karjo2
Members-
Posts
4482 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by karjo2
-
Znow, generalnie zaden z psow nie jest wlasciwie zabezpieczony. Nie wyobrazam sobie, by jakikolwiek pies mialby wchodzic na moja posiadlosc, a co dopiero lezakowac w budzie mojego psa :crazyeye:? A poziom Twojej wypowiedzi dowodzi, ze niewiele uzyskasz "rozmawiajac" w ten sposob z kimkolwiek. Najpierw sama badz w porzadku, zadbaj o zabezpieczenie suni ( w koncu po sasiedzku u rodziny jest), bo takie wizyty miotem sie moga skonczyc, wypracuj u rodzicow odpowiedzialnosc za posiadane zwierze. Potem dopiero na wlasnym przykladzie przekonuj kogokolwiek
-
Asia, patrzac na Twoje wypowiedzi i stanowisko mamy, to siadzcie obydwie do netu, poczytajcie o wymogach rasy, najpierw poznajcie temat.. Bo na razie to widze zapal bardzo mlodziutkiej osoby bez pojecia, jak za to sie zabrac.. A rodzice niewiele bardziej zorientowani w obowiazkach, jakie sie z tym wiaza.. To nie tylko przyjemnosc jazdy na sankach przez kilka tygodni ( w najlepszym razie) w roku - pozostaje jeszcze ladnych pare miesiecy..
-
Tiaaa, tylko, ze autorki tematu piesek tez nawial i bral udzial w zwyklej "dyskusji" psiej ;).
-
"Ja kompletnie nie rozumiem tego psa" - problem na skalę zycia! .. mojego
karjo2 replied to requiem.'s topic in Wychowanie
Przygotowane argumenty dzialaja w obie strony i dotycza rowniez Twojego psa. Nikt nie neguje kwestii uczuc rodzinnych, chodzi o wsparcie przy prowadzeniu psa, w koncu za to odpowiedzialni sa rodzice, to oni podjeli decyzje o posiadaniu psa. Pytanie, czy sunia jest po sterylce, bo takie "odwiedziny" w odpowiednim czasie skoncza sie kolejnym miotem :shake:. A psy nie musza byc agresywne na codzien, by sie pozrec o ciekaca suke. Nadal proponuje, zajmijcie sie wspolnie z rodzicami zapewnieniem wlasnemu psu ruchu i zajecia, zacznijcie od siebie, potem dopiero pouczajcie sasiadow. -
Kaja, dziecie drogie, zastanow sie dlaczego tak tanio kupilas kundelka. Pewnie ani karma rewelacyjna, ani szczepienia, odrobaczenia, o drobiazgach jak socjalizacja, kontakt z czlowiekiem, dobor rodzicow nie wspomne. Za to jesli psu sie nieszczesliwie zachoruje i trzeba bedzie wydac xxkrotnosc kosztow zakupu, to co? I sama "miloscia" psa nie utrzymasz, wychowasz, nakarmisz... Poza tym, przejrzyj pare watkow, jak tacy "chodoffcy" osiagaja mozliwosci taniej sprzedazy, czyim kosztem ( bo na pewno nie kosztem hodowcow z prawdziwego zdarzenia).
-
Nie chodzi o "pocieszanie" i nagradzanie zachowania lekowego, tylko jak psa wmuruje np. na widok biegnacego innego psa, to taka postawa daje mu poczucie bezpieczenstwa, ze ma "kryte" tyly i daje w efekcie reakcje spokojniejsza.
-
Ee, Bonusowa Ty nadgorliwa jestes :evil_lol:. Masz zaswiadczenie wymagane m.in. przy przelotach. Przy transporcie samochodem/busem wystarczy wpis do paszportu w sekcji IX "Badanie Kliniczne".
-
"Ja kompletnie nie rozumiem tego psa" - problem na skalę zycia! .. mojego
karjo2 replied to requiem.'s topic in Wychowanie
Wladczyni, mam na mysli sytuacje pchania sie miedzy gryzace sie psy dzieciaka 11-letniego. Nawet, gdyby to robil dorosly, pchac rece do pyskow, uwazalabym to za glupote :roll:. Normalna reakcja powinno byc zawolanie jeszcze kogos, we dwojke latwiej rozdzielic psy. A reakcja i cockera i rodzicow jest dla mnie co najmniej niezrozumiala. Jako matka op.. bym dzieciaka i zabrala sie za wychowanie i jego i psa :evil_lol:... Ale raczej by mi sie taka sytuacja nie zdarzyla, by pies nawial z posesji, nastepne niedopatrzenie... -
Pies widzac gniew wlasciciela w okreslonej sytuacji, probuje go "uglaskac", uspokoic. Nie ma pojecia, ze cos zrobil zle, wie tylko, ze oberwie w danych okolicznosciach i pokazuje calym soba chec unikniecia konfliktu - csuje, czyli po psiemu uspokaja. Nie wiaze sie to z zadnym "przepraszaniem", to abstrakcja dla psa. A zabieranie psu pilek bez zabawy, nagrod, draznienie sie, to szukanie guza. Pies kiedys moze odplacic zebami stres.. Nakrec siostre na zabawe z psem, pokaz pare rzeczy, sprobuj do niej dotrzec. Poza tym, niezaleznie od niepelnosprawnosci, nie ma co jej trzymac pod kloszem, to najlepszy czas na nauke empatii, wspolczucia, uczuc wyzszych..
-
I jeszcze moze sie przyda, kiedys ktos wspominal o przykucnieciu i "otuleniu" soba szczeniora, gdy sie boi, tak by mial tylko glowe i przod nieosloniety i mogl ogladac to "wielkie" zagrozenie. Niektorym dodaje to odwagi i powoduje wieksza wiez -poczucie bezpieczenstwa przy wlascicielu.
-
[quote name='Kora-']... a to się podrażnic. Siostra ma 7 lat i psa raczej traktuje jako pluszaka więc nie bardzo.[/quote] W uczeniu psa nie chodzi o draznienie :crazyeye:. Raczej zabawa w sztuczki typu przynoszenie roznych rzeczy, szukanie smakow pochowanych po katach. A 7-latka to spokojnie moze takie zabawy sobie i psu organizowac. Pokaz jej pare rzeczy, poszukaj np. uczenie sztuczek w podforum "Taniec z psem", fajnie jest wytlumaczone, jak to robic.
-
Znow posty szaleja ;). Gos, pies musi byc w stanie nadajacym sie do transportu. A przy okazji, tutejsze ubezpieczenie nie obejmuje zabiegow w wyniku wczesniejszych urazow, a wet jest dosc kosztowny, wiec lepiej wszystko pokonczyc w Pl. Wyspy uchodza (formalnie) za kraje wolne od wscieklizny, stad te zabezpieczenia. Wymogiem jest odrobaczanie i odpchlenie odpowiednimi preparatami w odpowiednim czasie. Nie ma co narzekac na specyfike, wiele rzeczy wyglada ciekawiej (np. szczepienie na wscieklizne co 3 lata - taka jest waznosc szczepionki).
-
Dankam, przeczytaj powyzsze posty, masz rozpisane, co trzeba zrobic. Pies ma odczekana karencje miedzy pobraniem krwi nap/ciala wscieklizny (obojetnie gdzie, w UK, Pl, czy na koncu swiata)? Jesli tak, to przed wyjazdem idziesz do dwolnego weta i informacje jw. Przeczytaj uwaznie i ze zrozumieniem ;).
-
To kwestia przeorganizowania miejsca na kubel albo smietnik z dobrym zamknieciem. I znow, danie psu zajecia w domu, moze siostra sie tym zajmie?
-
Zabezpieczyc szafke ze smietnikiem? Moze taka blokada, jak dla malych dzieci, wystarczy? Albo po prostu zawiazac uchwyty szafki, smietnik do srodka i po klopocie. Moze sunia po prostu sie nudzi, za malo ruchu, to sie po nocy rozladowuje - wiecej zajec, szkolenie, uczenie sztuczek, nawet w domu, moze pomoze?
-
Tak naprawde nie ma drogi na skroty. Sprobuj jednak wygospodarowac czas, bo owoce wspolnej pracy (badz jej braku) bedziesz zbierala przez cale wspolne Wasze zycie, a dozka to nie malestwo, ktore w ataku paniki wezmiesz pod pache.. Dobrze, ze dobra szkolka sie trafila :). Trzymam kciuki!
-
"Ja kompletnie nie rozumiem tego psa" - problem na skalę zycia! .. mojego
karjo2 replied to requiem.'s topic in Wychowanie
Cocker, czyli jednak pies jest totalny dziczek, niewychowany, niewyzyty.. Znow zabawka dla dziecka, zamknieta w malym kojcu i zostawiona pod opieka dziecka... Porozmawiaj na spokojnie z rodzicami, moze wreszcie troche psa rozladowac i szkoleniem i fizycznie.. Bo nie wyobrazam sobie 2-letniego psa, ktory tak po prostu ucieka z posesji, gdy Ty szykujesz mu jedzenie. Moze lepiej zabezpieczyc teren, by nie dochodzilo do takiej sytuacji? I jeszcze jednego nie rozumiem, to rodzice mieli pretensje i obawiali sie pogryzienia przez waszego psa :crazyeye:? Zamiast pretensji do siebie o niedopilnowanie psa i do wlascicieli drugiego psiaka? Slusznie, rodzice sa od rozmowy z sasiadami... Czy dobrze rozumiem, ze w efekcie pies "za kare" bedzie siedzial juz tylko w tym kojcu :roll:? PS. Nie histeryzuj, ze ktorykolwiek by Cie "zagryzl". To normalne, ze dostalalas po uszach za wkladanie rak miedzy gryzace sie psy. I moze mniej nerwow o "obcego" kundla, w koncu to o swojego nie zadbaliscie. A kastracja nie jest zlotym srodkiem na brak czasu i checi do pracy z mlodym, fajnym ale energicznym psem. -
Monia, a moze wszystkie wyjscia byly na dwa psy, szczenior mial za malo okazji byc w sytuacji sam na sam z swiatem zewnetrznym? Moze tez byc po prostu lekliwa, albo taki okres dorastania. Nic tylko socjalizowac ja w roznych warunkach, na mnostwie smakow, kotwiczyc komendy, by nie dorosl wystraszony ( a w efekcie agresywny) nieobyty psiak. Zaczac mozna np. od uczenia obok terenu psiego przedszkola, w takiej odleglosci, gdy to nie jest kompletna blokada lekowa i stopniowo zmniejszac odleglosc itd ze wszystkim, rowery, ludzie, psy....
-
Gos, doczytaj przed wyjazdem dokladnie wymogi, coby nie bylo niemilej niespodzianki..
-
Zaprzeg to moze jak poprosisz rodzicow o 2 - 3 haskacze ;). Nie zgrasz rotka i haskacza w zaprzegu, zastanow sie troszke, to zupelnie inne typy. Poza tym rotek do zabawowego ciagniecia, to moze byc, a nie przy wysilkowym... Poczytaj po forach zaprzegowcow, poczytaj o sprzecie nawet na Dogo, wysil sie troszke. A czasu masz duzo, obciaza sie psy po osiagnieciu przynajmniej roku... I pare drobiazgow, co wiesz o haskaczach, specyfice rasy, co bedzie jak sie nie zgra z rotkiem, skad planujecie nabycie itd... Moze zapros tu tez rodzicow?
-
Pies musi miec badanie na przeciwciala wscieklizny wykonane 3 -4 tygodnie po szczepieniu, odczekac 6 miesiecy od daty pobrania probki (jesli wynik jest ok). Wracajac, nalezy psa odpchlic i odrobaczyc (np. Drontal i Frontline), z wpisem weta z data i godzina podania, a granice Uk przekroczyc miedzy 24-48 godzina od podania. I wpis od weta o dobrym stanie zdrowia psa.
-
Kasia, ale nie bardzo rozumiem? Pies ma wprawdzie polski paszport, ale nie widze problemu, by szczepic wg prawa angielskiego, jest po prostu zdrowsze dla psa ;).
-
Nie musisz zmieniac paszportu, wystarczy, ze wpisany w nim wlasciciel ma adres stalego pobytu w innym kraju i pies z nim przebywa. Drapieznik, jedyna firma, ktora do tej pory nie podpadla nigdzie na znanych mi forach, to [url=http://eagletransport.net.pl]Strona g
-
Juliuszka, offowo potwierdze slowa Jo_ann. Niezaleznie od tego, czy Ty miotasz atakujacym kurduplem, Twoj pies ma siedziec na du... Kazde pozwolenie ma reakcje to xxx czasu na odkrecanie. Musi mu sie wryc w lepetyne, ze Ty jestes od ustawiania psow - swojego i innych i nie ma miejsca na odgryzanie sie. Zrobilam ten blad, puszczajac psa na lalatujace jazgoty, gdy lapalam dziecko do gory i niestety do tej pory jak idziemy z mloda musze mocno uwazac, coby psu instynkt "obronny" sie nie odpalil... A lancuszek, ech pozyteczna rzecz w polskich realiach.
-
To jeszcze odnosnie bobrow, na poprawe humoru;) : [url=http://wiadomosci.onet.pl/1877401,,,,,1266552,8913,itemspec.html]Złodziejami wycinanych drzew okazały się... bobry - Onet.pl Wiadomości - 09.12.2008[/url]