sugarr
Members-
Posts
2690 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by sugarr
-
Gdybyście decydowały się na prezencik, to są tanie legowiska na allegro. 1m długości zdecydowanie dla ONka się sprawdza, a sunia jest do drobna zwykłe z kodury - 37,00zł [url]http://www.allegro.pl/item855634993_legowisko_materac_kodura_mocny_105x75_producent.html[/url] ponton z jakiegoś innego materiału - 40,00zł [url]http://www.allegro.pl/item855589837_legowisko_dla_psa_70x100_wygodne_mocne_producent.html[/url] Z tym, że tak jak pisałam, zrobiłam jej miękkie prowizoryczne posłanie, dostała też poduchę taką samą na jakiej ja śpię :) a tak jak piszecie karma jest priorytetem. Zakochałam się w Lusi :loveu: Pies - cień, chodzi za mną krok w krok, jak tylko zmieniam pozycję leżąc na łóżku to się podnosi, jak widzi że nigdzie nie idę, to przychodzi położyć łeb koło mnie i podrzuca rękę do góry prosząc o głaskanie Nie zostawała jeszcze sama, ale wydaje mi się, że nie będzie problemów.
-
Karma zamówiona, teraz czekam z nadzieją, że mi połączą te zamówienia i dostarczą dzisiaj lub jutro Ale już mi się zdarzało tak robić w Krakvecie i było ok Co do wieku suni, to nie jestem ekspertem, ale wydaje mi się, że jest młodsza niż wskazuje na to jej siwizna, może przez stres posiwiała trochę bardziej niż powinna? Słlyszałam, że tak bywa u psów Posłanie to dobry pomysł, ale już jak chcecie, ja mogę jej zapewnić miękkie legowisko z kołder i ręczników. Przypomnę za to o szamponie, Biafra, myślisz że mogłabym ją umyć [U]bez wkładania jej do wanny[/U] (nie chcę ryzykować z podnoszeniem na takim śliskim podłożu) bo jakiś przeciwłupieżowy szampon, może dla alergików dobrze by jej zrobił, potem wyczesanie. Bo smrodek to się za nią ciągnie :cool3:
-
tak, tak już mnie uprzedziła Biafra, że nawet tego Royala Convalescence Lusi nie wolno, przekażę go jakiemuś innemu krakowskiemu psiakowi :) a jeżeli zjada 2kg dziennie w sumie, to zdecydowanie karmę trzeba zamawiać, bo ostatni termin dowiezienia to czwartek, potem dopiero po świętach ja mam teraz zamówienie w Krakvecie oczekujące, mogłabym zamówić Intestinala dla Lusi, zadzwonić do nich żeby to przywieźli razem z tamtym zamówieniem, zapłacę i wkleję wam tu fakturkę/paragon tylko trzeba się decydować szybciutko, bo to przychodzi mi kurierem albo jutro, albo w czwartek. jeżeli jutro, to pewnie rano już przekażą to kurierowi, więc musiałabym to kliknąć już dzisiaj i dodać wiadomość żeby połączyli te dwa zamówienia
-
Wybaczcie bałagan w tle, ale ja się dopiero urządzam :cool3: Posłanie też prowizoryczne, jutro jej zorganizuję coś wygodniejszego [IMG]http://img34.imageshack.us/img34/1032/img5742g.jpg[/IMG] [IMG]http://img18.imageshack.us/img18/4343/img5743h.jpg[/IMG] [IMG]http://img195.imageshack.us/img195/4240/img5745c.jpg[/IMG] [IMG]http://img34.imageshack.us/img34/8852/img5746g.jpg[/IMG] Jutro jak będzie znośna temperatura i dobre światło to wezmę Lusię do ogródka na małą sesję :) Bo mieszkanie mam ciemne Karmy jest niewiele, więc powolutku trzeba pomyśleć nad zamówieniem, przydałby się też jakiś szampon (Lusia ma łupież?) bo zapaszek ma konkretny :cool3: myślę, że jak już się przyzwyczai do mnie i nowego miejsca, to dobrze zrobi jej kąpiel i wyczesanie
-
Oczywiście z tą kanapą to w żartach, bo panience skoki zabronione, chociaż na łóżko już pilnie próbuje się dostać, ale nie pozwalam. Lusia to wulkan energii, obeszła całe mieszkanie 40 razy, walnęła kupsztala na środku pokoju, po czym obeszła kolejne 40 razy :cool3: Ale powolutku się uspokaja, dużo chaosu wprowadził królik, teraz go zamknęłam w osobnym pomieszczeniu, żeby Lusia za bardzo nie szalała przy klatce, zresztą gryzoń też się zestresował Kolejne co zrobiła, to spróbowała się dostać do każdego jedzenia w domu, ale to też zakończone niepowodzeniem :) Wygląda dobrze (w porównaniu z tym czego się spodziewałam), chód ma ładny, aż się zdziwiłam. W połowie drogi do mieszkania z pod bramy gdzie ją odebrałam zaczęła kuleć - serce mi stanęło, że nie mam jej 5 minut, a tu już pogorszenie, ale zwolniłyśmy bardzo tempo i znów zaczęła chodzić normalnie. Tak jak pisałam, powolutku się uspokaja, jak wreszcie tyłek gdzieś ulokuje, to porobię zdjęcia [B]Aha, Biafra bardzo Cię proszę napisz mi jeszcze raz dokładnie jak ile i kiedy - jeżeli chodzi o te leki z brązowej torby, bo już oczywiście nie jestem do końca pewna czy dobrze zapamiętałam[/B] I karma przypuszczam, że zgodnie z tabelką, ale czy to rozkładać na 2/3/4 razy?
-
Jeszcze jakaś godzinka i Lusia ma być. Natychmiastowo dam tu znać, może z jakimś zdjęciem kanapowym w załączniku ;)
-
Umówiłam się z Biafrą na dzisiaj, już tylko czekam na ostateczną informację o której :)
-
Niestety nikt się nie odezwał Może ja spróbuję zorganizować transport, jeżeli Biafra nie ma czasu? Tylko ktoś musiał by sunię wymeldować z kliniki, bo mi nie wydadzą :cool3:
-
czekam i czekam, a telefon milczy :( już się tu Lusi nie możemy doczekać :loveu:
-
ja proponowałabym bernardyna, berneńczyka. są duże, dobrze wychowane od małego powinny się fajnie dogadać z dzieckiem, nie przestraszą rodziny, natomiast ze względu na gabaryty niby mogą złodzieja odstraszyć (ale zawsze będę mówić - jak złodziej chce, to żaden pies mu nie przeszkodzi), mają sierść odpowiednią do spędzenia czasu na dworze, ale przede wszystkim chodzi mi o to, że charakterem powinny spasować. onek - nigdy bym im nie poleciła. jeżeli córa i żona się boją większych psów, to tylko czekać aż trafi się bardziej pewny siebie, użytkowy onek, który będzie je ustawiał jak będzie chciał już od małego, a słuchał np tylko mężczyzny. poza tym z nimi trzeba coś robić, a czy kuzyn planuje szkolenia, tropienia, obronę? z opisu wątpię. co do reszty ras, które wymieniłaś - również nie wydają mi się odpowiednie, ale nie będę się rozpisywać o każdej.. i może powiecie, że myślę stereotypami, ale dla takiej rodzinki poleciłabym goldena - nie będzie nikogo straszył przez płot, ale to psy ciche, łagodne, moim zdaniem (i to tylko osobista opinia) dobre dla początkujących ale co najważniejsze - RODOWÓD! uświadom kuzyna, że jak weźmie psa bez rodowodu, to naraża rodzinę, bo nigdy nie wiadomo co takie psy mają za psychikę :) (mocno, ale może przekona)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Posrebrzana Morka i podpalaniec Hasan:) Azuś [*] Negruś [*]
sugarr replied to Dobcia's topic in Foto Blogi
aleś sobie cudo sprawiła :loveu: -
Lirut jak ta strzała :loveu:
-
Cztery razy TAK. Psia arystokracja w schronisku, zjawiskowe owczarki.
sugarr replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
co za piękne psy :loveu: powinny się "rozchodzić jak świeże bułeczki"!! -
Piękny!! Niestety nie mogę pomóc... Jedyne co, to bannerek. Wrzucę go też na ONki Może znajdzie się DT.. [IMG]http://img687.imageshack.us/img687/4266/59061886.gif[/IMG]
-
BULLMASTIFF PUCIO - uratowany przed uśpieniem - MA SUPER DOM!!!!
sugarr replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Uwielbiam bullmastiffy :loveu: Ale strasznie chudziusieńki w dodatku jak na samca. Trzeba mu masy troszkę! Zaznaczę sobie Pudziana i w prezencie banerek [img]http://img687.imageshack.us/img687/9309/40858783.gif[/img] -
kurcze, Marchewa, proszę daj znać Biafrze żeby mi smska napisała, bo próbowałam teraz zamówić jedzenie i chyba mi się po raz kolejny głośnik zepsuł. EDYTOWANE: głośnik się chyba od-psuł :) bo rozmawiałam z gonią66 i zdaje się, że dobrze mnie słyszała, więc sprawa nie ważna (ale na przyszłość jakbyście dzwoniły, ja odbieram i cisza, to znaczy, że głośnik ma chwilę słabości - wtedy poślę smska) zrobiłam taki nowy bannerek (mam w podpisie) bo ten wasz mi się nie zmieści, a napis dałam taki, a nie inny bo zdaje mi się, że karma/witaminki to teraz pierwszorzędna sprawa?
-
Zamówiłam suni efa olie i 400g mokrego royala convalescence (dla psów niedożywionych, po operacjach itp) Potraktujmy to, jako moją zrzutkę na karmę :) A swoją drogą jeżeli chodzi o karmy dla takich chudzielców, to polecam [url]http://www.kuchniapupila.pl/pies/zdrowie1/diety_weterynaryjne/hills_canine_pd_pediatric_diet__duze_rasy,p1101432266[/url] suche hill's
-
To ja jako że siedzę na forum cały czas od rana :oops: poinformuję jako pierwsza (z wielką radością) że pogadałam z Marchewą i Lusia przyjedzie do mnie, wszystko zależy już tylko od Biafry, kiedy będzie mogła mi ją podrzucić
-
mogę poprosić wątek tej suni? popytam znajomych. niestety, żeby mieli wielkie serce - w dużej części niestety nie :( ostatnio w trakcie imprezy u znajomego, w nocy, na mrozie, do jego ogrodu weszła ONka bez obroży. przemycałam ją ciągle do garażu, wychodziłam, przytulałam, chciałam tylko doczekać do rana żeby móc ją zabrać do siebie. i co? psina całą noc czekała, a rano - pół godziny przed moim transportem ktoś ją wypuścił jak nie patrzyłam i ślad zaginął :( ale oczywiście tacy, którzy chcą pomagać też są, więc jak dostanę link do wątku Lenki, to poszukam czegoś jeżeli jakiś piesek już jedzie na jej miejsce, to czy zapadła decyzja czy Lusia jedzie do mnie czy do hotelu?
-
dzięki wszystkim za odp tutaj i na pw :)
-
Możecie mi polecić weterynarza w okolicach azorów/prądnika białego/bronowic??
-
[quote name='gonia66']prosze..napisz to jeszce raz..i napisz jeszcza raz cene za pobyt...??[/QUOTE] Jeżeli to chodzi o pobyt u mnie, to nie ma żadnej ceny za pobyt. Właśnie dlatego m.in. proponuję siebie, żeby nie płacić za doby, a pieniążki przeznaczyć na odpowiednią karmę i dalsze wizyty u weterynarza, bo tego niestety nie mogę pokryć z własnej kieszeni :) Aha, zmieniły mi się plany, jednak od dzisiaj już jestem cały czas w domu, także jeżeli się zdecydujecie, to pasuje mi odbiór suńki w zasadzie o każdej porze dnia i nocy :oops: (zgadza się, ja również nocny marek) i przypominam pytanie o efa olie, bo niebawem muszę już złożyć zamówienie, żeby mi dowiezli przed świętami :mad: Czy ktoś kontaktuje się z Marchewą inaczej niż przez dogo? Bo z tego co widziałam wreszcie czytając wątek Lusi, to nie pojawia się bardzo często, a przydałoby się przekazać jej moją propozycję i nr telefonu
-
[quote name='Biafra']W kwestii Lusi to chyba trzeba pytać Marchewę :loveu:, bo to jej pies. Co prawda na mnie ją schronisko wydało, ale w rzeczywistości jestem tylko ogniwem między lecznicą i resztą Lusiowych ciotek :lol: Na pewno dt lepszy niż hotelik gdzie jest więcej psów. Zalecenia dla Lusi pisałam gdzieś wcześniej. Karmić, karmić, karmić Pielęgnować skórę- efa olie, tran, witaminy. Nie może chodzić po schodach ani skakać. Decydujcie same :diabloti: Podwiozę ją i wydam komu trzeba. Poproszę tylko osobę odbierającą o przygotowanie dowodu osobistego, trzech zdjeć : en face i z profilu jednego rentgenowskiego i próbki krwi :evil_lol: Lusia to nasz największy skarb ![/QUOTE] A ten rentgen to może być kolana? Bo taki gdzieś mam :diabloti: Co do schodów, to mieszkam na parterze :) Aha i co do pielegnacji skóry. Czy sunia ma kupiony Efa Olie? Bo będę zamawiać z krakvetu i bez względu na to czy przyjeżdża do mnie, czy do hotelu mogłabym kupić ten preparat.
-
oj to nieciekawa sytuacja :( a jak to tacy starsi ludzie, pewnie niedoinformowani, to może dałoby się postraszyć tego właściciela jakąś "znajomą z tozu" czy "straży dla zwierząt" która to oznajmi, że zgodnie z "jakimśtam" przepisem panu grozi wysoka grzywna.. może mu się odechce praw do psa.. naciągane, ale ile to razy właścicielom się psa odechciewa jak przychodzą kłopoty i wydatki... tylko kurcze, też ryzyko dla was, bo jak ktoś nie ma serca dla zwierząt to nie wierzę, że ma dla ludzi biedny ten Kajtuś, kanapa czeka, a przez jakiegoś piernika musi marznąć
-
:( Moim zdaniem wyjścia są dwa. Albo podjeżdżać co jakiś czas, nie wychylać się specjalnie, a jak się tylko zobaczy psa, to szybko wysiąść, wpakować Kajtka do auta i szybko odjechać... Może i to jakieś przestępstwo skoro ktoś twierdzi, że to jego pies. Ale kto tego Kajtka będzie potem szukał? A drugie... Wykupić. Bo zostawienie go tam to dla mnie żadne wyjście, mrozy są teraz koszmarne, psy są zazwyczaj na mróz odporne, ten pewnie też przyzwyczajony, ale granice jakieś są...