karjo2
Members-
Posts
4482 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by karjo2
-
FigabaS, nie tyle chodzi o zadarta glowe, ile o forme pracy z psem, pokazanie przerywnikow na pochwale, kontakt i emocje u przewodnika, zamiast dosc chlodno wypowiadanych pojedynczych slow. Szkoda tak mlodego fajnego psiaka tylko ustawiac, warto wykorzystac jego chec do pracy z czlowiekiem, dac mu motywacje. Tu jakos mam wrazenie, ze wlasciciel mocno sie przejal rola alfy, nie znizania sie do smakow, ze w efekcie pies mu umyka do samonagradzania sie. Dlaczego okreslasz to jako wymadrzanie sie, to otwarte forum, czyzbym sie mylila? No i cudna mania filmikow, naprawde wierzysz, ze tylko pare pokazowek daje prawo wypowiedzi na watkach :evil_lol:?
-
Sprobuj od malej dawki pokrojonego korpusu, badz szyjki, zobaczysz jaka bedzie reakcja? Podejrzewam, ze inaczej sie nie da przekonac.
-
[quote name='isabelle30']dostaje w koncu w pelni wartosciowe zarcie ktore mu sie siedzi na watrobie i nie osadza sie w zoladku. [/quote] :crazyeye:, mozna cos wiecej na ten temat? Mada, co do mieszania, to jest zalozenie, zeby nie laczyc suchej karmy z domowym jedzeniem. Wynika to z roznych predkosci trawienia tych pokarmow, suche dosc dlugo poleguje w jelitach, gotowane czy surowe jest znacznie szybciej trawione i przyswajalne. W przypadku gotowanego i surowego, podejrzewam, te roznice nie beda az tak znaczne, jednak niektore zestawienia moga nie byc zbyt fortunne i skutkowac niestrawnoscia.
-
To zobacz, jak wyglada praca na kontakcie, zabawa, od tego sie zaczyna: [url=http://www.youtube.com/watch?v=G247Yqz6L4s&feature=related]YouTube - Family K9 Dog Training (www.familyk9.org)[/url] [url=http://www.youtube.com/watch?v=VQ8h-Jv20Kk]YouTube - Reaper the Rottweiler training with Duke[/url] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/12881044-post304.html[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/12880871-post303.html[/URL] Na razie to pies jest fajny, szuka kontaktu, chce pracowac, tylko ze strony czlowieka sciania, nie ma nic, co by bylo nagroda taka na calego. Poza oczywiscie zlapaniem zabawki/kija i zabawa bez udzialu przewodnika.
-
Magorek, tak jak napisalam, o szczegoly zwroc sie do An1a, madra kobieta z niej. A Galuszki unikaj jak ognia, jego filmiki to instruktaz, jak nie postepowac z psem, ewentualnie co zrobic, by "szkoleniowiec" mial staly doplyw finansow :evil_lol:.
-
Przede wszystkim szybkie nadrobienie wiedzy o opiece nad psiakiem: [url=http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp]Owczarek.pl - Szczeniak w domu - Blog Zofii[/url]
-
Nie bylo moim zamierzeniem urazic, natomiast pewne rzeczy rzucaja sie w oczy. Oczywistym jest, ze pisze tylko na podstawie Twoich wypowiedzi, innych danych po prostu nie ma do dyspozycji, stad moga byc pewne niescislosci. Przede wszystkim konkretna odpowiedz dostalas w pierwszym poscie, rozwiazaniem jest ganianie w te i z powrotem po klatce schodowej, przy czym po tak dlugim okresie stresowym to potrwa, nie uda sie tego wyprowadzic w kilka chwil. Taki urok z odkrecaniem zawalonej pracy, ze trwa kilkakrotnie dluzej, nieraz sie cofa do punktu wyjscia. Podobna historia: [URL="http://pies.onet.pl/13,33282,42,pies_sam_w_domu,ekspert_artykul.html"]Pies sam w domu - Zofia Mrzewińska - Onet.pl Pies[/URL] Juz jasniej nie potrafie. Metoda najsensowniejsza, kazda inna moze byc jednorazowa, za kolejnym razem zostawienia pies moze coraz mniej ufac wlascicielowi. Oczywistosci, jak radio, kaseta z Twoim glosem, ciuch z zapachem, zapalone swiatlo, ktos bioracy psa na spacer w ciagu dnia pracy chyba nie ma co proponowac, skoro przejrzalas watki w tym temacie? Natomiast nie rozumiem pewnych rzeczy, jeszcze pare miesiecy temu, ubieglej zimy, psu zdarzylo sie siusianie, ale chyba nie wyl? I juz wtedy dostalas podpowiedzi, jak pracowac z psem, dlatego zastanawiam sie, gdzie byl blad, ze nie zadzialalo. I co sie wydarzylo, ze zaczal gorzej znosic samotnosc, bo rozumiem, ze po przeprowadzce nauke zostawania byla od nowa, a nie zostawienie od razu na 9 godzin? Skoro psiak ma 2 lata, to o ile sie pomylilam w ocenie dlugosci pobytu? Mam wrazenie, ze przy tym wieku zwierzecia pare miesiecy nie gra az takiej roli, w koncu bylo kilkanascie na prace. AKurat troszke znam region, dlatego podpowiedz, z czyich uslug korzystalas, coby nie dublowac. Osobiscie polecam kontakt do np. Berka z forum, p. Mrzewinskiej (na Onecie). Nie rozumiem tez, raz piszesz, ze pies ma ulubione smakolyki, ktorymi sie zainteresuje, zaraz potem, ze nic nie rusza ze stresu. I naprawde, co najmniej niepokojace jest, ze nie potrafi spokojnie zostac z kimkolwiek poza Toba, jak to wyglada z innymi domownikami, osobami, ktore zna na codzien?
-
Szczeniak powinien dostawac 4-5 malych posilkow dziennie, Royal nie jest zbyt dobra karma. Wiecej o opiece nad szczeniakiem poczytaj: [url=http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp]Owczarek.pl - Szczeniak w domu - Blog Zofii[/url] No i wlasciwie w przypadku pytan, warto dzwonic do hodowcy, masz numer telefonu, umowe itp.? Dobry hodowca bedzie sluzyc pomoca dluugo, wrecz sie powinien cieszyc z utrzymania kontaktu z nowym domem szczylka.
-
[quote name='Karmi']To prawda, ale równocześnie kierowca jest zobowiązany do udzielenia pomocy poszkodowanemu zwierzakowi. Jeśli zwierzę nie przeżyło a potrącenie było umyślne może byc zakwalifikowane jako zabicie lub usiłowanie zabicia zwierzęcia czyli jako przestępstwo.[/quote] Nierealne, lesna droga, psy luzem goniace za samochodem, brak kontroli wlasciciela. Watpie tez, by kierowca celowo gonil miedzy krzakami psy, by je przejechac, raczej jadac wolno, dawal czas na ich odwolanie, pewnie tez nie mial ochoty uszkodzic samochodu. Skoro wlasciciel byl na miejscu, kierowca moze, nie musi sie zatrzymac, by pomoc.
-
Kastracja nie skraca zycia, czesto je ulatwia. Na ogol wykonuje sie powyzej pierwszego roku. Przed zabiegiem wymagany jest komplet badan krwi, ekg, mocz, usg, omowienie rodzaju narkozy. Malamuty rosna na ogol do 1,5 - 2 lat, z czasem nabieraja masy, rozbudowuja sie.
-
Sposobow jest troche, tylko to zalezy od wlasciciela. Na smaka pies musi byc przeglodzony i to nie kilka godzin. Mozna sprobowac z feromonami, radiem, odstawic na kilka dni jedzenie - to dorosly pies, nic mu nie bedzie- przerzucic sie tylko na malutkie smaki i krazyc dom-klatka schodowa. Podobnie oswajac z zostawaniem z kims innym, wypadki po ludziach chodza, niech bedzie konieczna wizyta w szpitalu na dzien-dwa i co, pies ma wyc? Nie wiem, co to za behawiorysta ( w Sz-nie raczej takich nie ma), tu przydalby sie zwykly szkoleniowiec, dyscyplinujacy wlasciciela do latania w ciagu dnia/kilku dni w te i z powrotem na krotkie wypady za drzwi. Jesli problem sie ciagnie od 2 lat, to podziwiam swieta cierpliwosc sasiadow, wspolczuje psu na sile zostawianemu raptem z problemem na cale dnie i dziwie sie Tobie, majac jasne porady, stosujesz wycinek z nich w sposob raczej kiepski.
-
Ma racje i moze wystapic o odszkodowanie za szkody. Skoro psy sa nieodwolywalne, to dluga linka i praca z nimi nad problemem. Tylko szkoda, ze znow za bezmyslnosc wlasciciela zaplacil pies.
-
[quote name='isabelle30']a moze sprobowac czegos innego jednak. oprocz obrozy i smyczy zakladamy smycz treningowa. to jest cos nowego dla psa, i nie boli. zachowuje sie wtedy inaczej, za kazdy metr przedreptany w sposob cywilizowany nagroda smakowa.... jak widze psa szarpiacego sie na kolcztce to mnie szyja boli. jeszcze pamietam jak Dżek (poprzednik Brucia) pokancerowal sobie szyje w kolcztce.....[/quote] Te rady sa coraz dziwniejsze i niebezpieczniejsze, jesli ktos poslucha :roll:. I jak to sie ma do pozytywnego szkolenia :evil_lol:? Takim cudem mozna wieksza krzywde zrobic niz kolcami, co do pomyslu na poprzedniego psa, to nie on sobie pokaleczyl szyje, to byl brak wiedzy i dbalosci ze strony ludzi... Magorek, widzialas jak wyglada dobra kolczatka, jak ja zakladac, gdzie kupic? Bo na ogol w zwyklych zoologach sa takie sobie. Zajrzalas na watek o kolczatach, podpytaj An1a, juz nie pomne, kto jeszcze niezle sobie radzil z wyprowadzeniem psa na prosta. Dostaniesz chociaz sensowne rady. PS. Nawiasem mowiac, smycz treningowa to powinna byc dluga linka, do pracy w terenie, nie na placu.
-
To jakie kosci dostawal? Lapki mozna pokroic i domieszac do papki.
-
Wspolpraca, to co prpopnujesz, nie ma nic wspolnego z praca z psem. A na pewno nie jest to praca nad ewentualnym psem sluzbowym :crazyeye:. Zacznij od podstaw nauki: [url=http://pies.onet.pl/1262,13,16,niezastapiony_aport,artykul.html]Onet.pl Pies[/url] [url=http://pies.onet.pl/13,13467,42,pieciogroszowka__czyli_aport_wszystkiego,ekspert_artykul.html]Pięciogroszówka, czyli aport wszystkiego - Zofia Mrzewińska - Onet.pl Pies[/url] [url=http://pies.onet.pl/1261,13,16,siad__waruj__stoj,artykul.html]Onet.pl Pies[/url] I zacznij od siebie, pokaz radosc z pracy z psem, smaki dla niego, naucz sie bawic z szczylkiem, cieszyc z nim. Bo na razie trudno wypracowac odrobine ekspresji z psa przy tak mechanicznym , zimnym czlowieku.
-
Gotowane, wedzone, a surowe? Lapki kurze, szyjki, korpusy tez ?
-
No to wracamy do punktu wyjscia. Przeczytaj ze zrozumieniem, ze nauka zostawania, to nauka, przewidziany czas dla psa, nie przy okazji wyjscia do piwnicy, zsypu, pracy czy na zakupy. I Nadal masz caly dzien i noc na dreptanie do drzwi, za drzwi, na schodek, na polpietro, od pol minuty, stopniowo. Uprzedz tylko sasiadow, ze bedziesz sie dziwnie zachowywac. Skoro tak podchodzilas do wszelkich porad, nic dziwnego, ze byl problem z zauczeniem psa, ale tylko ze strony Twojego rozumienia tekstu ;). Powodzenia! I przerzuc sie na miesne duze kosci, nim obgryzie taka, bedzie zmeczony, zajety - bo z tego, co piszesz, to jednak zajmuje sie troche smakami.
-
Z jednej strony, nie ma sensu izolowac psa przy zwyklej infekcji, z drugiej - od poczatku powinien byc uczony umiejetnosci odpoczynku, wyciszenia sie w domu, bo mozna bylo popracowac, wyjsc spokojnie do innego pomieszczenia, chocby wlasnie do lazienki. W przeciwnym razie zauczy sie "pilnowania czlowieka", meczace, irytujace i wrecz niebezpieczne czasem jest takie natretne deptanie po pietach, chocby w sytuacji przygotowywania posilkow.
-
Jak to pies zostaje sam na tak dlugo, ze skoncza mu sie smaki i tak wyglada nauka zostawania? Wroc naprawde do porad wczesniej zacytowanych i do pracy, masz prawie dobe do spacerow w kierunku drzwi, tuz za drzwi itp. I takich podejsc bedzie xset, moze wiecej. Jak juz wychodzisz na dluzej, daj psu gnata, tak by nie musial szukac, bo w stresie tego nie zrobi. I na co dzien przyuczaj psa do wyciszania sie, odpoczynku, tak by wyjsc do innego pokoju ( od tego bym zaczela dzis nauke), lazienki itp. Moze dodatkowo kojec/budka, gdzie by mogl odpoczywac, czuc sie bardziej bezpiecznym, by sie przydala? Byc moze pies nie jest nauczony wypoczynku, za bardzo ciagle nakrecony? Ile ma lat?
-
Bosheee, swietny sposob, jak spalic kontakt z psem, miec autystyka szukajacego oparcia tylko w sobie, bez odrobiny checi wspolpracy z czlowiekiem... Strasznie smutny ten pies, wyglada jakby mial ze 100 lat :roll:. A niby mlode szczenie...
-
Zaraz, wyje jak podchodzisz do drzwi? Jak wyglada spacer przed zostawieniem psa? Czu dostaje smaka do zajecia sie, np. duzego miesnego gnata? Ile ten pies ma wiekowo? Skoro kiepsko toleruje zostawanie, to tak dlugi czas samotnosci moze byc problemem, zaczyna sie od duzo krotszego.
-
Az milo sie spotkac z tak fajnym podejsciem do psow, z rzadko spotkanym rozsadkiem :lol:. Co do grupek, to ludzi raczej znalam w realu, opowiadali, jak np. w Sz-nie jest (przynajmniej byla) mozliwosc wynajecia psiego wybiegu dla grupki.
-
A jak ocenilas, ze nie trawi kosci? Mielonych, rozdrobnionych tez nie?
-
Nie chodzi o behawioryste itp. Czy przeczytalas konkretne rady p. Mrzewinskiej, wychodzilas z domu przez cale doby po xxx razy? Jak oduczalas? Cyt. "[I]esli pracujesz, to wez kilka dni urlopu i zacznij uczyc jak szczeniaka - intensywny spacer, potem uczysz pozostania na miejscu jak podchodzisz do drzwi, natychmiast wracasz od drzwi, nagradzasz, potem to samo przy otwartych drzwiach, przy przymknietych, zamknietych na klamke, zamknietych na klucz, potem powracasz sprzed drzwi do mieszkania, potem z jednego stopnia, z polpietra, sprzed budynku, po minucie, po 5 minutach itd. Zasady dwie - wychodzisz bez pozegnania, spokojne czekaj, bez zadnych pocieszan i czulosci, po powrocie odprowadzasz psa na jego miejsce i tam chwalisz i nagradzasz - o ile wytrzymal pozostanie bez wycia. Dlatego zaczyna sie od nagrodzenia bodaj chwili ciszy. I dlatego najpierw trzeba psu zobojetnic moment wyjscia - zeby nie kazde zamkniecie drzwi oznaczalo, ze znikasz na dlugo. Zofia Poltorej minuty to nie jest zly wynik na poczatek. Tyle ze intensywny spacer ma byc najpierw. I smakolyki tak male i tak dobre (nigdy karma), zeby pies zawsze chcial. Da sie tak nauczyc psa spokoju, tylko nie mozna zaczynac przed spacerem, i nie mozna rezygnowac po jednej sesji. [B]Chodzilam tak kiedys w kolko przez trzy doby niemal, ale potem wreszcie znajomi mogli wyjsc z domu, a ich trzyletnia suka przestala wyc. A wyla koszmarnie."[/B] [/I]
-
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
karjo2 replied to kell46's topic in Pogryzienia
No temat poplynal zupelnie ;). Za to mysle, ze sam problem w przypadku ososby niepelnosprawnej i psa-przewodnika wynika przede wszystkim z "wrodzonej uczynnosci" wielu sprzedawcow/ochroniarzy, stad klient z specjalnymi wymogami woli zdac sie na znanego mu psa, przy podaniu konkretnej rzeczy - na drugiego klienta tego sklepu.