moge tylko w niedziele, wtedy pewnie odpada weterynarz? Pasuje mi rowniez wieczorami w tygodniu, wiec czekam tylko co na to Biafra I bedziemy umowione:)
  5. [quote name='Biafra']Czy ten pies- kolega nie interesuje się Lusią w cieczce :crazyeye: ? Tak sobie spokojnie Lusia na nim siedzi ? Bez majtek :roll: Ile waży Lusia, jeśli zeszczuplała i wet uważa, że ta waga jest prawidłowa? I dlaczego chudnie ? Lusia nigdy nie dostawała karmy wysokokalorycznej, tylko oszczędzającą jelita- która jest bardzo uboga...:roll: I jak długo trwa już ta cieczka ? Może Lusia ma jakiś stan zapalny i dlatego plami ? To też wet uznał, że jest prawidłowe ? Może zeszczuplała bo ma infekcję dróg rodnych ?[/QUOTE] Kolega jest wykastrowany. Nie zwazylismy Lusi, bala sie wagi, ma byc zwazona przy wsciekliznie, wet powiedzial zebysmy nie stresowali jej przy pierwszej wizycie, bo jego zdaniem wyglada dobrze I nie powinna przytyc. Lusia rowniez nie tyle chudnie - co schudla gdy zaczela dostawac mniej razy dziennie, bo tak jak wam pisalam robila sie grubiutka, a przeciez to nie jest zdrowe. Lusia jak na onka jest drobna. Nie twierdze ze skoro weterynarz cos mowi, jest to bezwzgledna prawda, ale na moje oko Lusia wygladala dobrze, tylko dla upewnienia zapytalam lekarza. Trzeba tez wziac pod uwage, ze Lusia ma znacznie wiecej ruchu. Nie chodzi na dwu godzinny jogging, ale rzecz jasna, ze rusza sie wiecej niz wtedy gdy do mnie przyjechala, jeszcze dlugo po tym oostawala sporo jedzenia, a ruchu niewiele Dostawala karme RC Intestinal, ktora owszem jest kaloryczna, jest to zaznaczone na opakowaniu jak I napisane w opisie producenta. "Karma o wysokim poziomie energii " Cieczki dostala 22.02 czyli na dzien dzisiejszy trwa 16 dni, o ile wiem to nie ma sie czym martwic jeszcze przez jakies 5 dni. Jezeli dalej sa watpliwosci, to podejde jutro Lusie zwazyc, moge wziac to na pismie I wkleic. Jestem jednak za tym, jezeli Biafra da rade - zebysmy pojechaly na kontrole tam gdzie Lusia byla leczona. Zeby ja zwazyc, moze przeswietlic, wiedziec na 100%. Moim zdaniem Lusia jest w swietnej formie, ale tak jak wy chcecie miec pewnosc, tak I ja wolalabym wiedziec to dokladnie - z opinii dobrego weterynarza
  6. Co do spotkania w weekend mysle ze nie ma problemu, jak ktos sie zglosi to ustalimy termin dokladnie. Co do Lusi I "specjalnej trosce" to na prawde nie przesadzalabym. Lusia juz je zwykla karme, zwykle suszone miesne gryzaki typu ucha wieprzowe I nie ma problemu z kupkami czy wymiotowaniem. Ma juz piekna siersc, co do wagi to wyszczuplala, bo jak pisalam na wysokokalorycznej karmie robila sie "grubiutka" ale wet ocenil wage na idealna, Jedyne co dalej wydaje mi sie dobrze Lusi podawac, to fosforan wapnia do karmy. Na wzmocnienie kostek. Oczywiscie z chodzeniem Lusi po schodach czy jakimis skokami dalej uwazam I pilnuje zeby to nie mialo miejsca, ale to zajaczek jest :) w moim mieszkaniu do ktorego wracam mieszkam na 8 pietrze z winda, mowie to bo wiem ze byly obiekcje, ale winda zepsuta jest raz na ruski rok I wtedy wystarczy przesunac spacer o godzinke - lub przedluzyc A szczepienie na wirusy dlatego, ze jest to wieksze zagrozenie na spacerach, jest ryzyko zlapania chorobska, natomiast zagrozenia wscieklizna u nas praktycznie nie ma - musialaby zostac przez wsciekle zwierze ugryziona. Nie jezdzilam jeszcze z Lusia autobusem ze wzgledu na stres I rowniez na brak szczepienia, dlatego tez Lusia nie mogla pojechac na akcje do szkoly. W kwestii finansowej moge powiedziec otwarcie - jestem mloda osoba, aczkolwiek pracujaca, na stalym etacie I dodatkowo wspierana przez rodzicow. Utrzymanie psa nie jest problemem, ani dobre karmy, ani wizyty u weterynarza. Ale swoja droga, wiem z doswiadczenia, ze niezamozni ludzie, sa takze swietnymi domkami, dlatego dziwi mnie wspomniany "wyciag z konta", swiadomosc wydatkow zwiazanych z posiadaniem psa mam I nie pisalabym sie na to wiedzac, ze nie podolam. Szczepienie na wscieklizne ma byc 22.03, powiedziano mi ze lepiej poczekac do konca cieczki, z tym pierwszym szczepieniem tez mialo tak byc, ale powiedzialam ze sprawa jest pilna, plus nie wiadomo czy Lusia ma jakakolwiek odpornosc, wiec w koncu nie czekalismy, bo cieczka poki co konczyc sie nie chce :) Nie wiem jak szczepienie na wscieklizne ma sie do sterylki. Czy zrobimy ja przed, jezeli Lusia w koncu skonczy plamic, czy po - I czy bedzie trzeba odczekac jakis czas po szczepieniu, w tej sprawie najlepiej przedzwonic do weta jezeli cieczka minie przed 22.03
  7. [quote name='MARCHEWA'][B]Sugarr sorki za to co napiszę,ale coś mi tu nie gra.[/B] [B]Najpierw ta cała sprawa z telefonem,potem twoje kłopoty z mieszkaniem.Niepokoi mnie to,że umawiałaś się z Lidan kilka razy na odbiór posłania i nigdy do tego spotkania nie doszło.[/B] [B]Nie chcę nikogo obrazić,ale dobro Lusi jest dla mnie najważniejsze.Chciałabym,abyś umówiła się z kimś np.Biafrą na wizytę u siebie w ten weekend,aby mogła odwiedzić Lusię,zobaczyć szczepienia i ogólnie warunki jakie możesz jej zapewnić.I jeżeli nie masz możliwości wklejenia rachunków za zakupione dla Lusi rzeczy i szczepienia przekaż je Biafrze,bo ludzie wpacający pieniądze proszą mnie o to.[/B] [B]Na zdjęciach Lusia wygląda przepięknie,ale zanim zostanie podjęta decyzja o tym,że Lusia zostaje u ciebie na stałe musimy mieć pewność,że zapewnisz jej odpowiednią opiekę na dalsze lata,bo tak naprawdę nie wiemy wielu rzeczy np.czy podołasz finansowo i dodatkowo piszesz o kłopotach mieszkaniowych.[/B] [B]Napisz co o tym sądzisz,czy odpowiadają ci takie warunki.[/B][/QUOTE] Troszke przykro mi cos takiego slyszec, ale oczywiscie wyjasnie. Problemy z telefonem nie wynikaly np z niezaplaconych rachunkow, tylko zepsutego aparatu - jak mowilam glosnik a to rzecz jasna uniemzliwia rozmowe. Poniewaz mam telefon niezbyt popularnej w Polsce marki w serwisie wciaz przekladali termin odbioru. Naprawial ktos kiedys lodowke u serwisanta, zmywarke? Spec mowi "do tygodnia sprowadze czesci" a potem czeka sie wiecznosc. Dlatego przez jakis czas bylam bez telefonu, nastepnie podalam wam tymczasowy, udalo mi sie pozyczyc od kogos aparat ale mial blokade, dlatego tez numer chwilowo mialam iNny. Gdy odzyskalam swoj, napisalam tu o tym wyraznie I podalam numer do siebie. Owszem nie odebralam poslania, ciagle zapominalam o spotkaniach, glupio mi wobec Lidan, ale taka juz jestem, troche roztargniona I zapominalska - czy to takie straszne? Co do rachunkow, niestety za karme, szczepienie I majtki nie mam, ale mozna sprawdzic to w ksiazeczce, zadzwonic do lecznicy, w ktorej bylam aby upewnic sie, ze nie klamie co do kosztu, a karme I majtki moge po prostu pokazac. Jezeli chodzi o mieszkanie, sprawa jest osobista - mieszkam w mieszkaniu wynajmowanym mi przez rodzine, bez umowy. Przez konflikt rodzinny zaczeto mi zawyzac koszta, robic codzienne afery o rzeczy takie jak brzydki (po zimie) trawnik w ogrodzie I ciagle ostrzezenia "bo mamy chetnych", dlatego postanowilam, ze mam gdzies takie umowy I sie przeprowadzam. Do mieszkania wlasnosciowego, w ktorym nikt nie bedzie mi robil problemow, niestety nie bede miec juz ogrodka - po to sie przeprowadzalam, ale nie warto za taka cene. Dlatego tez w razie wizyty przedadopcyjnej zapraszam w kwietniu, zeby zobaczyc warunki w ktorych pies mieszkalby na stale Bardzo przywiazalam sie do Lusi, a ona do mnie. Wiem ze moge jej zapewnic dobry dom. Ale jestem na dogomanii na tyle dlugo, ze wiem jak czesto jest gdy DT o czyms zapomni, gdy ma jakies problemy, panikuje. A ja taka juz jestem, zapominalska, panikara,troche "asocjalna". Moze dlatego wole zwierzeta od ludzi. Ale czy to czyni mnie zlym wlascicielem? Zakochalam sie w Lusi, ale jezeli maja powstawac na moj temat teorie spiskowe, mam sie ciagle tlumaczyc, to nie bede sie w to pakowac. Nie obrazajcie sie prosze, zalezy mi na dobru psa, nie chce sie z nia rozstawac, ale tak jak rozumiem, ze rozne rzeczy I rozne przekrety dogomaniacy widzieli, tak ja wiem jak czesto traktuje sie wolontariuszy czy domy tymczasowe, gdy nie wszystko jest tip-top. I nie oczekuje laurow, ale po tym jak zajmowalam sie Lusia wkladajac w to cale serce, nie mam sily czytac podejzliwych postow I sie tlumaczyc jakgdybym byla winna. Zapraszam na spacer z Lusia, na rozmowe ze mna, na ogladniecie ksiazeczki I worka z karma, ale na faktyczna wizyte przedadopcyjna tak jak mowilam - najsensowniej w kwietniu lub koncem marca. Mysle ze wszystko wyjasnilam, powiedzialam wszystko co sadze na ten temat I mam nadzieje ze nie zostanie to w zaden sposob obrocone "przeciwko mnie" ;)
  8. Mam dobre wiesci :) problem z mieszkaniem zostal rozwiazany Przemyslalam tez sprawe I jezeli tylko dostane wasza zgode, to mysle ze Lusia moglaby zostac u mnie na stale :)
  9. Bardzo prosze kogos o zrobienie Lusi duzej ilosci ogloszen, ja bez internetu w domu nie jestem w stanie. Dobrze byloby poprosic kogos z Krakowa zeby zrobil allegro, bo ludzie czesto nie wiedzac o mozliwosci transportu szukaja psow ze swojego miasta Lusia strasznie sie do mnie przywiazala, jak zostaje z kims w domu, a ja wychodze to przez kilka minut wyje I popiskuje. Weterynarz tez sie zalamal na wiadomosc, ze Lusia nie zostaje u mnie na dobre, bo stwierdzil, ze widac jak mi ufa I jak bardzo jest przywiazana. Dlatego I'm dluzej nie ma ogloszen, I'm dluzej trwa adopcja, tym gorzej dla Lusi Aha skoro juz jestem to pare informacji - 22.03 ma byc szczepiona na wscieklizne, zadzwonie I zapytam ile kosztuje, lub moze to zrobic ktos z forum - przychodnia o ktorej chyba pisala Lidan - Help na ul. Gdynskiej, wirusy kosztowaly 50zl (mowilam wczesniej Marchewie, ze 45, ale w koncu bylysmy w tym Help a nie tam gdzie planowalam. Kupilam tez Lusi 15kg karmy Profilum za 160zl byly tez kupowane majtki na cieczke I podpaski (cieczka dalej trwa) Takze kasa nam sie juz skonczyla, ale bedzie potrzebna dopiero na ta wscieklizne. Wybaczcie pisownie, ale ostatnio wchodze na dogomanie z internetu w telefonie znajomej EDIT. Okazalo sie ze z tej maszyny moge nawet dodac zdjecie, a pewnie tesknicie za Lusia wiec mam nadzieje ze sie uda dodac. [img]http://i45.tinypic.com/jjxo4o.jpg[/img] Lusia z kolega :) a raczej na nim :) [url]http://i45.tinypic.com/jjxo4o.jpg[/url]
  10. Lusia jest u mnie dlugo, przez ten okres czasu zebym nie miala telefonu byl okres jakiegos tygodnia. Podawalam wam potem zastepczy, nastepnie poinformowalam, ze znow mam swoj stary numer I ponownie go tu umiescilam z informacja ze nic nie stoi domkom na przeszkodzie zeby zadzwonic. Przez caly pobyt Lusi u mnie dostalam jeden telefon od osoby zainteresowanej, to byli chyba Ci ludzie z druga suczka. Poza tym telefon milczy Zdjec predko nie bedzie, poki nic nowego sie nie dzieje rowniez nie informuje, poniewaz jak pisalam nie mam internetu. Czy Lusia ma aktualne allegro, alegratki, gumtree I cala mase innych stron ogloszeniowwych? Ja nie mam mozliwosci tego robic, czy ktos sie tym zajal? Samo allegro to malo. Niestety w ostatnim czasie zycie mi wiele problemow zgotowalo, bardzo mozliwe ze do konca marca bede musiala sie wyprowadzac - nie mam pojecia dokad, dlatego wierzcie mi - Lusia ma to czego potrzebuje, telefony gdyby byly z checia bym odbierala, ale wpadac na dogo, umieszczac zdjec I "podrzucac watku" nie mam jak I kiedy.
  11. Jestem bez internetu, teraz pisze z telefonu od znajomej. U Lusi ok, napisalam Marchewie smsa z dluzszym wyjasnieniem mam nadziejke ze tu wszystko przekopiuje zebyscie cioteczki byly spokojne. Moj obecny numer do ogloszen to 605 600 390, wszystko dziala mozna sie dodzwonic :)
  12. Nie mam transportu na piątkowe szczepienie, więc najpewniej będę musiała Lusię wpakować do autobusu... Ciekawa jestem jak nam to wyjdzie :cool3: Bo widziałam już największe, najodważniejsze owczarki, które boją się publicznych środków komunikacji :cool3: (a w pierwszym tygodniu pobytu u mnie Lusia bała się klatki schodowej)
  13. Dzisiejsza porcja Pratelu podana :) Czyli odrobaczanie mamy z głowy
  14. Zdjęcia dostałam, ogromnie dziękuję. A pieniążki - myślę, że 200zł to będzie za dużo, ale potem zdecydujemy na co przeznaczyć ewentualną resztę. Oczywiście wszelkie rachunki wkleję :)
  15. prezentacja na 24.02, ale wystawiać, bo Lusię i tak z początkiem marca czeka sterylka (o ile ten termin spasuje i Biafra potwierdzi), więc do tego czasu "zbieramy" chętnych I powiem wam, że do tego marca przez taki kawał czasu, spodziewałam się kolejki po Lusię i już kilku wizyt za pasem... a tu cichosza
  16. cd................ [img]http://img687.imageshack.us/img687/5738/img6013f.jpg[/img] [img]http://img42.imageshack.us/img42/6231/img6006n.jpg[/img] [img]http://img42.imageshack.us/img42/4051/img5998l.jpg[/img] [img]http://img194.imageshack.us/img194/3742/img5997v.jpg[/img] [img]http://img190.imageshack.us/img190/3315/img5996t.jpg[/img]
  17. cd.......... [img]http://img194.imageshack.us/img194/3977/img6034n.jpg[/img] [IMG]http://img690.imageshack.us/img690/863/img6067t.jpg[/IMG] [IMG]http://img16.imageshack.us/img16/8815/img6065s.jpg[/IMG] [IMG]http://img42.imageshack.us/img42/5022/img6060u.jpg[/IMG] [IMG]http://img687.imageshack.us/img687/8605/img6048q.jpg[/IMG]
  18. Wysłałam konto na PW, proszę daj mi informację ile poszło pieniążków, bo sobie tyle dokładnie wypłacę i odłożę w bezpieczne miejsce na poczet Lusiowego szczepienia i gdyby coś zostało to wspólnie zdecydujemy do czego dołożyć No to w piątek drugi raz odrobaczamy, 19 pojedziemy zaszczepić, a Biafrze trzeba dać znać, żeby umawiała Lusię na sterylkę początkiem marca, mam nadzieję, że da radę Lusię tam podrzucić, na szczepienie pewnie będziemy musiały podjechać autobusem (ciekawe jak koleżanka sobie poradzi :cool3:) ale po sterylce wiadomo jak jest, bez samochodu nie da rady Aha i pilna prośba! Czy ktoś ma zdjęcia Lusi po znalezieniu [U]w dużym formacie[/U]? Chciałam jej zdjęcia "przed" dołączyć do prezentacji na tej akcji w szkole, ale takie malutkie jak są na pierwszej stronie pewnie nie będą najlepiej wyglądały na większym ekranie A tu obiecane na miniony weekend (wybaczcie ale ja ciągle zapominam o aparacie na spacerach), robione dzisiaj. Czy ona nie wydaje się najszczęśliwszym psem na świecie? (nie tylko jak biega, ona jest wiecznie szczęśliwa :loveu:) [img][FONT=&quot]http://img192.imageshack.us/img192/6862/img6027r.jpg[/FONT][/img] [IMG]http://img59.imageshack.us/img59/489/img6077.jpg[/IMG] [IMG]http://img42.imageshack.us/img42/7713/img6076g.jpg[/IMG] [IMG]http://img42.imageshack.us/img42/1154/img6075a.jpg[/IMG] [IMG]http://img8.imageshack.us/img8/6996/img6073jx.jpg[/IMG]
  19. dziewczyny Lusia dostaje 12.02 drugą dawkę odrobaczania czy myślicie, że damy radę ją zaczepić w takim terminie, żeby 24.02 mogła pojechać ze mną na akcję do pewnej szkoły średniej? będzie to akcja "uświadamiająca" - Lusia będzie doskonałym przykładem metamorfozy a z jej anielskim charakterem nie trzeba się o nic obawiać, przede wszystkim jednak, będzie to dla niej reklama i szansa na nowe domki, bo na pewno zainteresowanym podam tam swój numer Z tym, że nawet jeżeli dyrekcja o tym zapomni, to ja jednak bez szczepienia na wściekliznę nie pojadę do miejsca pełnego młodzieży, bo chociaż mam 100% pewności, że Lusieńka nam nikogo w życiu nie dziabnie, to jednak trzeba dmuchać na zimne i nie ma co ryzykować późniejszymi problemami...
  20. Spokojnie, karmy jest jeszcze sporo, w końcu dostała duży worek, a nie jada już tak dużo jak przy pierwszym worku, który nam zniknął błyskawicznie :) Co do karmy, to proponuję wspólnie się na jakąś zdecydować, moim zdaniem wystarczy zwykła karma bytowa, ja zazwyczaj wybieram acanę Co do dzieci, to nie ma żadnych obaw, Lusia nie zrobi krzywdy na 100%, jest energiczna, więc może skoczyć na dziecko z radości, ale to problem przy większości dużych, młodych psów. Co do kotów niestety nie miałam jeszcze okazji pożyczyć kocura
  21. karmy jeszcze jest sporo, a co do tabletek i preparatu na robactwo, to do Biafry ze zwrotem, to ona wysyłała :)
  22. 515 587 082 numer tymczasowy
  23. Lusia dzisiaj odrobaczona, kolejna dawka 12.02 :) Potem będziemy decydować którego najwcześniej możemy pójść się zaszczepić. Mam niestety kolejny raz problem z telefonem... W złym momencie się to dzieje, kiedy trzeba domki Lusiowe informować, ale jeżeli do piątku nie będę już miała telefonu, to podam wam tutaj tymczasowy numer który sobie załatwię i na który rodzinki będą mogły dzwonić. Na dzisiejszym spacerze Lusia goniła jak torpeda!! Co chwilkę musiałam ją zmuszać do przerw, uspokajać. Ale mówię wam, rewelacja jak ona się cieszy ze spaceru. Obiecuję najpóźniej w weekend zrobić zdjęcia spacerowej Lusieńki :loveu:
  24. Dostałam dziś dopiero jakieś awizo, to pewnie te tabletki na robaki dla Lusi od Biafry. Odbiorę i podam dopiero jutro, a między robakami a szczepieniem musi być jakiś odstęp czasu o ile pamiętam?? [B]Dobrze byłoby żeby Biafra mi napisała jak dokładnie ma to wyglądać od robaków, aż do sterylki. Co i kiedy mam załatwić, kiedy dzwonić do niej żeby zabrała Lusię na sterylkę. [/B] No i jeżeli rodzinka się zdecydowała po tej ilości informacji i zdjęć (więcej dodam jutro, wolę zrobić w dziennym świetle) to myślę MARCHEWA, że możesz już powoli zacząć dogrywać wizytę przedadopcyjną. Tylko z mojej strony wielka prośba, żeby osoba sprawdzająca wstawiła tu później swoją relację, bo chciałabym dokładnie wiedzieć do jakich warunków, do jakich ludzi (wiadomo na żywo dopiero można porządnie ocenić) pójdzie Lusia, skoro niestety będzie tak daleko ode mnie i sama nie będę mogła odwiedzić... Chociaż kto wie, jakbym kiedyś została zaproszona to chętnie bym się dotłukła PKSem na wizytę :oops:
  25. Jesteśmy już po rozmowie, bo wreszcie oddali mi telefon :cool3: Mam nadzieję, że mój skrzeczący głos nie odstraszył, ale niestety przy tych temperaturach trudno o zdrowe gardło :) Co do niszczenia Lusi, to tak jak mówiłam - pies niewybiegany, musi jakoś energię rozładować, jak będzie pewne, że Lusia może już mieć trochę więcej ruchu to na pewno wspólne zabawy na spacerze, nauka choćby siad, czy waruj, zmęczą psa, a potem w domu zostawiamy gryzak, jakąś szmatkę do tarmoszenia i nie będzie problemu. Poza tym, to też nie jest tak, że Lusia zabiera się za ściany, firanki, dywany itp. Po prostu jeżeli coś sobie "leży i kusi" jak np but czy wspomniane rękawiczki - Lusia lubi sobie to ponosić w pysku i czasem trochę obgryźć - trzeba więc uważać co się zostawia. Naprowadzam ją na gryzak z juty i uczy się, że to właśnie można gryźć, butów nie. Jeszcze odnośnie karmy i witamin - o karmie tak jak pisałam, na moje oko to Lusia może dostawać zwykłą karmę z kurczaka, nie wystąpiła żadna reakcja alergiczna, po gryzakach - kurzych łapkach też nie było problemu, biegunek nie ma już od bardzo dawna, kupy są dobre, więc może problem był w odzwyczajeniu od jedzenia, a teraz organizm przyjmuje wszystko jak należy. Nie sądzę aby Lusia faktycznie była alergiczką, skórnych problemów też już od dawna nie ma. Ale oczywiście to są moje obserwacje, nie jestem ekspertem. Wszystko się potwierdzi, jak sądzę przy okazji sterylizacji i kontrolnych badań, RTG A jeżeli Państwa sunia jest faktycznie psem łagodnym, uległym, to jestem przekonana, że nie będzie problemu, bo Lusia awantur nigdy nie zaczyna, ani o jedzenie, ani o zabawki, ani nawet o tak uwielbianego przez nią człowieka. Lubi szczeknąć gdy w oddali widzi dużego psa, ale zupełnie bez agresji, raczej czysto informacyjnie :cool3: Zaznaczam jednak, że jeżeli mieszkacie Państwo w bloku, to warto wiedzieć iż Lusia lubi szczekać, gdy usłyszy coś na klatce schodowej, czy za oknem, zdarza jej się to nawet w środku nocy. Czasami nad ranem muszę wstać i ubrać jej husher, bo budzi swoim "patrolem" Mówię to wszystko, bo oczywiście i "wady" (jeżeli można to tak nazwać) i zalety Lusi muszą być jasne, ale zapewniam, że jest to pies tak cudowny, że warto... Warto wyrzucić tą jedną przez przypadek zostawioną parę butów, czy wstać w nocy i uciszyć, żeby mieć tak fantastycznego przyjaciela jak Lusia. Sama nie wiem jeszcze, jak dam radę się z nią pożegnać, ale wierzę, że trafi do najlepszego domku pod słońcem :)
×
×
  • Create New...