Jump to content
Dogomania

JoSi

Members
  • Posts

    1763
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by JoSi

  1. Ola: Luna dzisiaj chodzi po domu, nie siada, nie kładzie się. Ten dzień ma być trochę bolesny dla niej, dostała czopek z pyralginy. Przy tej okazji kłapnęła zębami, ale nie chciała ugryźć. W ogóle nie rusza miejsc pooperacyjnych, które są suche i nie krwawią. Nie chce jeść, wypiła tylko mleko kotom. Rano poprosiła o wyjście na spacer. Cały czas w domu trzyma głowę na kolanach i prosi o głaskanie. Reszta psów i koty są dla niej delikatne. Ola dziękuje wszytkim, którzy trzymali za Lunę kciuki i pozdrawia.
  2. Dziękuję Loozerka za odpowiedź. Jestem internetowym debilem więc jeśli możesz mnie wyręczyć na mapie dogo to podaję namiary: tel. 012-638-00-83 i adres internetowy: joanna.siwanowicz.@neostrada.pl Mogę przenocowywać, mieszkam sama nie licząc kudłatej gromady w mieszkaniu 3-pokojowym.
  3. Zapraszam nieśmiało do siebie, gdyby nocleg w Krakowie był potrzebny. Tylko tak mogę pomagać. Piszcie na wątek pogryzionego Fakira lub staruszki Luny 4 lata w schronie. U mnie w domu są dwa psy w tym Fakir, 4 koty i królik. Pozdrawiam.
  4. KOCHANI, LUNA JUŻ W DOMKU! OLA WSZYSTKICH GORĄCO POZDRAWIA. Sterylka zrobiona, guzki z listw wycięte. Jeden był b. duży, ewidentnie nowotworowy. Luna bardzo dobrze zniosła operację, nie ma kołnierza, jest szyta płasko, bez "warg", podejżenie cukrzycy, w środę wszystkie wyniki. W tej chwili śpi w ciemnym pokoju na brzuchu po lekach przeciwbólowych danych u wet. Operowały dwie. Tak bardzo, bardzo się cieszymy !!!!
  5. Fakir to pies rasy OGÓLNOPOLSKIEJ - zdjagnozowała moja mama na jego widok. W wątku o Akcji, bardzo podobnym psie do Fakira, przeczytałam, że to kundelek i w dodatku brzydki. Nie zgadzam się z tą opinją. Może nie piękny, ale zabawny, zwłaszcza Fakir, który ma różne uszy. Jedno klapnęło, drugie chciało być stojące ale się rozmyśliło w połowie drogi i jest pod dziwnym kątem złamane. Jedno mnie tylko martwi: to dalej smutny piesek, bardzo łagodny, szczęśliwie już nie tak bardzo bojaźliwy.
  6. Luna trzymaj się, to już za godzinę. Ola zamartwia się samą narkozą. Wieczorem będą wiadomości. Luna, teraz ty daj szansę Oli.
  7. Codziennie sprawdzam wątek Eliota. Był u mnie tylko tydzień jednak bardzo przywiązałam się do niego, takiego miłego i serdecznego dla ludzi psa. Syn obiecał naprawić górny zawias drzwi kuchennych, które Eliot usiłował pokonać aby zjeść Gryzeldę, wściekłego królika, razem z klatką lub bez niej, jeśli właśnie kicała na wolności. Cieszę się, że tylko zawias a nie szybę bo poraniłby sobie łapy.
  8. Radośnie obudził mnie nowy dzień z kłami Gabora wbitemi w kolano. Rozumiem, że koce pokonywał, ale kołdrę? Brzuch miałam rozpalony do czerwoności przez Hakera, który przylgnął do niego pod kołdrą. Nerki łagodnie ogrzewał Fakir, delikatnie przytulony do pleców, Moryc leżał pod moją brodą a Franeczka uciekła na krzesło bo miejsca dla niej zabrakło. Tylko Ryfka (jamniczka) spała spokojnie na swoim miejscu. Na spacerze Fakir udzielał mi kolejnej lekcji tolerancji nie reagując już na koty piwniczne, które wcześniej usiłował pogonić. Niesamowity pies, w domu w ogóle nie reaguje na dzikie zabawy młodszych kotów. Spotkaliśmy na tym spacerze znajomego goldena, który zawsze musi Fakira powąchać a ten wspina mi się na kolana ze strachu ale nie szczeka. Poczułam się zaszczycona wiarą we mnie i wiarą w ewentualną moją obronę przed zagrożeniem. Spotykamy na tych spacerach znajomych psiarzy z podopiecznymi, którzy widzą jak Fakir się goi, futerko mu zarasta ogoloną część głowy i nawet niektórzy zauważyli, że jest wykąpany. Bardzo miło wyrażają swoją radość. Te reakcja niwelują syczenie sąsiadki z 3-ciego piętra, która mieszka przy otwartych drzwiach na klatkę i czasami syczy jak przechodzę. Słowo daję, złowrogo syczy jednak nie wiem czy bucha ogniem, bo na wszelki wypadek nie odwracam się. Obecnie, dzięki Wam, dogomaniakom, nie czuję się jak marsjanka wśród obcych i poznaję nowych ludzi z kundelkami, którzy nie spoufalali się z pieskiem rasowym. Powiedzmy rasowym. Kiedyś mojego syna jakiś pan zapytał czy to york a syn z powagą odpowiedział, że jamniork. Właśnie zdałam sobię sprawę, że nic nie wiem o losach Fakira i jak wylądował w schronie. To oczywiście nie jest takie ważne, zwykła babska ciekawość, ważne jak się czuje Fakir tu i teraz. Mam nadzieję, że dobrze, nawet chwilami to okazuje. AgaG, będę Ci do znudzenia wdzięczna za niego!
  9. Luna dzisiaj nie ma operacji! Ola przez 2 dni myślała z niechęcią o zostawieniu jej na Piłsudskiego, samej w jakiejś klatce, czekającą na swoją kolej do zabiegu. Oboje z mężem postanowili ją operawać na Balickiej (gdzie chodzimy od paru lat) i nasze zwierzątka były pięknie operowane. Tu się jest przy usypianiu pieska a odbiera już obudzonego. Widziałam dzisiaj Lunę u wet. Była przy mnie badana. Pani dr znalazła jej guzka na drugiej listwie mlecznej. Na prawej ma liczne guzki. Ten olbrzymi guz na tylnej nodze, a właściwie na biodrze, jest ruchomy i też trzeba operować, żeby nie miała problemu z leżeniem. Luna jest bardzo łagodna. Na czole ma kółko (nie placek) z siwych włosów. Chyba jej rośnie aureola. Bardzo się boi weta, głowę trzymała przy podłodze. Operację ma umówioną na 6-tego czyli w poniedziałek. Waży koło 50-ciu kg, odbiorą ją razem z mężem Oli.
  10. Perfi, właściwie nic nowego się nie stało, znów usłyszałam "to tylko pies" od bogobojnego sąsiada. A od sąsiadki z 2-giego piętra na widok Fakira: a po co to pani? Nikt mi nie umie odpowiedzieć na pytanie: dlaczego życie człowieka ma większą wartość, skoro wg tych wszystkich ludzi jest wieczne, a nie zwierząt,( dalej wg nich) jednorazowe? Bardzo rani mnie stwierdzenie "zdechł pies" a nie umarł. W języku angielskim, francuskim, niemieckim mówi się "umarł" o zwierzętach, w naszym i rosyjskim "zdechł". Niedawno jakaś pani z płaczem powiedziała mi, że zdechła jej suczka. Z pełnym zrozumieniem i smutkiem odpowiedziałam, ze moja ciocia też zdechła. Teraz omija mnie dużym łókiem.
  11. Z okazji dzisiejszego święta życzę wszystkim, którzy wyrzucają psy i koty : NSSWS (niech się smażą w spokoju). Zwierzęta uczą mnie tolerancji ale dzisiaj ta nauka poszła w las.
  12. Właśnie Fakir śpi z głową na suni, która ma łóżeczko pod krzesłem. Część Fakira lży na kocu bo oba pieski pod krzesło nie wejdą. Trudno pisać z ogonem Hackera (biały kot) w nosie i jego tłustym brzuszkiem na ręce.
  13. Perfi, o jamnikach czytałam, że nie mogą skakać z wysoka, zwłaszcza w starszym wieku. Do roku w ogóle nie powinny chodzić po schodach (i łóżka), później tylko w ostateczności w górę. Moja suczka jest codziennie noszona z czwartegi piętra bez windy. Teraz przy Fakirze w torbie na ramieniu. Tym sposobem ja mam krzepę a jamnik 12-letni zdrowy kręgosłup. I nie skacze z łóżka tyko zakopuje się w kocu. Rano nosek wystaje.
  14. Tak kiwi, i na wyjęcie szwów starych po pogryzieniu.
  15. Fakir wczoraj, po ostatnim spacerze, został wykąpany. Cały dom też. Tego się spodziewałam, że nie będzie zachwycony bo nawet deszczu nie lubi. Szczęśliwie tylko raz uciekł z głębokiego brodzika gdzie wniosłam go na rękach z powrotem. Wzruszjące, już po wszystkim on lizał dłoń, które go katowała !!! Mniej się drapie, prawie wcale, za to wygląda dużo ładniej i dużo lepiej pachnie. Odkryłam u niego mały guzek na boku. Musimy znów iść do weta. Mam nadzieję, że to tylko pozostałość po kleszczu ale trzeba sprawdzić. Wybaczcie, że psów nie wpuszczam na łóżko ale nie lubię spać na podłodze. Mają otwarte wszystkie trzy pokoje, w nocy do 2 nie wchodzą, tylko do tego gdzie jestem chociaż w pozostałych też śą łóżka.
  16. Trzymajcie za Lunę 2-giego listopada. Będzie miała zabieg nie tylko guzków ale i sterylizację. Przez cztery lata w schronie nie dało się (???)
  17. Fakir był dzisiaj u weta. Został zaszczepiony przeciw wściekliźnie. Mam go wykąpać w biocydzie, ma łupież i okropnie się drapie. Poza tym wszystko w nim jest ok. Zachowywał się zupełnie inaczej niż na poprzedniej wizycie, był pewniejszy siebie. Po wyjściu w ogóle nie był przerażony. Stara się wejść na moje łóżko ale je grzecznie opuszcza jak mu zwracam uwagę. U mnie nawet jamniczka nie śpi w łóżku. Wystarczą cztery koty. Zasłona kuchenna szczęśliwie nie zaszkodziła Gaborowi. Mnie też się nie podobała.
  18. Czy posikuje, bo nikt jej porządku nie nauczył, czy popuszcza? Jeśli to drugie, może mieć coś z pęcherzem jak moja sunia. Może jej pobrać mocz do analizy?
  19. Fakir już od tygodnia sypia spokojnie, nie biega, nie piszczy i nie szczeka przez sen, Dalej jest jednak nerwowy, przerażają go na spacerze zapakowane w papier kwiaty, które teraz w dużych ilościach są noszone. Muszę uważać bo znienacka zrywa się do ucieczki i wtedy potrafi mocno szarpnąć smyczą. Martwi mnie tylko to, że pije wodę w nocy a w dzień nie podchodzi do miski. Nie chce jeść razem z resztą w kuchni tylko w przedpokoju ale przy otwartych drzwiach. Wygląda na to, że nigdy nie był traktowany jak członek rodziny i dalej przeprasza, że żyje. Kot Gabor zasnął kiedyś z głową na jego łapie więc Fakir wstał i przeniósł się dalej, żeby swoją głowę też położyć. Daje się wyczesywać, wątpię czy chętnie ale bez sprzeciwu. On jest najgrzeczniejszy i najspokojniejszy w tej rodzinie. Gabor właśnie wygryzł wielkie dziury w zasłnach w kuchni.
  20. Agnieszko, trzymaj się i nie zwracaj uwagi na spojrzenia pełne dezaprobaty. W tym kraju, gdzie mówi się "zdechł pies" a nie "umarł", gdzie słyszy się "to tylko zwierzę" trudno o zrozumienie dobrych odruchów. A może to w gruncie rzeczy zazdrość tych, co nie potrafią zdobyć się na odrobinę serca?
  21. Mój idealny Fakir w pierwszym dniu zrobił kupę na podłogę, przez dwa dni sikał a teraz już jest w porządku. Radzę kupić najtańszy, najgorszy męski dezodorant i po sprzątnięciu opryskać. Spokojnie tłumaczyć, że nie wolno, spokojnie ale stanowczo.
  22. A może lepiej upewnić się telefonicznie? Trzymam za sunię z Krakowa.
  23. Dzisiaj Fakir zjadł ostatnią dawkę antybiotyku. Jeszcze ma parę strupków w nieogolonej części gardła, są suche. W poniedziałek wizyta u weta. Jemu się udało ale mnie jeszcze bardziej. To przemądry pies!!! Tylko jeden dzień ujadał na spacerze na inne psy. Idealnie zareagował na wiadomość, że nie wolno. Aga, dziękuję za radę i za Fakira
  24. Napiszcie o Chaberce jak już coś będzie wiadomo.
×
×
  • Create New...