karjo2
Members-
Posts
4482 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by karjo2
-
Szczeniecy okres to czas, by czegos uczyc, zamiast ignorowac. W efekcie pies sam z siebie realizuje oczekiwane, nagradzane zachowanie. Natomiast widzac obojetnosc, albo przestanie interesowac sie kontaktem z czlowiekiem, badz jeszcze bardziej natarczywie bedzie sie go dopominal. Jak wracalas(es) ze szkoly, to tez na powitanie byla sciana chlodu, dopiero po "uspokojeniu", odrobieniu lekcji, odswiezeniu byla dawka zainteresowania ze strony rodzicow i smaczny obiad?
-
Tym bardziej, ze nie rozumiem ciagu postepowania wg. Izy, w domu stosowanie zasad fisherowych - dominacji, a na zewnatrz - tzw. praca tylko na CS. I nadal nijak nie rozumiem, jak to sie ma do sytuacji autorki watku.
-
Czy warczenie obydwu psów oznacza że nie ma szans na znajomość?
karjo2 replied to goldi1270's topic in Wychowanie
Kochani, niezly hardcore proponujecie ;). A moze by najpierw psy wziac na smyczach na spacer po neutralnym terenie, w razie potrzeby latwo sie rozejsc na wieksza odleglosc, a spokojniej bedzie, jak beda szly, rozdzielone wlascicielkami. -
Zamiast zakladac kolejny watek o tym samym, moze warto by bylo cos poczytac samemu, chocby: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f412/szczenie-warczy-gryzie-145799/#post12930979[/URL] Zreszta temat juz byl, tyle, ze nie chcialo sie przeczytac odpowiedzi i popracowac: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f30/jak-karac-szczeniaka-8tygodni-za-zle-zachowanie-143185/#post12713176[/URL]
-
Unikalabym raczej wyjscia wyslania psa na szkolenie. Na ogol problem lezy nie w psie, lecz w nieumiejetnym postepowaniu wlasciciela, warto wiec sie podszkolic. Tu jest watek o szkoleniowcach z okolic: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f372/szkolenie-kielce-ostrowiec-sw-104799/?highlight=kielce[/URL] Ale moze udaloby sie dojezdzac na pare zajec (na ogol raz w tygodniu) do dobrego szkoleniowca w Krakowie?
-
Tak jak podpowiedziano, warto dac mocz do badania. Ale prawdopodobnie to dosc delikatny emocjonalnie szczylek i takie sytuacje u niespelna 5 m-cznego szczeniaka mogo sie zdarzac. Za to ignoracja jest droga donikad, zaucza braku kontaktu z czlowiekiem. Poczytaj sposoby, jak wyciszyc szczeniaka, uspokoic czyms: [url=http://pies.onet.pl/13,15153,42,skakanie_na_powitanie_-_jak_sobie_radzic,ekspert_artykul.html]Skakanie na powitanie - jak sobie radzić? - Zofia Mrzewińska - Onet.pl Pies[/url] U nas na ogol sprawdzalo sie zauczone "siad" i zaraz potem swieza buleczka, jako przyniesiony dla psa lup.
-
Nie chcialabym byc niegrzeczna, ale przy takiej dyskusji i podejsciu, to tez wysiadam... Isabelle, po Twoich ilus psach i latach z nimi spedzonych, wrocimy do tematu. Bo teraz to mam wrazenie, ze z pasja (delikatnie mowiac) nowonawroconego na T.R. widzisz tylko drobny wycinek psich zachowan i jedyna sluszna droge.. I widzialam to nieraz ( z soba wlacznie ;) ), w zaleznosci do czego kto sie dorwal, do jakich madrosci objawionych :evil_lol:.
-
Jaki rodzaj broni dla samoobrony by nie rozsierdzić agresora?
karjo2 replied to Madrugada's topic in Pogryzienia
A gdyby pies (nawet na smyczy) nie podchodzil do innego, to i kurara i noz i inne pomysly bylyby zbedne. -
[quote name='jo-jo'][FONT=Century Gothic][COLOR=Navy]A ja mam trochę z innej beczki pytanie. Co jeśli pies dostaje nominacje we wrześniu (czyt ost. weekend) ale przeciwciał robionych nie ma, to czy jest jakakolwiek szansa żeby zdążyć zrobić wszelkie potrzebne badania i pojechać w marcu ??[/COLOR][/FONT][/quote] Nie czekaj do konca wrzesnia, tylko (jesli pies szczepiony na wscieklizne co najmniej 21 dni temu) juz pobieraj probki krwi i wysylaj do laboratorium. Rozumiem, ze paszport i chip juz jest (chip musi byc przed szczepieniem)? Nie jest to droga impreza, a bedziesz miala z glowy papierologie i spokojnie mozesz jechac na Cruft -liczy sie pol roku od pobrania probki krwi.
-
[quote name='isabelle30']nie wierze takze w 100% odwolywalnosc normalnie dzialajacego niekastrowanego samca ....zawsze zareaguje na suke z cieczka o ile nie stal sie bezwolna marionetka. nie musze psa trzymac na smyczy. w 99 przypadkach na 100 przychodzi bezblednie na zawolanie, i znow moze biegac. nauczyl sie nawet ze jezeli widzi psa. to gdy najpierw zamelduje sie przy mnie , moze isc sie przywitac to jest wtedy nagroda. co do dominacji. poczatkowo myslalam ze Brutus jest dominantem w stosunku do innych samcow. nic bardziej blednego. przeszedl juz faze burzy hormonow. broni szczenniakow przed innymi psami ale juz tak nie rzuca sie agresywnie na inne samce. raczej stosuje gest rozdzielenia. Csy pomagaja mu wspaniale unikac spiec i nieporozumien. pozwalam mu na to nawet gdy trwa to dlugo a mnie sie spieszy. erotomania- powiem krotko, zadnej babie nie przepusci, wiec jednak prokreacja, poped ma bardzo silny...[/quote] Heh, zdeje sobie sprawe, ze net to specyficzne medium, niedopowiedzenia itd. Ale w swietle powyzszej wypowiedzi... :diabloti: Nawiasem piszac, zadzroszcze takiego wypadu mamuciego... Wpraszam sie wirtualnie posocjalizowac moje futro ;).
-
Odpowiedz masz w watku Atosa. Skoro podjelas sie ratowania psa, to najpierw trzeba go wyprowadzic na prosta, a dopiero szukac domu docelowego. Sprawdzic w roznych warunkach, opanowac agresje, szczegolnie do czlowieka, jesli sie nie uda - niestety podjac tez trudna decyzje. Kastracja niekoniecznie by rozwiazala problem, szkolenie tez mozna byloby zaczac na wlasna reke, korzystajac z wskazowek szkoleniowcow. Albo nie podejmowac sie niby-ratowania... Teraz jedynie sprobuj podeslac ludziom zajmujacym sie psem wspomniane linki i zmotywowac ich do pracy, na juz.
-
Spaniel Atos-moja pani chciała mnie wywieźć do lasu!! MA DOMEK :)
karjo2 replied to Cudak's topic in Już w nowym domu
Do watku o problemach z psem trafilam przez kogos, przypadkiem. Inna sprawa, ze pies kompletnie nie nadaje sie w takim stanie do adopcji, szczegolnie do ludzi nieprzygotowanych na zachowania agresywne. I zamiast dostac pomoc, podpowiedzi ze strony DT, to pada stwierdzenie, ze nie brano psa, by z nim pracowac i szkolic. W efekcie nastepni ludzie beda sie czuli oszukani, ktos im wcisnal agresywne, gryzace domownikow zwierze i zostawil samym sobie. Prosta droga, by pies trafil pod igle, a ludzie zrazeni, omijali pomysly adopcji duzym lukiem, ostrzegajac przy tym kogo tylko sie da... Jesli o to chodzilo, no coz, niewatpliwy sukces.... I radosc, jak po kilkunastu dniach udalo sie upchnac dobrym ludziom trudnego psa... I wielkie pretensje, jesli ktos proponuje pomoc w pracy z psem, by nie pojawil sie dopisek "Atos wraca z adopcji". -
[quote name='Agunia_so']a czy ja powiedziałam cos takiego jak to że chcę kryć? o nic sie nie można zapytać bo podejżewacie ludzi o najgorsze! Przynajmniej Ty karjo2. Nie zależy mi na zarabianiu na psiakach!!! I następnym razem uważj co piszesz a nie wszystkich do jednego wora wrzucasz. :crazyeye:[/quote] O nic nie podejrzewam, ale czyzby na zasadzie "uderz w stol...". Ciekawe, ze zamartwiasz sie duzym samcem i mlodziutka, mala sunia, a za chwile pytasz o zagrozenia z takiego skojarzenia. Zamiast zastanawiac sie, jak mala bedzie oceniana na ringach, czy bedzie warta krycia, pochwalic sie ocenami samca i pierwszymi wystapieniami suni :eviltong:. PS. To choc przydomkiem sie pochwal ;).
-
Bo ciagle dostajesz tlumaczenie, ze pies i tak wykazuje sie ogromna doza cierpliwosci i anielskiego spokoju w domu. Dokladanie mu stresu przy pracy w stylu dogoterapii, przy kiepskim przewodniku i juz istniejacych brakach wychowawczych, to proszenie sie o klopoty, za co zaplaci tylko pies. A skoro chcesz podrazyc temat, dostalas namiary, czas sie ruszyc po adresach, podzwonic, porozmawiac. Czego jeszcze oczekujesz?
-
Jak to ma byc dobra karma, przy skladzie: [B]Ingredients:[/B] Poultry meal, rice, animal fat, vegetable, maize, sugar beet pulp, animal protein (hydrolyzed), animal protein, minerals, fish oil, soya oil, Fruct-oligosaccharide, L-lysine, mannan-oligosaccharide, egg powder, taurine, marigold extract (rich in lutein) , DL-Mehionin, L-carnitine. Przede wszystkim wypelniacze, troche przemielonego "miesa" drobiowego i smalec i za cene dosc wygorowana...
-
Suche z konserwantami, puszka z konserwantami, moze warto cos pomyslec o mozliwie nieprzetworzonym jedzeniu - surowizna, gotowane domowe?
-
Neo, zlituj sie, ignorowac kilkutygodniowe szczenie... Mysl odrobine, bo na razie to raczej powinienes(as) miec bana na ten dzial :roll:.
-
No to moje drogie, jesli system nagradzania jest na zasadzie, ze piesek wroci sie zameldowac, a w nagrode dostanie mozliwosc molestowania napotkanej suni, badz wyszarpania futra samcowi ( nawet przy pelnym udziale CS) :evil_lol::diabloti:. Hmmm, to ja Was raczej w realu wolabym nie napotkac, przynajmniej z psami... ;).
-
[quote name='isabelle30']i gdyby hodowca byl uczciwy to w pierwszym zdaniu poinformowalby nabywce szczeniaka o fakcie chowu wsobnego...[/quote] No prosze bardzo... Czyzby pochodzenie rodzicow szczeniaka bylo utajnione? Trudno mi uwierzyc, ze ktos wydajac spore pieniadze, decydujac sie na okreslona rase, nie porozmawial z hodowca o skojarzeniu, nie obejrzal rodzicow, nie zapytal o ich pochodzenie. Trudno mi uwierzyc, ze hodowca tak skrzetnie ukrywal to, co jest dostepne przy peirwszej wizycie w hodowli - rodowody, osiagniecia psow, po ktorych sa szczenieta. Ba, wrecz sa publikowane na ogol na stronach internetowych.
-
Tu jest ciekawy pomysl na zapoznawanie kotow z psem: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/12894998-post12.html[/URL] I tak po cichu, pracowalabym nad mezem, coby sunia w domu zostala :evil_lol:. Podpusc, ze na dworzu to bedzie ciagle szczekac, Was alarmowac, w domu bedzie spokojniejsza ;).
-
Spaniel Atos-moja pani chciała mnie wywieźć do lasu!! MA DOMEK :)
karjo2 replied to Cudak's topic in Już w nowym domu
Nie przesadzalabym, ze pies byl zle traktowany. Zwlaszcza, jesli jego obecni wlasciciele podchodza do tematu jak autorka watku... Ani czas ani ograniczenie psa do biegania po ogrodzonym terenie w towarzystwie innego psa nie rozwiaza problemow. Pozostaje dobry szkoleniowiec, z doswiadczeniem i porady na szybko z watkow o zbieznych problemach u spanieli, by nie doszlo do nieszczescia: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f1174/problem-ze-spanielem-145277/index2.html#post12928098[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f1174/wlasciciel-pogryziony-przez-spaniela-co-zrobic-46987/[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f1174/agresja-u-spaniela-jak-sobie-z-nia-radzic-38806/[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f1174/oddam-cocker-spaniela-139183/[/URL] Zasada jest cyt. p. Mrzewinska "(spaniel) to pies mysliwski wymagajacy pracy. Wymagajacy zajecia na co dzien - dla zdrowia psychicznego i normalnego zachowywania sie w domu. Jesli sie nie ma pieniedzy na chodzenie z psem na szkolenie - rozumiem to doskonale - mozna nawet bez kosztow, za posrednictwem internetu, znalezc elementarne informacje o zachowaniach zwierzat i podstawach szkolenia. Mozna pracowac samemu. Mozna zwrocic sie do hodowcy, od ktorego kupilo sie szczeniaka, o wskazanie dobrego szkoleniowca - bo ci behawiorysci, ktorzy pokazuja sie w telewizji, sądzac po przedstawianych programach telewizyjnych - nie potrafią nauczyc wlaściciela podstaw szkolenia tak, aby dalej radził sobie sam. Czego pies zostal nauczony do tej pory? Ile czasu przeznacza sie na co dzien na treningi szkoleniowe, imitujace pracę, niezbędną dla psa? Zaden behawiorysta nie bedzie codziennie wychodzil z mlodym psem na spacery treningowe - lacznie 3-4 godzinne i nie bedzie dodatkowo urzadzal mu seansow szkoleniowych w domu - 5-minutowych co godzina. Spaniel nie jest psem ozdobnym, jest psem pracujacym." Hmmm, a w swietle "pracy" w DT i obecnym domu to ciut inaczej wyglada. -
Zajrzalam na watek i zupelnie nie rozumiem, z czego sie cieszysz :crazyeye:. Pies jest problemowy, niekoniecznie w efekcie kiepskiego traktowania u poprzednich wlascicieli, widac poporzednie watki o podobnej problematyce rownie po lebkach przelecialas, co podsuwane tu rozwiazania. Bieganie na lince, praca z czlowiekiem nie jest rownoznaczna z chodzeniem stale przy nodze i na pewno nie do uzyskania od razu, po pierwszym spacerze szkoleniowym. Jednak przyzwolenie na dowolnosc zachowan psa to nie jest praca z nim... I na pewno rozwiazaniem problemow jest zamkniecie psa na ogrodzonym terenie, bo przeciez ma do zabawy towarzysza, przy braku pracy z czlowiekiem, spacerow, treningow. I na pewno to pomoze w ulozeniu, wyciszeniu agresji... A w niedalekiej przyszlosci pies bedzie nadawal sie juz tylko pod igle, poza tym wszystko w porzadku :shake:.
-
Daruj sobie pisanie trzy po trzy, moze wreszcie cos z sensem, konstruktywnego by sie udalo stworzyc :roll:? Jak wspomniala Miniaga, stosowanie inbredu nie jest niczym nowym ani niewlasciwym w hodowli, pozostaje tylko kwestia wiedzy hodowcy i klasy-poziomu hodowli.
-
Na takiej zasadzie to jakakolwiek podpowiedz nie ma sensu :roll:. To nie Ty masz biegac za psem, tylko on za Toba, jednak pewne oczywistosci okazuja sie nim nie byc. Skoro pies jest u kogos innego, podeslij te osobe na forum, moze wiecej napisze o codziennosci z psem? I poczytaj podpowiedzi tu: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f1174/agresywny-spaniel-problem-118023/[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f1174/moj-najukochanszy-agesywny-cocker-pakus-127200/[/URL]
-
[quote name='Cudak'] Linka wypuszczana była z ręki z bardzo prostego powodu- ciężko było go utrzymać, poza tym chciał pływac w stawie. Miałam za nim wskakiwać do wody, żeby trzymac go na smyczy?[/quote] Cudak, nie zartuj, skoro nie daje sie utrzymac dosc niewielkiego spaniela na 10-15m lince, a przynajmniej szybko zareagowac, jak ja wyrwie, to jak sie brac za prace z nim? Skoro woda jest az taka atrakcja, nic tylko stosowac to, jako nagrode i znow, te pare metrow pozwala psu poplywac, a czlowiekowi miec nad nim kontrole. Zupelnie nie zrozumialas zastosowania linki.