Jump to content
Dogomania

motyleqq

Members
  • Posts

    5536
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by motyleqq

  1. mam trochę zdjęć małego. może wieczorem będzie Etna, ale nie wiem, bo jej się znacznie trudniej robi zdjęcia w pojedynkę ;) tzn przy aportowaniu, bo jak sobie chodzi to spoko, ale takie foty są nudne :evil_lol: Timi po wypluciu piłki stoi/siedzi i drze mordę, a Etna ma różne pomysły na spędzenie czasu od wyplucia do mojego podjęcia piłki i boję się o aparat, lepiej się to robi jak TŻ rzuca, a ja pstrykam obowiązkowe tarzanie po pływaniu: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/268/u1r.JPG/][IMG]http://img268.imageshack.us/img268/8436/u1r.JPG[/IMG][/URL] ulubiona sztuczka ;) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/845/bs5i.jpg/][IMG]http://img845.imageshack.us/img845/9483/bs5i.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/94/o7it.jpg/][IMG]http://img94.imageshack.us/img94/3235/o7it.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/534/agii.jpg/][IMG]http://img534.imageshack.us/img534/2391/agii.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/690/zbwl.jpg/][IMG]http://img690.imageshack.us/img690/6089/zbwl.jpg[/IMG][/URL]
  2. [quote name='Majkowska']To będą dzieci diabelskie ;) A Etna nie po sterylce?[/QUOTE] ciągle jeszcze przed sterylką
  3. [quote name='Majkowska']Tyyyy bo dzieci jeszcze z tego będą :evil_lol:[/QUOTE] lepiej nie, bo ich połączenie to armagedon :evil_lol:
  4. [quote name='Beatrx']no psia miłość wam kwitnie, no:loveu: albo Etna przyjęła rolę mamusi;)[/QUOTE] haha, wczoraj tak go myła, że właśnie powiedziałam, że zachowuje się jak mamusia :evil_lol:
  5. [quote name='Falkaa']Witamyyy! :loveu: Jaki ten psiak jest genialny :D[/QUOTE] witam nowego gościa :) dziękuję :lol: [quote name='Majkowska']Uwielbiam wasze fotki![/QUOTE] oo dzięki wielkie! psy się coraz bardziej lubią. Etna wylizuje małego, nie wiem czemu ale tam gdzie ma łyse na łokciu to mu dziś myła, do tych opuszek zdartych też próbowała się dobrać. i próbowała mu zdejmować opatrunki :mdleje: on też ją ciągle liże, kładzie na niej łapy, myje jej opuszki, jak idzie spać to próbuje się do niej przytulać, ale ona nie zawsze chce(nigdy tego nie lubiła, kładzie się obok nas, ale nie przytula się). Timeczek to taki przytulasek, ciągle się przytula do mnie lub do TŻ, ostatnio próbował się przytulić do brata TŻ, czym totalnie nas zaskoczył, bo wcześniej raczej go ignorował ;)
  6. Fauka, tyle że pies żadnej osoby biorącej udział w dyskusji nie podbiega do psów czy do ludzi, chyba że coś mnie ominęło ;)
  7. [quote name='agaciaaa']Ja Ci mówię, że już nie będziesz chciała, mimo wszystko :diabloti: ja już sobie tego kompletnie nie wyobrażam ;)[/QUOTE] ja to zrobiłam i niczego tak w życiu nie żałuję ;) nie mogę się doczekać ponownej wyprowadzki
  8. skupienie: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/541/294q.jpg/][IMG]http://img541.imageshack.us/img541/568/294q.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/545/dnwk.jpg/][IMG]http://img545.imageshack.us/img545/6060/dnwk.jpg[/IMG][/URL] i radość z nagrody :evil_lol: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/824/z4jw.jpg/][IMG]http://img824.imageshack.us/img824/7879/z4jw.jpg[/IMG][/URL]
  9. [quote name='Amanecida'] Mało to jest sytuacji, że właściciel jest szczerze zdziwiony jak jego pies kogoś dziabnie... "Bo on nigdy, przenigdy wcześniej, wszyscy go lubią i wywołuje we wszystkich pozytywne reakcje!"[/QUOTE] a ja myślę, że takie sytuacje dotyczą osób, które nie znają swoich psów, ani specyfiki psiej mowy i stąd ich wielkie zdziwienie. może nie wszystkie, ale pewnie większość
  10. [quote name='ailema'][B]ajeczka [/B]gdy psa spuszczam i nagle ktoś pojawia się na horyzoncie zawsze ją przywołuje . Sama bym nie chciała aby obcy pies podszedł do mnie bez smyczy .Więc nie skazuje innych na to[/QUOTE] noo a jak pies nie podchodzi do obcych osób? tylko je po prostu mija?
  11. [quote name='evel']Z głupotą psiarzy, chamstwem, niedopilnowaniem czy po prostu brakiem wyobraźni spotykam się praktycznie codziennie. Jednak obecnie w większości przypadków jestem w stanie wzruszyć ramionami i iść dalej. Na co ciężko pracowałam. Nie mam też parcia na zbawianie świata, po prostu sama dla siebie chcę być w porządku i tyle, o czym już pisałam. Jak ktoś tego nie ogarnia to przykro mi :)[/QUOTE] oczywiście że to ogarniam i do pewnego stopnia myślę tak jak Ty, tyle że mam inne granice bycia w porządku i tyle ;)
  12. przykro mi, że nie umiem odkręcić w 2 miesiące tego, co ktoś zepsuł u mojego młodszego psa :placz: dlatego szczeka, warczy i robi mnóstwo durnych rzeczy. dlatego on byłby w komunikacji w kagańcu. dlatego jego odwołuję zawsze, jak ktoś idzie czy jedzie na rowerze. Etnę obowiązują inne zasady, bo nie zachowuje się głupio. ale ja nie o tym, jak zachowują się psy, z którymi wychodzisz, tylko o spotykaniu chamstwa ze strony innych psiarzy. nawet nie chodziło mi o to, jak reaguje jakikolwiek pies którego prowadzisz. no nic, widocznie wszystko się zmieniło w ciągu jakiś nie wiem, dwóch tygodni? nie liczę, ale ostatnio co innego mówiłaś o Zu. ale to fajnie, że już nie macie problemów :) to fajne uczucie.
  13. [quote name='Naklejka'] I tak żyję sobie bez większych spin z innymi ludźmi, psami, psiarzami ;)[/QUOTE] no, to tak jak ja. chyba, że ktoś uważa za spinę, jak mnie ktoś upomni o założenie kagańca czy złapanie psa. bo ja tak nie uważam, nie mam z tym problemu ;) i żeby nie było, moje psy też do nikogo nie podbiegają, ani do ludzi, ani do psów. natomiast np evel ma co rusz problemy z chamstwem innych psiarzy :cool3: ciekawe z czego to wynika, skoro sama tak bardzo się stara być w porządku. mnie nie spotykają dziwne historie, ale ja się po prostu nie spinam przy pewnych sytuacjach. przez pewien czas przejmowałam się tym, że obcy pies do nas podbiega, ale obecnie spotykam masę psów bez właścicieli i cóż, trzeba z tym żyć, a na stresowanie się szkoda mi czasu.
  14. [quote name='WiedźmOla']Skoro wielu różnych kanarów Cię upominało to wielu następnych też to zrobi. I po co Ci to...[/QUOTE] no jakoś nie sprawia mi to przykrości :diabloti: dodam, że tylko w pociągach, w autobusach miejskich mi się to nie zdarzyło
  15. [quote name='evel'] Fajnie, że Cię coś rozbawiło, śmiech to zdrowie. Mnie zastanawia raczej to, że ktoś musi Ciebie prosić, żebyś psa ubrała w kaganiec podczas gdy to Twój zakichany obowiązek z chwilą wsiadania do pojazdu komunikacji publicznej. Ale j/w - co kto uważa, jak Ci się trafi nadgorliwy kierowca, kanar albo przykra sytuacja to może wtedy spojrzysz na sprawę inaczej ;)[/QUOTE] cóż, wielu różnych kanarów spotkałam i jedyne co słyszałam to 'proszę założyć kaganiec, tak mówią przepisy'. i tyle.
  16. [quote name='evel']Jeśli to Twoja jedyna refleksja po przeczytaniu tego posta to spoko.[/QUOTE] wszystko co miałam do powiedzenia w tym temacie napisałam przed Twoim postem, po co miałabym się powtarzać? bo chyba nie sądzisz, że po Twojej wypowiedzi powinnam pokornie spuścić głowę, zmienić zdanie i od dziś zakładać Etnie kaganiec zawsze do komunikacji? tak samo nie mam zamiaru wołać jej co chwilę, bo ktoś idzie, zwłaszcza jak gdzieś z boku w krzakach zajmuje się swoimi sprawami. jak ktoś boi się przejść, to oczywiście przytrzymam psa. jak jeżdżą szaleni rowerzyści to też ją wołam(jeśli idzie ścieżką, inaczej nie ma to sensu), ale z takich powodów jak badmasi: żeby mi ktoś psa nie rozjechał. nie mam refleksji na temat Twojego posta, bo tylko mnie rozśmieszyła sugestia, że brak kagańca to brak kontroli. albo może brak wołania co minutę.
  17. [quote name='evel']A ja nie rozumiem, dlaczego ktoś musi PROSIĆ o założenie kagańca w komunikacji publicznej. To podobnie jak z podbiegaczami - ja muszę prosić jaśnie państwa, żeby zabierali swojego burka. A naturalnym stanem powinno być to, że każdy panuje nad swoim psem. Ja kaganiec zakładam dla świętego spokoju, psa łapię dla świętego spokoju jak kogoś mijam na alejce spacerowej, schodzę na bok jak widzę rowerzystę, rolkarza czy kogoś tam, mimo że WIEM, że mój pies nie podejdzie, nie podbiegnie i nic nie zrobi, i jakoś ani mi korona z głowy nie spadła ani mi kaktus na czole nie wyrósł a wiele razy przechodnie mi dziękowali, więc zupełnie nie rozumiem w czym problem, jeśli się myśli o czymkolwiek innym w życiu niż czubek własnego nosa.[/QUOTE] dobrze wiedzieć że brak kagańca to brak panowania nad swoim psem ;)
  18. chyba kumam, jak zamówię to spróbuję :lol: dzięki :)
  19. [quote name='WiedźmOla']Chciałabym zaznaczyć, że tu nie chodzi o to jak bardzo macie spokojne, ułożone, wychowane i cudowne psy. Tu chodzi o czyjś komfort psychiczny. A mówienie, że 'nie, bo mam [I]to*[/I] w dupie' jest delikatnie ujmując chamstwem, spotykanym niestety coraz częściej. [I]*czyjąś obawę o własne lub czyjeś (np dziecka) zdrowie [/I] Nie kieruję swoich słów do wszystkich, żeby nie było. I nie plujcie tak jadem, bo mi wycieka z monitora na klawiaturę. Jeszcze mi się komp zepsuje i co wtedy? :cool3:[/QUOTE] orety, faktycznie strasznie chamskie, że ktoś, komu przeszkadza pies bez kagańca, musi się do mnie odezwać, bym kaganiec założyła. no cham ze mnie straszny!
  20. [quote name='vege*']Ja mogę ci taką instrukcję zrobić teraz bo nie mam co robić :lol:[/QUOTE] haha jak Ci się chce to chętnie skorzystam :lol:
  21. [quote name='rashelek']Chyba na hamaczek będzie za cienkie i nie tak milutkie w dotyku ;) No po prostu robisz trójkącik z tego, jeżeli podwójny to na długim końcu robisz zakładkę i wkładasz wnią obrożę. Jak podwójny (jak ja na tym zdjęciu) to wkładasz obrożę do środka i zaszywasz dwie warstwy materiału w jednym miejscu, żeby się nie rozchodziło. Jak nie wyobrazisz sobie dalej, to wieczorem zrobię fote jak to zrobić :lol:[/QUOTE] ale jak się robi hamaczek to się zszywa bawełnę z polarem :) i świnka leży na polarze, a bawełna jest dodatkową ozdobą haha jestem ciemna masa jeśli chodzi o takie rzeczy... :evil_lol: jak możesz to zrób fotę, najwyżej teściowa mi pozszywa :evil_lol:
  22. ej, to jest fajne też jako hamaczek dla gryzoni :evil_lol: chyba zamówię coś. ale nie umiem sobie wyobrazić jak to zainstalować na obrożę :shake:
  23. [quote name='Ania!']Wydaje mi się, że stres wywołany biegającym sobie gdzieś tam psem na otwartej przestrzeni jest dużo mniejszy niż ten wynikający ze świadomości, że jesteś z tym psem zamknieta w pomieszczeniu, z którego nie masz bezpośredniej ucieczki. Ale zgadzam się z Tobą, że nie możemy tez być całkowicie ograniczeni przez innych ludzi, bo większość robi afery z czystej złosliwości, nie lubią psów i już. Wystarczy trochę wyobraźni, trochę uprzejmości i troszkę pomysleć o innych. Zastanówcie się ... wchodzi do autobusu osoba z 3 kaukazami i mówi, że luzik, psy wychowane. Jestem ciekawa ile osób w duchu modliłoby się o kagańce :evil_lol: I to nie osoby z fobią, zwykły człowiek nawet lubiący psy.[/QUOTE] no ale to Tobie się tak wydaje, natomiast jak ktoś ma jakieś lęki, to trochę inaczej postrzega świat ;) o to mi chodzi. ja nie jestem nieuprzejma czy nieżyczliwa. gdybym weszła do autobusu z trzema kaukazami i gołym okiem widać byłoby spinę u ludzi, czy też ktoś poprosiłby o kagańce, to po prostu bym je założyła. tak jak robię z moją suką. po prostu jest ona tak skrajnie uległą wobec ludzi, że nie widzę potrzeby zakładać jej kagańca(kiedyś jakiś koleś złapał ją nagle za pysk, zero reakcji z jej strony), ale jeśli współpasażer wyrazi taką potrzebę, to zaakceptuję to i zrobię co należy ;) za to jak mój młodszy pies się kiedyś wybierze gdzieś komunikacją to na tą chwilę na 100% byłby w kagańcu
  24. kociaczki jakie podobne do mamusi :loveu:
  25. [quote name='asiak_kasia'] Dla mnie to dość jasna kwestia. I nie wymaga wyjasnienia.[/QUOTE] a dla mnie jasne jest to, że zawsze można poinformować, że pies przeszkadza i poprosić o kaganiec bądź zapięcie na smycz ;)
×
×
  • Create New...