Jump to content
Dogomania

sugarr

Members
  • Posts

    2690
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sugarr

  1. Ja kliknęłam sobie smycz i obrożę trixie za w sumie 19zł (XLki) Do wyboru był tylko odbiór w Warszawie, ale tak z ciekawości i tak potwierdziłam zamówienie
  2. mam do oddania otwarty już worek royal canin renal special dla kota i dwie próbki (jedna otwarta) urinary u/c dla psa. dostałam od sąsiadki, której kotek niestety nie przeżył choroby. najchętniej przekazałabym to np. w centrum, bo dwie na trzy paczuszki są otwarte, nie jest to duża ilość karmy, więc raczej nie ma sensu nigdzie wysyłać, ale pomyślałam, że może akurat komuś się przyda
  3. Są wyniki. Przepraszam za opóźnienie. Czekamy co Biafra powie ogólne color: yellow clarity: cloudy GLU Negative BIL Small KET Negative SG 1.025 BLO Negative pH 5.5 PRO Negative URO 0.2 E.U. / dL NIT Negative LEU Negative osad Nabłonki płaskie 1-2 CO KPW Krwinki białe poj. w prep. Krwinki czerwone poj. w prep. świeże Bakterie ślad w prep., drożdże obecne w polu widzenia, ślad śluzu w prep.
  4. A ja powiem, że najlepiej po prostu jak suka już zacznie "dobrze" siusiać (żeby nie przestała) podejść trzymając w ręce kubeczek, kucnąć przy psie i złapać. Ręce się brudzą, śmierdzi, ale jest. Tak zrobiłam za pierwszym razem i miałam pełny kubek (ten taki z apteki na próbki moczu). Potem szybko sobie wrócić do domu, porządnie umyć ręce, umyć z zewnątrz pojemnik i można zanieść do badania :) Przez ostatnie dni próbowałam z patykiem, żeby się znowu nie brudzić i niestety miałam problemy. Dlatego jutro już idę zanieść Lusi mocz do badania, dam znać jak będą wyniki. Ale jestem zaniepokojona, bo dziewczyna znów sika strasznie często :(
  5. [img]http://img682.imageshack.us/img682/1542/img00235201004182151.jpg[/img] a tak się wylegujemy po długim spacerku :)
  6. [img]http://img291.imageshack.us/img291/7616/p1012154.jpg[/img] [img]http://img718.imageshack.us/img718/9083/p1012149.jpg[/img] [img]http://img694.imageshack.us/img694/1936/p1012143.jpg[/img]
  7. Przesyłam obiecane zdjęcia lepszej jakości. Na większości Lusia w prowizorycznym kagańcu, bo chodziłyśmy w okolicach Wawelu, a w związku z obecnymi wydarzeniami bałam się kręcącej się tam SM i policji [img]http://img717.imageshack.us/img717/289/p1012164.jpg[/img] [img]http://img231.imageshack.us/img231/9257/p1012162.jpg[/img] [img]http://img80.imageshack.us/img80/2998/p1012161.jpg[/img] [img]http://img405.imageshack.us/img405/5475/p1012159.jpg[/img] [img]http://img693.imageshack.us/img693/3377/p1012155.jpg[/img]
  8. [quote name='sugarr']Dostalam takiego maila. Witam!Mam do oddania pieska rasy cocker spaniel wabi sie LILI,piesek ma 2lata,zdjecia umieszczone w mailu byly robione 3 miesiace temu wiec piesek od tego czasu trochę bardziej obrósł.Niestety jesteśmy zmuszeni ją oddać, ponieważ okazało się że nasza córka jest alergikiem i najbardziej uczulona jest na sierść.Lili jest pieskiem który przepada za towarzystwem człowieka moglaby całymi dniami być głaskana. Lubi się bawić, spacerować. Bardzo byśmy się cieszyli gdyby znalazła dobry dom. nr kontaktowy 600 593 574 Zdjecia: [url]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/77fb389aecfd4e98.html[/url] [url]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/4f3c8e8b401d1ca4.html[/url][/QUOTE] Nieaktualne, pies ma dom (znalazła tego samego dnia, którego zostały wystawione ogłoszenia)
  9. Miałam mały problem ze złapaniem moczu, ale początkiem tygodnia będą badania na 100% Aha i skończyło się Ipakitine, kupiłam nowe opakowanie. Skończył się również exacyl, on był na krwawienie, które dawno temu ustało, więc przypuszczam, że już nowego nie trzeba. Augmentin jeszcze jest jedno opakowanie
  10. Dostalam takiego maila. Witam!Mam do oddania pieska rasy cocker spaniel wabi sie LILI,piesek ma 2lata,zdjecia umieszczone w mailu byly robione 3 miesiace temu wiec piesek od tego czasu trochę bardziej obrósł.Niestety jesteśmy zmuszeni ją oddać, ponieważ okazało się że nasza córka jest alergikiem i najbardziej uczulona jest na sierść.Lili jest pieskiem który przepada za towarzystwem człowieka moglaby całymi dniami być głaskana. Lubi się bawić, spacerować. Bardzo byśmy się cieszyli gdyby znalazła dobry dom. nr kontaktowy 600 593 574 Zdjecia: [url]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/77fb389aecfd4e98.html[/url] [url]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/4f3c8e8b401d1ca4.html[/url]
  11. [quote name='Asior']Ja od siebie mogę polecić dr. Szpeyera,z ul. Bobrowskiego.. to jeden z niewielu lekarzy z powołaniem.. Do tego stopnia, że jak ktoś jest biedny to liczy go symbolicznie....[/QUOTE] Polecam! Nie wiem jak w poważniejszych sprawach, nie wydaje mi się aby był to ekspert w razie cięższych przypadków - [U]nie jest to niczym poparta opinia[/U], ale troszkę bałabym się iść w bardzo poważnej sprawie. Kilkukrotnie słyszałam niestety niezbyt przychylne opinie siedząc w poczekalni. Natomiast jeżeli chodzi o sterylkę i tym podobne, to super! Nigdy nie było najmniejszych problemów, komplikacji po zabiegach. Chodziłam tam szczepić, kastrować, sterylizować, w przypadkach niewielkich problemów ze skórą, zębami. Zawsze wszystko szło pomyślnie i bez zarzutu. Ale co najważniejsze i dlaczego piszę - jest to człowiek tak jak pisze Asior "z powołaniem", niezwykle uprzejmy, z rewelacyjnym podejściem do psa. Bidy zawsze policzy mniej, przychodziłam do niego czasem z pięcioma kociętami na raz na szczepienia i zawsze suma była nieco niższa niż bym się spodziewała, chociaż nie prosiłam o to - z racji tego, że były znalezione dostawały "rabat". Rewelacyjny człowiek - mój ulubiony wet, do którego najchętniej chodzę.
  12. [quote name='Biafra']Potrzebne będą badania moczu Lusi, żeby skontrolować czy nerki dobrze się leczą. Sugarr jak uda Ci się złapać mocz, to przypilnuj proszę te miłe panie w laboratorium, żeby zrobiły pełne badanie moczu, czyli dobrze rozpisały osad- bo jest nam bardzo potrzebny ;)[/QUOTE] Oczywiście, niedługo pójdę zrobić badanie i podam dokładne wyniki
  13. Wybaczcie, ale zapomniałam trochę o wątku, bo nie bardzo miałam o czym pisać. Z Lusią bez zmian, na długich spacerach siusia maksymalnie trzy razy już od jakiegoś czasu. Po dokładnych przemyśleniach stwierdziłam, że Lusia na pewno może zostać i że nie będzie problemu w kwestii finansowej. Biafra pisała do mnie wtedy, czy Lusia u mnie zostaje - napisałam że tak, niestety nie dostałam do końca odpowiedzi więc jestem trochę w niewiedzy. Lusia to pies - cień! Nie ma żadnych problemów z zostawaniem w domu, ale nie odstępuje mnie na krok, chce za mną wejść nawet do łazienki. Jak tylko przesuwam się na fotelu, czy łóżku, to automatycznie Lusia się podnosi i chce iśc za mną. No i zdradzę wam, że rozpieściłam trochę dziewczynę, teraz kiedy tylko chce kładzie się ze mną w łóżku :) A to zdjęcie zrobione przed chwilką specjalnie dla cioteczek - Lusia obserwująca czy już do końca się obudziłam i czy idziemy na spacer :) [img]http://img265.imageshack.us/img265/8460/img00185201004110915.jpg[/img]
  14. Coś mi nie podniosło wątku po tym poście. Nie mam niestety dużo do pisania, u Lusi raczej bez zmian... Wszystko ok. Właśnie siedzę na łóżku, a Lusia leży mi głową na nogach i wystawia brzuszek do głaskania, trąca mnie teraz łapą żebym czasem nie przestała, więc chyba napięcia czy bólu w tamtych okolicach już nie ma
  15. Na Grzegórzkach w okolicy alei pokoju widziałam już drugi raz małego białego kundelka w spore brązowe łaty - brudny, na chudych nóżkach. Za każdym razem chciałam mu zrobić zdjęcie, ale uciekał. Jestem cały czas w tej okolicy, więc może uda mi się go jeszcze spotkać, może złapać. Jeżeli ktoś mieszka w okolicy, to proszę o oczy szeroko otwarte. Za pierwszym razem myślałam, że może ktoś go wypuszcza na spacery, ale za drugim już widziałam, że pies jest cały brudny, chudy, zdaje się, że ma na plecach jakiegoś guzka
  16. Dalej siusia po kilka razy na spacerze, ale w dużych odstępach czasowych, nie tak "co chwilę"
  17. [quote name='deer_1987']Czemu? Do jamnika nie dam szelek bo to nie jest dla nich zbyt zdrowe... Tasma czy linka to jednak nie to samo. Linke uznaje do nauki przychodzenia a nie prowadzenia psa na spacer na tym... Nie wiem jak Wasze w pl ale tu mam 2m a rozciagnieta 3.5m wiec jednak jest roznica. Nie chodzi mi o nie wiadomo ile metrow ale normalna smycz ma 1.7m[/QUOTE] Znajdziesz dłuższą smycz, jak w Polsce są, to wszędzie są. [quote name='deer_1987']Da sie rozciagnac, Niunia rozciagnela ale ona jest za grzeczna zeby isc na rozciagnietej. oj nie wiem czy sie nie da zatrzymac z amoryzatowej bo zatrzymalam jak szlysmy przed ulice :D Flexi nie lubie bo po pierwsze wiem ze jest w stanie sie zerwac i wtedy problem a po drugie znam wiele psow z ktorymi nie ma w ogole kontaktu, ida sobie 5m przed wlascicielem i maja go gdzies.. i to nie chodzi o nie wychowane czy nie nauczone psy tylko psy ktore "glupieja" jak maja flexi[/QUOTE] Niunia rozciągnęła, chociaż chodzi przy nodze? [quote name='deer_1987']Ta smycz ma byc bardziej dla Sherry niz dla Niuni. Niunia umie chodzic bez smyczy przy nodze, Sherry sie tego uczy wiec na razie chce miec zawsze mozliwosc wiecej m dla niej kiedy nie moge jej spuscic. i jak juz pisalam nie chce flexi bo raz sie zerwala wiec sie moze zerwac drugi raz, dwa tasmowki sie boi - nie chce isc[/QUOTE] Jak chcesz więcej metrów - to nie od tego jest amortyzator, czy smycz z amortyzatorem. To są akcesoria do sportu. I dodatkowo w połączeniu z obrożą się ich nie używa. Pisano już dlaczego między innymi. Flexi nie, linka nie, taśma nie - po prostu szukasz czyjegoś przytaknięcia na pomysł, który nie ma najmniejszego sensu. I pisze to nie dlatego żeby Ci dogryzać, tylko oszczędzać bezsensownych wydatków. Pozdrawiam
  18. Ale to przecież jakiejś petycji wymaga, popartej jakimiś poważnymi argumentami na temat potrzeb psa, ja może nie jestem najlepsza od takich formalnych pism, ale to jest że tak powiem - koniec świata dla psa. Ludzie mieszkający w blokach adoptowali, kupowali psy z myślą "życie w mieszkaniu wynagrodzę mu gigantyczną ilością ruchu" I teraz codziennie na długi spacer mają jeździć za miasto, gdzie po prostu nikogo nie ma? Jestem za tym, żeby biegały w kagańcach - jak najbardziej. ALE NIE BIEGAĆ WCALE? Paranoja. Jak tu szkolić niewybieganego psa, to już w ogóle sobie nie wyobrażam...
  19. Przepraszam, już jestem! :) Lusia dalej bez zmian. Tzn wszystko w porządku Ładnych zdjęć dalej brak, bo niestety aparat zostawiłam w samochodzie mojej bardzo dobrej, aczkolwiek niezbyt słownej koleżanki. Także czekam i czekam
  20. Chodzi o to, że nie wiedząc czemu, spodziewałam się tak dobrej jakości i dbania o klienta ze strony firmy Woza :) Nie wiem czemu, bo nigdy nie zamawiałam i nie czytałam opinii, a wysoka cena nie zawsze = jakość. Po prostu miałam na myśli to, że miałam dobre przeczucia co do Wozy i potwierdziłaś je tym postem :) Zadzwonię, już nie mogę się doczekać kompletu :)
  21. [quote name='Magda25']Jest jest jest! Mój wyczekany i piękny. Komplet Wozy. Obroża z tłoczonym wzorem, mocna i miękka. Piękna! Smycz regulowana szyta na okrągło cudnie miękka w dotyku!. Jestem bardzo zadowolona z zakupów, Pani rozmawiała ze mną chyba pół godziny przez telefon i doradzała jaki kolor, wzór, zapięcie. Czekałam dwa dni i komplet był gotowy. Rewelacyjnie zapakowany, dostałam fakturę w kopercie !!! Łał !! Podziękowania za zakup i płyta DVD z innymi artykułami Wozy. Robię masę zakupów w internecie, zwłaszcza akcesoria dla psa, ale jeszcze nigdy nie byłam tak mile zaskoczona. Polecam[/QUOTE] Szykuję się do zamówienia "specjalnego", tzn z poza oferty, ale na razie nie dostałam odpowiedzi na maila w tej sprawie. Dobrze wiedzieć, że warto. Chociaż z jakiegoś powodu spodziewałam się czegoś podobnego myśląc o tej firmie.
  22. Muszę w takim razie przejść się po sklepach i poszukać halti z opakowaniem "kaganiec" Ale czy warto? Bo obiło mi się o uszy, drogą pantoflową "psiarzy nadwiślanych", że oficjalnie nie wolno już puszczać psa nawet w kagańcu. Ma ktoś potwierdzone informacje, poparte uchwałą? Jak to jest w tym momencie? Jeżeli to faktycznie prawda, to paranoja. Postawili w Krakowie jeden, marny wybieg dla psów i teraz co? Każdego z biegającym W KAGAŃCU ale bez smyczy psem będą wręczając mandat tam odsyłać? Uważam, że jak najbardziej przepisy jakieś psiarzy obowiązywać muszą, bo to przechodzi ludzkie pojęcie do czego właściciele dopuszczają, ale bez przesady. Przykładowy posiadacz wychowanego, energicznego psa - podkreślam - spacerującego w kagańcu, na prawdę ma dylemat jeżeli chodzi o zapewnienie psu odpowiedniej ilości ruchu przy takich przepisach. Można z psem pracować, spacerować wiele kilometrów, zapinać w kilkumetrowe linki treningowe - ale takiej frajdy jak swobodne bieganie w tę i z powrotem po piłeczkę, albo skok do wody, niektórym psom nic nie zapewni. Nie będę się tu przyznawać do łamania prawa, jeżeli faktycznie w Krakowie musimy mieć i smycz i kaganiec - ale powiem tak. Dzięki Bogu jeszcze w wielu miejscach tego nie pilnują, lub pilnują nieudolnie.
  23. Czy wiecie gdzie mogę znaleźć skórzaną, okrągłą, składaną (regulowaną) smycz[B] z karabińczykami w kolorze złotym[/B]? I do kompletu obrożę
  24. Mogę zapytać gdzie Chester spaceruje? Bo już tyle razy widziałam "sobowtóra" że aż niemożliwe :cool3:
  25. Zaaklimatyzowała, tak mi się wydaje :) Bała się początkowo klatki schodowej (windy o dziwo wcale), a teraz już widać, że jest o wiele pewniejsza. Humorek jak zawsze dopisuje, temperatura w normie. Siusia niestety dalej kilkukrotnie na długich spacerach (ale zdecydowanie większych odstępach czasu niż np na spacerze z Lidan), nie wiem kiedy powinno jej się to zacząć normować, ale leki bierze dosłownie kilka dni. Z chęcią się bawi piłeczką, przeciąga, biega i przychodzi na pieszoty, wniosuję zatem, że bardzo nie cierpi, mam taką nadzieję. No i zupełnie już nie krwawi. Dzisiaj po długim wieczornym spacerze tak się do mnie uśmiechała i tuliła w windzie, że stwierdziłam iż Lusieńka potrafi pokazać kiedy jest bardzo szczęśliwa (pomijając moje powroty do domu, bo wtedy to jest oczywista radocha z wygibasami) Poznała nad Wisłą bardzooo dużo psów najróżniejszych ras, wielkości i w różnym wieku. Suczek i psów. Nie było najmniejszych spięć, Lusia za wszelką cenę chce do każdego mijanego psa podejść, ale tylko się "wita" i idzie dalej. Nie wdaje się raczej w psie zabawy, woli spacerować z piłeczką w pysku. Jednym z tych psów był potężny ON... Fajnie to wyglądało, Lusieńka przy nim taka... Miniaturowa ;) Dobrej nocy życzymy! Obiecuję, jak odzyskam aparat to wkleję jakieś ładne zdjęcia porządnej jakości, a nie takie ciemności z telefonu, bo tak piękna pogoda, że aż się prosi o zabranie aparatu na spacer.
×
×
  • Create New...