Jump to content
Dogomania

motyleqq

Members
  • Posts

    5536
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by motyleqq

  1. [quote name='Aleks89']Niech no zgadnę dlaczego?:diabloti:[/QUOTE] możesz próbować, ale coś wątpię, że trafisz :cool3:
  2. no, najgorsze jest chyba to, że te wege karmy to głównie kukurydza i soja... chyba gorzej być nie mogło? :shake:
  3. no właśnie ja nigdy nie jadłam pavlovej... więc nawet nie miałabym porównania. ale myślę, że skoro wydumali jak zrobić bezę, to nawet jeśli jeszcze nie wydumali pavlovej, to wkrótce to zrobią :evil_lol:
  4. z siemienia lnianego z tego co pamiętam. będę w domu to wrzucę link :)
  5. a gdzie szukałaś? bo ja chyba widziałam, na jakimś forum, po angielsku chyba było. ale siedzę na innym kompie teraz to nie dam linka
  6. dla mnie trochę straszne jest to, że są ludzie, którzy wiedzą, że to nie jest dobre dla psa/kota, a mimo to podają wege karmę :roll: podaje się podaje, moi rodzice rozważali zakup kurczaków, takich jednodniowych :cool3: ale jednak ich to przeraziło. oczywiście raczej podaje się martwe zwierzęta, bo koty bardzo lubią się bawić polowaniem
  7. 'jajecznicę' to się robi z tofu, albo z awokado... z tofu jest paskudna, ale ja nie lubię tofu :evil_lol: z awokado super. za to widziałam wegańskie jajko na twardo :cool3:
  8. a u mnie jak najbardziej i jutro będzie grane wegańskie sernikobrownie z malinami :loveu:
  9. widzę, że to z wegedzieciaka. to trochę inny świat :diabloti: ja tam w ogóle nie wchodzę [quote name='asiak_kasia'] szkoda, że się zapomina o zdrowiu swojego zwierzaka w imię "wyższych celów" :roll:\ I ja serio nie mam nic do wegetarian, wegan, bo mnie to serio wali, co kto sobie je, natomiast karmienie mięsożarców (kotów) i wszystkożerców, któych układ pokarmowy jest przystosowany do jedzenia kości/chrząstek/miesą karmą wege, która zawiera głownie zboża, kukurydzę itd jest conajmniej chybionym pomysłem. I dlatego zasadniczo mam pytanie po co? Jeżeli ktoś nie moze znieść tego, że jego futro je mięso, to może niech pozostanie przy gryzoniach i ptaszkach? [/QUOTE] [quote name='asiak_kasia']No spoko ja rozumiem przesłanki do bycia wege. Okej. Wedle mnie co komu podpowiada sumienie. Ale w świecie zwierząt nie ma czegoś takiego jak sumienie i pojęcie okrucieństwa. Psu mięcho do bycia zdrowym jest niezbędne. Tak samo jak kotu (a chyba nawet bardziej). Patrzac na ilośc przyswajanego białka z mięsa a z roślin. O ile u człowieka to jest jakieś 40-60% o tyle np u kota to aż 80-98%. U psa coś pomiędzy tym. Nigdzie nie udało mi się znaleźć informacji o tym, jaka jest ilość przyswajanego białka roślinnego w organizmie psa/kota, biorać pod uwagę karmienie tymi wszelkimi wege wynalazkami. Pomijam kwestie tego, że 90% tych karm wege składa się ze zbóż, kukurydzy, soi. I jeżeli to wg nich jest ZDROWSZE dla psa/kota to ja wysiadam, bo większych głupoty dawno nie słyszałam. I dla mnie rozwiązanie jest jedno, albo jestes wege i karmisz swojego psa mięchem, albo nie masz psa. Człowiek podejmuje tą decyzję swiadomie, pies ma to narzucone. Dodatkowo przeraża mnie totalny brak wiedzy o chociażby układzie pokarmowym roślinożercy a wszystko/mięsożercy. :shake:[/QUOTE] [quote name='asiak_kasia']ano właśnie. I teraz zasadnicze pytanie skąd ten egoizm u ludzi, którzy niby mają dobro zwierząt na sztandarze? :roll: skoro nie może znieść karmienia psa mięsem=nie ma psa. A skoro ma psa to karmi go tak jak powinien byc karmiony wszystkożerca=mięso i cała reszta. Skoro tak bardzo kochają pieski i kotki to chyba powinni chcieć dla nich dobrze? Dla nie posiadanie pieska/kotka i karmienie go wege żarciem, to nic innego jak spełnianie swoich zachcianek. I tylko swoich.[/QUOTE] biorąc pod uwagę to co tu napisałaś, sama zauważasz to, co napisałam na fejsie: jak można mówić o walce o dobro zwierząt(krów, świń, kurczaków), jednocześnie ignorując dobro tych, które ma się w domu. niestety, to jest coś za coś. każdy decyduje sam, ale uważam(tak jak Ty), że jeśli ktoś ma opory przed podawaniem zwierzęciu mięsożernemu mięsa, niech posiada gryzonie. a co do podawania mysich noworodków, to owszem, robi się tak, ale nie słyszałam, by były one miksowane. raczej podaje się myszy i kurczęta w całości ;) jeszcze gorzej :diabloti:
  10. wegańska beza też jest możliwa! ;)
  11. [URL]http://wegannerd.blogspot.com/2013/04/czekoladowe-ciacho-bez-pieczenia.html[/URL] oto przepis, jest FANTASTYCZNE :loveu: ja dałam nieco mniej skórki, myślę, że tak z łyżkę, tyle ile się starło z całej pomarańczy ;)
  12. a moje w lodówce, bo dziś zrobiłam takie bez pieczenia :cool3: czekoladowe :loveu:
  13. ja się cieszę, że ktoś to zrobił za mnie :evil_lol: ale praktycznie przy każdym produkcie czytam skład, zanim zjem ;)
  14. [quote name='Beatrx']ło matko, to taki weganin nawet na luzie ciasteczka sobie zjeść nie może?:crazyeye:[/QUOTE] no nie, bo w ciasteczku zazwyczaj jest coś nabiałowego. ale to tylko na początku jest straszne, potem już masz wyuczone produkty, wiesz co kupić, a co nie. my teraz mamy przeprawy z czipsami, wybrać wegańskie czipsy to też przygoda :evil_lol: nie ma tak, że jedna firma ma wszystkie smaki wegańskie, wszystko zależy od konkretnego smaku ale jest taki fajny, przydatny blog o tu [URL]http://weganskiepysznosci.blogspot.com/[/URL]
  15. w sumie... może jednak powiem TŻ że piwo nie jest wegańskie i 'muszę' pić wódkę z jego kolegami? :hmmmm::evil_lol: co do margaryny, to miałam złudną nadzieję, że znajdę taką wegańską :roll: no jest ta cała planta, ale nie w zwykłych sklepach. swoją drogą, ostatnio mama TŻ zrobiła ciasto wegańskie i trochę się dygałam, co ona tam dodała :evil_lol: ale nie było tam nic niewegańskiego. za to wczoraj częstowała mnie drożdżówką, mówiąc 'no chyba trochę ciasta drożdżowego Ci nie zaszkodzi' :evil_lol:
  16. [URL="http://s1365.photobucket.com/user/motyleqq/media/1069930_545404188830696_1512662122_n_zps9b2b200e.jpg.html"][IMG]http://i1365.photobucket.com/albums/r741/motyleqq/1069930_545404188830696_1512662122_n_zps9b2b200e.jpg[/IMG][/URL] wczoraj pogrzebałam jeszcze trochę na forum veg w sprawie różnych dziwnych rzeczy dodawanych do jedzenia ;) oczywiście miałam rację, nie ma w piwie żółci bydlęcej, a z tym karukiem się zdarza w konkretnych piwach, nie polskich. ale przy okazji dotarłam też do innych rzeczy, np że ocet nie jest wegański i było takie przekonanie przez kilka lat i nikt tego nie sprawdził :cool3: tylko ktoś coś gdzieś 'tak słyszał' i rozeszło się po internetach. potem ktoś się pofatygował i się okazało, że to po prostu bzdura. ale pewnie nadal są weganie, którzy myślą, że ocet nie jest wegański.
  17. [quote name='Dioranne'], za włażeniem do wody czy błota nie przepada, więc co mi szkodzi? :evil_lol: [/QUOTE] też tak myślałam na początku mojego życia z moim młodszym psem :diabloti: rzeczywistość okazała się jednak nieco inna po jakimś czasie :diabloti: natomiast moja suczka nigdy nie robiła mi złudzeń, zawsze była najbrudniejszym psem na osiedlu :loveu:
  18. [quote name='Fauka']Łatwiej kogoś nazwać ingorantem :roll: Najłatwiej byłoby wszystko samemmu produkować by mie stu procentową pewność, niestety w wielu wypadkach trzeba wierzyć koncernom na słowo. Poza tym wątpię by mieli potrzebę i chcieli kłamać.[/QUOTE] no cóż, co kto uważa, ja siebie za ignorantkę nie uważam, a wręcz przeciwnie. a jako że się tak nie da wszystkiego samemu robić, to trzeba mieć pewną dozę zaufania do producentów. ewentualnie całkiem zrezygnować z 'podejrzanych' produktów, ale ja jednak stawiam na zaufanie ;)
  19. [quote name='Fauka'][URL]http://wiecejweganskich.pl/odpowiedzi-z-browarow/[/URL] apropo piw[/QUOTE] widziałam to i jeszcze inną listę. wynika z nich, że nawet jeśli jakiekolwiek piwo, oprócz tych o których mowa na filmiku z UK, jest niewegańskie, to ja takiego nie piję ;) ale można popaść w paranoję i pomyśleć, że koncerny kłamią w swoich odpowiedziach :cool3: można spytać po co. tak samo jak po co mieliby dodawać żółć. tutaj druga lista: [URL]http://nkwege.blogspot.com/p/piwa-dla-wegetarian.html[/URL]
  20. [quote name='Avaloth']Ja to bardziej odebrałam jako, że to że przekłamie się kolor psu ze schroniska nikogo raczej nie zrazi do adopcji i nikomu nie przeszkadza, ale zmienienie koloru psu wystawowemu już może prowadzić do jakiś nieścisłości, bo czemu na jednych zdjęciach jest brązowo-szara, na innych błękitna, a w rodowodzie ma wpisane jeszcze co innego. Ale może się mylę, bo mnie akurat takie rzeczy kompletnie nie rażą.[/QUOTE] też myślę, że o to chodziło. ale jak ktoś bardziej wrażliwy, to mogło to dla niego brzmieć negatywnie ;)
  21. właśnie dlatego, że nie jestem ignorantką, lubię wiedzieć i sprawdzam tego typu informacje. to, że coś poszło w świat i pojawia się na wszelkich stronach nie znaczy, że jest prawdą. tu nie chodzi o chmiel w proszku. chmiel to chmiel, nie ma w nim nic odzwierzęcego. obejrzyj ten filmik i potem się zastanów, co jest ignorancją :) bo jak dla mnie to konkretne argumenty, które przedstawia koleś, są bardziej rzetelne niż rzucone przez kogoś hasło argumentowane 'tak słyszałem'. jeśli w piwie będzie laktoza, co jest dla mnie totalnie abstrakcyjne, ale mniejsza z tym, to z pewnością mój brzuch od razu mnie o tym poinformuje ;)
  22. nie miałam, więc sprawdziłam. nie jest to prawda, choć na tym filmiku mówi, że w Wielkiej Brytanii dodają coś tam z ryby niewegańskiego do niektórych piw. i tyle niewegańskości w piwie, nawet nie dotyczy to polskich piw.
  23. [quote name='Obama']Niektóre marki piwa i win stosują m.in żółć bydlęcą (bywają też i inne składniki pochodzenia zwierzęcego wykorzystywane np w procesie klaryfikacji).Co więcej,ponieważ jest to wykorzystywane w procesie produkcji to nie ma konieczności podawania tej informacji na etykietach. [URL]http://www.vegansociety.com/lifestyle/food/drinks/[/URL][/QUOTE] tyle, że to nieprawda ;) [URL]http://blog.kopyra.com/index.php/2013/02/09/zolc-w-piwie/[/URL]
×
×
  • Create New...