Jump to content
Dogomania

JoSi

Members
  • Posts

    1763
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by JoSi

  1. Tusia jeszcze w schronie, 1.700 kg a chudo nie wygląda tylko jeszcze teraz kręgi wystają. [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images21.fotosik.pl/8/610cbb538adfee25.jpg[/IMG][/URL][/IMG]
  2. Leukocyty w normie, od 3 tygodni Bodzio bez ataków ale ciągle głodny. Zjadł cały chrust Oli niedokładnie zamknięty. Zdjęcia w przyszłym tygodniu jak Ola przyniesie na płytce.
  3. Odrastają włoski Tusi! [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/74/b2a6fd554fffaddd.jpg[/IMG][/URL][/IMG] Tusia z Gaborem i Hakerem [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images21.fotosik.pl/5/a5e6de7ccede5f5b.jpg[/IMG][/URL][/IMG] Fafik w kocim meblu [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images21.fotosik.pl/5/5f5cc511b10ed31a.jpg[/IMG][/URL][/IMG]
  4. Niesamowite! Sine plamy koło kręgosłupa Tusi owocują czarnymi włoskami a wątrobowe, brązowe - rudymi. Odrastają te włoski placuszkami, przez ostatnie dni wyraźnie. Fafik zaczyna być ufny więc pora na wychowanie, delikatnie ale stanowczo. Zwłaszcza powitania wymagają korekty bo zimowa kurtka wytrzymuje te skoki i pazury, ale co będzie w lecie. Wchodzenie do domu bez zwracania uwagi na psy, nawet patrzeć nie można, zdejmowanie butów na końcu, żeby po głowie Fafik nie skakał i dopiero jak się uspokoi wszystko można zawołać kolejno i głaskać. Trzeba mieć serce z kamienia, pies jednak rozumie że wrócił alfa, który ma prawo i obowiązek ignorować. Po porannym spacerze nawet Tusia zrozumiała, że alfa je pierwsza śniadanie i nie piszczy krzywo podskakując dookoła, tylko czeka grzecznie z pozostałymi psami na podłodze. Jedyna, zimowa kołdra została dodatkowo obrzygana przez Gabora.
  5. Wieczorem po spacerze i kąpieli rozebrana Tusia kucnęła bez gracji i przelała kołdrę, długo przelewała. Dopiero piąty raz przez dwa miesiące więc teoretycznie nie ma o co robić afer, ale... kołdra nie fijołek, wąchać nie trzeba. Nawet nie pachnie specjalnie. Opiekunka o naukach świętego Franciszka zapomniała tym razem i dała klapsa dwoma palcami w goły tyłeczek, co przyniosło największą szkodę właśnie opiekunce gdy zobaczyła to biedne zwierzątko oddalające się do drugiego pokoju z uszkami jak Joda i tylnymi nóżkami rozchodzącymi się na boki lub do środka. Koszmar, taka bida u wrednej baby. Zapewniam, było to bardzo lekkie i po wielu przemowach wcześniejszych. Później było jeszcze gorzej bo Tusia wylizywała dokładnie całą rękę do łokcia, już przytulona pod tą kołdrą nieszczęsną, zabezpieczoną przed wilgocią ręcznikami. Coś na Tusi odrasta bardzo skąpo, za uszkami włoski układają się w dwa mizerne, żółte półkola, jak łuski wyrosną będzie zaskrońcem.
  6. Nareszcie wizyta u znajomych doszła do skutku, co prawda ze spóźnieniem o 30 min. powrotu. Psy zamknięte w swojej sypialni siedziały cicho a powitanie było ekspresyjne z piskiem i zaliczaniem wszystkich powierzchni przez Fafika ale i Tusia wydawała piski, nie licząc Ryfki. Zrobiła się godzina 20.30, ubieranie Tusi w czerwony polarek i ostatni spacer, wylizywanie przez małą twarzy, powrót na czwarte piętro i spacer z pozostałymi. Po pokonaniu tego dnia 24-rech pięter zrodziła się myśl o odpuszczeniu kąpieli mikrusa, ale tylko na chwilę. Po operacji psinka zachowuje się zupełnie inaczej, samej kąpieli nie bardzo lubi, piszczy i rozstawia nóżki jak wiatrak więc trudno ją wsadzić do miednicy, za to po kąpieli przez chwilę jest normalnym, zdrowym pieskiem. Szaleje przez dobre 15-ście min., przypada na przednich łapkach z tyłeczkiem w górze, nosi zabawki w pysku, skacze jak potrafi, sama radość. No i jak tu odpuścić, mimo zmęczenia, takie chwile?
  7. Black sheep, tylko z ludźmi trudno wytrzymać, są nieprzewidywalni. Może pomogło mi przeczytanie wielu książek o zwierzętach, psach, kotach, królikach i świnkach, z których preferuję autorów niemieskich i angielskich, amerykańskich skreślam bo są konsumpcyjni i tylko wygoda ludzi się liczy. Mam czas na czytanie, wychodzenie z domu bez podopiecznych i z mojej strony tylko pilnowanie czasu należy do obowiązków, godzin karmienia i spacerów. Zwierzęta mają idealne wyczucie czasu więc nie można robić im niespodzianek, wtedy są niespokojne. Oczywiście podejście do psów i kotów musi być zupełnie różne, psy mają swoją hierarchię stada, koty bardziej indywidualiści no i wiek się liczy, młode wymagają krótkiej zabawy, stare spokoju i dużo snu. Koty są, jak i psy, łatwe i komunikatywne jeśli się je rozumie. Koleżanki kotka gryzła ją podczas głaskania, okazało się, że głaskała oglądając TV. Kot doskonale wie kiedy jest traktowany "na odwal się" i go to irytuje a wystarczy mu tylko 5 min. ale w skupieniu na nim. Tusia od wczoraj jest kąpana w szmponie na suchą skórę i ma być codziennie. Brała już te kąpiele przed operacją co 2-3 dni, to tylko 10 min. trwa. Ryfka ma Propalin 3x dziennie, może nawet będzie musiała dostawać stale.
  8. Nawet nie myśl o uśpieniu i o tym co Ci mówiła starsza pani wet. Od początku Twój pies nie miał ułożonej hierarchii stada w domu co teraz wychodzi ale da sie odwrócić. W każdym wieku u psa można to nadrobić. Zacznij od kompletnego ignorowania jak wracasz do domu, nawet do niego nie mów. Pies może się witać ale Ty nie - jesteś przewódcą stada. Pies ma za tobą wchodzić do domu, nie odwrotnie. Zobacz, jeśli masz okazję, jak zachowują się psy meneli, kompletnie przez nich ignorowane, Są idealne. Kup książki angielskiej autorki (właśnie pożyczyłam i zapomniałam nazwiska) o wychowywaniu psów, nie czytaj amerykańskich, czysta konsumpcja. Twój pies był na pierwszym miejscu podczas długiej choroby i leczenia, zdrowie wraca, miejsce zostało. Zawsze w ostateczności można psa wykastrować co ukróci jego agresję. Zresztą p. dr. Sumińska tak radzi Czytam na tym forum jak psy po schronach zajmują kanapy i włos się jeży. to niedopuszczalne, psy myślą inaczej niż my. Legowisko przywódcy jest dla psa niedostępne tak jak i miejsca siedzenia.Ale nie wszystko naraz. Dzieci tez powinny wiedzieć, że psa się ignoruje, tylko dobre zachowanie chwali, tak zresztą jak i w wypadku dzieci o czym się zapomina. Autorka angielska ma na imię Jean coś tam. Poszukaj koniecznie. Tyle już dla psa zrobiłaś dobrego, dasz radę jak zrozumiesz. trzymaj się.
  9. Wszystkim pomieszałam liczebność rodzinki przez wstawienie Jorika, kota tymczasowego, który szczęśliwie żyje w Osieczanach. Człowiek też zwierzę i potrafi przywiązać się bardzo mocno zwłaszcza jak tymczas jest długi i trudny. W dniu kiedy Jorik nas opuszczał rodził się Gabor, o czym nie wiedziało udręczone serce. Teraz bez zmian: 1 pies, 2 suczki, 1 kotka, 3 kocury, 1 królik i rybki. Wróciły spacery z Fafikiem na smyczy, puszczanie go wolno to za duże ryzyko chociaż lepiej się zachowuje."Nie chcem ale muszem" zrobić z niego wydmuszka jak się ociepli. Tusia sobie żyje spokojnie przesypiając dzień cały chociaż na spacerach budzi się w niej pies gończy tak goni za Ryfką. Bardzo nie lubi jak jej stado się rozbiega, piszczy niespokojnie i prędzej przebiera łapkami. Wieczorny spacer odbywa sama, wcześniej niż Fafik i Ryfka, bardzo krótki spacer i konkretny. Ryfka tydzień miała odstawiony [I]Propalin[/I] i znów zaczęła siusiać przez sen za to guz na łopatce bardzo zmalał czyli jest to skutek jakiegoś walnięcia a nie coś dużo gorszego.
  10. Teraz trzeba wybrać się do Oli i porobić zdjęcia jej gromady: 4 psów, 2 kotek i drozda. Brązowe, na którym siedzi Gryzelda, to papier ścierny przyklejony do płyty, żeby pazury ścierała bo królik stresuje się przy obcinaniu a opiekunka krwią by spływała. Gryzelda siedziała długo w sklepiku zoo w ciasnym akwarium i nikt jej nie kupował aż była przeceniona. Groziła jej likwidacja więc ją kupiłam, dzikuskę okropną. Franeczka na zdjęciu pokazuje sztywną w kolanie, lewą tylną łapkę, gdyby miała wszystkie zdrowe chodziła by po suficie. Fafi nareszcie zademonstrował swoje długie nogi a w pysku kocią zabawkę, jeszcze całą. Jorik to kot tymczasowy, który był najdłużej z "rotacyjnych" i najwięcej kosztował nieprzespanych nocy w trakcie łapania, czyli przez miesiąc i resocjalizowania - cztery miesiące. Bardzo zapadł w serce.
  11. Ryfka po czesaniu [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images12.fotosik.pl/41/316e84e1d8f6a49b.jpg[/IMG][/URL][/IMG] Haker (Filon i Pirat - rybki) [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images13.fotosik.pl/41/3dff8787dd37a4be.jpg[/IMG][/URL][/IMG] Fafik [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/26/1486f2ade501e2a0.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG]http://[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/26/6e9cea8b8061f2bc.jpg[/IMG][/URL][/IMG]
  12. Gryzelda [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images12.fotosik.pl/41/849f066d72e9bb0c.jpg[/IMG][/URL][/IMG] Moryc [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images12.fotosik.pl/41/6c11299650d2bc3b.jpg[/IMG][/URL][/IMG] Franeczka [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/26/5956a7f54dcaa7ba.jpg[/IMG][/URL][/IMG] Jorik [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/26/476c1512de8bfe01.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/26/12f8d079a3b090ec.jpg[/IMG][/URL][/IMG]
  13. Tusia wytrzymała, leżąc przyklejona do nogi, Franeczkę na kolanach. Wieczorny przegląd gołej suczki nie wypadł dobrze. Jakieś plamy na skórze brązowe, jak wątrobowe, sine koło kręgosłupa, zaczerwienienia tu i tam i ropny, mały pryszczyk na szczurzym ogonku. Codzienne przeglądy są zaskakujące, jak tak dalej pójdzie Tusia będzie robiła za pryszczatą, kolorową pisankę. Spacer z Fafikiem spuszczonym ze smyczy przebiegł bardzo dobrze mimo kilku piesków chodzącech luzem w tym Tobika, warkliwego jemniko-pudelka. Reagował pięknie na polecenia i został natychmiast wygłaskany i pochwalony. Dziwne, w obecności TZta traci słuch.
  14. Uważajcie na Fuksia w dolinkach ojcowskich. Właśnie w lutym, parę lat temu, Ryfka zaliczyła Prądnik gdy woda była wezbrana. Trochę ją porwało ale sobie sama poradziła. Zawsze w plecaku miałam parę ręczników i koc bo Ryfka jak Fuksio - żadnej wody nie przepuściła.
  15. Fafik jest piękny w biegu, zupełnie jakby nic nie ważył, lekki i zgrabny. Wielkiego ONka obserwował z daleka bez strachu, wcześniej, na smyczy, był spięty, gotowy do walki. Przyszedł na zawołanie, mimo że widział smycz i jak zwykle dokładnie wytarł przednie łapy w kurtę. Już wie co się robi z zabawkami kociemi - dokładnie zgryza. Tusia największą aktywność ruchową wykazuje wieczorem po zdjęciu polarka. Bardzo szybko biega przebierając łapkami w powietrzu w pozycji na plecach. Prosi o głaskanie podbijając rękę pyszczkiem, przytula się i jest ciepła, tylko te nóżki lodowate. W ciągu dnia głównie śpi.
  16. Prędzej Tusi warkocz wyrośnie niż zacznę dobrze wstawiać zdjęcia z podpisami. Pierwszy raz od czterech lat królik Gryzelda wykicała z kuchni i odwiedziła naszą sypialnię. Ratunku, kable!!! Została wyproszona. Tusia przelała wieczorem, już po spacerze, narzutę, kołdrę, kawałek poduszki, prześcieradło i to co pod spodem. Póżniej pogoniła Franeczkę zostając z czarnym futerkiem w pysku. Na porannym spacerze, po łące za blokiem, "coś" mi powiedziało, że Fafika można spuścić ze smyczy. Pięknie biegał trzymając się nogi. Wcześniej wymieniłam korespondencję z p. Jackiem znalezionym w wątku o "Olbrzymim szkielecie" - Dragonie, w którym p. Jacek opisywał cechy psów schroniskowych. Potwierdził moje przypuszczenia, że gorzej zachowuje się pies na smyczy i jest (wg. psa) bardziej zagrożony, ale trzeba było czekać, żeby mieć pewność, że wróci. "Coś" działa czasem niesamowicie. Gdy Luna miała 2 tygodnie, Ola z Andrzejem wyjeżdżali na dłuższy zjazd i mieli zostawić Dyzia u koleżanki z zespołu. W dniu ich wyjazdu nagle w pracy pognałam piętro wyżej, do tej koleżanki i zapytałam, czy jej suczka nie miała kiedyś nosówki. Miała. Ola przez parę godzin nie znalazła nikogo w zastępstwie więc Dyzio przez dwa tygodnie mieszkał z nami. Szczęśliwie pieski właśnie przeszły z butelek na miski.
  17. Ryfka [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images13.fotosik.pl/36/92ea2ae48220c3e1.jpg[/IMG][/URL][/IMG] Luna z Tusią [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images12.fotosik.pl/37/3029ee684dd75dd9.jpg[/IMG][/URL][/IMG]
  18. Wszyscy jesteśmy święci, Szkoda, że tylko PO śmierci. Refleksja po wczorajszych okrzykach: jaka ona brzydka - na widok Tusi. Nie rani dumy tylko wywołuje zdziwienie: jak można myśleć w tych kategoriach? Wiem, niesprawiedliwe bo ja się cieszę, że żyje nie myśląc jak wygląda. Zresztą sama oglądając Tusię, jeszcze jako Kępkę, przez trzy dni z rzędu w internecie myślałam, że nikt się takim pieskiem nie zainteresuje i w końcu zatelefonowałam pod podany numer. Nonszalanckie podkasanie jest wynikiem praktyki, nogawki i rękawki łatwo sie moczą i zbierają to, co wycieka pod kurtką.
  19. Od 25.01 Bidzio nie miał ataku padaczki. W tych dniach będą sprawdzane leukocyty. Spacery odbywają się na dwie raty: Staruszka Filonka, Dyzio z chorą łapą i Bodzio a w drugiej turze Goździk z Luną - najzdrowsze.
  20. Fafik dostarcza człowiekowi wzloty i upadki: raz dół psychiczny raz radość. Podczas odwiedzin Luny musi być w kagańcu bo rzucił się kiedyś na nią a w kagańcu jest grzeczny. Luna, łagodne cielątko kochane, byla tylko bardzo zdziwiona. Odbyliśmy rodzinny spacer z czterema psami, Fafik w kagańcu, na smyczy, Luna luzem, Ryfka w samym kagańcu i Tusia na kociej smyczy. Wszystko szło dobrze dokąd Luna nie zaczęła biegać i Fafik natychmiast się rzucił. Tusia w przewidzianym momencie wykonała pięć podskoków i obrotów a słysząc aplauz chwilę się zastanowiła i dodała jeszcze trzy. Za to następnego dnia Fafik dostarczył dużo radości, pierwszy raz wziął w pysk najpierw kulkę, później myszkę kotów. Zupełnie nie wie co z tym fantem zrobić ale to pierwszy krok.
  21. Kasiu... Trzymaj się.
  22. Kiwi, Luna przyszła z synem, mieszkają już osobno, niestety a karmiłam ją butelką od 2-giego dnia jej życia. To siostra Dyzia Oli, rodzice nieznani.
  23. Tusia i Ryfka na kolanach [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images13.fotosik.pl/34/a8400a5c1551f65a.jpg[/IMG][/URL][/IMG] Tusia po spacerze [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images11.fotosik.pl/41/2fb369ef58114cfa.jpg[/IMG][/URL][/IMG]
  24. Luna, Tusia, Ryfka [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images11.fotosik.pl/41/cdf2b90cabbb71ea.jpg[/IMG][/URL][/IMG] Tusia [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images14.fotosik.pl/105/a097b90de0bab288.jpg[/IMG][/URL][/IMG]
  25. Wyżej Luna 30 kg, Tusia 2 kg i Fafik 14 kg. Boję się wstawiać podpis bo sie zrobił link. Dobrze widać proporcje.
×
×
  • Create New...