Jump to content
Dogomania

karjo2

Members
  • Posts

    4482
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by karjo2

  1. Kasiu nie rozumiemy sie ;). Zostawanie, to rowniez odpoczynek na miejscu, gdy Ty przechodzisz poza pole jego obserwacji. Samo to, ze pies sie patrzy, no trudno by to przeszkadzalo, czyms innym jest deptanie Ci po pietach, po calym mieszkaniu.
  2. Hmm, tzw. pozytywne szkolenie w polaczeniu z wykorzystaniem teorii dominacji potrafi skutecznie zgasic psa. Dlaczego afgany nie nadaja sie na agility? Nie mowie tu od razu o zawodostwie, raczej o wprowadzeniu i oswojeniu psa z grupa innych, roznej wielkosci? Dlaczego mam wrazenie, ze tak naprawde nie szukasz podpowiedzi? Szkolenie grupowe niewiele psu da, niekoniecznie sie w nim odnajdzie, a zabawa w przeszkody, ruch to raczej dosc naturalne dla chartow? PS. Pies nie ma obowiazku bawic sie z innymi psami, wrecz swietnie jest, jesli przedklada nad to kontakt z Wami. Jednak wypracowac trzeba ignorowanie obecnosci otoczenia, opanowanie leku przed nim, a zaufanie do przewodnika.
  3. Chodzi mi o podpowiedzi, jak uczyc wyciszania, spokojnego zostawania, np: Cyt."Mozna dac psu komende - waruj, czekaj, dobrze. I niech sobie waruje, niech sie uczy wyspokajac. A potem inna komenda, chocby do mnie, doibrze. I znowu odprowadzenie na miejsce, waruj, dobrze. I po jakims czasie podejscie do psa i tam nagroda, gdzie waruje - i chwile przestajemy sie psem interesowac. A potem to samo jeszcze raz. I jeszcze, i jeszcze, do wieczora daleko:smile:))" I wtedy wychodzic do innych pomieszczen, cos zrobic, wrocic za chwile i powtarzac sekwencje. W linku o zostawianiu psa podobne zasady sa w nauce, gdy wychodzisz do lazienki, do kuchni, a pies ma sobie zostac w pokoju. Cyt. "Zobojętniamy także nasze wchodzenie i wychodzenie z mieszkania, co zapobiegnie szczekaniu przy powrocie do domu. Piesek siedzi przy półotwartych drzwiach lub drzemie na legowisku, a my dziesiątki razy wychodzimy na klatkę schodową, przymykamy drzwi, manipulujemy przy zamku, wracamy, wychodzimy znowu, co jakiś czas nagradzając czworołapego ucznia. A potem prosimy o pomoc znajomych. Teraz oni przechodzą po klatce schodowej, dając nam możliwość kontrolowania zachowania psiaka. Każdą próbę szczekania, podbiegania do drzwi wyciszamy spokojnym "w porządku, ja wiem" i odprowadzamy zwierzątko na miejsce odpoczynku, bez nagradzania. Oczywiście pies znaczenia słów nie rozumie, ale odbiera spokojny ton głosu - a i sami uspokajamy się w ten sposób. I pies, nie wyczuwając od nas napięcia, łatwiej zlekceważy odgłosy dobiegające z zewnątrz. Chwalimy szczekanie tylko wtedy, gdy ktoś zapuka do drzwi. Zobojętnieniu odgłosów dobiegających z klatki schodowej pomagają także ćwiczenia posłuszeństwa wykonywane właśnie na schodach, na podestach, przy otwartych drzwiach. Najlepiej wtedy, gdy sąsiad otwiera drzwi od swojego mieszkania i przechodzi obok nas. Podobnie opanujemy nadmierne podniecenie spacerem, szczekanie na klatce schodowej. Wyjście z mieszkania nie będzie dla psa oznaczało zbiegania galopem do bramy, lecz konieczność wykonania wiele razy siad, stój, i niejeden nieoczekiwany powrót z klatki schodowej do domu - bez spaceru. I jeszcze, i jeszcze raz..." Nie przesadz z tym ignorowaniem, moze warto dac psu zajecia, zamiast tylko go wybiegac, tu jest masa pomyslow: [URL]http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp[/URL]
  4. Nie ma jak to bardzo bliska znajoma, ze nawet pisze za wlascicieli po forach :diabloti:. No masz tego kolejnego kundelka i co? [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f346/nie-moze-pokryc-141014/?highlight=#post12534362[/URL]
  5. [URL="http://pies.onet.pl/1260,13,16,pies_sam_w_domu,1,artykul.html"]Onet.pl Pies[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f30/nadpobudliwosc-22318/index6.html[/URL] Poczytaj podpowiedzi p. Mrzewinskiej. PS. Gratki z okazji nowego domownika :).
  6. A nie jest przypadkiem tak, ze psa za mocno zdominowaliscie, ta cala teoria smietnika warta ;). I w efekcie pies jest znerwicowany, wyploszony, znudzony powtarzalnoscia zajec? Moze warto na troche odpuscic wystawy, zajac sie troche innymi spacerami z psem, poszukac innej formy aktywnosci, tak by wypracowac normalny z nim kontakt, nie na zasadzie zastraszenia? Moze przydaloby sie troche zajec agility, obylby sie w grupie psow? No i przed planowanym szkoleniem warto go przeglodzic, znalezc wyjatkowe smaki (ser, kabanosy, swieze mieso, ciacha psie domowej roboty)?
  7. Sugarr, badzze powazna, zapuscilas wychowanie psa przez lata i teraz sie modlisz o znalezienie rozwiazania w kilka tygodni :crazyeye:. Masz pod reka, mozesz sie odezwac do juz polecanej Puli, p. Mrzewinskiej, ale one za Ciebie nie odwala calej pracy. Tu masz watek o naaktywnym psie, bo problem nie jest tylko w zostawianiu psa samego w domu : [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f30/pies-pilnuje-nadmiernie-142156/?highlight=[/URL]
  8. Mala, to mlody, aktywny, wymagajacy sporo pracy z czlowiekiem pies. Co robicie na codzien, jak wygladaja Wasze spacery? Kastracja nie wychowa psa, nie rozladuje go pod wzgledem fizycznym, nie zmeczy szkoleniem.
  9. Puli ma swieta racje, Arturek przeczytaj wreszcie ze zrozumieniem wczesniej polecane linki i zacznij z psem pracowac i go wychowywac, zamiast zakladac kolejne watki na ten sam temat. Ile razy mozna sie powtarzac... Chciales psa, dorosnij do opieki nad nim, albo znajdz mu szybko dobry dom.
  10. Moze by ciut jasniej i bez linkow nieczytelnych. Kazdy pies moze byc agresywny do ludzi, innych psow, zwierzat, zaleznie od tego, z czym sie spotka w nowym domu, jaka ma za soba przeszlosc.Jest to niezwiazane z rasa. Co do zaprzegowca, raczej zapomnij, ze tak po prostu wezmiesz piesak luzem na wypad rowerowy czy konny, sa to psy o silnym instynkcie mysliwskim, pojda za pierwszym tropem i albo cos upoluja albo same wpadna we wnyki/pod odstrzal mysliwych czy lesnikow, pod samochod na okoliczne drodze pare km dalej, zgubia sie itp. atrakcje.
  11. Jak kosci, to tylko miesne i surowe, po gotowanych moze sie okazac, ze bedziesz miala psa z zalegajacymi resztkami w zoladku, badz z perforacja wnetrznosci. Kosci po obrobce termicznej staja sie kruche, lamliwe, traca wiele skladnikow odzywczych. Troche tez za duzo ryzu w stosunku do miesa. Poczytaj moze o suplementach uzupelniajacych w takiej diecie, moze przejrzyj tez barf?
  12. A pewnie, zagladaj, to cala baza ciekawych informacji o psach ;). Hmm, z pieprzem bym nie ryzykowala, za duza mozliwosc, ze psu zasmakuje i dopiero bedzie jazda :evil_lol:. Zjadanie kup to raczej niedobory w diecie, badz strach przed wlascicielem po zalatwieniu sie w domu, jedno i drugie wymaga zupelnie czegos innego niz przyprawy. Co do szczeniat, odchowywalam kilka licznych miotow, wierz mi, mimo ze upragnione i chciane, to obraz zniszczen i ponad 2 m-ce wyciete z zyciorysu mam do dzis, a zal i ulga byly porownywalne, gdy przyszlo sie rozstawac. Tu jest jeden z fajniejszych opisow z zarysu miotu ( male psiaki i maly miot, warto zreszta przeczytac caly watek): [URL]http://www.dogomania.pl/forum/12816099-post378.html[/URL] Aha, i na Podrozach jest watek o zyciu w UK z psem.
  13. A po co pies MA sie przywiazywac do babci, skoro szukasz odpowiedniego domu? Nadal robisz uniki, pod pozorem unikania wiezi z psem, juz ograniczasz kontakty z nia. Jak pomoc, skoro mam wrazenie, ze zaden dom nie bedzie dosc dobry, ze sunia i tak musi zostac tam, gdzie jest? Tu sie nie da pomoc.
  14. To krzywde zrobicie, fundujac suni ciaze i szczeniory. Raz, ze nie macie pewnosci, co sie stanie ze szczeniakami, czy nie skoncza w schronie, czy uspione. Dwa, problem suni: - ciaza i porod sa wyczerpujace i ryzykowne, kosztowne z tytulu opieki weta 24h/dobe, mozliwosc cesarki, powiklan -wieksze ryzyko ciaz urojonych i ropomacicza po jednorazowym kryciu, - repa nie znajdziecie rasowego, tylko kundelka, wiec nie ma pewnosci, co mial w przodkach, moze byc tak, ze plody beda za duze, - koszty, dom wynajety, wlasciciel zgadza sie na hodowle, zniszczenia?, - ogrom pracy i warowania przy suni przez ostatnie tygodnie ciazy i pierwsze po porodzie, przygotowanie kojca, ogrzewanie, specjalne zywienie, ryzyko chorob od psa kryjacego, odrobaczanie, szczepienia calego miotu, ryzyko zostania z licznym miotem (moze i 12 byc), jesli nie znajdziecie dobrych domow - to wszystko za darmo, bo za duzo chetnych na kundelki nie ma, Anglicy maja niezle rozeznanie w temacie, -rozmnazanie, hodowla to ogrom wiedzy o genetyce, dziedziczeniu, opiece nad maluchami i matka, umiejetnosc przygotowania szczeniakow do wydania - co najmniej 8-10 tygodniowych, etyka utrzymania kontaktu z nowymi domami, mozliwosc wziecia psa z miotu, jesli dotychczasowy wlasciciel nie ma mozliwosci dalszej opieki - w przeciwnym razie nakrecasz problem bezdomnych psow ( w UK jesli nie trafia do nowego domu, po kilku miesiacach sa usypiane, w zwiazku z zmianami w psychice po pobycie schronowym, dlatego ich jest tak niewiele). Suka nie musi miec szczeniat, moze miec dziedziczne sklonnosci do ciazy urojonej, moze to byc wrecz wskazaniem do sterylki ze wzgledow zdrowotnych. Wystarczy jej do szczescia kochajacy dom, ludzie z nia pracujacy i sie bawiacy. To byl mit szczegolnie popularny wsrod wetow, nakrecajacych sobie klientow ;). Bo i z suka i miotem sie przyjdzie, szczeniorki po okolicy moze sie rozejda po ludziach, wiec i do tego samego weta trafia itp. Zreszta poczytaj za i przeciw sterylkom, jesli masz pewnosc, ze upilnujecie sunie, to mozna poczekac, jesli sie boisz, ze np. dzieci nie upilnuja, to warto przemyslec zabieg po pierwszej cieczce (najbezpieczniej chyba), ewentulanie pozostaje kwestia sterylki aborcyjnej. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f104/"]Kastracja & sterylizacja - Dogomania Forum[/URL] Oczywiscie pierwsze cieczki musza byc upilnowane, sunia na smyczy przez caly czas, bo to jakby zaciazyla 12 latka, nieukonczony rozwoj psychiczny i fizyczny...
  15. Latwiej bedzie omijac ludzi z psami, zmieniac kierunek spaceru i to przed rozpoczeciem 'skradania sie'. Poczytaj np. tu, jak pracowac nad posluszenstwem, bez opanowania do perfekcji przynajmniej komendy 'siad' ciezko bedzie: [URL="http://pies.onet.pl/1261,13,16,siad__waruj__stoj,artykul.html"]Onet.pl Pies[/URL]
  16. Nie ma na co czekac za szkoleniem, bedzie jeszcze gorzej i trudniej. Unikaj takich psiarzy, jak kolezanka, poszukaj madrych ludzi, ale najpierw kaganiec i praca nad posluszenstwem.
  17. Czyzby Pompeo probowala wrocic jako Mari, bo i jorasy i biewerki niby :evil_lol:: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/12818101-post11.html[/URL] Nawiasem piszac, ciekawe, jak to sie ma pewnosc co do rodzicow szczeniaka, kupujac go na gieldzie, pod wplywem impulsu. I co ciekawsze, oczywiscie zupelnie przypadkowo akurat na niego sie nie ma alergii, ani na futro, ani na naskorek, czy sline, hmmm tylko na tego jednego i jego "rodzicow" :evil_lol:. I udalo sie nabyc tej pewnosci w ciagu tylko czasu spedzonego na gieldzie. No cuda jakies... Swoja droga, niby uczuleniowiec na WSZYSTKIE psy, decyduje sie na zakup jednego z nich :crazyeye:. KIepska ta reklama.
  18. No wlasnie pisze z puntu widzenia posiadania psa w UK ;). Inaczej bym sie nie wtracala. Nikt nie namawia do oddania, bo pies jest i trza go kochac :evil_lol:. Raczej do przemyslenia decyzji o wyborze psa i miejsca, skad sie bierze. Normalnie w ramach tych 500L ( a czesto sporo taniej, jak bierzesz peta niehodowlanego, badz troche starszego) masz psa po szczepieniach, z pierwszym ubezpieczeniem, wsparcie hodowcy, pomoc przy problemach 24 h/dobe. Tak za male pieniadze dostalas zarobaczonego kundelka, bez szczepien, dobrze ze bez innych chorob. I te brakujace pieniazki poszly w weta. W tym wieku szczyl powinien dostawac 4-5 razy dziennie male porcje, urozmaicane jogurtem, serem, miesnymi koscmi. Zajrzyj na watki o zywieniu, za rozne sposoby, od karm suchych typu organic, niezle ponoc sa Bosch, Acana, Orijen ( jak dla mnie dobra bedzie bez zboz, o duzej, pow. 50% zawartosci miesa/ryby), gotowane domowe jedzenie, do, moim zdaniem najciekawszego dla psa, barfa, roznorodnej surowizny. Te 7 spacerow ma poza domem i ogrodem?
  19. Skoro pies jest agresywny, to norma jest zabezpieczenie. I dla westa tez sa, bez obaw ;).
  20. Jka dla mnie OT, bo zbyt niedojrzale i emocjonalne podejscie, z ktorym nie da sie dyskutowac :roll:. Raz piszesz, ze ograniczasz kontakt, ponad tydzien bez zajecia sie psem, zaraz, ze jest mase osob do zajmowania sie nia... W schronie chociaz miala stabilnosc i powtarzalnosc, zamiast szarpania sie wsrod ludzi, ktorzy jej po prostu nie chca... Sama to widzisz, a jak pojawia sie koniecznosc dookreslenia stanowiska i zdecydowanego postepowania, to robisz uniki. Myslisz, ze tacie i bratu bedzie sie chcialo doginac kawal drogi do babci, codziennie, przez nascie lat, zeby wziac pieska na dlugi spacer, poszkolic go, zajmowac sie nim zamiast opiekowac sie starsza osoba z najblizszej rodziny? PS. Skoro rodzice nie akceptuja psow, to jakim cudem jedno z nich jest dobrym opiekunem dla psa "zdalnie"?
  21. Niezaleznie od podstawy reakcji, nie nalezy dopuszczac by taka sytuacja sie powtarzala. Niebezpieczne jest to, ze atakuje suki i szczeniaki, moze w zabawie pojawil sie bol po zabiegu i zaczelo sie od reakcji na to? Na poczatek opanowanie podstaw posluszenstwa, wspolpracy z psem, moze warto by bylo sie wybrac na szkolenie? Dopiero po bezwzglednym opanowaniu i kontroli psa, powoli mozna sprobowac wprowadzac miedzy psy.
  22. Dlaczego ma tam nie siedziec, jak myslisz dlaczego, wybral akurat to miejsce?
  23. Pies JEST luksusem :eviltong:. Jesli nie z dobrej rejestrowanej hodowli, to mozna szukac psa do adopcji w schronie, domu tymczasowym, w klubie rasy, czy jesli komus przydarzyla sie u suni "wpadka", to sa szczyle do ODDANIA. Wyprowadzanie po fakcie niczego nie zmieni, ile pies ma spacerow dziennie, jak dlugo (nie mowie o ogrodzie)? Zmien karme, pedigree nalezy do jednych z najgorszych, marketowych karm. Smaki, jesli maja byc atrakcyjne, powinny byc naturalne (sery, swieze miesko, kabanosy swietnie sie sprawdzaja, psie ciasteczka - specjalnie robione), zamiast sztucznych, naszpikowanych kolorantami, dosmaczaczami i chemia poprawiajaca zapach.
  24. BSW, mialam wrazenie, ze mam doczynienia z mlodziutka, naiwna troszke idealistka, jeszcze dzieckiem, a nie z 19 latka, niby dorosla :crazyeye:. Dyskutowalysmy przed pomyslem wciskania babci psa ( nie obrazaj sie, taka jest prawda, starsza kobieta zrobila Ci przysluge, bo chciala zrobic przyjemnosc, a nie ma kompletnie serca i checi do psa), pisalam, ze tak sie moze skonczyc. Jak dlugo bedziesz sie ludzic, ze wszystko sie ulozy, jak dlugo bedziesz niby chciala dla psa dobrze, ale koniecznie za cene pozostania u babci, tak dlugo bedziesz robila psu krzywde. Jesli decyzje sie podejmuje, to konsekwentnie do celu. Zupelnie nie rozumiem obwiniania psa o zaistniala sytuacje, ze to suka nie moze sie przystosowac, nie jest taka jaka byc powinna. Do tego dochodzi wymigiwanie sie z odpowiedzialnosci, bo szkola, matura, prawo jazdy, niemoznosc wziecia psa - mimo, ze podejmujac decyzje o umieszczeniu psa u babci, trzeba bylo sie liczyc z ryzykiem i potrzeba duzego zaangazowania z Twojej strony. Skoro sytuacja sie pogarsza, to przede wszystkim zapewnilabym psu bezpieczenstwo, nawet oddajac do schronu, zamiast niszczyc go w imie egoistycznych pobudek. Bie bede oceniac innych adopcji, to jedna wyglada wystarczajaco przerazajaco.
  25. Wziac do domu i normalnie sie zaopiekowac psem. Szkolenie, treningi, spacery, zamiast ogrodu, ogrod go nie wybiega. Do tego zaprzegowce sa stadne, potrzebuja towarzystwa, ludzkiego tez. Przygotuj mu legowisko w domu, bedzie spokoj.
×
×
  • Create New...