Jump to content
Dogomania

karjo2

Members
  • Posts

    4482
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by karjo2

  1. Orpha, przesadzasz... Duzo latwiej byloby cos wymyslic, przy wspolpracy dziewczyny. Chocby najpierw troche ogarnac psa, wychowac go, wypracowac w miare spokojne zostawanie. Tym bardziej, ze akurat Wawa dosc niezle zaopatrzona w milosnikow zaprzegowcow.
  2. Piwko poprosze za to co sie naszukala :eviltong:. Co jakis czas przewijaja sie pasjonaci pana G. i jego metod :evil_lol:. A mozna poczytac dyskusje o jego osiagnieciach, prezentowanych na publicznym forum: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f116/szukam-trenera-do-agresywnego-psa-100929/index2.html#post12729722[/URL] Troszku inny punkt widzenia...
  3. Po czesci Betty chyba odpowiedziala tu: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/13135471-post54.html[/URL] Tyle, ze to fajnie zdaje egzamin przy stosunkowo nieproblemowym, raczej rozpuszczonym, niewychowanym psie. Wydaje mi sie, ze inaczej sprawa wyglada przy psie naprawde problemowym. Za to rzucanie smakow psu broniacemu kosci pieknie zaucza i wzmacnia reakcje. Jak strasznie zalezalo na oddawaniu gnata, preferowalam (na poczatku) przywolanie psa na druga kosc, gdy pierwsza konczyl. Stopniowo coraz wczesniej bylo przywolanie i wymiana. Z czasem, gdy obgryzl mieso, sam przynosil gnata, by wyjac i podac mu szpik ;).
  4. W domu, zamiast ignorowac i zamykac, ucz i nagradzaj przybiegniecie do Ciebie i pojedyncze szczekniecie, daj znac, ze pies zawiadomil i wykonal zadanie. Tez mozna skorzystac z pomocy znajomych, sasiadow. Spacery, to nauka skupiania na sobie, najpierw pracuj na pewnym dystansie od ludzi, potem stopniowo zmniejszaj. Podobnie z iloscia ludzi, najpierw pojednycze osoby (warto poprosic o pomoc znajomych), potem w coraz wiekszym tlumie. poczytaj (razem z linkami, np. o nauce siad, waruj): [url=http://pies.onet.pl/13,6079,42,sposob_na_szczekajacego_goldena,ekspert_artykul.html]Sposób na szczekającego goldena - Zofia Mrzewińska - Onet.pl Pies[/url]
  5. Akurat od Wesolej Lapki bym sie trzymala z dala :evil_lol:. Znakomity marketing i niewiele poza tym. Poszukaj moze czegos w stylu: [url=http://www.cywil.pl/chorzow_psie-przedszkole.htm]Cywil Tresura Psów - psie przedszkole, szkolenie psów[/url]
  6. Cyraneczka, przyznaj sie lepiej, czym psy karmisz, ze tak zraco sikaja :evil_lol:? Co do bud, nie chcesz, zeby sie psiak wykazal zmyslem estycznym i przerobil po swojemu? Bardziej chodzilo mi o drewniany podest/przedluzenie podlogi budy poza jej obreb.
  7. Akurat kurczak dosc alergizujacy jest, wolowina, cielecina, krolik, konina, indyk, ryby, do tego troche wypelniacza i warzyw, oliwa. Albo pomyslec mozna nad papkami kostno-miesno- warzywnymi, nad barfem. Daga, Royal nie jest rewelacyjny, do tego drogi, poczytaj na zywieniu o ciekawszych karmach, badz sprobuj domowego, normalnego karmienia.
  8. Jak byl pies nagradzany/karany, dlaczego nadal biega luzem, skoro jest nieodwolywalny? Zaczac od podstaw posluszenstwo, linka treningowa i kaganiec, na poczatek.
  9. Bo urok przekazu netowego :cool3:. Wynikalo, ze wymioty byly wczesniej (piatek), glodowka juz wprowadzona. To najpierw przyszlo mi do glowy, ze zle nie jest, skoro nie ma biegunki, a pies z apetytem, wiec sensownie jest podawac cos lekkiego, w malych porcjach. Potem wpis o wymiotach od 3 dni. Wazne, ze nic powaznego, Magda wymiziaj futro!
  10. Raczej warto miec swiadomosc skutkow podjetej decyzji. A tu na juz poradnik opieki nad szczeniorem: [url=http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp]Owczarek.pl - Szczeniak w domu - Blog Zofii[/url] I cos do przemyslenia ;): [url=http://pies.onet.pl/3659,13,16,bedzie_sikac__piszczec_i_gryzc,artykul.html]Onet.pl Pies[/url] [url=http://pies.onet.pl/16514,13,16,niespotykanie_agresywne_szczenieta,artykul.html]Onet.pl Pies[/url]
  11. Odrobine glukozy sie podaje do wody ( np. mala lyzeczka na miske wody 1-2- l), w przypadku, gdy organizm jest odwodniony, z wymiotami, biegunka. Skoro zwraca, warto przeglodzic, potem zaczac od malych porcji, gotowalabym z dodatkiem gluta z siemienia lnianego (osobno gotowana woda z siemieniem), jak zrobi sie takie kisielowate, ciagnace, mozna przecedzic i dodac do jedzenia.
  12. Betty, nie tlumacz czegos, czego nie znasz :diabloti:. I daruj sobie personalne wycieczki, masz w koncu privy do dyspozycji, tylko trzeba umiec swoje zdanie uzasadnic :cool3:. A tu sobie obejrzyj cudo marketingu szkolenia pozytywnego ( oby zaden naiwniak sie nie nabral, koszmarne, gorsze od tej "zlej" kolczatki): [URL="http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=6220"]PAS BEHAWIORALNA SMYCZ TRENINGOWA - JG - sklep zoologiczny Karusek.com.pl, artyku�y zoologiczne dla psa, kota i innych zwierz�t[/URL]
  13. dubel.........
  14. [url=http://pies.onet.pl/13,33282,42,pies_sam_w_domu,ekspert_artykul.html]Pies sam w domu - Zofia Mrzewińska - Onet.pl Pies[/url]
  15. I nakrecilas handlarzowi popyt, dalas zarobic, dzieki temu zakupowi za pare miesiecy przyjda kolejne mioty... A szczeniory uloz przy lozku, daj im swoja noszona koszulke, moze tykajacy budzik, cieply temofor. Jak zaczna sie budzic, latwiej reka poglaskac przez sen, uspokoic... Takie uroki wziecia szczeniaka :roll:.
  16. [quote name='betty_labrador']Po pierwsze szelki czy obroza.. na szelkach czy obrozy nie szkoli sie psa. Psa sie szkoli, a szelki lub obroza-zamienne-służą ku temu, by pies nie wyrządził innym i sobie krzywdy, odbiegajac. By moc w razie czego go powstrzymac mechanicznie. Np chodzenie przy nodze najlepiej jest zacząć w ustronnym miejscu bez smyczy(!), ale jeśli nie pozwalają na to warunki, smycz konieczna-ale TYLKO po to, żeby pies nie zwiał, i nie poszedł np żrec śmieci czy bawić się/gryźć z psem itp. [COLOR=Blue]Hmm, szkolenie psa luzem, ktory potrafi byc agresywny... A jesli ktos niespodziewanie sie pojawi i to bedzie "ten" ? [/COLOR] Więc wtedy co za różnica czy będzie w szelkach czy obroży? jest w tym czym mu może być wygodniej. Mówisz tak o szelkach jakby pies był genetycznie zaprogramowany ze w obroży i kolczatce jest OK, a w szelkach robi wszystko według jego widzi misie... [COLOR=Blue]Psa wszystkiego trzeba i mozna nauczyc, zwrocilam uwage, ze szelki ulatwiaja ciagniecie - wiekszy efekt mniejszym wysilkiem. [/COLOR]Ja sie uparlam na kolczatke? chyba na jej brak. Oczywiscie ze oponowalabym ze przeglodzenie psa jest jakims glupim wymyslem(nie wiem czyim). Słyszalas moze o spalaniu miski? Czyli karmieniu psa jego racja pokarmowa dzienna-jako smakolykami? zeby zapracowal sobie na posilek? [COLOR=Blue]Jesli oczywiscie pies jest na tyle zainteresowany jedzeniem... W przypadku braku agresji do domownikow, po co palenie miski? I nie bardzo widze nagle zainteresowanie psa z zauczonym zachowaniem zwykla, codzienna karma. Ja ciagle o psie problemowym, Ty o spokojnym misku, latwym do przekierowania.[/COLOR] Ta jasne.. to rottwailer ktory zagryzie. i Ktory wyrywa z furia ręke ze stawów kiedy widzi przechodnia... Oczywiscie tu zgadzam sie z Tobą, ze nie mozna czekac na nic, na samoistny cud, na poprawienie sie samo z siebie. Czy jak piszesz z wiekiem i chorobami. Ale dlaczego od razu awersja i awersja? jak pisalam:[B] kto robi szybko, robi dwa razy. [/B][COLOR=Blue]Dlaczego, i co oznacza szybko? Bo akurat szkolenie psa nijak sie ma do predkosci.[/COLOR] [COLOR=Blue]Wielkosc psa nie zmienia faktu atakowania przechodniow i faktu ugryzienia. Przy czym watpliwe jest, by nastapilo to przy akceptacji opiekuna, wiec jednak pies potrafi sie wyrwac. [/COLOR] Widzę ze nie czytałaś za duzo o metodach pozytywnych i nie masz pojęcia o tym ze metody pozytywne nie sprowadzają sie do zagłaskiwania na śmierć latami bez efektu. Bezsensu jest to o czym teraz napisałaś. Doprawdy -stwierdzenie bezsensu. oczywiscie ze rozumiem..jakos trudno nie pojąć takich słów. Ale co mam napisac? ze super wspaniale napisalas? i to rozwiazuje problem? Dla mnie konkretnym jest przedstawienie rozwiazania problemu KROK PO KROKU, a nie pisanie ze tu pomoc, tu fachowiec, tu kolczatka... Dla mnie konkrety to napisanie np: najpierw psa przywołujesz, następnie nagradzasz, kolejnym krokiem to utrzymanie kontaktu wzrokowego z psem dwie sekundy dłużej i nagrodzenie. Po wyrobieniu w psie odruchów patrzenia na właściciela na dana komendę, można spróbować przy przechodzącym psie ktory jest w miarę daleko jeszcze-odwołać na wyuczona wcześniej w spokoju komendę i nagrodzić sowicie za spojrzenie kiedy jakiś pies (lub , tu: człowiek) pojawił się na horyzoncie. W miarę postępów, i checi psa współpracy zaczynać wołać psa gdy drugi pies/człowiek jest trochę bliżej, i bliżej... To są dla mnie konkrety jak postępować.(to tylko przyklad zeby pokazac co to sa konkrety-przynajmniej wedlug mnie, niekoniecznie dla Ciebie). Może dla Ciebie fachowca jak mniemam-takie skroty ktore piszesz sa właśnie konkretnymi wskazówkami. Ale mysle ze dla laika-amatora nie bardzo. Bo raczej wątpie ze slyszac slowa-pomoc, kolczatka, szarpniecie psa, szybkie działanie-wspomoże go w postępowaniu z psem. [COLOR=Blue]Znow, nie imputuj mi slow, ktorych nie napisalam. Nawiasem mowiac, znow rady przez net, na podstawie krotkiego opisu, hmm odwazna jestes. [/COLOR] dziekuje za diagnoze ze stwierdzilas ze nie wiem jak wyglada nagardzanie... A skad wiesz ile ksiazek o podobnej tematyce juz czytalam? skad masz pewnosc ze to jest moja pierwsza ksiazka? a nie 20sto któraś? hę? [COLOR=Blue]Nie ja oceniam, raczej z Twojej strony dziwne reakcje :evil_lol:. Personalnie cos masz mi do powiedzenia? Proponuje zaczac od komentowania wypowiedzi od czasu mojej rejestracji na Dogo. A swoja droga, wypowiedzi swiadcza o wiedzy, badz jej braku. [/COLOR] Z uporem maniaka chcę zrozumieć SKĄD WIESZ jakie jest podłoże zachowania psa [B]Kamix[/B]? i wcale nie musi byc takie żeby warto bylo stosować kolczatkę czy metody awersyjne... to trzeba najpierw tak pracować z psem zeby nie dopuścić do tych szybkich , krótkich ataków w czasie mijania? Odczulanie,-w ogóle program szkolenia psa trzeba zaplanować a nie iść na [COLOR=DarkOliveGreen]ż[/COLOR][I][COLOR=DarkOliveGreen]ywioł[/COLOR]... [/I]KONKRETY są po to by konkretnie pracować z psem, konsekwentnie , przemyślanie z dużej odległości, stopniowo zmniejszając dystans. A nie-pies rzuca sie(dla Ciebie nie ważne dlaczego), Ty szarpniesz, pies sie odwróci do Ciebie, a TY go nagrodzisz..za co? za to ze zrozumiał ze NIE WOLNO rzucać się na psa/człowieka czy raczej, że został zdezorientowany w swoim nawyku rzucania się i podgryzania psa/człowieka?[/quote] [COLOR=Blue]Nigdzie nie wspomnialam, by Kamixx zaczela od kolcow, raczej zasugerowalam, ze takie rozwiazanie moze uwzglednic szkoleniowiec. A oduczanie doroslego psa utrwalonych zachowan nie bedzie ani szybkie, ani latwe ani efektowne. Natomiast znow podkreslasz nieznajomosc pracy z psem problemowym, nie reagujacym na wlasciciela w danej sytuacji. Co do uzycia jakiejkolwiek pomocy, w przypadku ataku psa jest impuls, a w chwili zwrocenia uwagi na wlasciciela - wybicia z dzialania niepozadanego, to jest nagradzane - naprawde proponuje wiecej poczytac roznych pozycji ;). Pokaz, gdzie namawiam do natychmiastowego zakupu kolcow (czy czegos innego) i nieprzemyslanego, rownie naglego uzycia? [COLOR=Indigo][COLOR=Black]PS. Kamixx, poczytaj podpowiedzi, jak wprowadzac gosc[/COLOR]i[COLOR=Black]:[/COLOR] [/COLOR][/COLOR][URL="http://pies.onet.pl/13,2384,42,ekspert_artykul.html"]Czy nasz pies jest nadpobudliwy? - Zofia Mrzewińska - Onet.pl Pies[/URL] I w kontekscie dyskusji pozwole sobie zacytowac p. Mrzewinska: " We wszystkich przypadkach [B]agresji wobec ludzi[/B], jeśli właściciel nie panuje nad zwierzęciem i boi się własnego psa - naprawdę bije już dzwon alarmowy. Jedyną sensowną radą jest unikanie zagrożenia dla otoczenia przez prowadzenie psa na smyczy i w kagańcu, unikanie konfliktowych sytuacji w domu i natychmiastowe, bez chwili zwłoki, szukanie bezpośredniej pomocy specjalisty. Rady udzielane na odległość, bez obserwacji i analizy zachowania zwierzęcia, mogą okazać się nie tylko nieskuteczne, ale nawet bardzo niebezpieczne. Nie da się ocenić, nie widząc psa i jego relacji z rodziną, czy niepokojące zachowania wynikają z nadmiernego rozpieszczenia, braku zajęcia, czy są rezultatem nieodpowiednich zabaw z psem (bo to też możliwe), czy pies naprawdę stwarza bardzo poważne zagrożenie." [URL="http://pies.onet.pl/13,2213,42,problemy_z_agresja,ekspert_artykul.html"]Problemy z agresją - Zofia Mrzewińska - Onet.pl Pies[/URL]
  17. Najwyzszy czas zaczac go szkolic od podstaw. No i koniec z puszczaniem luzem do czasu wyrobienia przywolania. A ogrodzenie musi byc tak zabezpieczone, by nie byl w stanie wyjsc.
  18. Hmm, mialam na mysli obecne czasy, nie lata 70 ;). A po co podloga w kojcu, chodzi tylko o zabezpieczenie ogordzenia przed podkopaniem sie, a reszta, to ziemia, niech maja sobie psy gdzie spokojnie pogrzebac. Jak znam zycie, to i tak na lato zrobia jame pod buda. No i zobacz cuda: [URL="http://images.google.co.uk/imgres?imgurl=http://images04.olx.pl/ui/1/75/29/42726629_1.jpg&imgrefurl=http://krosno.olx.pl/buda-dla-psa-budy-domki-na-dazdego-psa-od-producenta-zadzwon-iid-42726629&usg=__HPnX0GyWAB4Mu2DWz70RIt5-n4U=&h=450&w=600&sz=52&hl=en&start=20&um=1&tbnid=xf_9-oLQTXD2pM:&tbnh=101&tbnw=135&prev=/images%3Fq%3Dbuda%2Bdla%2Bpsa%2Bzdjecia%26hl%3Den%26sa%3DX%26um%3D1"]http://images.google.co.uk/imgres?imgurl=http://images04.olx.pl/ui/1/75/29/42726629_1.jpg&imgrefurl=http://krosno.olx.pl/buda-dla-psa-budy-domki-na-dazdego-psa-od-producenta-zadzwon-iid-42726629&usg=__HPnX0GyWAB4Mu2DWz70RIt5-n4U=&h=450&w=600&sz=52&hl=en&start=20&um=1&tbnid=xf_9-oLQTXD2pM:&tbnh=101&tbnw=135&prev=/images%3Fq%3Dbuda%2Bdla%2Bpsa%2Bzdjecia%26hl%3Den%26sa%3DX%26um%3D1[/URL] [URL]http://images.google.co.uk/images?hl=en&q=buda+dla+psa+zdjecia&um=1&ie=UTF-8&ei=-ELTSvGeC4n34Ab33-SEAw&sa=X&oi=image_result_group&ct=title&resnum=4&ved=0CCAQsAQwAw[/URL] PS. A dopisze sobie, a co ;). Namiot, ludzie obok, to po co psu lancuch. Jakos psiarzom kiepsko sie kojarzy, raczej ciezki, a przeciez i tak macie psa na widoku, na tyle zmeczonego, by nie kombinowal z gryzieniem. A generalnie roznica polega na tym, ze pies uwiazany do drzewa przy ludziach, ma towarzystwo, zostawienie psa na podworku na xx godzin na lancuchu, samego - to inna historia. Chociaz pamietam, jak moja grzeczna zaraza ogryzla koncowke szelek zaprzegowych (na nich moj "madry" maz uwiazal psa na stake out po pierwszym dniu zawodow), szybko w nocy szylismy, by dalo sie pojechac nastepnego dnia :)). Zreszta wesolo bylo, bo na dodatek zawodnik na start przyjechal w gajerku po zajeciach, w krzakach w normalne ciuchy sie przebieral. Ech, wspomnienia, hihi.
  19. Jak nie je, to podawaj mielone, podlane oliwa. Do mieszanek warzywno- owocowych warto wgniesc cale jajka, ze skorupka (tylko sparzone).
  20. karjo2

    Vollmers

    [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f33/karma-148387/?highlight=#post13120680[/URL]
  21. Hm, salmonella? Jesli tak, przestaw sunie na lekkostrawne jedzenie, ryz z marchewka i miesem, duza ilosc wody, moze byc z dodatkiem glukozy.
  22. Pawelek, wybacz, ale musze bo sie udusze :evil_lol:. Owszem w warunkach podbiegunowych psy traktowano jako sile robocza, w okresie polowan byly wiazane na stake out, na tyle dlugich linach, by mogly wykopac nory w sniegu, spac po kilka. No i tylko w tym czasie byly karmione, wiec nawet puszczone luzem, trzymaly sie domostw, ze wzgledu na dosc problemowe zdobycie pokarmu (chyba zdajesz sobie sprawe z roznicy miedzy upolowaniem foki, a wypad do sasiada na uziemione kurczaki?). Do tego dochodzi srednia dlugosc zycia takiego psa, najwyzej pare lat. Przemysl, czy aby na pewno masz ochote zafundowac takie atrakcje przyjacielowi, czy po prostu masz ochote realizowac chlopiece marzenia zywcem z Londona ;). Aaa, do tego na zywca wyrywano kly, zeby psy w scieciu sobie krzywdy nie zrobily, w razie jakies niedyspozycji dostawaly toporkiem przez leb - takie dosc surowe, wymuszone przez otoczenie, zycie... Nawiasem mowiac i Halik i Kaminski najwyzej trafili na zaprzegi trzymane jako atrakcja dla turystow, w powszechnym uzyciu sa np. skutery sniezne. A DIsney, no coz slodki jest, zawsze mozna sprobowac roli Tarzana, zanim bedziesz oczekiwal od psa zachowania bajkowego :eviltong:. I nie zartuj, ze Disney korzystal z rad hodowcow, owszem trenerow i kilku/kilkunastu psow grajacych role jednego. A teraz do rzeczy, jak ocieplic bude: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f997/wyscielenie-psiej-budy-na-zime-33480/[/URL] Bude stawiasz na paletach, by nie podsiakala wilgocia od gruntu, na to podloge, izolowana np. styropianem. Podobnie scianki podwojne, miedzy nie idzie sloma/styropian. Czesto budy sa dwudzielne, z przedsionkiem. Takie rozwiazanie niezle izoluje od upalu, mrozu i wilgoci. W srodku wyscielenie sloma, koce naciagaja wilgocia i trzymaja ja dlugo. W kojcu podloga/wylewka tylko przy ogrodzeniu, nie ma co betonowac kojca, szkoda psa. Co do pomyslu malamut i hasior, jednak proponuje przemyslenie opcji tej samej rasy, nie zawsze pojedziecie w dwie osoby, nigdy nie wiesz, co przyszlosc przyniesie. I dlaczego tak czeste spacery, co pol godziny, godzine? Przeciez to nawet nie zdazy sie wrocic z jednego dlugiego ;)? Spokojnie doroslemu psu wystarcza wypad rano na szkolenie komend, pobieganie, po poludniu dlugi spacer (rower, bieganie) i wieczorem spacerek sanitarny. Tez bez przesady z obciazaniem wysilkiem, zdazy sie choroba i pies dom rozniesie, jak bedzie musial sie zadowolic 3 krotkimi wypadami... Te obowiazkowe 10 km dziennie, to tez mit ;). Pod namiotami, to zdecydowanie smycz, nieznana okolica, mnostwo zwierzyny dookola, zobacz ile szpicow i ich wlascicieli szuka sie nawzajem. Warto pomyslec nad linka treningowa, tak z 10 - 20 m powinno starczyc.
  23. Ucz go zabawy, przekierowania na zabawke, bedzie latwiej. Za to masz wszystkie uroki szczeniaka i rozhukanego nastolatka psiego w jednym :evil_lol:. Nie sugeruj sie poprzednim psem, nie ma dwoch identycznych osobnikow.
  24. Oczywiscie, zrobisz po swojemu, tyle, ze rady dostales sensowne. Skoro docelowo bedzie kojec, to nie warto odczekac, tylko upinac psa na lancuch? Z wlasnego doswiadczenia napisalam, jak moze byc niebezpieczne linkowanie na dlugo, niezaleznie od dlugosci uwiazu, zreszta sam sie przekonales - rozerwana obroza, gdyby pies zlekcewazyl drob i poszedl w dluga, zapolowac w lesie... Sensowniej pomyslec nad dobrym zabezpieczeniem ogrodzenia, niz nad sposobami petania. Malamut do hasiora? Raczej razem nie zepniesz w zaprzeg, pobiegac tez bedzie trudno, inne psy, inne tempo i temperament. A Disney, no coz wypadaloby dorosnac ;). Gwiezdne Wojny to nie kawalek historii ludzkosci, 101 Dlamatynczykow to nie byl jeden miot Ponga i jego "zony", a niby kto zapinal te samotne hasiory co noc na lancuch? Odroznij mila bajke bez odrobiny merytorycznej wiedzy od realiow.
  25. Szkolenia sa rozne, wystarczy poczytac strone glowna: [URL]http://www.cywil.pl/poznan_kurs-posluszenstwa.htm[/URL] Raczej myslalabym o telefonie i ustaleniu, kiedy maja zajecia i wtedy podjechac, porozmawiac. Masz co najmniej 10 dni na prace z psem, nim przyjdzie poszkodowana. Zamknij psa na ten czas w osobnym pomieszczeniu z duzym gnatem, niech sie czyms zajmie. A kobiete poczestuj dobra kawa, ciachem, przepros, poopowiadaj o psie i pracy z nim, rozladuj atmosfere. Co do kolczatki, naprawde rzucilam to jako przyklad, chociaz wydaje mi sie uzasadnione uzycie jej pod okiem szkoleniowca, a dobiera sie ja do psa, niezaleznie od wielkosci (no moze zbyt latwo opanowac nieduzego psa, za to tu masz problem kontroli z raptem 10 kg). Kwestia jest dobranie dobrej kolczatki, odpowiednie zalozenie i uzycie.
×
×
  • Create New...