karjo2
Members-
Posts
4482 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by karjo2
-
Akurat kantarek moze byc dosc urazowy, chyba bym sie nie odwazyla, szczegolnie przy tak malych psach. Poczytajcie moze tu: [URL]http://pies.onet.pl/13,18068,42,szkolenie_psow_malych_ras,ekspert_artykul.html[/URL]
-
Lolka, pieknie musza wygladac takie futra w biegu, zazdraszczam :loveu:. Komendy zauczasz standartowo na spacerach, tyle, ze zakladasz psom szelki (coby odroznialy polecenie ciagniecia od normalnego spaceru na obrozach). Polecenia moga byc dowolne, np. naprzod, pra, le (skrety), i podstawowy, najwazniejszy: stoj. Szelki zaprzegowe, sledy, amortyzator na 2 psy i laczowka miedzy psami (by biegly w jednym kierunku), np: [URL]http://www.lonewolf.pl/index.php?products=product&prod_id=80[/URL] [URL]http://www.lonewolf.pl/index.php?products=product&prod_id=47[/URL] [URL]http://www.lonewolf.pl/index.php?products=product&prod_id=61[/URL] Jami, hmmm, ciesz sie, ze pies lubi ciagnac, rower, szelki i amortyzator, zamiast oduczania... Sensowniej jest wypracowac reakcje na komendy na smyczy i obrozy, wyprowadzic w bezpieczne miejsce, gdzie przepniesz na szelki i wtedy dac psu mozliwosc ruchu. Szczerze mowiac, nie bardzo rozumiem Twoj post, moze cos wiecej?
-
Surowe jajko rozbijasz i reka mozna rozgniesc skorupke na drobne kawalki. Potem tylko wmieszac w papke.
-
Na poczatek poczytaj szkoleniowca i linki w artykule, wykorzystaj zawarte tam porady: [URL]http://pies.onet.pl/13,15729,42,niewychowany_labrador,ekspert_artykul.html[/URL] Poszukaj w ksiegarniach, zoologach ksiazek p. Mrzewinskiej, przydadza sie do pracy samodzielnej. Labek potrzebuje intensywnych spacerow, polaczonych ze szkoleniem, uczeniem sztuczek, to rozladuje nadmiar energii, a z drugiej strony wyrobi kontakt miedzy Wami. Co do kontaktow psow o tak duzej roznicy wagowej, gdzie mniejszy jest po wypadku, to nie byla ironia, raczej zwykly rozsadek. A moze warto pomyslec nad grupowym szkoleniem dla psa, skad jestes, to moze uda sie cos dobrego podpowiedziec ?
-
Szczeniorowi nic nie bedzie od kociego jedzenia, jednak moze warto stawiac kocie miski powyzej zasiegu szczeniaka, na jakims blacie? I pomysl nad spacerami z psami, sam ogrod nie wystarczy, by wychowac normalnie funkcjonujace w miescie zwierze, obyte z roznymi sytuacjami, zsocjalizowane.
-
Psa uczy sie zostawania od samego poczatku. A tu wyglada na dosc duzo pracy z wyrobieniem zaufania do czlowieka. I znow standartowo, pies po dlugim spacerze, ze szkoleniem, wybieganiem, zostaje z wlaczonym radiem, noszonym ciuchem nowych domownikow i miesnym gnatem/kongiem ze smakami. Domownicy zaczynaja sie krecic przy drzwiach, ubierac sie, rozbierac, brac klucze, otwierac drzwi wyjsciowe, wychodzic, poczatkowo ich nie zamykajac, jak sunia przestanier reagowac, to zamykaja i zaraz otwieraja i tak stopniowo do zamkniecia drzwi i wyjscia. Ale to praca na cala dobe, moze kilka, meczaca, skuteczna i chyba najszybsza z mozliwych. Za to nie trzeba na tym etapie behawiorysty, szkoleniowca, nie zrobi nic za ludzi, ktorzy przygarneli sunie. Do stresu po nieudanej adopcji moze sie nakladac stres rozdzielenia, wiec i reakcja moze byc silniejsza i dluzej trwac oduczanie.
-
Zajrzyj na mape pomocowa Dogomanii, moze uda sie znalezc kogos z psiarzy w okolicy i sprawdzic stan faktyczny.
-
Poczytaj o lepszych karmach niz Royal, drogi i przereklamowany. Jesli koniecznie karma przemyslowa, warto uzupelniac od czasu do czasu o nabial, miesne kostki, owoce, warzywa. A na smaki przygotuj cos lepszego niz chemie z zoologa, np. kawalki sera, psie ciasteczka, suszone/gotowane mieso, zobaczysz efekty ;).
-
To najpierw sie rozejrzyj po polecanych hodowlach, popytaj o tansze, niewystawowe pety. Bo jesli jorasek to z dobrej hodowli, z metryka, za chodliwa rasa i za duzo handlarzy z "hodowlami domowymi", przekretami, chorymi psami, czesto nawet docelowo nie przypominajacymi typu.
-
Psiak jest z rejestrowanej w Zwiazku Kynologicznym hodowli, ma metryke, masz umowe kupna, czy wady byly wymienione przez hodowce? Czy kontaktowalas sie z hodowca, zglosilas problemy, co on na to?
-
[quote name='dysia-u'] Często otwieram jej drzwi do ogrodu żeby sobie wyszła to rozejrzy się i wraca. Podkład czasem zabieram bo chce żeby nauczyła sie załatwiać tylko na dworze [/QUOTE] Po co podklad psu w domu, skoro chcesz wyeliminowac siusianie w domu? Na spacer idzie sie z psem, wypuszczenie do ogrodka nie rowiaze problemu, pies wymaga zajecia.
-
Ogolnie barf na poczatku wyglada kosmicznie, rownowazenie, ukladanie jadlospisow, a tak na powaznie trzeba sie nastarac, by mocno przedawkowac jedne skladniki, wyeliminowac inne. Do tego potrzebna by byla monodieta, jak dlugo sa rozne skladniki, to nie ma co przesadzac. Korpusy czesto sie podaje, bo tanie, latwodostepne, bez wiekszych problemow sie je mieli, by wymieszac z warzywami/owocami. Niemielone tez sa latwe do pogryzienia.
-
Ktos juz wczesniej wspomnial, ze podobny watek byl niedawno, tyle ze zaginal...I przewijaly sie jeszcze inne szczylki. DLaczego mam jakies dziwne wrazenie, ze komus sie po prostu nudzi w jesienne wieczory.. A opisy "fundacji" i sposobu opieki nad zwierzetami sa wrecz rozbrajajace - gonic psy przed samochodem, przywiazane do zderzaka :crazyeye: Absurd goni absurd, a wzruszajace wyznanie - tylko dajcie kase- no coz, niezly tupet.... [quote name='majkath']Czy Ty Kas sobie wyobrażasz, że moje psy chodzą smopas bez linek :cool3: wyobraź sobie, ze nie- bez szorek są tylko na ogrodzoanym na 2,5 metra terenie, natomiast na zewnątrz jeszcze nie zdarzyło im się być bez uprzęży, i biegają codziennie po 15 do 20 km do niedawna przed samochodem( ostatnio nie- bo najstarszy ma zwichniętą łapę), po leśnych terenach- przytroczone do ramy- naprawde sa padniete od koniec dnia. Ale przychodzi noc a później ranek i okazuje się, że zwiały, albo robiąc podkop na 1,5 metra wgłąb albo przełażąc przez siatkę jak po drabinie. Teraz juz siatka jest zakrzywiona u góry do środka. Naprawdę widże, że nie miałas do czynienia nigdy z husky- wierz mi , ze są niesamowicie pomysłowe w swoich poczynaniach ...[/QUOTE]
-
To zaproponuj mamie zywienie psa normalnym, gotowanym badz surowym, domowym jedzeniem. Rodzice latwiej zaakceptuja dokarmianie "psim" jedzeniem, a pies chetnie bedzie jadl cos zblizonego do jedzenia, do jakiego jest przyzwyczajony.
-
Niezly i popularny. Jednak skonsultuj najpierw z wetem suplementacje, by nie przedobrzyc.
-
Na jakiej podstawie piszesz, ze kosci podaje sie w tak duzym odstepie czasowym po papkach warzywnych? Mozna jakies zrodlo? I akurat zwracanie niestrawionych resztek nie jest dobrym objawem, taki pokarm raczej bym eliminowala z diety. W zywieniu barfem norma jest podawanie miesnych kosci z dodatkami, w tym z rozdrobnionymi warzywami/owocami, olejem, nabialem w jednym dniu, nawet w jednym posilku. Zapobiega to zatwardzeniom i usprawnia perystaltyke jelit. Skoro psy nie bardzo sa zainteresowane jogurtem, moze warto poszukac zamiennika? PS. Filodendron, razem pisalysmy ;). Kosci mozna dawac cale, drobiowe tez, byle surowe. Niektorzy nie zalecaja "dlugich" kosci z konczyn, jako szczegolnie twardych, trudnych do pogryzienia i strawienia. A lapy kurze (te stopy z pazurami) myjesz i podajesz.
-
Tyle, ze galaretka uzyskana z "torebki" jest bezsmakowa i mocno zubozona. Z witamina jako suplementem bym nie ryzykowala na wlasna reke, wystarczy podawanie zroznicowanego pokarmu.
-
Na czym polega problem, skoro od razu pada temat behawiorysty?
-
Przede wszystkim zastanawiam sie, jak mozna pozwolic na dosc niedelikatna, niezbyt kontrolowana zabawe duzego, niewychowanego psa z malym psiakiem po potraceniu, obolalym i poobijanym :roll:. Rozwiescie po okolicy, lecznicach, sklepach kartki z informacja o znalezionym psiaku, wrzuccie ogloszenia na net, moze na jakies fora lokalne, to nie jest tak, ze przygarneliscie psiaka, to jest Wasz... I warto jak najszybciej przemyslec kwestie pracy z labkiem, wyprowadzenie go na prosta, zycie bedzie latwiejsze i dla niego i dla Was.
-
Zajrzyj na ten watek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=141707[/URL] odezwij sie na nim badz na priva (szybciej dojdzie).
-
A probowalas podawac inne gnaty wieprzowe, cielece? Bo mi sie te schobowe kojarza z grzebieniem kostnym i dosc twarda czescia od kregoslupa. Sam zestaw, ktory proponujesz, brzmi troche ubogo, wzbogac o np. cale jajko ze skorupka, wgniecione do papki, jogurt, owoce/warzywa, oleje, zielsko np. u nas pies uwielbia sparzona pokrzywe, lapy kurze(albo galareta z nich), skladnikow jest masa, nie bedzie potrzeby suplementacji wapnem. Zreszta cale zywienie ma sie bilansowac w dluzszym okresie czasu, nie w jednym posilku.
-
Agata, wlasnie niestety mam pewnosc... I to wlasnie sugerowali weci.
-
Agata, do przemyslenia, jesli faktycznie to padaczka. Moze warto pomyslec nad przestawieniem psa na normalne jedzenie, barf badz gotowane, zamiast karm przemyslowych. U nas sie zaczely ataki po kilku miesiacach suchego, po powrocie do surowizny sa coraz rzadsze i slabsze, ostatnio przerwa byla ok. 9 m-cy.
-
Przeczytaj watek i linki ze zrozumieniem. Masz problem, by stac sie atrakcyjna dla psa, by praca z Toba byla dla niego przyjemnoscia, wiec poczytaj juz xxxxx wypisane podpowiedzi. A potem do pracy, przede wszystkim nad swoim podejsciem. I pomysl moze nad szkoleniem grupowym w dobrym osrodku?
-
U nas pies dostaje kosci rozne, wieprzowe tez i nie ma problemow. Jedynie po nozkach wieprzowych byly niestrawnosci. Jesli psu to pasuje, to czemu nie...