-
Posts
5536 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by motyleqq
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
motyleqq replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Pani Profesor'] i agresja smyczowa jest taką dolegliwością, że objawia się [I]tylko [/I]na smyczy? bo u nas luzem jest kiepsko, a na smyczy [I]bardzo [/I]kiepsko, widocznie to nie jest typowa agresja smyczowa. [/QUOTE] no wiesz, raczej trudno mówić o agresji smyczowej, jak pies jest luzem :evil_lol: ale jak najbardziej może być tak, że pies jest agresywny i na smyczy i luzem. chyba zwykle tak jest ;) -
[quote name='Agnes']Emocje to emocje i o ile mi wiadomo to nie ma zwiazku kompletnie. To raczej wyglada jak napisalam wyzej. Ale to moment Etna nie jest wycieta tak? Bo majac psa i suke no ktores musisz poddac bo sie zameczysz. Ja sie ciesze, ze schronisko podjelo za mnie ta decyzje bo nie wiem co bym zrobila.[/QUOTE] no Etna nie jest wycięta. na razie nie było problemu, ale teraz już będziemy wszyscy razem mieszkać i trzeba w końcu podjąć decyzję, a to wcale niełatwe :shake: a ona w ogóle ma takie długie cieczki, nawet jak była już po to mały świrował też bym chciała żeby mnie ta decyzja ominęła edit: a tak poza tym, to Etna bardzo długo wytrzymuje bez sikania, potrafi nawet kilkanaście godzin. nie wiem czy to ma coś do rzeczy ;)
-
[quote name='Agnes']sie wtrace;) jako ze mialam taka suke 8 lat, mocz nie trzymala 6 lat. motyleqq te przedzialy % sa mocno w tyle i na pewno nie jest to 2% suk jak wiele zrodel jeszcze podaje. Nie jest to tez wynikiem bledu, a kwestia hormonalna. Moja suka zaczela miec problem rowno rok po sterylce ale slyszalam o przypadkach kiedy problem pojawil sie nawet po kilku latach. I tu nie chodzi o emocje, ot suka nie kontroluje i tyle. Spi i nagle pojawia sie wielka kaluza moczu, albo chodzi o kropelkuje - to mniej uciazliwe. I ja rozumiem tych co sie boja, bo tu nie chodzi o dramatyzowanie ale to jest duzy problem szczegolnie jak leki nie dzialaja. A lekow w zasadzie nie ma - jest jeden propalin, ale co jesli i on nie dziala? Mozna latac z psem non stop na spacery. Ja jak sie spoznilam z wyjsciem to duza szansa, ze suka zostawi kaluze - na poslaniu, dywanie, lozku, kanapie itp. Teraz tez sie boje co bedzie z obecna...I nie ukrywam ze mysle o tym co jakis czas.[/QUOTE] dzięki ja się ciągle waham. kiedyś byłam przekonana, teraz jakoś mniej... a czas płynie no ale przynajmniej się dowiedziałam, że jej emocjonalne popuszczanie nie ma związku z ewentualnym nietrzymaniem moczu
-
przecież ja nie napisałam nic o kwestiach zdrowotnych :) Etna nie jest wysterylizowana. napisałam, że posikuje z ekscytacji. kilka kropel dosłownie, moim zdaniem zupełnie bez udziału świadomej chęci zrobienia tego. moje pytanie brzmiało, czy jeśli suka posikuje z emocji, to po sterylizacji może nie trzymać moczu, bo planujemy ją ciachać ;)
-
nie wiem skąd są te cytaty Kasi, bo na pewno nie z forum, z którego ja korzystam... pewnie z wegedzieciaka? ;) a tak co do tych kotów i obcinania... nasza Brawurka ma rozcięte ucho :cool3: nikt nie wie co i jak, ale chyba nie cierpiała, skoro nikt nie zauważył nawet kiedy to się stało...
-
wiecie, Etna jak była mała to sikała z emocji. takie całe kałuże :eviltong: potem zdarzyło jej się raz nalać na łóżko, jak była ze mną cały dzień w pracy, to nalała po powrocie... później już wcale nie, dopiero niedawno zaczęło jej się zdarzać, więc jakoś nie sądzę, że to kwestia wieku, bo w temacie dojrzałości to ostatnio bardzo się posunęła do przodu ;) dzieje się tak tylko jak TŻ wraca w środku nocy/nad ranem, pewnie dlatego, że jej się wtedy rozkład dnia nie zgadza itd a ona lubi życiową stabilizację Timeczkowi też się zdarza, jak mnie nie ma cały dzień w domu i nikt go nie wyprowadził przed moim powrotem. bo jak był na sikaniu chwilę wcześniej, to normalnie się wita i nic mu nie leci. [quote name='Estowa']Aaaaaaah, nie wiedziałam, że Wartownik do Was trafił! Spóźnione (baaaaaaardzo xD) gratulacje![/QUOTE] haha, dzięki :evil_lol:
-
no właśnie mi chodzi o to, że Etnie teraz w dużej ekscytacji się zdarza popuścić. i zastanawiam się, czy to sprawia, że po kastracji będzie miała z tym większy problem. ale z tego co mówi Martyna, to chyba jednak nie.
-
no wiesz, z tego wynika, że Twój jest całkiem mądry... mój uważa, że drzwi otwiera się poprzez drapanie ściany obok :loveu: i jak chce żeby szybciej mu otworzyć, to drapie ścianę, prawda, że mądrala? :evil_lol: ale u mnie Etna nadrabia inteligencją. otwiera drzwi wyjściowe i wychodzą oboje :diabloti: raz zrobili tak późnym wieczorem, mnie i TŻ nie było, tata TŻ już spał, mama TŻ nagle słyszy potworne ujadanie. a to pieski sobie wyszły i poszły poszczekać :evil_lol: edit: Timeczek właśnie postanowił obronić zabawki przed kociakiem. głośno i wyraźnie, aż wszystkie koty patrzyły, co się dzieje. do akcji wkroczyła matka Irenka i szczerze myślałam, że Timi oberwie po łbie :diabloti: a ona zaczęła miauczeć i ocierać się o niego, jakby chciała go uspokoić :crazyeye: jeszcze jedno edit :lol: czy są jakieś czynniki zwiększające prawdopodobieństwo, że suka po ciachnięciu będzie miała problem z nietrzymaniem moczu? np posikiwanie z emocji?
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
motyleqq replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='asiak_kasia']Mi w sumie zdarzyło się to 3 razy z Pola. Z czego 2 razy na ostatnim spacerze, do tego samego psa z resztą :diabloti:(wyjątkowo Pańcio poszedł na spacer i się pieskowi chyba zapomniało, że to nie zwalnia z myślenia. Bartek w ogole psa olewa na spacerze i wychodzi z założenia, że to pies powinien pilnować się człowieka, a nie na odwrót :roll:) I fakt, nie było zadnej spiny, chociaz sucz zgarneła OPR za olewanie. No cóż, zdarza się, i nie jestem z tego dumna, ale nikt sie nie ciał, nie było wojny i pyskówek. a to ostatnie zdanie po prostu potwierdza, że wiele zalezy od tego co masz na smyczy. Jeżeli piesek jest spoko-luz-mam olew to i ja mam olew, gorzej jak na smyczy idzie "zamorduje wszystko co się rusza", wtedy juz takie drobne akcje działają jak płachta na byka. Przynajmniej dopoki sie pieska nie ogarnie.[/QUOTE] a, to Twój Bartek zadowolony byłby z Etny, jej nie trzeba w ogóle pilnować, a nie ma dla niej gorszej tragedii niż się zgubić :evil_lol: dlatego zawsze, ale to zawsze jest w zasięgu wzroku. chociaż przyznaję, w takim miejskim lasku w Wawie zdarzyło jej się przelecieć wszystkie drzewa na drugą stronę lasu, bo doskonale znała teren :mdleje: tylko że ja po prostu wiem, że ona nie leciała komuś spuścić łomotu, to jakoś tak inaczej... jakby mały tak zrobił to bym chyba eksplodowała :eviltong: wiadomo że dużo zależy od tego, co się ma na smyczy, ale też stresowanie się czy irytowanie to trochę błędne koło, wzajemnie z psem się właściciel nakręca -
końcówka remontu... dziś idziemy sprzątać, w piątek przeprowadzka :loveu: a stress out dla Etny nie doszedł na czas, nadal go nie ma :diabloti:
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
motyleqq replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='evel']Ja tam nie puszczam jak widzę cokolwiek usmyczowionego. [/QUOTE] no ja też nie. znaczy, raczej w drugą stronę, zapinam jak widzę że idzie coś na smyczy, bo moje raczej chodzą luzem ;) poza miastem oczywiście kiedyś jedna pani powiedziała do mnie 'pani nie zapina, ja zapięłam bo jakiś facet się do nas przyczepił' :evil_lol: [quote name='Pani Profesor']czyli jest agresywny tylko na smyczy, a bez już nie? dziwne. i nie mówię tego z ironią - po prostu mnie to dziwi, że pies może na smyczy ujadać, a luzem [I]potrafić [/I]zignorować inne psy. to kwestia tego, że się Ciebie wtedy słucha i nie wylatuje z mordą, czy po prostu sam z siebie nie atakuje, jak jest luzem?[/QUOTE] to nie jest dziwne, to jest właśnie agresja smyczowa. [quote name='asiak_kasia'] no to tez nie do konca tak, bo ja staram się jednak pieska miec zawsze przy tyłku, i unikam sytuacji pt "biegam sobie do każdego pieska" bo wiem, że po tej drugiej stronie może byc ktoś kto ma psa jednak problematycznego i taka wesolutka Pola mu podnosi ciśnienie lepiej niz kawa z redbullem. Jak zgarnęłam opr za to ze mi się suka jednak nie odwołała, przeprosiłam i sobie nawet pogadaliśmy z właścicielem pieska. I tak samo jak widze, że ktoś ma problem z odwołaniem swojego, to poczekam spokojnie, albo pomoge złapać futro. Gorzej jak brakuje tego przeproszam i za normę się traktuje to, że pieseł sobie biega gdzie chce i jak chce-bez kontroli. Notorycznie. ;)[/QUOTE] w sumie nie za wiele razy mi się zdarzyło, żeby mój pies podbił do innego... do takiego obcego na smyczy, to ani razu chyba(wynika to z tego, że jak Etna była mała i durna, to wszystkie psy na osiedlu znałyśmy i wiedziałam, że może sobie luzem latać. zresztą, tam mało który na smyczy chodził :evil_lol:) ale i tak wydaje mi się, że zazwyczaj ludzie olewają takie sprawy, że piesek do nich podleciał. i to nie chodzi tylko o to, co mają na smyczy. wielu ludzi nie przejmuje się tym, że ma agresywnego psa ;) niektórzy wręcz są dumni. w sumie raz miałam taką sytuację, że pan z psem mnie poprosił, żebym przeszła możliwie najdalej od niego na chodniku, bo jego pies jest niemiły. wszystko grzecznie, kulturalnie, jakoś się minęliśmy, chociaż Etna była rozbrykanym szczeniaczkiem z opcją 'chcę się bawić ze wszystkimi' :evil_lol: i też czasem pomagałam ludziom złapać ich pieska. ogólnie, jak sama napisałaś, im bardziej my luzujemy, tym luźniejszy jest nasz pies. jak nas ponoszą emocje, to i pies się bardziej frustruje. ja czasem biorę głęboki wdech i dopiero idę, jak widzę samowyprowadzającego się pieska :evil_lol: ale to tylko jak z małym idę. z Etną już mam wywalone na te wszystkie pieseczki, mimo że to ją więcej złego spotkało od psów, niż Timiego ;) -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
motyleqq replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='czi_czi']albo bogu dzięki żadnych dogomaniaków [/QUOTE] chyba właśnie to, bo w prawdziwym świecie, to się nikt tym wszystkim nie przejmuje :evil_lol: -
[quote name='evel'] Koty to podłe kreatury opętane przez szatana. Wiadomo to nie od dziś :evil_lol:[/QUOTE] no, zwłaszcza ona: [URL]https://scontent-a-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/1377448_648998195122281_1139920243_n.jpg[/URL] :evil_lol:
-
[quote name='omry']Burzysz się, bo masz słabe pojęcie w tej dziedzinie :evil_lol:[/QUOTE] no evel to na pewno ma słabe pojęcie... nie to żeby większość osób na dogo uważało, że evel warto słuchać :evil_lol:
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
motyleqq replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='omry'] Teraz zluzował, nawet w roli stróża już się nie sprawdza :evil_lol: Robi za alarm raczej.[/QUOTE] to chyba zepsułaś psa :shake::evil_lol: -
szkoda, bo chętnie bym się dowiedziała, skąd wiesz, że mi nie pasują Twoje argumenty, skoro-jak sama twierdzisz-wcale ich nie podałaś :evil_lol: ale to bez znaczenia. liczą się fakty, poparte nauką, a te mówią, że pies nie ma świadomości szkodliwości tego, co zjada. ale niektórzy lubią dyskutować z faktami... i szkoda, że nie czytasz postu omry, bo jest właśnie o Tobie. edit: no tak, napisałam, że szkoda czasu, ale ja mam dziś tego czasu całkiem dużo, to sobie popiszę :diabloti:
-
raczej po prostu tych argumentów nie masz :) wczytaj się w post omry, do mnie masz jakieś wąty, nie wiem czemu(nie obchodzi mnie to zbytnio), to może ktoś inny Ci oczka otworzy :)
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
motyleqq replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
jak pies kładzie drugiemu pysk na kark to raczej nigdy nie jest słodziutkie :cool3: jak ktoś tak zrobi Etnie, to dostanie od niej opierdziel :evil_lol: czasem pozwala na takie dominacyjne zachowania Timiemu, ale teraz już znacznie rzadziej(wraz z wiekiem) i raczej na zasadzie 'no kładź sobie tutaj tą łapę, nic to dla mnie nie znaczy, i tak jesteś gówniarz' :evil_lol: -
omry, weź się nie oburzaj i nie wyładowuj swoich frustracji :evil_lol:
-
[quote name='magdabroy']Ja mam swoje argumenty, a to, że Tobie nie pasują, to nie mój problem :eviltong: To po co w ogóle zaczynasz dyskusję? Ja Cię o to nie prosiłam :eviltong:[/QUOTE] a jakie to argumenty? bo ich nie zauważyłam? te, które zaczynają się od 'mój pies...'? :) więc wyobraź sobie, że to, że Twój pies po zmianie diety przestał jeść kupy, nie znaczy, że wszystkie psy jedzą kupy z powodu złej diety. to samo ze świadomością szkodliwości jedzenia...
-
[quote name='magdabroy']A gdzie ja pisałam o teorii dominacji :crazyeye: Już Ci się osoby mylą :eviltong:[/QUOTE] nic mi się nie myli, połączyłam oba tematy :) ale fakt, szkoda czasu na dyskusję z osobą, która nie ma nawet argumentów, znaczy z Tobą w tym wypadku :)
-
nie, nikt nie robi z Ciebie kata :) raczej chodzi o sam sposób oduczania warczenia i o podejście do psów na zasadzie 'ja tu rządzę' ;)
-
[quote name='evel']Plus większość moich znajomych siedzi 'w psach', a jeśli komuś to przeszkadza to sobie blokuje statusy i wszyscy są zadowoleni. I nie uważam, żeby to był zaczynek do 'kłótni i wywlekania', to raczej początek ogólnej wesołości :lol:[/QUOTE] no właśnie, wszyscy się pośmiali i tyle ;) i owszem doglov, pisałaś o waleniu psa po mordzie za warczenie. usunęłaś to, ale zachowało się w cytatach :) i tak sobie jeszcze dodam, teoria dominacji dawno została obalona, a zakres świadomości psów jest zbadany naukowo, więc śmieszne jest pisanie, że moja opinia to brak wiedzy :evil_lol: to do magdabroy
-
no nie wiem, sporo osób ma fun, jak się wrzuca takie różne kwiatki z dogo :evil_lol: a jak ktoś nie ma ochoty czytać moich statusów na fb, to może mnie zablokować albo wywalić ze znajomych... tylko jakoś nikt tego nie robi ;) no ale tak, to wyładowanie frustracji, bo nie mam pojęcia o tym, czego pies ma świadomość, a czego nie :evil_lol: i na pewno jest tak, że pies wie, że coś jest dla niego trujące, a walenie po mordzie za warczenie jest spoko, dzięki za uświadomienie :loveu:
-
inne zdanie to nie jest atakowanie ;) a jak coś jest wyjątkowo absurdalne, no to ląduje na fb :cool3: