karjo2
Members-
Posts
4482 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by karjo2
-
Zakladajac, ze biegi wczesnie rano lub poznym wieczorem, to dla zaprzegowca powinno byc ok. Planujesz te biegi codziennie? Bo skoro tak zaprawisz i przyzwyczaisz psa do ruchu, moze byc klopot z wyciszeniem w losowych przypadkach, chocby grypy. Dotyczy to kazdego typu psa.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Przede wszystkim, czy rodzice szczeniat maja znane pochodzenie, przebadani? Co na to wet, ze porod trwa kilkanascie godzin miedzy kolejnymi szczeniakami ( bo oczywiscie byl pod reka, gdy sie zaczela akcja)? Przemyslalabym mocno rozmnazanie suni, skoro byc moze obydwa szczeniaki byly obciazone genetycznie - zostala zrobiona sekcja tego urodzonego zywego?
-
Pilnie potrzebny luminal do dozylnego podania dla rotka
karjo2 replied to BALTUS21's topic in Weterynaria
Skoro pies ma tak czeste ataki, ze ma byc wlasciwie stale w spiaczce, to jaki sens ma takie zycie psie? Skoro takie rozwiazanie zalecil lekarz, to dlaczego nie dostaniecie recepty, chocby poczta? Koszt leku jest niewielki, wiec skad problem? Czyzby niekoniecznie to bylo dla zwierzecia, a "potrzebujacy" nie ma skad wziasc recepty ? PS. Nie wyobrazam sobie w warunkach domowych podawania w trakcie ataku leku dozylnie. Istnieja zamienniki leku. -
Z tego, co czytam, to przede wszystkim Magorek przydoloby sie dobre szkolenie z zakresu prowadzenia psa i konsekwentnego postepowania :evil_lol:. Niewykluczone, ze w tym przypadku kolce by zdaly egzamin, by pies nie zauczyl sie "witania" z kazdym psem, skoro wlasciciele nad tym nie panuja, a skonczyc sie to kiedys moze kiepsko. Iza, nie myl pracy z psem z dobrych warunkow, trzymanym od szczeniaka, z psem schronowym, po przejsciach, w najgorszym okresie dorastania. Nie odwazylabym sie tak szafowac pewnymi pomyslami na wychowanie...I to nie tylko w tym watku...
-
[quote name='roots23']niestety to są tego typu ludzie, że pies ma się wybiegac na podwórku, a o spacerach nie ma mowy. Pies kiedyś przegryzł siatkę dzielącą moje i ich podwórko chcąc się dostac do kur, normalnie co się wtedy działo, po tym trzeba było dwie kury hmmm powiedzmy, że "uśpic", ponieważ były tak pokaleczone (na szczęście szybko tą sytuację zobaczyłam, bo moje okna wychodzą na to podwórko)[/quote] Wezwij kilka razy SM, zglos niedopilnowanie psa i wyrzadzone szkody, to sie wlasciciele naucza dbac o pupilka. A zacznij od milej sasiedzkiej rozmowy o planowanym postepowaniu. Rozumiem, ze oczywiscie koszty pokryli? A skoro maja takie podejscie, to trudno oczekiwac, by bez dopingu zajeli sie psem, raczej zaproponuj uszczelnienie ogrodzenia.
-
R-oy, nie daj sie wkrecic forumowemu trollowi, przymknij oko :evil_lol:.
-
Zasadnicze pytanie, czy psy sa wypuszczane na teren wspolny na tylach domow, czy tez odgrodzony, bedacy czescia dzialki wlasnosciowej?
-
Co do Wredotki, jest jeszcze inna opcja. Wytlumaczyc mamie, ze pies nie jest do wiszenia na lince. Przeprowadzic go do domu i zaproponowac rodzicielce spacery i prace z tak chcianym zwierzatkiem. Co do Roots, nie widze tego za bardzo bez wspolpracy wlascicieli psa. Standartem jest wybieganie, regularne zajmowanie sie psem i ograniczenie do zera kontaktu luzem z kurami.
-
Kateczka, zbastuj, bo zabawnie wyglada, jak probujesz pouczac ludzi, majacych troche pracy z roznymi charakterami psimi i ludzkimi za soba. Owszem, fajnie jest poukladac sobie psa od malego, czesto zaangazowanie w niego daje efekty calkiem przyzwoite, stad nikt tu nie proponuje kolczatki (czy innej pomocy szkoleniowej) kazdemu psu odgornie. Tez mi sie udalo wyprowadzic na prosta dominujaca zaraze pierwotniaka, ale jak pomysle, ile razy sie naszarpalam, to moje (dobrze, ze bylam w stanie go utrzymac i reagowal dosc szybko na glos). Ale nie oznacza to tej samej reguly do wszystkich. Poza tym uwzglednijcie wreszcie prace z psami naprawde trudnymi, a nie z problemem zjadania skarpetki.
-
[quote name='Kateczka'] Esotiq...ja mam samca Akitę :D co ty na to....one kochają inne samce każdej rasy serio...i są dla nich przedelikatne...i nie próbują dominowac wcale a wcale[/quote] Pozwole sobie zapytac, z iloma silnymi, dominujacymi (badz o mocnym instynkcie lownym) mialas do czynienia na codzien, pracujac z nimi, badz przynajmniej obserwujac taka prace. [quote name='Berek']Drodzy dyskutanci, przegapiliście pewną perełkę... - to Kateczka o swoim akicie. No to poczekajmy aż będzie miał dwa i pół roku. Poczekajmy. :evil_lol:[/quote] Berku, umknelo przekonanie o wrodzonej lagodnosci, szczegolnie samcow ;). [quote name='Kateczka']:roll: zaleciłabym behawiorystę bo osobiscie chciałabym pomóc psu na Twoim miejscu ....ale pewnie mnie panny tutaj wyśmieją:cool3:[/quote] Kateczka, tu nie tyle chodzi o wysmianie, co o znajomosc realiow. Behawiorysta jest na ogol teoretykiem, wyszkolonym w marketingu i kontakcie z czlowiekiem/wlascicielem psa, szkoleniowiec z doswiadczeniem praktycznym potrafi pracowac z psem i czlowiekiem, pokazujac sposoby dotarcia do zwierzecia. Temida, jednak z Twoich slow wynika, ze nie mialas nigdy przypadku zwierzaka, ktory nie obawial sie czlowieka, szedl na niego, jak na przeszkode w realizacji zamierzen (na ogol niezbyt pokojowych). To co proponujesz, to sposob na zaleknionego wycofanego psa. Natomiast w watku jest dyskusja o sposobach pracy z psami nie szukajacymi kontaktu z czlowiekiem, wrecz oczekujacymi/prowokujacymi starcie.
-
Zajmuje sie a'la joraskami i hasiorami: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f927/problem-z-husky-pomocy-146420/#post12965474[/URL]
-
Tiaa, kazdy niestety robi to, na co ma ochote, kosztem zwierzat. Bez opieki weta, bez szczepien, zywienie resztkami i tak wychodzisz na swoje :angryy:. A najwyzej psy sie wymieni...
-
[quote name='R-oy']Wiem dlaczego pies powinien być zabezpieczony :cool1: Interesował mnie tylko ewentualny wymóg transportu w klatce, czego chciałbym swojej psinie oszczędzić podczas tak długiej podróży. Przyznaję jednak, że nie używałem wcześniej zabezpieczen w postaci np. szelek bo Kajka jest nauczona jeździć z przodu przed fotelem pasażera, nie wchodzi nigdy na siedzenie. W sumie to wydaje mi się, że to miejsce jest też jednym z najbardziej bezpiecznych podczas przewozu psa (zarówno dla psa jak i dla kierowcy).[/quote] Proponuje przejrzec statystyki, akurat przedni fotel pasazera jest najbardziej niebezpiecznym miejscem w aucie. Tym bardziej, ze nigdy nie wiadomo, co pies zrobi, wyskok na kierowce moze sie skonczyc nieciekawie, pol biedy, jesli tylko jemu sie cos stanie :roll:. Kojec dobrze dobrany pozwala na dosc swobodne pozycje psa, a i tak wiadomo, ze robi sie czeste postoje.
-
Behawiorysta nic nie zmieni. Sunia moze nie czuc sie pewnie, moze nie do konca sie jeszcze dograla z reszta zwierzat w domu, moze byc przed cieczka, a Wasze lozko jest terenem bezpiecznym, z Waszym zapachem. Warto zastawic lozko np. krzeslami, by nie bylo mozliwosci wejscia na nie, dac suni przepocona koszulke na legowisko. Jak byla uczona zostawania w domu, jak wyglada spacer przed Waszym wyjsciem z domu?
-
Zdjecie swietne :loveu:. A dla ciekawosci zmierzylam miske wilka, troche ponad litr i nigdy by pies pelne nie zjadl. Przestaje sie dziwic, ze Iza masz "niejadka" w domu, bez reakcji na smaki :evil_lol:.
-
Cos mi troche nie tak, skoro wlasciwie uzywana jest jedna - kolczatkowa metoda, do wszystkich. Moze to wrazenie po fotkach, ale z tego co widac, to prawie kazdy pies kolczatkowany, sznaucer miniatura (chyba?) w zestawie szelki i kolce. Trudno wyrokowac na odleglosc, ale dla mlodziaka ponizej roku niedawno po schronie jako najlepsze rozwiazanie :roll:? Magorek, a pracujesz z futrem na codzien, jak to wyglada, spacery, reakcja na rozproszenia, po 2 m-cach juz mozna cos powiedziec o psie.
-
[quote name='R-oy']Witam wszystkich :sg168: W styczniu dołączy do mnie moja psiucina... Czy podczas przewozu prywatnym autem pies musi znajdować się w klatce/transporterze (mam na myśli transport przez granicę ale też w ogóle na terenie unii)?[/quote] Proponuje poczytac watek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f1067/pies-w-samochodzie-pasy-szelki-15128/[/URL] dlaczego pies powinien byc zabezpieczony. Co do wymogow prawnych, bodajze tylko w Niemczech jest obowiazek szelek/transportera/przewozu w bagazniku z kratka.
-
Taka przypadlosc to na ogol u mlodych psiakow. Z czasem zoladki robia sie odporniejsze ;). Za to mozna spokojnie dawac swieze, miesne kosci (zabierac - wymieniac na smaka - po obgryzieniu).
-
Badania w kierunku zmian skornych (grzyby itp.) na poczatek. Od jak dawna to trwa? Moze reakcja alergiczna, gdzies wdepnal, nerwowa, duzo mozliwosci...
-
A wracajac do psiaka, to skad pomysly na kolczatke, dlaczego? W komcu psiak dosc mlody, od niedawna u Was, schron tez zrobil swoje? Gdzie sie szkolicie?
-
[quote name='Temida']Jak się uwalnia pokaleczoną ręką duszącego się, mdlejącego już psa z kolczatki, walczy z czasem o życie to inaczej się patrzy na pewne sprawy. [[B][/B]/quote] Wybacz ironie, to jakim cudem ten pies doczekal pomocy, skoro sytuacja byla az tak drastyczna? I czy nie zdarzyloby sie podobnie, gdyby zwierze mialo az tak zacisnieta obroze/dlawik/sznurek? I jednak proponuje przeczytanie tematu od poczatku, bo coraz wiekszy OT sie robi.
-
Nastepny zbierajacy z adopcji na 'hodowle' i handel: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f927/problem-z-husky-pomocy-146420/#post12964394[/URL]
-
[quote name='Baciar87']Witam ma problem z moimi husky dawniej biegałem dosc dlugo.mialem zaprzeg ale niestety los sprawil ze pieski pozdychały:( wtej chwili wziołem psy ktore maja okolo 2 lat i niechca zabardzo biegnac tzn pies ciagnie wtej chwili opone bo chce zeby sie przyzwyczail do ciagniecia ale niestety on nie biegnie praktycznie idzie szybkim tempem:( a suka biegnie ale zatrzymuje sie co pochwile. Prosze o porady i pomoc pozdrawiam i czekam na propozycje[/quote] Coby post nie znikl
-
Cholerny handlarz, 10 miotow - ostatni z 9 lipca i sie dziwi, ze psy biegac nie chca :angryy:. Na razie link, jakby nie dzialalo, to wrzuce screen: [url=http://www.allegro.pl/show_item.php?item=730678513&ap=1&aid=1686522]Przesliczny Pies Syberian Husky (730678513) - Aukcje internetowe Allegro[/url] Ile zyskales, skoro szczyle po 250 wciskasz?
-
Zajezdziles zaprzeg? Moze najpierw poczytac, jak sie pracuje z zaprzegowcami, pouczyc sie, a dopiero brac za zywe zwierzeta. Przede wszystkim lato nie jest od intensywnych treningow, to czas uczenia komend, pracy nad zgraniem psow, wypracowaniem kontaktu z czlowiekiem. Mam nadzieje, ze psy sa po sterylce/kastracji, jak nie, warto jak najszybciej przewidziec zabiegi. Chyba nie spodziewales sie wziasc gotowy zgrany zaprzeg, prace i kondycje trzeba wypracowac, co wiesz o warunkach, w jakich byly psy, co robily dotychczas? Bo jak na razie niby drugi zestaw zaprzegowcow, ale wiedza mizerna. PS. Za to na handlarza sie nadaje... [URL]http://www.allegro.pl/item735166113_sznaucer_miniaturka_wspanialy_piesek.html[/URL]