Jump to content
Dogomania

karjo2

Members
  • Posts

    4482
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by karjo2

  1. To prawie zaprzeg Mikolaja sie uzbiera ;).
  2. karjo2

    Anglia

    Dahme, Ty to juz nie czytasz kompletnie watku :eviltong:. Skoro jedziesz tylko turystycznie, obowiazuja przepisy kraju, w ktorym mieszkasz na stale - to taki paragraf w rozporzadzeniach krajow UE. Wiec szczepienie powtarzane co 3 lata jest uznawane w calej Unii, lacznie z Pl.
  3. Moze wiecej spacerow i pracy z psem, po prostu jest az taki szczesliwy,gdy ktos na niego zwroci uwage... Znow, co robisz z psem, jak czesto chodzicie na spacery, jak pracujecie.. Bo na razie wyglada na to, ze jest to 2-letni, zapuszczony dziczek, nienauczony niczego.
  4. Cocker, nie bardzo rozumiem, to psiak w ogole nie chodzi na spacery, tylko ogrod? I dlaczego ktos ma o nim zapomniec? Na spokojnie, skoro pies nie potrafi chodzic na smyczy, to niech ktos z nim wyjdzie chociaz na chwile na ogrod. Jedzenie i wode tez przeciez moze mu od razu dac. I ewnetualnie jeszcze jedna osoba, by wieczorem zajrzala do psa. Nie bardzo rozumiem, nie mozesz go zostawic u kogos z rodziny w domu? A zestawienie ryzu z owocami i sycha karma jako jeden posilek, to nie bardzo, po co sam wypelniacz? Tym bardziej, ze jako suche dostaje chappi (wierz mi, gdyby dostawal dobre jedzenie, tez by je uwielbial). Za duzo paniki, za malo przemyslanych posuniec, moim zdaniem.
  5. Rownie dobrze mogly byc to slady jenota.
  6. Moniqa, moze cos sie stalo, sztuczne ognie, strzelanie, jakies zmiany w otoczeniu? A jak sie pies zachowuje, gdy juz wyjdzie z bloku?
  7. Ineczka, Ania, pozwolcie ze sie zapytam. Tak naprawde puszczacie swoje psy w otoczeniu innych,nieznanych, bez ustalenia tego z wlascicielami? Czy to, ze pies jest niekontorolowalny, ale biega luzem, jest dla Was wyznacznikiem wlasciwego zachowania "wolnego" zwierzecia? Bo cos mi w tym wszystkim nie pasuje, z jednej strony odpowiedzialnosc za zwierze, z drugiej strony to przekonanie, ze pies MUSI sam sobie zorganizowac fajny spacer, bo zajecia z wlascicielem, to niewolenie pieseczka.. Margo, moje uznanie za zaangazowanie w prace z psem, dosc trudnym. Polowanie, pogon za zwierzyna jest zbyt mocno samonagradzajaca, kazde udane wyrwanie sie spod kontroli utrudnia odkrecenie reakcji. Widzialam ukladanie psow biegajacych przy koniu, by nie gonily zwierzyny ( ryzyko sidel, odstrzalu, zagubienia, zagonienia zwierzecia, upolowanie). Poczatkowo, na slabym impulsie, na znanym terenie mialy wskazane pozadane zachowanie, stopniowo wyprowadzane poza ogrodzenie, znow utrwalane komendy. Dopiero po pewnym czasie brane na spacer przy koniu i w przypadku pierwszej pogoni odwolane przy niewielkim impulsie, po kilku takich spacerach wystarczyla atrapa obrozy (niestety zakladana na kazdy spacer, zbyt duza pobudliwosc psow). Natomiast tez widzialam sunie, gdzie wlasciciel wypozyczyl obroze, po niewykonanym odwolaniu przywalil impulsem - suka z problemami lekowym dozywotnio, za to nie oddalala sie od wlasiciela dalej niz 2-3 m.
  8. W jakim wieku jest psiak?
  9. Taks, daleka jestem od histerii. Raczej mialam na celu uprzedzenie o mozliwosci zaistnienia powiazania miedzy skladem suchej karmy a padaczka. Natomiast o ile pamietam, jest mozliwosc kumulacji toksyny, a w efekcie reakcja od alergicznej po atak padaczkowy. Niekoniecznie musi sie to wiazac z znacznym uszkodzeniem narzadow wewnetrznych. Jak od poczatku wspominam, jest to podejrzenie, trudno po dwoch atakach okreslic bezblednie przyczyne.. Na ujawnienie sie padaczki dziedzicznej jest troche pozno, innych zmian poza przejsciem na karme sucha nie bylo, stad taka sugestia. Odwolanie sie do zanieczyszczen chemicznych obecnych wszedzie jest troche nie trafione, bo dokladnie z takich zanieczyszczonych skladnikow wytwarzana jest karma. A ze dojdzie tam jeszcze troche chemii, no coz, drobiazg ;). W koncu tyle psow to je i zyje... I nie demonizujmy trudnosci i kosztow przygotowania barfu w porownaniu do suchej karmy, cenowo wychodzi podobnie, przygotowanie to kwestia wprawy. MP, wbrew pozorom 13-15 lat zycia u duzych psow jest to na tyle dlugi okres, by niewlasciwe zywienie tez zdazylo dac efekty.
  10. Bart, wlasciwie po co te pytania? Na poczatku zapytales o sens kupna kundelka, jakich mnostwo jest za darmo. Dostales wytlumaczenie, jak wybierac wlasciwego psa, kupowac czy adoptowac. Teraz dostales info, ze nowy nabytek nawet szpica na oczy nie ogladal, a 4-tygodniowy niemowlak psi powinien jeszcze nastepne ze 4 tygodnie byc z matka. Na jakim jedzeniu jest psiak, jak z odrobaczaniem? Czy tez moze za miesiac pojawisz sie z pytaniem, czy juz mozesz szczeniora zaprzegac do sanek ...
  11. Cheyenne, zaczelas tak naprawde pracowac z sunia niedawno, miesiac-dwa temu. Wiekszosc z podpowiadajacych tu rozwiazania sugerowala, ze tak sie zapetlilyscie w sytuacji, ze odkrecanie moze potrwac miesiace, moze lata. Skoro dla suni bylas od poczatku zagrozeniem, nie dziw sie jej nieufnosci. Po takiej zadymie, jaka zafundowalas szczeniorowi w czasie,kiedy przyswaja najwiecej, nie mozna oczekiwac pozytywow po kilku tygodniach. Z tego, co piszesz, jest lepiej i tak powoli, po kroczku, moze kiedys zdobedziesz jej zaufanie, a moze nigdy. Natomiast mocno mnie zastanawia pozycja reszty rodziny, wg nich wszystko jest w porzadku?
  12. Taks i MP, zapraszam na pierwsza strone topiku, skoro weta neurologa, specjalizujacego sie w epilepsji u psow uznajemy za malo doswiadczonego i ignorujemy wplyw konserwantow.... :p Co do chemii w hodowanych zwierzetach rzeznych i kumulacji w trakcie przerobu juz nawet nie bede sie wypowiadala, bo jak czytam wypowiedzi o przejsciu na wlasna hodowle, to smac mi sie chce.
  13. Sara, a co na to hodowca, bo rozumiem, ze kontaktowalas sie z nim. I dlaczego tak ostro negujesz proponowane sposby zywienia ;)? Barf jest bodajze najciekawszym i jednym z najzdrowszych sposobow zywienia psa. Z reguly robi sie porcje samemu, poczatkowo wyglada to na sporo pracy, potem przygotowanie staje sie chwila pracy i chwila jedzenia dla psa :evil_lol:.
  14. karjo2

    Padaczka?

    Tak w skrocie, klinika specjalizuje sie w neurologii, epilepsji przede wszystkim i jest pod Londynem. W ciagu jednego dnia ( z reguly 2 dni - ale wczesniej ambulatoryjnie zrobiona czesc badan krwi, moczu i kalu) komplet badan, ekg, echo serca, usg narzadow wewnetrznych, konsultacja neurologiczna, kardiologiczna, badanie krwi (Pcv& stick, Csf Tap, Pcv/tp), plyn mozgowo-rdzeniowy,MRI. Pies wygolony w kilku miejscach, narkoza tradycyjna. Opieka robila wrazenie, ten sam zestaw lekarz i asystent przez caly dzien. Dokladna informacja, staly kontakt telefoniczny i mailowy, odpowiedzi w tym samym dniu, ewentualnie na nastepny, wyniki poczta do domu, wczesniej informacja mailowa. I wlasciwie wszystko na prozno, nie wyszlo nic, poza podejrzeniem padaczki idiopatycznej na bazie kondensacji konserwantow BHA/BHT. Namiar do kliniki ( mozna podpytac o pewne rzeczy mailowo): [URL="http://www.rvc.ac.uk/epilepsy/Contact.cfm"]Epilepsy Clinic[/URL] Duzo ciekawych informacji: [URL="http://www.canineepilepsy.co.uk/VetRecource/Clinical_info.htm"]Canine Epilepsy Website[/URL] [URL="http://www.canine-epilepsy.com/Resources.html"]Canine Epilepsy Resources[/URL]
  15. Nie wierze juz w zadna sucha karme, wole widziec, co kupuje i daje psu.
  16. karjo2

    Anglia

    Goska, to mnie uszczesliwilo Min. Rolnictwa wykladnia :evil_lol:. Zachowujesz terminy zalecone przez weta angielskiego, chyba ze wykorzystujesz psa komercyjnie (wystawy itp. - ustalasz z organizatorem). Anadian, koszt samego testu ustal sama u weta, rozpietosc kosztow bywa spora, u nas komplet papierow + szczepienia + chip to ok.180 - 200L. Co do adopcji, rozejrzyj sie po klubach ras, zajmuja sie tez wyadoptowywaniem psow, np. [url=http://www.kennels.co.uk/Rescue/Rescue.htm]Dog Rescue and Rehoming in Avon[/url]
  17. Nie ma co gdybac, ze moze nie bedzie szczeniat :roll:. Moze pani przyjelaby do wiadomosci, ze raczej na pewno beda..
  18. A wzielas pod uwage wczesny proces starzenia? Moze zamiast karcic, wystarczy popryskac miejsce plynem odstraszajacym, moze to da szybsze i lepsze efekty?
  19. "Kosmici" z jednej strony, zakres "liwidowanej chodoffli" - z drugiej: [url=http://ale.gratka.pl/szukaj/?u=106748]Wyszukiwanie[/url] Co tam sie dzieje, skoro i haszczaki i bernenczyki i "krycia" malymi "rasami"...
  20. karjo2

    Anglia

    Dla swietego spokoju mozesz zaszczepic ja na pozostale wirusowki ( jeszcze polskie ceny ;) ). Wpis o odrobaczeniu i odpchleniu ( sprawdzony Drontal i Frontline) razem z potwierdzeniem stanu zdrowia psa w paszporcie dostajesz u weta przed wyjazdem. Legalizacja jest wymagana bodajze tylko w przypadku przelotu. Trzymamy kciuki za przeprawe :multi:
  21. Tak jak dziewczyny pisza, dobry szkoleniowiec, nawet wycieczka do innego miasta i rozmowa moga dac lepsze efekty. Po szkoleniowcu dawnego typu moze byc jeszcze gorzej ( jesli ma podejscie tylko "dominacyjne"). Moge podpowiedziec co robilam z moja zaraza ;). Bo wyglada na to, ze pies dorosl, poczul sie silny i zaczal sie zachowywac jak samiec.. Jesli dasz rade utrzymac, z powrotem na zwykla obroze, nie ma sensu znieczulac na kolczatke ( bo tym sie skonczy pewnie), dobry kaganiec, mnostwo smakow w kieszen i wiecej ruchu z zadaniami. U mnie sie udalo bez namordnika. Jesli przechodzil pies, usadzalam swojego, w paszcze garsc smakow - musi sie zajac reke i jedzeniem, ustawialam sie miedzy psami. Jesli sie za mocno stawial, byl natychmiastowy powrot przy nodze do domu - wychodzilismy ponownie za jakis czas. Po jakims czasie zalapal, ze mu sie nie oplaca startowanie do psow przechodzacych - i glosem dostawal opr.. i koniec fajnego wyjscia. Wybieralismy miejsca, gdzie nie bylo innych psow/nie podchodzily i tam na lince troche szkolenia + bieganie ( rower, dlugie spacery po lesie). Zupelnie inna sprawa jest ustawienie psa, gdy podbiega inny,bez kontroli, niestety...
  22. [quote name='Agnes']czemu zapinasz pasy jezdzac tylu? owszem twoje zycie, twoj pies, twoj samochod - nie wtracam sie, ale pytam z ciekawosci[/quote] Agnes, bo niektorzy wychodza z zalozenia, ze to tylko pies, a im sie nigdy nic nieoczekiwanego nie przydarzy :roll:...
  23. Mimo wszystko, przydalaby sie wizyta u weta, moze cos sie kluje, a przy okazji podinfekuje szczeniora.
  24. Totez sie piesio bawi pieknie :evil_lol:. Zapytaj sie mamy, ile zabawek rozbroilas nim zrobilas mature ;). Mozna rozejrzec sie za mocniejszymi zabawkami, moze na pare dni dluzej starcza, zawsze mozna jakies kije z parku mu przyniesc, kartony, niech ma na czym sie wyzywac.
  25. Ucz go, ze zawsze masz cos lepszego w reku. Jesli bedzie sie nacinal za kazdym razem, ze "cos" masz, a tam pusto, zrezygnuje z oddawania. Na tym polega wychowanie, przekonac psa, ze mu sie oplaca z Toba pracowac. PS. To dopiero poczatek zniszczen ;).Zabawki po to sa, by je niszczyl,a nie cos cenniejszego. Chociaz i tak sie moze zdarzyc.
×
×
  • Create New...