-
Posts
1763 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by JoSi
-
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
[quote name='oktawia6']Josi wysłałaś dane do aukcji cegiełkowej dla Isadory?[/QUOTE] Wstrzymam się do jutra, zobaczymy co powiedzą weci. -
Sparaliżowana Frotka zostaje na zawsze u JoSi :)
JoSi replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
Frotka już ma wyniki krwi w normie, mocz za bardzo rozcieńczony. Cudownie, nie muszę tak jedzenia rozwadniać i przebierać suczkę co chwilę. Ryfka dalej wszystko podniesione, nie tak dużo ale zawsze. Może to być kwestią wieku i trzeba guzka wyciąć, żeby nie było gorzej. Umówione jesteśmy na zabieg w środę. Z Barbi wizytę muszę załatwić na Piłsudskiego najdalej we wtorek. Obawiam się, że nie będzie dobrych relacji, wszystkiego się boję co jej dotyczy. -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
[quote name='AnnaB']Wydaje mi się że decyzję o tak poważnych operacjach powinien podjąć Dom Stały a nie Tymczasowy... W dodatku Barbi nie wygląda nawet w jednej setnej jak ta sunia na zdjęciach.[/QUOTE] Masz rację Aniu, sunia wygląda lepiej po retuszu spowodowanym kąpielą i czesaniem. Jeśli lek.wet. zdecydują o konieczności/możliwości operacji to nawet jako DT będę się starała pomagać suni licząc na Waszą pomoc finansową. Ale to wszystko "gdybanie", ogólnie nie jest dobrze, jest źle. -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
Oktawio, skupiłaś się na guzkach nie biorąc pod uwagę ewentualnego gnicia kości nosowej. Jeśli tak jest ( po rtg zobaczy wet) to ta kość jest już wysoko zniszczona, obawiam się, że z kością sitową. To blisko mózgu. Nie boję się opieki pooperacyjnej, brałam taką przez trzy miesiące po operacji łysej Tusi, której stan był bardzo ciężki a rokowania złe, włącznie z przeżyciem operacji. U Barbi nawet narkoza jest problemem, potrzebna intubacja ze względu na złe oddychanie przez nos. Nie wiadomo, czy inny wet opanuje wyciek ropny, mogący być spowodowany gronkowcem i stąd wysoka leukocytoza. Dotychczasowe antybiotyki nie pomogły. Gdyby to były tylko guzy listw mlecznych, stare i bardzo duże, a nie jeszcze wyciek ropny z nosa, przetoka po wyrwanym kle do zatok... -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
Guzy to jedno, nos drugie o ile nie pierwsze w obecnej chwili. Brak kości nosowej - podejżenie gnicia tej kości. Czyli wszystko w rękach weta następnego, znanego dobrze krakowskim wolontariuszkom, który wyleczył wiele psów ze schroniska. Moje wetki się poddały, więc muszę działać. -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
Wydałam dotychczas na Barbusię 200 zł. Od Was dostałam razem 180 zł Nie wiem jak w przyszłym tygodniu u nowego weta, ile specjalistycznych badań o ile w ogóle. -
AgaG, rozsiewasz jakiś bakcyk miłości do staruszków? Uratowany przez Ciebie Fafik/Murzyn/Fakir jest u mnie już dwa lata, on nie jest staruszkiem. Maleńka Tusia, 12-14 lat, 15 grudnia też będzie miała drugą rocznicę w tym domu, bardzo chora na serce. Teraz Barbi z Orzechowców, od urodzenia w schronie czyli ok. 12-tu lat ale ciężko chora i tylko w DT. Najmłodsza jest sparaliżowana Frotka, wymagająca najwięcej opieki, Ryfka-rezydentka 12.5 roku zaczyna mieć problemy ze zdrowiem. Rozumiem dlaczego starsze, chore psy chcesz ratować.
-
Mojżesz... mix sznaucera i wszystkiego innego. odszedł w ds
JoSi replied to pumcia02's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='mru']ostatkiem sił wystawiłam BAZAREK NA BARBI/CZARKA serdecznie zapraszam! Dziękuję MRU, czytam historię Mo i boję się o Barbi, dlaczego ona tak długo żyła w Orzechowcach przez nikogo nie zauważona? A taka śliczna suczka razem z jej skrzywionym noskiem, taka łagodna i rozumna. I co dalej z nią będzie, czy się nie męczy chrapiąc przez zatkany nosek, czy faktycznie bólu nie czuje, gdy taka zmęczona leży przymrużając oczy? -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
PS. Wysłałam Mru odp., zgłoszę się po wizycie u wet z danymi dotychczasowych opłat. Tym razem Ryfka ma badania krwi, wczoraj miała Frotka. -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
[quote name='Miśka84']Dzień dobry! jak się dziś ma nasza gwiazda?;):loveu:[/QUOTE] Jeśli o zdrowiu mowa, to bez zmian, psychicznie coraz lepiej chociaż spacery też b.z. -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
Bardzo się cieszę, musimy iść do wetów na Piłsudskiego czyli znów koszty będą. Barbi dzisiaj warczała na suczki i szczeknęła na kota. Własnym uszom nie wierzyłam i oczywiście nie pozwoliłam. -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
[quote name='sleepingbyday']przecież nie o to mi chodziło.... tylko o szukanie nowego dt. przejęłam sie twoim tezetem, co poradzę..:oops:[/QUOTE] Nie przejmuj się. Ma swoją budę. -
Sparaliżowana Frotka zostaje na zawsze u JoSi :)
JoSi replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
[quote name='sleepingbyday']JoSi, amoże ty chcesz zachować tezeta? może pomyślimy o dt, żeby ci się życie nie popaprało do końca....[/QUOTE] Barbi jest tylko w DT, myślisz, że domu jej się nie szuka? Ona jednak potrzebuje już DS. A TZ? Może to chwila prawdy? Jutro idę z Frotką na badania krwi i moczu. Oby się wyniki poprawiły. Trzymajcie mocno! Z Ryfką badania w przyszłym tygodniu, dostaje leki na nerki i wątrobę, tak jek i Frotka, która miała poprzednio gorsze analizy. Tusia dalej i pewnie stale na serce, Barbi na wyciek z nosa. Ryfka mogła się czymś przytruć, ten odkurzacz wszystko przeciśnie przez kaganiec. Chyba jej sitko jakieś będę zakładać. Jeśli wyniki będą dobre, zrobią jej operację guzka wyglądającego na tłuszczaka galopującego. -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
Izzie1983 i Jej Mama.............................50 zł Kamixx...............................................30 zł AnnaB..............................................100 zł Bardzo dziękujemy, Barbi i ja. [COLOR="Black"]SBD, oczywiście trzeba domu szukać, Barbi ma u mnie tylko DT na tak długo, jak będzie trzeba czyli aż znajdzie się dom na zawsze.[/COLOR] -
Sparaliżowana Frotka zostaje na zawsze u JoSi :)
JoSi replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Monia70']Ale Barbi ma tak uroczo przekrzywiony nosek. Mam nadzieje, ze tylko nie stało się to w jakiejś tragicznyej sytuacji:-([/QUOTE] Nikt nie wie jak ten nosek został skrzywiony. Może ma tak od urodzenia. Nie ma kości nosowej i przy wdechu robi się większa dziura pomiędzy nozdrzami a załamaniem nosa. Z noska wyciek ropny, antybiotyki niewiele pomagają. Obie listwy mleczne pełne guzów, być może stare ale niestety niektóre duże, nieoperacyjne. Życie się popaprało na skutek postawy TZ-ta. Wybór: albo ja albo Barbi czyli dla mnie brak wyboru. W tym tygodniu ma przyjść właścicielka parterowego mieszkania zainteresowana wymianą. Oby przyszła, mieszka gdzieś w K-owie, to (po babci) chwilowo wynajmuje. -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
Jeszcze do jutra antybiotyk w pastylkach ale już bardziej leci z noska. Wymazy kilka dni po braniu antybiotyku. Barbi śpi ze mną w nogach. Przy ostatnim perzebieraniu Frotki jest przy nas, później przenosi się na moje łóżko. Natychmiast zrozumiała gdzie jest jej miejsce. Już nie ma wzdętego brzuszka. Wszystkie moje psy po schronie (3) też miały ale i ..aczkę, ona na szczęście nie. Mimo niepewności co do zachowania człowieka, zaczęła mnie pilnować i przemieszcza się za mną po domu, nawet usiłuje wejść do łazienki przez kocią dziurę w drzwiach. Do tej pory nie wydała z siebie głosu, nie szczeka, nie piszczy mimo złych przykładów ze strony reszty stada. -
Sparaliżowana Frotka zostaje na zawsze u JoSi :)
JoSi replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
Wisełko, ciesz się że nie rosną, trzeba stale czesać bo dredy się robią. Nie masz pojęcia ile liści wraca do domu, w zimie śniegu a tu Ryfka jeszcze nie zarosła po ostatnich postrzyżynach. Frotka musi chodzić w tych skarpetkach, mniej się ślizga a wystająca łapka to ta, co już stale utrzymuje normalną pozycję. Obawiam się, że z jej chodzenia będą nici. Doktor Kujawski na wieść o naprzemiennych ruchach obu łapek przy masarzach, stwierdził popapranie się komórek nerwowych w rdzeniu. Powiedział jednak o nadzieii, którą trzeba mieć zawsze. Ona też wymaga stałego czesania i przez całe 10 min. wygląda uroczo. Nie uczesana również oczywiście, na spacerach w wózku najładniej gdy widać ją całą. A Barbi? Śpi głównie chora, stały dom daleko o ile w ogóle, a mnie życie stanęło na głowie. -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
Nareszcie można zobaczyć Barbi nie skrzywioną całą. Jeszcze brakuje takiej z uszkami w górze, bardzo śmiesznie wygląda. Chyba się już zestarzałam, złamałam prawo "pies nie śpi w łóżku". Pozwoliłam Barbi zostać na noc, tylko przeniosłam w nogi łóżka. Najpierw myślałam, że nici ze spania tak Barbi chrapała, później prawie przestała. Zaczynam ją czesać jako ostatnią w kolejce. Widzi jakie to bezinwazyjne, najpierw Frotka, Ryfka, któryś z kotów, na końcu sunia, Śpiąca Królewna. Ona nie budzi się nawet podczas głaskania z włosem i pod włos. Taka słaba? -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/384/99292425dc0665f9.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/21/12a178d988d26b30.jpg[/IMG][/URL] Dzisiaj -
Sparaliżowana Frotka zostaje na zawsze u JoSi :)
JoSi replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/285/7315f812d37bf63a.jpg[/IMG][/URL] Witam wszystkich. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/383/4bf5e6e2456991b3.jpg[/IMG][/URL] Ryfka z... Barbi, która szuka domu po 12-tu latach spędzonych w schronie. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/21/7c61d7825060c260.jpg[/IMG][/URL] Gabor z Barbi. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images36.fotosik.pl/21/e434ca5f3894f53d.jpg[/IMG][/URL] Psy w kuchni, Barbi gdzieś z boku. Czy ktoś widzi kawałek Tusi? [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/21/e27f6a25c174174b.jpg[/IMG][/URL] Popatrzcie na starą, chorą suczkę. -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
[quote name='SZPiLKA23']Ten kot jest wielkosci Barbi :o[/QUOTE] Trochę większy, tylko się złożył jak to koty. Barbi bardzo prosi o zaniechanie spacerów. Tamten świat ją przeraża a nie ciekawi. Ona chce tu, w cieple i spokoju, spać wygodnie i bezpiecznie. Szczekanie psów jej nie przeszkadza, zawsze szczekały. Stara się siusiać tylko na ścierkę, wtedy jest chwalona, jak się zdarzy gdzie indziej nie jest, ale nikt na nią nie krzyczy. Te dziwne "psy", o innym zapachu i zachowaniu, przychodzą do niej i grzeją dodatkowo, jeden biały podchodzi ocierając się o jej pyszczek swoim. Jedna suczka, ta ubrana, bardzo pilnuje swojej pani i nie wpuszcza do sypialni gdy ona w niej jest, powarkując ostrzegawczo. Gdy pani wyjdzie można już wchodzić i wskoczyć na łóżko. Ludzie mają dziwne pomysły. Pani wzięła długą linkę na 3 m, myślała, że jak kawałek odejdzie to Barbi jednak za nią pójdzie i musiała chodzić robiąc duże kółka, gdzie w centrum leżała przerażona sunia. -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
Ten kot to zdewastowany Gabor. Brakuje mu kawałka mostka, co skutkuje wiotkością przepony. Jakaś wada genetyczna, dostałam go za darmo i jako jedyny z rodzeństwa przeżył. W nagrodę dołożyli mi Filipa, teoretycznie zdrowego. Barbi bała się kotów na początku, teraz ma większe zaufanie do wszystkich zwierząt niż człowieka. Jej metamorfoza jest bardzo mała, ona dalej nie wie do końca, co się podziało z jej życiem, w którym dominowała samotność. Już nawet królik, Gryzelda, nie wali tylnemi łapami na jej widok. Potrafi się cieszyć i wita codziennie rano, dzisiaj podeszła do maleńkiej Tusi merdając ogonkiem. Głównie przesypia dzień i noc, dalej chrapie, dalej leci jej z nosa, momentami charczy i się krztusi. W poniedziałek idę do PKO osiedlowego, poproszę o wyciąg z ostatniego miesiąca i będę miała pieniądze na dalsze leczenie czyli wymazy z tego noska i co tam trzeba. Antybiotyk w pastylkach dostaje, resztę też. -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/21/23c6bc8b2b7cd766.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/21/7aaf298800970b20.jpg[/IMG][/URL] Dobranoc -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
Powinnam wykąpać Barbi conajmniej jeszcze raz. 12-tu lat schronu nie da się zmyć jednorazowo. Futerko jest matowe, zapach trochę został jak i brud na rękach po głaskaniu się pojawia. Dam jej spokój na razie, nie chcę jej stresować. Fakt, ona jest pięknie umaszczona i MA śliczny pyszczek. Dzisiaj odpadło z noska to, co wczoraj się zebrało z małą, bezbolesną pomocą z mojej strony. Teraz codziennie wieczorem wchodzi mi na kolana przednimi łapkami, dokładając mordkę. Leży tak chwilę, przechodzi na drugą stronę i zasypia cała przytulona do nóg.