Jaaga
Members-
Posts
19057 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Everything posted by Jaaga
-
Szczeniaczek chory na parwowirozę z wątku:http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=56312 pilnie dziś potrzebuje domu tymczasowego na czas dojścia do siebie po chorobie. Zabrałam go z katowickiego schroniska i umieściłam w klinice w Dąbrowie G. Tam przebywa już 11 dni i muszę dziś go odebrać. Do mnie nie może trafić bo mam własne szczenięta, dla których byłby śmiertelnym zagrożeniem. Muszę go więc odwieźć do schroniska:placz: . Po chorobie jest bardzo wychudzony, musi dostawac specjalne jedzenie i pobyt w schronisku może oznaczać dla niego smierć i być zaprzepaszczeniem naszych i jego wysiłków, żeby wyzdrowiał. Niestety umieszczenie go w hoteliku nie wchodzi w grę, bo nikt nie przyjmie mi psa bez szczepień i po takiej chorobie. Szczeniaczek to chłopczyk w wielku ok. 5 miesięcy, malutki, czarny podpalany. Będzie ważył ok. 3 kg. Wygląda jak skrzyzowanie jamniczka z ratlerkiem. Osobie, która zaopiekowałaby się nim dam dla malucha karmę, jaką powinien jeść. Maluszka ogłaszam, są zainteresowane nim osoby, ale nikt nie chce go bezpośrednio z kliniki, takiego zabiedzonego:shake: . Pomóżcie proszę, jestem bezsilna. nie spodziewałam się, że kiedyś nadejdzie dzień, w którym zamiast zabrać psa ze schronu, będę musiała go tam oddać.
-
Te , które przeżyły mają już super domki!!!!!!
Jaaga replied to wandul 66's topic in Już w nowym domu
Właśnie otrzymałam wiadomość z kliniki, że dziś muszę pilnie odebrać szczeniaka. Jesli nie znajdzie się DT dla niego, to muszę go po południu zawieźć do schroniska:placz: . -
Te , które przeżyły mają już super domki!!!!!!
Jaaga replied to wandul 66's topic in Już w nowym domu
Ludzie, bardzo proszę, podarujcie dom na czas dojścia do siebie po chorobie maluszkowi z kliniki. Miałam go odebrać już wczoraj. Spróbuję pzedłużyć jego pobyt tam do jutra, ale jutro będę musiała odwieźć go do schroniska, bo nie mam co z nim zrobić. U mnie są małe szczeniaki i następne w drodze, do hoteliku bez szczepień i po parwo nikt go nie przyjmie. Schronisko katowickie szczeniąt ponć nie przyjmuje, więc chyba trzeba do Chorzowa go zawieźć. To pierwszy pies, którego zamiast zabrać, będę musiała tam zawieźć. On może po takiej chorobie nie przeżyć pobytu w schronie. -
Te , które przeżyły mają już super domki!!!!!!
Jaaga replied to wandul 66's topic in Już w nowym domu
Szczeniak rzeczywiście szuka domu tymczasowego, ale ja nikogo do robienia dobrych uczynków nie zmuszam. Już czuje się lepiej, zaczął jeść i pić. Dzwonią do mnie zainteresowani nim ludzie, ale powinien jeszcze przez kilka dni pobyć w domku tymczasowym, zanim trafi do stałego. Rozmawiałam z Moną4, ale ona ma maleńkiego yorkusia na odkarmianiu i nie moze zabrać tego z kliniki. Dla szczeniaczka oczywiscie dałabym specjalistyczne jedzonko, żeby nie obciążać osoby, która nim zaopiekowałaby się. Maluch uniknął śmierci w schronisku, Dzielnie przetrwał 10 dniowe leczenie, a teraz nie ma się gdzie podziać:shake: . -
Te , które przeżyły mają już super domki!!!!!!
Jaaga replied to wandul 66's topic in Już w nowym domu
Szczeniaki w schronisku są umieszczane cały czas w tych samych pomieszczeniach. Niestety, te chore były już chyba we wszystkich klatkach w obu. Co dnia widziałam je w innej. Parwo jest bardzo zaraźliwą chorobą, więc te następne też mogły to załapać. Nawet jesli trafiły do nowych domów, to mogą chorować. Wanda jest jedyną osobą na której mogę zawsze polegać, jesli chodzi o zabranie jakis biedaków schroniskowych na tymczas. To poważna osoba o wpaniałym sercu i nigdy nie odmawia w potrzebie swojej pomocy. Zdjęcia porobic, czy podbijac wątek jest łatwo, ale miec w domu pod opieką chore zwierzęta, to już inna sprawa. Ludzie przeważnie mają dość, jeśli zabiorą jednego psa do siebie i mają go leczyć oraz szukać mu domu. Ich zapał wygasa. Wanda nigdy nie zawodzi. Przecież czas, który poswięca na opiekę nad zwierzętami i pieniądze, które w to wkłada, mogłaby równie dobrze poświecic na swoje prywatne potrzeby i sprawy, ale tego nie robi. Sądzę, ze nikt, kto nie zrobił dla zwierząt w potrzebie tyle co Wanda, nie powinien jej krytykować. -
Te , które przeżyły mają już super domki!!!!!!
Jaaga replied to wandul 66's topic in Już w nowym domu
Niestety nie wezmę tego szczeniakaz Zabrza. Po prostu nie jestem w stanie. Właśnie pochowałam mojego Tolka:-( . Znalazłam go zabitego. Nie daję rady wziąć na razie innego psa do domu. Może za kilka dni, ale nie teraz:shake: . -
Te , które przeżyły mają już super domki!!!!!!
Jaaga replied to wandul 66's topic in Już w nowym domu
Wanda, jesli przywiozlabym małego do ciebie, to od razu zabiorę sunię, bo ona zamieszka w Chrzanowie. Dzis bedę wiedziecna 100%, ale ludzie raczej są zdecydowani. Czy ten szczeniak z ostatniego zdjęcia jest z domu? Czy jest zdrowy i w jakim wieku?. może jego wzięłabym, ale nie obiecuję, bo teraz czekają mnie rundy po okolicznych schroniskach i nie wiem, czy to dobry pomysł. -
Te , które przeżyły mają już super domki!!!!!!
Jaaga replied to wandul 66's topic in Już w nowym domu
Wanda, mam dom dla szczeniaka. Czy jeśli wzięłabym zdrowego od ciebie, to mogę przywieźć tego z lecznicy? Jesli tak, to daj znac którego wolałabyś wydać. Ci panstwo stracili własnie dalmatynczyka, mają dom z ogrodem. może tą sunię zamiast mojego maluszka im dać, bo ona chyba będzie największa? Oni wiedzą, ze pies miał kontakt z parwo, niech sobie sami zaszczepią szczeniaka. -
Te , które przeżyły mają już super domki!!!!!!
Jaaga replied to wandul 66's topic in Już w nowym domu
Dziś straciłam ukochanego psa:placz: . Nie jestem za bardzo w stanie tu pisać. Dzwoniłam do kliniki o małego, ponoc nie jest z nim lepiej, cały czas wymiotuje. Najchętniej zabrałabym go stamtąd, ale nie mam gdzie. Jutro ma pani przyjechac o yorkowatą, może akurat jej sie uda. Wanda, zapytaj Kaśkę, czy jeśli jeszcze zdrowemu, bez objawów szczeniakowi ze schroniska poda sie surowicę, to czy on może przenieść wirusa na inne szczenięta? Cały dzień ryczę, a te zdjęcia maluchów skazanych na smierć, jesli nikt ich nie wyciągnie, to mnie całkiem dobijają:-( . -
Te , które przeżyły mają już super domki!!!!!!
Jaaga replied to wandul 66's topic in Już w nowym domu
Dziękuję za Allegro. Małego po wyleczeniu zgodziła sie na tymczas zabrać Mona4. -
Te , które przeżyły mają już super domki!!!!!!
Jaaga replied to wandul 66's topic in Już w nowym domu
Ten maluszek to też chłopczyk. Będzie najmniejszy z całej trojki rodzeństwa. Czy mogę prosić kogoś, żeby jego też wystawic na Allegro z tym zdjęciem ze schroniska. -
Te , które przeżyły mają już super domki!!!!!!
Jaaga replied to wandul 66's topic in Już w nowym domu
Dostałam wiadomość z kliniki, ze maluszek wczoraj cały dzień dobrze się czuł i nie kupkał, a w nocy znów polała sie krew z kałem. Jednak ponoć interesuje się otoczeniem, czyli nie jest chyba najgorzej. On jest cały czas w inkubatorze i jest nawadniany. Musi tam pobyć jeszcze co najmniej dwa dni. Później dom jest konieczny dla niego, bo do schroniska nie ma po co wracać. Pytałam dziś w klinice o koszt podania surowicy temu onkowatemu szczeniakowi. To kolejne 39 zł. Niestety pobyt maluszka w szpitaliku i jego leczenie wynoszą kilkaset złotych i nie mam już pieniedzy na zabranie szczeniaczka i podanie mu tej surowicy. Może u innego lekarza byłoby taniej, bo znajoma lekarka powiedziała, ze ta surowica kosztuje 10 zł, ale w hurtowniach będzie dopiero w kwietniu, a na stanie nie ma. Czy ktoś będzie w schronisku, zeby zrobić zdjęcia dla Mony4? Ja mogę onkowatego szczeniaka stamtąd zabrać. Właśnie dzwoniłam i p. kierownik nie umiała go znaleźć. Może został wydany, a może przeniesiony, bo inny podrośnięty młodzić bardzo sie tam nad nim pastwił. Mona4, yorkowata jest dalej w schronisku. -
Te , które przeżyły mają już super domki!!!!!!
Jaaga replied to wandul 66's topic in Już w nowym domu
Jak się czują maluszki? Ten, którego zawiozłam do szpitalika też pilnie szuka domu, bo nie ma gdzie wrócić za dwa dni. Ja go nie mogę zabrać do siebie, ze względu na własne, dopiero co zaszczepione szczeniaczki. Jesli więc nie znajdzie domu (choćby tymczasowego) przez dwa dni, to będzie musiał wrócić do schroniska. W schronisku zostały jeszcze trzy inne szczeniaki, które mieszkały w klatkach obok tych chorych. Wśród nich jest piękny, onkowaty, kilkumiesięczny szczeniak. Został wczoraj przeniesiony z klatki na wybieg dla psów do roku. Boję się, czy on też nie jest zarażony. Sróbuję dowiedziec sie, czy schroniskowy lekarz mógłby przywieźć dla niego surowicę, a ja za nią zapłaciłabym. Może ktoś szuka pieknego szczeniaka, który wyrosnie na dużego psa? -
Martyna też sie na początku tak zarzekała :evil_lol:, a potem sprawiła sobie Nemi. Apetyt rosnie w miarę jedzenia ;) :eviltong:.
-
Mieszkający na Węgrzech Int.Ch. Jerry of Scalnitas.
-
Martyna, dla ciebie zawsze malutek może być :razz:.
-
Będziemy mieć, ale za dwa miesiące dopiero, bo Lulu wczoraj wróciła od kawalera :cool3:. Teraz same yorkusie mamy, maltusie są tylko raz w roku.
-
Rosną niesamowicie. Wydaje mi się, ze dopiero co oglądałam zdjęcia małej Judy i jej siostrzyczki Karminy jeszcze z mamusią, a tu taka panna wyrosła z niej. Pamiętam, ze wtedy czekałam dopiero na moje małe maltusie. Teraz już z nimi na wystawy jedziemy i czekamy na następne maluszki. Dobrze, ze mamy chociaz zdjęcia i filmiki, bo zapomniałybysmy,:evil_lol: jak to kiedyś nasze białaski wygladały i ze były takie maciupeńkie. Ja sobie czasami ogladam zdjęcia z porodu i wierzyć mi sie nie chce, ze z tych kruszynek takie maltanki wyrosły.
-
Aniu, to spróbuj wysłac na adres hodowli. Dziwne, bo inna poczta dochodzi:roll: .
-
Wstawiaj, wstawiaj :cool3: . Obydwie z checią poogladam, ale wcześniej miałas wysłać tylko Nelki, stąd czekałam jedynie na jej fotki. Nemi też jestem ciekawa. Wczoraj kot zrzucił mi garnek z barszczykiem i ochlapał Wiolkę, ale wyglądała zmokła kura na różowo:evil_lol:. Brudzą się teraz niesamowicie. Zapomniałam już, co to maltańczyk z długim włosem i po spacerach przeżywam zgrozę. Aniu, proszę pieknie o fotki Judki:loveu: .
-
Fotki Wiolki znowu doszły. Dziękuję. Rzeczywiście dziwne:evil_lol: . Teraz czekam w takim razie na zdjęcia Nelki i Judy.
-
Malutaką, dojrzałą Sarę skazali na schronisko - ZNALAZŁA DOM!!!
Jaaga replied to grazyna9915's topic in Już w nowym domu
Zadzwońcie do tyskiej przychodni "Arka"(mogę przesłać numer), bo ostatnio miałam wiadomość od pracującej tam p. doktor, ze jedna z klientek szuka dorosłej, niedużej suni do adopcji. Może akurat się uda. -
Aniu, może spotkamy się na innej wystawie? Ja cały czas czekam na zdjęcia Judki i nic nie dostaję. Martyna, dzięki:lol: .
-
Nie przyjeżdżam do Opola, bo tam przyjeżdża siostrzyczka moich panienek, to nie będziemy sobie robić konkurencji :razz:. Jednak na innych wystawach planuję być, bo mam do wystawiania yorki no i dwie białaski.