Jump to content
Dogomania

JoSi

Members
  • Posts

    1763
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by JoSi

  1. Już postanowione, DIF przyjeżdża z całą rodzinką w niedzielę po Ronię. Rozmawiałyśmy bardzo długo przez telefon i bardzo miło. Jestem spokojna. to TA rodzina. Nasze wetki robią sterylkę bez zakładania po niej kołnierza i fartuszków i to suczkom od kalibru Tusi aż po doga. Stosują jakiś szprej srebrny, który tworzy warswę osłonową. Zosraje nam trzymać za jutrzejszy dzień. Obiecuję sprawozdanie.
  2. Jaka ta bida był niewybiegana ! Dziś Ronia robiła z szybkością błyskawicy koła na łące podskakując przy tym jak sprężynka. Jest jeszcze krótkodynstancowcem co zrozumiałe, kładła się po paru takich kółkach na trawie zdyszana. Słońce świeci, ciepło więc nie było problemu. Czekam na wiadomości od DIF, tak bym chciała by ten wspaniały domek był aktualny.
  3. Jestem zachwycona. Ronia ma jutro zabieg, będzie za jakiś tydzień gotowa do drogi. Wysyłam PW do DIF, też się cieszę i zazdroszczę, cudowna sunia.
  4. Piękna suczka na super poduszce.
  5. Ronia jest bardzo malowniczym mixem, do połowy ma włosy proste a od tej dużej łaty falujące, co w efekcie z tyłu upodabnia ją do krakowskiej kwiaciarki. Tyłeczek wydaje się szeroki bo włosów dużo i dłuższe. Większa łata ma tylko do 5 cm przy skórze tak naprawdę. W domu nie szczeka razem z resztą na dzwonki do drzwi, może wie, że to nie TEN domek i bronić nie musi. Wczoraj pierwszy raz została spuszczona ze smyczy na dużej, bezpiecznej łące za blokiem. Wcześniej była sucha zaprawa i wołanie do nogi w domu, na spacerze dodatkowa obstawa i wracała na każde zawołanie. Pobiegała sobie trochę.
  6. Sterylka Ronii 28 września o godz. 14-tej. Wczoraj schodzimy sobie na popołudniowy spacer jak zwykle: Ryfka w większej torbie na ramieniu, Tusia w małej torebce na drugim, Fafik na smyczy przodem i Ronia z tyłu, też na smyczy. Gdzieś na drugim piętrze spotykamy TZta wracającego z pracy,obładowanego zegarem z naprawy. TZ maszeruje w górę, my w dół kontynuujemy wyprawę na łąkę pod blokiem, mimo płaczu Tusi chcącej się witać z ukochanym. Mijamy trzepak i śmietnik, wypuszczam Tusię z torebki na łące a ta paskuda robi w tył zwrot i gna do domu jak miniaturka szarżującego byka, z głową opuszczoną w dół, tyle że bez rogów. Trzeba było wracać, brać Tusię na smycz i spacer odbył się skomplikowany, trzy psy na smyczach to za dużo, zwłaszcza gdy jeden idzie tyłem. Tusia myślała tylko o powrocie, zrobiła wszystko co trzeba prawie jednorazowo i była gotowa do powitań w domu ale reszta nie. Już w domu TZ pyta Tusi: jak sie czujesz potworku, takim ciepłym głosem, że każda chciała by być potworkiem w tym wydaniu.
  7. Ronia śliczna, spokojna w domu, czysta bardzo. W piątek, 28 września o 14-tej sterylka. Psiunko nie moja !!!
  8. Dziękuję AgaG za wsparcie moralne. Ronia w domu jest spokojna i przemiła. Oby znalazła naprawdę dobrych ludzi, zasługuje na to. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/88/b5197af7e8c9c214.jpg[/IMG][/URL] Przy tym wszystkim Fafik jest jeszcze bardziej kochany, zupełnie nie zazdrosny i bez agresji w domu tylko bardziej się tuli i opiera na kolanach jak Ronia. 29 września sterylka, oczywiście Ola pomoże przewieźć Ronię do domu. Niezastąpiona Ola.
  9. [quote name='zdrojka']JoSi wiem, wiem, za jej radą oraz tak na logikę nie chcę tego robić wcześniej. Dla mnie pierwsza cieczka to taka "przygrywka", dopiero druga to potwierdzenie osiągnięcia dojrzałości i wyregulowania hormonalnego organizmu.[/quote] Super, dobrze mówisz.
  10. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images24.fotosik.pl/87/ae48939a8957bd6d.jpg[/IMG][/URL] GABOR [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images12.fotosik.pl/107/bcf35e364cdb4737.jpg[/IMG][/URL] FILIP
  11. Zdrojka, dr Sumińska poleca sterylkę po dwóch pierwszych cieczkach dla dobra suczki. Wtedy już wszystko jest dobrze rozwinięte, zwirzątko dorosłe zupełnie.
  12. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images23.fotosik.pl/87/89cff4f6e851dfbb.jpg[/IMG][/URL] Ronia z Filipem i Ryfką [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images13.fotosik.pl/106/b06ddd023e82761e.jpg[/IMG][/URL] Ronia z Gaborem [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images13.fotosik.pl/106/f225ee3c26b1f6e2.jpg[/IMG][/URL] Ronia
  13. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images26.fotosik.pl/86/94a7d4016cddbd89.jpg[/IMG][/URL] Widok z okna na łąkę pod blokiem i Kopiec Kościuszki [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images26.fotosik.pl/86/7246166b14955e76.jpg[/IMG][/URL] Widok z okna na Kopiec Piłsudskiego [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images13.fotosik.pl/104/ccb3d1808eba7ce7.jpg[/IMG][/URL] Ryfka z Tusią
  14. [quote name='zdrojka']Super stadko, ja też tak chcę :placz: A ten mój TZ z trudem dał się na jednego psa namówić...[/quote] A ja z tym cudownym stadkiem jestem zupełnie sama, rodzina obrażona mimo braku udziału w czymkolwiek:mad: Żeby chociaż nie marudzili, nie przeszkadzali, nie dobijali mówiąc, że Ronia miejsca nie znajdzie. Tak więc trochę się żalę, lecz z drugiej strony wiem, jak bardzo WARTO robić wszystko dla tych psów i myślę sobie, że z rodziną dobrze się wychodzi tylko na wspólnej fotografi. Ostatnio mamuśka, w ramach pocieszenia, obiecała zająć się zwierzątkami po mojej śmierci a to ostatnia osoba do tego celu stworzona więc szlak mnie trafił po cichu.:diabloti: Nigdzie się zresztą nie wybieram.
  15. Marzę o tym, żeby znależć takie osoby jak Wy dla Ronii, Snieżki z Ostródy, łatwej w kontaktach i nauce. Jak dotąd same falstarty, dziwni ludzie, Ronia się bardzo podoba i co z tego skoro ludzie mnie się nie podobają więc odpadają. Nie to, że wybrzydzam, odczytuję tylko sygnały ostrzegawcze jak kontrola poadopcyjna: nie, sterylka: nie. Trzymajcie za nas obie.
  16. Ronia, mało że bardzo ładna, pozbawiona agresji, delikatna to jeszcze bardzo mądra. Dzisiaj na spacerze przechodziliśmy koło stada gołębi, pasących się chlebem rzucanym z okna i nawet nie spojżała w ich stronę. Już doskonale zna układy rodzinne, wie które miejsce jest jej na podłodze w kuchni podczas jedzenia. W zabawie łapie za rękę zębami i jest to bardziej muśnięcie niż uchwyt. Ani razu na mnie nie warknęła. Powinna znaleźć właściciela znającego psy, łagodnego ale i stanowczego. Pod koniec przyszłego tygodnia będzie sterylka i tak zbliżamy się do końca ochrony suczki przed światem. Już się martwię i boję, mimo tylu zabiegów które mam za sobą z róznymi zwierzętami. Zawsze się bałam o nie.
  17. Domek zapowiadał się pięknie, willa w ogrodzie i... buda. Na wieść, że żadna buda tylko miejsce w domu, suczka czysta i łagodna powiedzieli, że oczywiście. Na wieść o kontroli poadopcyjnej mieli się zastanowić i zastanawiają do dziś. Już wiem o kolejnym niepowodzeniu, nic na siłę. Jest kolejna chętna osoba mieszkająca w bloku, nic o niej nie wiem. Może wziąć na DT i pooglądać? Przeciwna sterylce, która i tak będzie w przyszłym tygodniu. Czekamy więc na coś odpowiedniego, tzn. ja czekam, Ronia raczej nie. Suczka potraktowała rowerzystę jak gołąbka czyli rzuciła się ze szczekaniem, znów korekta zachowania. bardzo łatwa wystarczy mieć oczy dookoła głowy i zakazać zanim ona pierwsza zauważy.
  18. Teraz dobrze, w miarę zdrowe. Bodzio miał przez ten czas tylko jeden atak. Przez dom przeleciał Struś Xawery, który ma osobny wątek.
  19. Na tym zdjęciu nie ma wszystkich lokatorów, brakuje jednego psa i dwóch kotów. Gwarno się robi gdy dzwonią do drzwi lub domofon, psy szczekają w czym przoduje Tusia. Ronia jeszcze nie szczeka na szczęście. Znów jest propozycja adopcji, nie chcę zapeszać bo dobra.
  20. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/83/1fd290c4eed5060f.jpg[/IMG][/URL] A jeszcze tydzień temu koty goniła. Ronia z Morycem.
  21. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images13.fotosik.pl/92/9fbed3e354e92d23.jpg[/IMG][/URL] Ronia [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images13.fotosik.pl/92/49cdd995513c6ae9.jpg[/IMG][/URL] Dużo nas [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/82/62822ade1ca9e80c.jpg[/IMG][/URL] Ronia z Tusią
  22. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images27.fotosik.pl/83/cdaff4e2e74f096f.jpg[/IMG][/URL] Ronia, Moryc, Filip [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/82/ff13be1639886f0b.jpg[/IMG][/URL] Dużo nas a nie wszyscy [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images23.fotosik.pl/82/6f8d263886834fb3.jpg[/IMG][/URL] Tusia z Ronią
  23. Tusia miała dwie wielkie cysty w macicy i były to zmiany hormonalne, futerko mogło nie odrosnąć z powodu długotrwałego zaniedbania. Właściciele, zamiast leczyć, wyrzucili na ulicę w listopadzie.
  24. Niedziela zapowiadała się luźna bez robienia obiadu, gdy TZ został zaproszony przez własną córkę. Nagle i niespodziewanie wszystko szlak trafił, rodzina córki w komplecie się rozchorowała do czego raczej nie byłam przygotowana. TZ znalazł się w roli inspektora lodówki, w której zastał komplet jarzyn dla królika a zamrażalnik pełen ryb dla kotów i mięsa dla psów. W takim przypadku poczucie humoru ucieka z każdego faceta więc nie zdziwiło mnie ponure -babo, ty się do niczego nie nadajesz. Zaproponowałam niewinnie wyjście z czterema psami na spacer równocześnie a ja przez ten czas coś wymyślę, na co padło warknięcie: - w życiu. Zupełnie nie zrażona kontynuowałam polecenia: -wiczorem pięciu kotom daj cztery różne suche karmy nie myląc co komu, więc tak: Filipowi dla młodych nie kastrowanych, Gaborowi dla młodych kastrowanych, Hakerowi dla zawodników sumo... -zupełnie ci odbiło ? zapytał lekko przestraszony. - widzisz, że spaślak więc dla otyłych - kontynuuję, a Farance i Morycowi dla seniorów. Zrezygnowany TZ machnął ręką, zabrał torbę i wyruszył na zakupy zapominając zabrać śmieci po drodze.
  25. Świetnie Struś trafił, Ola bardzo się cieszyła gdy jej przekazałam wiadomości. Do mnie niestety zgłosił się Matuzalem w spódnicy po Ronię, która tej pani wcale nie przypadła do gustu a nawet gdyby przypadła to odesłała bym ją z kwitkiem.
×
×
  • Create New...