karjo2
Members-
Posts
4482 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by karjo2
-
To psie dziecko, zainteresowane wszystkim dookola, z 2-letnim dzieckiem tez byc za szybko sie nie poruszala :evil_lol:. Poczytaj dobry poradnik, co robic ze szczeniakiem: [url=http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp]Owczarek.pl - Szczeniak w domu - Blog Zofii[/url] Jak startuje do ucieczki, mozesz przykucnac i dac sie szczylkowi wtulic tylem w Ciebie, by mogla sobie poobserwowac "zagrozenie". Warto tez dac maluchowi czas na przygladanie sie autom, rowerom, dzieciom, nagradzajac zwrocenie uwagi na Ciebie, spokojne zachowanie w roznych sytuacjach. Pomysl tez moze nad psim przedszkolem, latwiej bedzie tam socjalizowac w grupie rowiesnikow, dzieci tez sie zaangazuja w prace z psiakiem. Poczytaj tez fajne podpowiedzi na poczatek: [url=http://pies.onet.pl/16514,13,16,niespotykanie_agresywne_szczenieta,artykul.html]Onet.pl Pies[/url] Od nauki takich polecen bym zaczela: [url=http://pies.onet.pl/1261,13,16,siad__waruj__stoj,artykul.html]Onet.pl Pies[/url] I pomysly na zestaw dzieci i pies: [url=http://www.owczarek.pl/teksty/tekst.asp?id=42&idd=2]Owczarek.pl: Gdy dziecko szkoli psa[/url]
-
Wzielabym pod uwage normalne grupowe szkolenie i w jego trakcie porozmawiala o problemach z psem. Ale podstawa jest przejechac sie na zajecia i porozmawiac. Cena nie powinna byc zbyt wygorowana, a moze wyjsc na dobre i psu i Wam. Trudno okreslic, ile zajmie poduczenie psa, zalezy od Was i od psa, warunkiem jest konsekwencja i systematycznosc. Poczytaj o szkoleniu psow problemowych w watku bodajze "pies agresywny do innych"....Szczegolnie dyskusje miedzy Malaxxx (nick z numerkami) a kilkoma innymi forumowiczami ;). O ten watek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f412/agresja-do-innego-psa-138316/[/URL] Skoro problem sie powtarza w roznych sytuacjach, obowiazkowy jest kaganiec, dopoki nie bedziesz pewna koncentracji psa na Tobie i swoich umiejetnosci zapobiegania takim wypadkom. Juz na pierwszy rzut oka, bledem moze byc zastapienie obrozy szelkami przy ciagnacym psie, zamiast nauki poprawnego chodzenia. W efekcie ulatwiliscie psu postepowanie wg. swojego widzimisie ;). Betty, jednak klania sie czytanie ze zrozumieniem, uparlas sie na te kolczatke, chociaz to byl tylko przyklad z zastosowaniem pomocy. Rownie bys oponowala, gdybym napisala, ze szkolenie na smaki wymaga przeglodzenia psa, czasem i kilkudniowego? Czasu nie ma, bo pies stanowi zagrozenie, jest wiekowy, a spacery sila rzeczy sa utrudnione. No zawsze mozna czekac, az w zwiazku z wiekiem i chorobami psa problem wygasi sie samoistnie... Wielokrotnie bylo powtarzane, ze czasem sensowniej jest zadzialac np. awersja raz czy kilka razy i dalej prowadzic szkolenie na pozytywach, niz zaglaskiwac psa na smierc latami bez efektu, za to "pozytywnie" :evil_lol:. Nadal nie rozumiesz, ze pisze od poczatku o uzyciu pomocy i pracy z problemem pod okiem doswiadczonego szkoleniowca? Ale Ty to nazwalas ogolnikami i teoretyzowaniem... Hmm, odcmokiwanie, podpowiedz to ludziom, ktorych psy nie reaguja na wlasciciela, tylko ida na "wroga" :diabloti:. I jak widac, nie poczytalas watku o zastosowaniu pomocy [U][B]NP.[/B][/U]kolczatki, poczytaj, bedziesz wiedziala, jak wyglada nagradzanie Z uporem maniaka probuje wytlumaczyc, ze podloze zachowan moze byc rozne, niekoniecznie takie, jak wyczytalas swiezo z jednej ksiazki.... Oczywiscie, jak najbardziej warto odczulac psa na przechodniow, nagradzac brak reakcji najpierw z wiekszej odleglosci. Co jednak, jesli to sa szybkie, krotkie ataki tylko w czasie mijania?
-
No to wreszcie mozna podyskutowac :). Nie neguje osiagniec autorki ksiazki. Tyle, ze podobne zachowanie nie oznacza tego samego podloza, z czego by ono wynikalo. Dlatego uwazam gdybanie przez net troche zbyt ryzykowne. Tak jak proponujesz, oswajanie goscie w domu mozna realizowac przez dluzszy okres, metoda nagradzania zachowania pozadanego jest oczywista (zakladalam to od poczatku, moze blednie). W domu masz do dyspozycji kennel, drugie pomieszczenie, nikt nie wchodzi do mieszkania bez uprzedzenia np. dzwonkiem. Moim zdaniem znacznie istotniejszym problemem, wymagajacym szybkiego rozwiazania, jest agresja do przechodniow. I tu taki wyskok, uszczypniecie, moze byc na tyle samonagradzajacym sie zachowaniem, ze smak moze nie wystarczyc. Stad propozycja kaganca, rozladowania psa przez wysilek fizyczny i szkolenie. Z tym, ze nalezy liczyc sie z opcja roznych metod, nie tylko uglaskiwania i pochwal, niestety taki jest "urok" pracy z doroslymi psami, o uksztaltowanym zachowaniu - odkrecenie pewnych rzeczy wymaga i czasu (ktorego tu za duzo nie ma) i sposobu dotarcia do psa. Poczulas sie oburzona opcja uzycia kolczatki, pomimo, ze jest to lagodniejsza pomoc niz tak polecane kantarki, "smycze szkoleniowe" itp, patenty, pozytywne oczywiscie :evil_lol:. Uzycie kolczatki polega na impulsie wytracajacym psa z danego zachowania, tu - ataku na przechodnia, i entuzjastycznej pochwaly, nagrodzenia zwrocenia uwagi na wlasciciela, docelowo zmiana reakcji na mijanych ludzi, psy. Z opisu Twojej sytuacji wynika zupelnie cos innego, pies o innych predyspozycjach, byc moze zaniedbany nie tylko socjalnie, ale przede wszystkim pod wzgledem rozladowania nadmiaru energii, reagujacy lekowo (byc moze?).
-
[quote name='Rasha']Nie wchodziłam ostatnio na forum... A psa do szkolenia nie chcę oddać [/quote] Szkolenie i tak by sie przydalo, szczegolnie Tobie ;). I rzadko kiedy psa sie oddaje na szkolenie stacjonarne, podstawa jest praca i uczestnictwo zespolu czlowiek-pies.
-
[quote name='betty_labrador'] wlasnie czytalam dzis rozdzial we wspanialej ksiazce ktora zreszta polecam "Z miłości do psa" Patricia McConnell. Jest w nim miedzy innymi rozdzial jak postepowac z psem gdy zachwuje sie jak w opisyanym powyzej przypadku. Moge zeskanowac ten rozdzial i wyslac Ci na maila [B]kamixx. [/B]Albo ogolnie polecam ta ksiazke. Niby tytul niepozorny a naprawde fachowo mowi o emocjach psow i ludzi, jak rozpoznawac sygnaly wysylane przez psa, i jak sobie radzic z negatywnymi emocjami.[/quote] Za to to jest samo sedno i rozwiazanie ;). Dalej juz tylko rozwazasz moje wypowiedzi, hmmmm. Coraz dziwniej wyglada ta dyskusja... Nigdy sie nie upieralam, ze wiem wszystko na jakikolwiek temat, dlaczego usilujesz wmowic mi cos, od czego jestem daleka? Link do uzytkownika jest z propozycja kontaktu z nia, jesli interesuje Cie historia jej psa, jest w profilu opcja "wskaz wypowiedzi " ( chyba tak, bo zaraz zarzucisz nieumiejetnosc zapamietania wskazowek forumowych). Hmm, skoro nie teoretyzujesz, a czytasz, to dziwnie wyglada to "czytanie" w tym topiku. I moze wskazesz, jak bardzo zgodne sa przypadki, ten i ksiazkowy, podloze problemu i sposob rozwiazania, skuteczny oczywiscie. Nonsensowna wymiana zdan, nic nie wnoszaca, eot.
-
Bo maja byc duze, nie draznic wibrysow, dac psu swobodnie ziac, pic, podac smaka przez kratki. No i wykonczenie, trwalosc, warte ceny. Z przecietnym kagancem z zoologa to tak, jakby brac na bieg przelajowy szpilki, bo noga tak subtelnie wyglada :diabloti:.
-
Za to skorzane cudnie sztywnieja po kazdym zamoczeniu. Czesto nity puszczaja w dziwny sposob, czesciowo, tak, ze w efekcie pies ma pokaleczony pysk, ale da sie to zauwazyc juz po fakcie. Fizjologi wygladaja masywnie, ale dzieki temu sa wygodne.
-
Mozna podawac, byle bez przesady, dosc kaloryczny jest.
-
Mial byc koniec, ale padly pytania, to po kolei: - link jest do uzytkownika z Dogomanii, z psem ze schronu ze sporym problemem z agresja. Nie wiem, czemu sie Tobie nie otwiera, u mnie dziala. - problem jest konkretny, na tyle, na ile konkretny jest opis, a ze jest on dosc subiektywny i ubogi, niestety urok przekazu internetowego. - szkoleniem we wlasnym zakresie okreslilam podstawowa, codzienna prace z psem, posluszenstwo, nauke roznych komend, zabawe w tropienie, czy co innego, odpowiadajace i psu i czlowiekowi, na pewno nie wprowadzenie kolczatki. - jezeli okreslenie uzycia kaganca (uzupelnie, najlepiej fizjologicznego), by zabezpieczyc agresywnego psa, wskazanie szkoleniowca i osoby z forum z podobnym problemem, to ogolniki, no coz... - uzycie kolczatki: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f1002/kolczatka-za-czy-przeciw-33729/[/URL] Jednoczesnie zakladam, ze Kamixx jest na tyle dlugo na Dogo, ze pewne rzeczy sa oczywiste, chocby umiejetnosc szukania topikow i podpowiedzi szkoleniowcow co do pracy z agresywnym psem. A i tak podstawa jest kontakt z dobrym, doswiadczonym szkoleniowcem, zamiast gdybania na forum - wracajac do teorii :evil_lol:.
-
Pawelek, oj bys sie zdziwil co do uzytkownikow :evil_lol:. A trudno sie dziwic reakcjom na psa na lacuchu, szczegolnie zaprzegowca :shake:. Akurat pomysl na pojedynczego psa, zamknietego w kojcu, to jeden z najgorszych mozliwych. Podobnie wiazanie na czykolwiek, by nie uciekl, za duze ryzyko zrobienia sobie krzywdy, chocby powieszenia sie na obrozy, pokaleczenia przy zaplataniu w lancuch/linke. Nie bardzo rozumiem, w czym problem, by wychodzac, zostawiac psa w domu, ze smakami, swiatlem zapalonym, grajacym radiem, w czym to jest gorsze od niby hektarow, ktore tak naprawde nie sa hasiorowi potrzebne do szczescia. on potrzebuje stada, ludzkiego badz zwierzecego i czasu, pracy z czlowiekiem, a nie petania z leku przed jego naturalnym zachowaniem.
-
Dyskusja robi sie kuriozalna :evil_lol:. Proponuje powtorne przeczytanie postu, ktory tak Cie wzburzyl: [quote name='karjo2']Na juz kaganiec i zapewnienie psow zajecia, szkolenia we wlasnym zakresie, plus sporo ruchu. Na zaraz dobre szkolenie, przy takim problemie [U][B][COLOR=Blue]moze nie byc mile[/COLOR][/B][/U], za to musi byc skuteczne.[U][B][COLOR=Blue] Moze sie przydac[/COLOR][/B][/U] dobrze pokazane uzycie kolczatki i uda sie psa wyprowadzic na prosta. Moze warto tu sie przyjrzec i porozmawiac: [URL="http://www.cywil.pl/poznan.htm"]Cywil Tresura, Szkolenie Psów - Poznań - psie przedszkole[/URL][/quote] EOT.
-
Akurat takie wymagania beda pewnym ulatwieniem. Proponowalabym wybranie kilku polecanych hodowli i zapytanie (mailowo/telefonicznie) o pety - psy nie rokujaco wystawowo, badz wlasnie starsze. Co do ceny, to po allegro przewinelo sie kilka ofert psow rodowodowych ponizej 1200 zl, wiec to calkiem realne.
-
[quote name='...::Basia::...']W czym przesadziłam?:cool1: Miałam psa kiedyś którego znalazłam na ulicy miał ok 9-10 mies i już nigdy nie zdobył zaufania do człowieka po tym co inni ludzie mu zrobili:cool1: i naprawde trudno było go czegokolwiek nauczyć bo wcześniej był bity i zaniedbany do tego bardzo długo sie szwędał po ulicach nie wiedząc co ze soba począć:-( i psa starszego który był bity i zaniedbany trudno jest nauczyć czegokolwiek a jak ten pies był pokrzywdzony przez człowieka to nie powinna go brać osoba która nigdy psa nie miała i nie wie jak go wychować:razz: [/quote] Akurat brak umiejetnosci w wyprowadzeniu 1 czy 2 psow po przejsciach nie powinien byc podstawa do tak uogolnionych opinii. Zreszta zapraszam na watki w dzale adopcji " Maja dom", jakims cudem niezle sie adoptuja do nowych warunkow psy kilkumiesieczne czy wrecz kilkuletnie, choc czasem wymaga to wiecej zaangazowania i pracy ze strony wlasciciela.
-
Ruchy frykcyjne maja u psow troche inne podloze, niz kontekst seksualny. U szczeniakow jest to rozladowanie zmeczenia, emocji, stresu, sposb na odprezenie sie. U doroslych psow, poza rozladowaniem napiecia, wskazuje na proby dominacji nad innymi psami.
-
Hmm, odwazna jestes, stawiajac diagnoze przez net :crazyeye:. Nigdzie nie napisalam, ze pies zachowuje sie "zlosliwie"... Dla mnie oczywistym jest zabezpiecznie psa, by nie wyrzadzil nikomu krzywdy, a potem kontakt z dobrym, doswiadczonym szkoleniowcem. Natomiast nie przypuszczam, ze ksiazka zinterpretuje zachowanie psa i wlascicieli, wskaze popelniane bledy. Jeszcze raz, metode dobiera sie do psa, w tym przypadku starszego psa i problemu od co najmniej paru miesiecy, smiem przypuszczac, ze same warunkowanie pozytywne moze byc za slabym bodzcem, ale moze sie uda... Za to mam wrazenie, ze nie bardzo rozumiesz stosowanie roznych rozwiazan, poza "Pawlowem" :evil_lol:. Zeby bylo smieszniej, awersja dziala na tej samej zasadzie...
-
Akurat spacer bezposrednio po jedzeniu to kiepski pomysl, duze ryzyko skretu jelit.
-
Bo razem z koscmi podaje sie jogurt, troche oliwy z oliwek, cos zapobiegajacego zaparciom. No i oczywiscie kosci miesne, nie same suche gnaty.
-
[quote name='betty_labrador']zero kolczatek, zero nieprzyjemnosci dla psa! [/quote] A przepraszam, dlaczego? Jesli pies jest agresywny do ludzi, to sensowniej jest dobrac metode do niego, wlacznie z uzyciem awersji, zamiast uzerac sie dozywotnio z problemowym zwierzeciem, stanowiacym zagrozenie. Ale to trzeba troszke wiedziec o szkoleniach i pomocach... PS. Masz madra dziewczyne, miala podobna sytuacje i wyprowadzala schroniskowca na prosta. Ba, bylo gorzej, atakowal domownikow: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/members/69425.html[/URL] Odezwij sie do niej, podpowie wiecej.
-
Na juz kaganiec i zapewnienie psow zajecia, szkolenia we wlasnym zakresie, plus sporo ruchu. Na zaraz dobre szkolenie, przy takim problemie moze nie byc mile, za to musi byc skuteczne. Moze sie przydac dobrze pokazane uzycie kolczatki i uda sie psa wyprowadzic na prosta. Moze warto tu sie przyjrzec i porozmawiac: [url=http://www.cywil.pl/poznan.htm]Cywil Tresura, Szkolenie Psów - Poznań - psie przedszkole[/url]
-
Sugerujesz probe oduczenia picia i jedzenia :evil_lol:?
-
Jessica, dostalas linka do poradnika, jak zajmowac sie malym szczylkiem, zajrzalas w ogole? No i taki maluch i agresja :cool3:... On sie po prostu bawi. Paulina, podobnie, wiele psow ma napady glupawki, no i coz... szaleja. Podsun mu cos do poszarpania sie, linke z wezlami, zwiniety papier, wiekszego pluszaka.
-
[quote name='...::Basia::...']A dlaczego kupujesz psiaka w wieku 7 mies? Wiesz mi takiego psa trudno będzie nauczyć jeżeli był wcześniej nie nauczony tego jgdzie sie np. załatwiać:cool1: i naprawde lepiej kupić psa młodszego;) [/quote] Duza przesada.
-
Powtarzane do znudzenia, poradnik wychowania i opieki nad szczeniakiem: [url=http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp]Owczarek.pl - Szczeniak w domu - Blog Zofii[/url]
-
Tragedia, to oczywiste. Tylko dziwnie pretensje sie pojawiaja, padaja okreslenia 'handlarz' dopiero, gdy z nabytkiem cos sie dzieje. O dziwo nie ma problemu z handlarzem od wczesniejszych psiakow Natalii, jakby to juz bylo OK :roll:. To cala ironia i tragedia zwierzat z produkcji, ze nabywcy zaczynaja myslec i dzialac dopiero, jak przyjdzie im duzo zaplacic (w kazdym sensie, finansowym i emocjonalnym) za bezmyslnosc... I to jeszcze nabywcy z wiedza o procederze....
-
[quote name='Katarzyna_warszawa'][COLOR=black][FONT=Verdana]teraz jak siedzi sam to strasznie wyje, sąsiedzi narzekaja i strasza zawiadomieniem TOZ szczególnie ci co już nie pracują i siedzą całymi dniami w domach i tylko się zastanawiają jak by tu komuś życie uprzykrzyć! Nie mam nikogo kto by mu dotrzymał towarzystwa jak mnie nie ma [COLOR=RoyalBlue]To akurat jest do wyprowadzenia. Zawalilas sprawe wychowania psa przez ponad rok, nie da sie tego wyprostowac w pare dni... Sensowniej byloby psa przygotowac do adopcji, z takim obciazeniem jeszcze trudniej bedzie znalezc dom... Tym bardziej, ze spojrz, ile psow szuka domu, z mieszankami szpicow jest tragedia :shake:. Z sasiadami da sie porozmawiac, wytlumaczyc, moze udac sie znalezienie osoby, ktora by brala do domu psa na czas Twojej nieobecnosci. Nie rozumiem, tez co ma do rzeczy nadmiernie silny pies, skoro opieka rodziny polegala na obecnosci czlowieka w domu? Ale to wymaga odrobiny zaangazowania, przemyslenia, nawiazania przyjaznych kontatkow, zamiast pretensji... [/COLOR][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][/FONT][/COLOR] [B][SIZE=3][FONT=Times New Roman] I proszę nie mówcie mi co zrobić i jak żeby nie musieć się z nim rozstawac bo co mogłam to już zrobiłam ale pracy rzucic nie moge. Pomóżcie mi tylko znaleźć mu człowieka kochajacego zwierzęta który sie nim należycie zaopiekuje i czasem pozwoli mi go odwiedzić ...[/FONT][/SIZE][/B][/quote] [COLOR=Blue]I po tym, szczerze mowiac, zaniemowilam... To po jaka anielke decydowac sie na jakiekolwiek zwierze, skoro nie interesuja sensowne rozwiazania, pomysly, podpowiedzi pomocy... Skoro wszelkie inne, poza pozbyciem sie klopotu, rozwiazania odpadaja :roll:. Do tego dochodza wymagania, kompletny brak empatii. Jesli nawet uda sie psa wyadoptowac, to roscisz sobie prawa do "odwiedzin", nawet kosztem rozbicia i utrudnia aklimatyzacji psa w nowym domu. Sensowniej byloby z pelna swiadomoscia i odpowiedzialnoscia psa uspic, zamiast skazywac na prawdopodobny los psa schronowego - w najlepszym przypadku. To juz nie problem z brakiem warunkow, to problem z mentalnoscia i wyborem najlatwiejszego (dla Ciebie) rozwiazania... [/COLOR]