karjo2
Members-
Posts
4482 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by karjo2
-
to juz lepiej dokup psu troche swiezego miesa z resztek, jakas miesna kosc, nabial, cos z warzyw/owocow i to dodawaj. Unikniesz wyjalowienia przewodu pokarmowego u psa, wzbogacisz karme, a jak pies gdzies lyknie smieci, nie bedzie mial az takiego rozstroju, jak po monodiecie. A pedigree, czy to suche, czy puszki, chemia i troche odpadow z wypelniaczami.
-
Przeczytaj temat i zawarte w nim linki: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=147156[/URL]
-
Jezeli to te Bradford, to tak na oko, na ile mozna po stronie netowej sie przekonac, to dosc ciekawie (doswiadczenie trenerow): [URL]http://www.paws-training.com/3.html[/URL] I moze te miejsce, tyle, ze trzeba sie dopytac, kto prowadzi szkolenia, z jakim doswiadczeniem, czy dobiera metode do przypadku, czy ogranicza sie np. do klikera, szkolenia "pozytywnego", w oparciu o J. Fishera/Fennel ( bo jesli pracuje na jednej metodzie, to uciekac jak najdalej): [URL]http://www.kelrose-dogtraining.co.uk/index.htm[/URL] [URL]http://www.bestfriendsonline.co.uk/Training_Classes.html[/URL]
-
A, a bo do mnie jakos najbardziej przemawia widok tego, co daje psu, wiec albo gotowane, domowe, albo barf. A ze mam do wyboru rozne cuda miesne z surowizny i niemal zdrowego, uchachanego psa, pozerajacego zawartosc miski, to... No i do tego dosc ciekawe rozmowy z wetami specjalizujacymi sie w chorobach "cywilizacyjnych" u psow, w kraju, gdzie karmy przemyslowe sa popularne od wielu lat, dluzej niz w Polsce.
-
Dora, wspolczuje, bo sytuacja jest przerazajaca. I nawet nie ma jak pocieszyc... Masz szanse umowic weta i zabrac psa do uspienia, pod jakimkolwiek pretekstem? Bo moze to sie skonczyc znacznie gorzej... Chyba, ze sie zaangazujecie z TZ na juz w intensywna prace z psem, jednoczesnie izolujac prawdziwy powod reakcji psa, czyli tate, niestety. Jesli tak, pogrzebie za osrodkiem szkoleniowym w okolicy. Inne rady moga tylko sprowokowac zagrozenie. Pies reaguje tak tylko na nieprzewidywalnych ludzi, ktorzy kojarza mu sie jedynie z zagrozeniem, szczegolnie po tylu zmianach, odejsciu jednego z domownikow, przeprowadzce.... Do tego moga dojsc zmiany w psychice badz neurologiczne, wywolane pobiciami. Tak naprawde agresja z uwarunkowan genetycznych stanowi maly odsetek wsrod problemow wynikajacych z niewlasciwej opieki nad psem (malo ruchu, brak szkolenia, brak jasnych, stalych zasad, karanie). Forum, to dosc specyficzne medium, wiec trudno doradzac na odleglosc. I jeszcze w tak trudnej sytuacji.
-
Zaba, a podali, na jakiej podstawie psa nie wypuszczaja? Bo to zupelny absurd, rozumiem problemy przy wjezdzie do innego kraju, gdyby nie minal okres karencji miedzy szczepieniem a przejazdem (na ogol bodajze 21 dni), ale tak... :crazyeye:.
-
Wiecej zajecia, szkolenia, dluzszy i intensywniejszy spacer, a w domu m.in. nauka wypoczynku i wyciszenia sie.
-
[quote name='dzasta']Karjo2 padaczka po karmie?[/QUOTE] Niestety, zdarza sie.... :(. Po powrocie do barfu udalo sie wyciszyc ataki, ostatni byl po ponad 9 m-cznej przerwie. Autodiagnostyka, pytales o zdanie, jakis czas temu przerabialam temat zywienia, stad moja wypowiedz, a zreszta poczytaj np. w topiku RC temat o zmianach w karmie, jest dosc dlugi.
-
Dora, nie mialam zamiaru Cie obrazic, raczej pisalam z punktu widzenia prawa w UK. Psa daloby sie pewnie wyprowadzic na prosta, ale to masa pracy i konsekwencji, no i checi z Waszej strony, plus naprawde dobry szkoleniowiec. Kastracja w tym przypadku nic nie da, bo problem jest w katowaniu (jak sama napisalas, do krwi) przez opiekuna. Natomiast problemy nie wynikly z psa, to kwestia takiego a nie innego prowadzenia przez czlowieka. Ubezpieczenie to jedno, sprawa w sadzie po ataku agresywnego, niekontrolowalnego psa, to drugie. Do tego moze dojsc zgloszenie do Dog Wardens o znecaniu sie nad psem, jesli bedzie siedzial tylko na dworzu, uwiazany do budy, moze zaczac wyc... To tak ogolnie konsekwencje. Do tego dochodzi Wasza obawa przed psem, czemu sie trudno dziwic, wiec....
-
Na juz poczytaj: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=145277[/URL] i druga odslona tego tematu ( na razie z dobrym skutkiem): [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=144801[/URL] [URL]http://pies.onet.pl/13,12509,42,zaufanie_psa_ze_schroniska,ekspert_artykul.html[/URL] [URL]http://pies.onet.pl/1472,20,28,niewdzieczny_pies,artykul.html[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=144408[/URL] Zuulaaa, skad jestes, moze uda sie podpowiedziec dobrego szkoleniowca, by nie pogorszyl sytuacji.
-
Tyle, ze w cenie Royala mozna by oczekiwac czegos niezlego. Tymczasem ani sklad nie jest zachwycajacy, ani ilosc dodatkow, polepszaczy, konserwantow nie budzi zaufania... Generalnie firma medialna, mocno reklamowana, za to spotykam sporo psow z problemami po niej ( a zaczelam sie interesowac, jak zaczela sie padaczka u mojego psa po zywieniu RC). Do tego dochodzi troche inny proces produkcji i skladu na Polske, zmiany w wygladzie karmy w przeciagu ostatnich lat. Porownaj np. sklad Wolfsblut z RC.
-
Przerazajace zachowanie ludzkie... Pies jest juz wiekowy, zauczony w zachowaniach, zaniedbany wychowawczo, skatowany i nie ma rozsadnego czlowieka jako opiekuna. Jesli opis jest faktyczny, nie przesadzony, wymyslony, to pozostaje jedno - humanitarne uspienie jak najszybciej. I przyjecie do wiadomosci, ze dom nie nadaje sie do posiadania psa, zreszta przy agresji i chorobie ojca autorki wlasciwie nie powinno byc zadnych zwierzat... Z punktu widzenia zasad w UK, malo, ze pies zostanie uspiony w trybie natychmiastowym, to jeszcze jako opiekunowie zostaniecie obciazeni ogromnymi kosztami odszkodowania isadowymi, jesli pies zrobi komus krzywde. A wypuszczanie osoby z problemami alkoholowymi i agresywnym zwierzeciem na ulice, to proszenie sie o klopoty. Do tego dojdzie problem z niekaralnoscia i CRB... Jesli sytuacja jest tak powazna, trzeba sie pogodzic ze swiadomoscia, ze ponosicie wine za stworzenie takiego psa, jakiego macie w domu i z pelna odpowiedzialnoscia dac mu spokojnie zasnac, bo obecne zycie jest koszmarem dla Was, jeszcze wiekszym dla niego... A Tacie nie fundowac na pocieszenie innego milego futrzaka, tylko sprobowac przekonac do wizyt u lekarzy, podjecia terapii...
-
Nikt nie namawia Cie do jedzenia tego :evil_lol:. Za to psy na ogol uwielbiaja ten rodzaj zywienia, chyba najlatwiej przyswajalny. Nawet weci przyznaja, ze po masowym wprowadzeniu karm przemyslowych zachorowania i wczesne zgony psow jakos podwyzszyly statystyki.
-
Nawet codziennie podajesz. Kupujesz lapy kurze (toto biale, z pazurami, nie udka ;) ), zalewasz woda, dodajesz odrobine siemienia lnianego i gotujesz. Po wystygnieciu masz galaretke, ktora mozesz dorzucic do porcji, w zaleznosci czym karmisz. Jak gotowane/barf, to zalewasz tym mieso z warzywami i wypelniaczem/papke warzywno-owocowa, jak suche, to podajesz jako osobny posilek, zmieszane z startymi warzywami/owocami.
-
To znasz pewnie: [URL]http://www.klubmalamuta.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=199&Itemid=68[/URL] [URL]http://www.klubmalamuta.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=189&Itemid=69[/URL] rzuc temat po forach zaprzegowcow, owczarkow, chartow, wiecej chyba sie dowiesz ;).
-
No i sie ciesz, ze pies wymusza myslenie o innym karmieniu niz suchym :evil_lol:. Poszukaj innych pomyslow, gotowane, surowizna barf.
-
Akurat dobrze przemysl Royal, droga i nienajlepszej jakosc karma. Jesli koniecznie suche, pomysl nad Acana, Orijenem. A moze inny, bardziej zdrowy i naturalny sposob zywienia, gotowane badz surowizne - barf?
-
Ech, z tym bilansowaniem to bym sie tak nie upierala ;). Nie ma dwoch identycznych organizmow o tym samym zapotrzebowaniu, tak tez niby bilansowanie jest tylko prawdopodobne w pewnym zakresie. Biglowaty duzy nie jest, wiec moze warto pomyslec nad przygotowaniem, poporcjowaniem i zamrozeniem poszczegolnych porcji - bede z uporem maniaka polecala barf, odpada tez obieranie miesa od kosci ;).
-
Gotowane nogi kurze (chyba najlepsze), wieprzowe i do jedzenia daje sie wywar bez kosci.
-
Znaczna przewaga wypelniacza (np. ryz) i dodatkow, zawartosc miesa nieokreslona, ogolnie bardzo ubogi sklad, przykladowo: [URL]http://www.vollmers.de/frameauslese.htm[/URL]
-
koniecznie musi byc gotowe, suche? Jesli mocno sie upierasz, to takie, by granulki byly do pogryzienia przez mniejszego psa.
-
To tym bardziej izolacje, nauke zostawania ma odpekana w czasie, gdy jestes w pracy. mi po prostu byloby szkoda mozliwosci uczenia i lapania wiezi tak przy okazji, mimochodem. A pomysl z legowiskiem kolo lozka, bo jak piszesz, nie ma szans na postawienie kojca. Swoja droga, ja len jestem, jak psy sie pojawialy, to i sporo wolnego sobie bralam i raczej na wiosne/lato ;)
-
Jakby to wytlumaczyc... Pewne rzeczy, zasady sie wprowadza z czasem, dorastaniem zwierzaka, jego stopniowym usamodzielnianiem. Poczatek, po pojawieniu sie psa, raczej warto zakodowac, ze na czlowieka zawsze moze liczyc, anizeli, ze ma sobie sam radzic. Nie obawialabym sie nadmiernego kontaktu w pierwszych tygodniach, raczej z czasem zauczala wyciszenie przy Twojej obecnosci w pomieszczeniu. A zasady i wymagania beda ewoluowac z czasem, jak psiak bedzie dorastal, dojrzewal emocjonalnie, rozumial Twoje oczekiwania, kojarzyl polecenia. Znow uciekne sie do tych nieszczesnych dzieci :evil_lol:. Tak, jak lecisz do rocznego dziecka, tak 3-latka juz zostawisz w bezpiecznym otoczeniu, by sie pobawil/zajal soba sam przez jakis czas.
-
no to po co pytasz :evil_lol:? Tylko wytlumacz mi, jak dziecku, czego zauczasz szczyla przez ignorowanie? Bo jakos zaczynalam nauke samodzielnosci u troche starszego psa... A podejscie, ze to bull, a nie dziecko, to wybacz, za stary psiarz powinnas byc na takie teksty ;). Podczytaj madry blog p. Mrzewinskiej.. I zupelnie serio, z takim szczylem latalam nascie razy na dobe na dwor, jakos jednostkowo sie zalatwial w domu.