Jump to content
Dogomania

JoSi

Members
  • Posts

    1763
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by JoSi

  1. Aga, proszę, jedno zdanie o Kasanowie.
  2. Opuchlizna przechodzi. trzeba czekać aż przejdzie jeszcze bardziej. Raczej należy spodziewać się trepanacji. Boluś jest kochany przez właścicieli i okolicę. Bardzo serdeczny i wdzięczny piesek.
  3. Wczoraj Luna miała wyjęte ostatnie szwy, te po guzkach. Trzy dni temu szwy po sterylce. Ola mówi: poczciwy, wyrośnięty krecik - takie ma futerko. Szwy wyjmowane były u stojącego pieska co przy wysokości Luny wyszło najlepiej. Zagoiła się dobrze, jeszcze jest doświetlana lampą.
  4. Fafik jest pieskiem, który niczego nie umie. O zabawie piłeczką i patykiem nawet nie słyszał. Nie reaguje na żadne komendy tylko na gwizdanie. To akurat umiem. Pewnie z pół roku upłynie zanim go puszczę ze smyczy w terenie bezpiecznym. Mamy taki teren 10 min. od domu, droga do Mydlnik wśród pól, bez samochodów.Teraz trenujemy w domu wołanie do nogi z nagrodą. Bardzo to trudne ze względu na sunię, która wszystko umie ale jest bardzo szybka zwłaszcza w zdobywaniu nagrody. Faficzek wyluzował się o tyle, że w nocy idzie do drugiego pokoju i śpi na łóżku. Bardzo się stara, żebym tego nie widziała. Udaję, że nie widzę. Na porannym spacerze mamy trenera, który uczy go, że nie każdy pies gryzie. To wielki mix sznaucera, staruszek wzięty ze schronu wiele lat temu, bardzo łagodny i spokojny. Dzisiaj już Fafik go powąchał, przestał się bać tyłem odwróconego psa. Jeszcze żle przy spotkaniu nos w nos, Fafik warczy ale ten olbrzym nie reaguje. Znajomy labrador, biegający bez smyczy za to w kagańcu, też już nie wywołuje paniki w psiaku.
  5. Wczoraj widziałam tą reklamę na TVN gdzieś przed Faktami lub po ale dzisiaj nie. Cały zeszły tydzień codziennie o tych godzinach j.w. Black sheep, ten kot to moje największe zmartwienie. Urodził się bez kawałka mostka, cały czas boję się o niego. Trzeba go karmić często i mało z powodu wiotkiej przepony żeby żołądek wypełniony nadmiernie nie spowodował przepukliny tej przepony a co za tym idzie ucisku na płuca.
  6. Bank Raihanzen (nie wiem jak to się pisze), tanie karty kredytowe. Widzę tą reklamę przynajmniej 1x dziennie - oglądam Fakty jako program rozrywkowy ale ta reklema doprowadza mnie do furii.
  7. TEN Roman brzmi dumnie i jest w dodatku o wiele ładniejszy !!! Trzymamy 4 x 7 łap i moje kciuki za Romana, Czarusia i Agnieszkę.
  8. Napisałam list do programu "Uwaga" bo już nie wiedziałam gdzie. [FONT=Arial]Szanowni Państwo[/FONT] [FONT=Arial]Reklama kart kredytowych z dogiem w roli głównej jest potwornie głupia. A może by tak opisać jak pozbyć się dzieci, bo za dużo kosztują? Można by podsunąć parę sposobów z życia, np. beczki, topienie w rzece itd. Starzy ludzie też są mało przydatni, może ich jakoś usunąć w ramach oszczędności?[/FONT] [FONT=Arial]Wiem, wiem, psy i w ogóle zwierzęta to temat nieopłacalny w kraju, gdzie się mówi "zdechł pies" a nie "zdechła ciocia", " to tylko pies" a nie "to tylko człowiek".[/FONT] [FONT=Arial]A może by tak zamiast trzech zdrowasiek pokuty zadawać przeczytanie chociaż trzech wątków z [URL="http://www.dogomania.pl/"][COLOR=#0000ff]www.dogomania.pl[/COLOR][/URL] w temacie "Już w nowym domu"? [/FONT] [FONT=Arial]W tej dogomanii każdy może się doczytać ile pracy poświęcają młodzi ludzie z całego kraju na ratowanie psów. Pracy i własnych pieniędzy. I jeszcze jak nasi drodzy, katoliccy rodacy pozbywają się psów, które trafiają do schronisk. [/FONT] [FONT=Arial]W durnej reklamie o tanich kredytach jest niestety jak w życiu: "nie wiedziałem, że tak urośnie", "pozbądźmy się go". To bulwersuje, że tak bez oporów pokazuje się wyższość pieniądza nad dobrym podejściem do wszystkiego co żyje. Papież J.P.II powiedział: "Jak można kochać Boga, którego się nie widzi, nie kochając WSZYSTKIEGO co stworzył?"[/FONT] [FONT=Arial]Piszę bez złudzeń na jakikolwiek oddźwięk.[/FONT] [FONT=Arial][/FONT] Oczywiście podpisałam się.
  9. W czwartek minął miesiąc pobytu Fakira u mnie. Piesek sam wybrał sobie imię na które najlepiej reaguje: Fafik. Testowałam różne opcje i nic, 0 reakcji. A więc Fafik był odrobaczony, żołądek nie zareagował. Dzisiaj to ja zdałam egzamin na "pańcię", który zrobił mój TZ. Na początku myślałam, że TZ to Tymczasowy Zwierzak ale z kontekstów wyszło mi inaczej. No więc TZ wychodząc zawołał Fafika niby na spacer, bo byłam z psami wcześniej. Wszystko wskazywało na to, że piesek chce opuścić lokal: skakał na TZta, merdał ogonem gdy ten wkładał kurtkę ale jak zobaczył, że ja się nie wybieram nigdzie to mimo wołania wrócił i został przy mnie. Jak tu nie pękać z dumy! Guzek (malutki) na boku to albo włókniaczek, albo faktycznie pozostałość po kleszczu. Mam obserwować czy nie rośnie. Przez ten czas Fafik dostał w pysk od kota Hakera, gdy podszedł do mnie jak Haker leżał na moich kolanach. Na szczęście nie mocno. Nic z tego nie wynikło tylko pies odszedł, nawet nie warknął. Ostatnio piesek szczeka, nawet często, na sąsiadów chodzących po klatce schodowej. Wpadł na genialny pomysł, żeby oznaczać teren na wszystkich posłankach poza pokojem gdzie śpimy i tylko w nocy. Nie pomagały dezodoranty i moje obietnice, że jak szlak trafi pralkę to jeść nie dostanie. Pewnie słusznie nie uwierzył. Teraz gąbczaste posłanka wędrują na noc na łóżko w ostatnim pokoju i jest spokój. Aga, jak zwyklę dziękuję za uratowanie kochanego Fafika. Niech będzie Fafika jak woli, mnie też się tak podoba.
  10. Dwie moje suki uczyłam wszystkiego na gesty chociaż słyszały. Przeczytałam, że pies lepiej łapie gesty niż słowa. Oczywiście wykonywanie poleceń musi być poparte nagrodą. Rezultaty były doskonałe. Cała rodzina powinna uzgodnić jakie gesty do jakich poleceń i stosować konsekwentnie. Życzę powodzenia.
  11. Niestety przyszłam później do wet i Luna z Olą już wyszły. Pani wet na moje pytania o Lunę powiedziała: sunia nie do zdarcia, świetnie się goi, w bardzo dobrym stanie
  12. Ola: Luna czuje się bardzo, bardzo dobrze. Siostra nazywa ją Hrabina H,,, coś tam, bo znajoma hrabina z dzieciństwa Oli i siostry była wysoka, czarna i ubrana na czarno, poruszała się spokojnie jak Lunka. Wszystkie psy chodzą obowiązkowo 2x dziennie na dłuższe spacery, po dwa jednorazowo. Ola obiecała wysłać zdjęcia, komu najlepiej ? Aga podaj namiary. Ola, Andrzej, Luna, Dyzio, Filonka i Goździk pozdrawiają wszystkich gorąco.
  13. Trwa rozczesywanie kołtunów z ogona Fakira i jeszcze potrwa. Z resztą już poradziliśmy sobie ale tą część ciała trzeba traktować delikatnie. Okazało się, że grubość futra to właśnie wynik kołtunów i brudu. Brud zniknął po kąpieli, reszta po czesaniu. Tylko ten puszysty ogon jeszcze podlega systematycznej pracy. Fakir jest uprzejmym pieskiem i podchodzi do mnie chociaż widzi szczotkę. Gdy wychodzę z mieszkania sama słyszę wycie Fakira, któremu sekunduje Ryfka. Szczęśliwie trwa to krótko, już na parterze nic nie słyszę. Za to co za piękne powitania !
  14. Czy Eliot dalej trochę tyje? Mnie też dostarczał przez tydzień przeżyć: przyjaźń od początku ze mną i nienawiść do kotów, która narastała z dnia na dzień. Dobrze, że jest tam, gdzie być powinien. To bardzo kochany pies.
  15. Aga, przy Tobie mam komfort. Fakir już dobrze się czuje a ten wypadek trwał tylko jeden dzień. Moja koleżnka faktycznie wysłała pieniądze, będzie wysyłała raz w miesiącu - tak obiecała. Zastanawiałyśmy się, czy nie podać oficjalnie jej tytułu (prof.) i nazwiska - Leja, tak dla przykładu, ale jak uważasz. Ona się zgadza. Dziękuję za Fakira nieustająco, cudowny pies, łagodny, miły i grzeczny, bardzo czysty, zupełnie bezproblemowy w kontakcie z całą rodziną. A opinia ze schronu? Chętnie bym pokazała osobiście co to znaczy "zły".
  16. Codziennie rano zastaję Fakira z Ryfką na posłanku Fakira. Może dostanę aparat fot. na Święta bo warto przekazać takie scenki: Gabora leżącego w kuchni nos w nos z Fakirem, Hackera, który wita się z psami ocierając głową o ich pyszczki, Moryca przeskakującego pieski stojące w poprzek jego przejścia, Franeczkę, która z definicji nic sobie z psiaków nie robi. Fakira głowa ślicznie zarasta, blizny powoli znikają pod futerkiem. Jest serdeczny, ale mało wylewny więc pasujemy do siebie. Codziennie na spacerach spotykamy 5-cio letniego pieska, bardzo podobnego do Fakira czyli rasy ogólnopolskiej. Piesek tak samo spokojny jak Fakir chociaż nie po przejściach. Pani wet., która ma suczkę od wielu lat po schronie radziła, żebym nastawiła się na kłopoty żołądkowe pieska. Miała z suczką przez pół roku zanim przeszło definitywnie. Nastawiłam się, już nie wpadnę w panikę.
  17. Fakir już zdrowy !!! Mam nadzieję, że wytrzyma do odrobaczania tj. do środy. Wet powiedziała, że przyczyną mogą być robale. Najpierw nie dało się odrobaczać - antybiotyk, później szczepienie przeciw wściekliźnie i tak to się ciągnie. Będę miała w domu święto, czyli odrobaczanie sześciu osobników. Pani do mnie przyjdzie, bo przy kotach można dostać świra. Z psami sobie sama poradzę. Fakir jest uroczy razem z biegunką, ale wolę bez niej bo okropnie się bałam.
  18. Luna jest w dobrym stanie i stale głodna. Goi sie świetnie, kładzie na brzuchu, nie liże gojących się ran. Goździk bardzo dokładnie myje psom uszy, ostatnio Lunie. Badania krwi są dobre jak na jej wiek. Będzie miała powtórzone, żeby nie było wpływu narkozy. Luna pierwszy raz zobaczyła Ćwirulę, drozda, którego przyniosła jedna z kotek w nienaruszonym stanie, jako maleńkie pisklę. Ćwirula od początku nie ma jednego oka i nie chce opuszczać klatki. Dyzio odstępuje Lunie swoje legowisko, na którym ona ledwo (zwinięta) się mieści. Wczoraj Luna już chciała wyjść na dłuższy spacer. Dzisiaj wskoczyła do samochodu zupełnie lekko. Miała wizytę u wet., dostała osłonowo antybiotyk, następny da sama Ola. Wszystko wygląda dobrze, może w przyszły czwartek będzie miała wyjmowane szwy. Ola bardzo dziękuje za trzymanie kciuków i serdecznie pozdrawia.
  19. Bardzo go pilnuję na spacerach, oka z psiej paszczy nie spuszczam. Czy jest możliwe, że jakieś bakterie, które złapał w schronie, były zatrzymane przez antybiotyk? Był na nim przez pierwsze 2 tygodnie, później już jego koopki nie były tak modelowe, ale nie najgorsze.
  20. Wczoraj nagle Fakir dostał ..aczki. I to jakiej! Najpierw galaretka, później sama woda i wymiotował na spacerze. Natychmiast poszliśmy do weta. Dostał 2 zastrzyki i zakaz jedzenia. Nie jadł nic innego jak codzień więc skąd? Jestem przerażona. Dzisiaj już może jeść odrobinę chociaż jest b. głodny. W nocy nic się nie działo. Znów mamy iść do weta po 15-tej.
  21. Patia, mam komleksy. Przy Twoich pieskach moje kubaturą, razem z kotami i królikiem, wysiadają. Co z łapkami Bąbelka? Czy da się coś zrobić? Jamniki mają proste łapki, powinny mieć (napisano, że krzywe). W tej chwili mam tylko dwa zwierzki "specjalnej troski". Fakir - psychika, chyba przechodzi to najgorsze, Gabor - kot, który urodził się bez kawałka mostka. Ma dopiero 8 miesięcy a mostek nie odrośnie. Franeczka - kotka- sztywna tylna łapka w kolanie. Znalazłam połamaną ale już przyzwycziła się przez 10 lat. Cały czas boję się o Gabora.
  22. Chyba miałam rację. Nareszcie Fakir zareagował szczekaniem na sąsiada, który wraca późno wieczorem. Pies ma miły, przytłumiony głos. Rano pierwszy raz czekał, razem z resztą czworonogów, na kawałek ugorowanej rybki, którą zjadł w kuchni zupełnie spokojnie. Tak się cieszę !!! Jeszcze boi się sięgania po smycz. Muszę uważać na spokojne ruchy bo rozpłaszczał się na podłodze. Czy Fakir był bity?
  23. Ola ma jeszcze środki przeciwbólowe po Timbie ale wet poradził pyralgin. To nie jest taki dramatyczny ból jak po operacjach kostnych. Jutro powinno być lepiej. Luna właśnie jutro będzie na kontroli.
  24. Fakir dwa razy oznaczył teren w domu. Może na wyrost ucieszyłam się, że zaczyna czuć się u siebie. Jest z nami od 16-tego października. Dalej nie szczeka na dzwonki ale sunia to robi za cztery psy. Miał w końcu spotkanie z Gryzeldą oko w oko. Zdecydował się wejść do kuchni. Nigdy nie widziałam tak zdziwionego psa. Tylne łapy rozjechały mu się jak do szpagatu tureckiego, Jedno ucho klapnęło jeszcze bardziej, drugie prawie się podniosło. Trwał tak bez ruchu w tej samej pozycji przez 15 min. Teraz wchodzi do kuchni bez strachu i nie zwraca na królika uwagi.
×
×
  • Create New...