Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19057
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Ale ulga :lol:, bo nie miałabym co zrobic z maluchem. Czy mozesz jutro odebrać szczeniaczka pod wieczór z M1, bo to najłatwiejszy dla mojego meża punkt kontaktowy? Poproszę jeszcze raz o Twój tel. na PW, to ułatwi nam kontakt ;).
  2. Ze schroniska zostały zabrane szczeniak dla Martyny, suczka ze zdjęć i jeszcze jedna dorosła, mała sunia. W czasie, kiedy te psy były zabierane, kobieta ze schronu pakowała do worka martwego szczeniaka :angryy:. Suczki z małymi już nie ma :-(. Martyna, skontaktuj sie z Joasią na podany na PW numer w sprawie maluszka. W międzyczasie widziałam na wątku katowickim, ze miałaś jechać do schronu oglądać jakiegoś pieska. Czy propozycja tymczasu jest nadal aktualna, bo wyciągniety ze schronu szczeniak nie ma gdzie wrócić ?
  3. Dziewczyny jeszcze nie dojechały do schronu. Też czekam na wiadomość. Martyna, odezwij się w sprawie szczeniaka. Będzie czekał w Łodzi do jutra na mojego męża i musiałabyś go jutro odebrać z trasy. Dzis przyjadą do mnie suczki. Moja mama wycofała się z tymczasu :cool1:, więc obie przyjeżdżają do mnie. Dam znać, jak cos sie dowiem.
  4. Wioleta dała o małego ogłoszenia w lokalnym serwisie internetowym. Odzew duży, ale nikt nie nadawał się na nowego opiekuna Jorika. Wiolka zraziła się do ludzi i jest wściekła na wymagania dzwoniących. Napisała, ze to mieszaniec yorka i teraz odbiera telefony z koncertem zyczeń. Oczywiście wszyscy chcą za friko miniaturkę yorka, najlepiej z długim włosem. Wioleta żartuje, ze chyba pies u niej zostanie, jak tak dalej pójdzie. Mam nadzieję, że wkrótce trafi się jednak ten odpowiedni dom.
  5. Nikt nas nie odwiedza :roll:. Ponawiam prośbę o ogłoszenia poza Allegro i Gratką. Cassie już powinna jechać do własnego domu, a nie ma żadnego zainteresowania nią. Zgrozia zintegrowała się z moimi psami, więc nie jest problematyczna, ale psa w rozmiarze Cassie moje wiedźmy :diabloti: nie chcą za nic zaakceptować i dalej musi mieszkać w łazience. Zapomniałam zapisać, że na Nivalinę wydałam 25 zł. Dostałam 3 kg karmy od osoby z Allegro. Bardzo dziekuję.
  6. Czyli z transportu nici? To może dałoby się dziś wyciągnąć choć 2 psy i zawieźć je bezpośrednio do mojego męża do Łodzi, skoro ktoś, kto miał je odebrać z Łodzi nie może pomóc? Wystawa ma sie kończyć ok. godz.18-19. Na transport przecież są pieniądze :roll:. Jeśli tym psom nie uda się teraz załatwić transportu na odcinku 50 km, to później do Będzina czy Katowic na kolejne 190 km tym bardziej nikt nie pomoże. Szkoda zakładać wątki psom ze schronisk, z których nikt z okolicy ich nie wyciągnie :shake:. Czy naprawdę nikt z Kutna nie może tym biedakom pomóc? Z Martyną dajemy domy tymczasowe, ja i Emilia proponujemy pieniądze na paliwo, a mimo to brak lokalnego wsparcia.
  7. Jak już pisałam wcześniej mogę wziąć tylko zdrowe psy, bez oznak chorób zakaźnych, bo mam za dużo psów w domu, zeby ryzykować. Jeśli nie te, to inne. Ważne, zeby jakiekolwiek trafiły do nas. Czy naprawdę nikt nie może pomóc w zabraniu ich ze schroniska i dostarczeniu do Łodzi :roll:?
  8. Nie ma co szaleć z transportem, jeśli nie będzie miał kto zabrać tych psów ze schroniska :shake:. Przecież po to jest schronisko, zeby wydawać zwierzęta. Nie można interweniować u lokalnych władz, że odmawiają adopcji? Może nie chcieli wydać z jakiegoś powodu tego akurat psa? Ktoś przecież musiał dać zgodę na utworzenie tego schroniska :crazyeye: Swoją drogą dziwi mnie, że stodoła została uznana za odpowiednie miejsce na prowadzenie takiej działalności :cool1:. Ciekawe, że u nas w schronisku ciągle są przeprowadzane różne kontrole, a tam takowe nie trafiają? Na dzień dzisiejszy pilnie jest potrzebny ktoś, kto pojechałby do schroniska zabrać wszystkie te psy i płatny transport do Łodzi. Po niedzieli trzeba będzie szukać także transportu do Katowic.
  9. [quote name='Kar0la']Szkoda zmarnować takiej szansy. Czy potrzebny jest transport z okolic Kutna do Łodzi na sobotę lub niedzielę dla 3 suczek? Jaaga kiedy dokładnie Twój mąż będzie wracał? Jeśli dobrze zrozumiałam to możliwy jest zwrot kosztów paliwa? Zapytam czy ktoś nie mógłby pojechać.[/quote] Mój mąż będzie w Łodzi i w sobotę i niedzielę. Po zakończeniu wystawy, czyli ok. godz. 18 każdego z tych dni mógłby zabrać psy ze sobą. Transport byłby potrzebny dla szczeniaka dla Martyny i dla tych suczek, które mają trafić do mnie. Ja wzięłabym tą maleńką sunię ze zdjęcia + mamę osesków, jesli jeszcze żyje i może być jeszcze jakas spokojna suczka. Czyli na dzień dzisiejszy to są 4 psy i ew. dwa maluszki, ale to chyba wątpliwe. Ja zaopatrzyłabym męża w 2-3 dodatkowe transporterki Wiecej nie dam rady, bo mamy ciasny samochód. Na paliwo mam 110 zł. Tylko ktos musiałby zabrać suczki ze schroniska i dowieźć je do Łodzi, zeby akcja sie powiodła.
  10. W porządku. Mam teraz tyle obowiazków, ze nie mam czasu nawet pisać. Podaję Nivalinę, ale z nogą bez zmian, czyli chyba tak już pozostanie. Czy mogłabym prosic kogos o ogłoszenia dla Cassie gdzieś poza Gratka i Allegro?
  11. Mam zgodę na przekazanie całości pieniędzy od Damy na rzecz suczek. Czyli mam 110 zł na transport. Może ktoś dowiezie psiaki do Łodzi? Pewnie szczeniaczki oseski nie przeżyły, ale chociaż ich mamie i tym pozostałym niech sie uda.
  12. Ocelot, dziekuję. Już napiszę na wątku schroniskowym, ze całość pieniędzy będzie przeznaczona na transport. Może wreszcie sie coś ruszy, bo mnie taka niemoc i strata czasu drażni.
  13. Chyba jednak takie podbijanie nie ma sensu :shake:. Sytuacja w schronisku nie jest ciekawa, a czas mija. Ja też nie będę wiecznie czekać, bo szkoda mi wolnego miejsca i upływającego czasu i w końcu wybiorę się do pobliskiego schroniska po jakąś biedę. Gdyby ktos dysponował samochodem i mógł ze mną jechać, to sama pojechałabym tam. Niestety, nie mam jak. Oferuję więc DT dla 3 psów i troche kasy na transport, wiecej nie dam rady pomóc. Jeszcze raz apeluje o pomoc w transporcie do Łodzi. Tam jest ok. 300 psów, a zainteresowanie nimi prawie żadne :-(. Gdyby sie udało, już w sobotę lub niedziele psy mogłyby trafic do nas.
  14. Z pieniędzy dla Damy mogę przeznaczyc połowę, czyli 55 zł na transport suczek. Może ktoś z okolicy Kutna dałyb radę je podwieźć gdzieś bliżej nas? Napisałam też na wątku szczeniakowym. Nie jest to co prawda wiele, ale zawsze coś.
  15. Trochę dziwnie pisze się na wątku, w którym nie poruszany jest temat zwierząt, których miał dotyczyć :roll:. Chciałam napisać, że z pieniędzy nazbieranych na moją Damę zostało jeszcze trochę. Połowę, czyli 55 zł mogę przeznaczyć na transport dla suczek. Nie jest tego wiele, ale zawsze coś. Może ktoś z okolicy Kutna zgodziłby się je podwieźć gdzieś bliżej, żeby miały szansę do mnie trafić?
  16. Poproszę więc kogoś o konto dla Griso, wpłacę 55 zł. Na wątku schroniska, z którego mają przyjechać sunie, też napiszę info. Może akurat tym suczkom uda sie tak, jak Damie?
  17. I tak ja najbardziej się cieszę ;):evil_lol:. Wreszcie mogę odkupić mamie kury. Mam pytanie odnośnie pieniędzy od Damy. Zaproponowałam tymczas suczkom z paskudnego schroniska we wsi Kaliska koło Kutna. Niestety, nie mają jak dojechać do mnie :shake:. Może, gdyby były pieniądze na transport do jakiegoś bliższego miasta, to udałoby sie je uratować. Czy zgodzicie się, żeby podzielić te pieniądze po połowie pomiędzy sunie i Griso? Jeśli tak, to poproszę na PW konto, na jakie mam wpłacić pieniądze dla Griso.
  18. Ocelot, może zmienisz tytuł :razz:?
  19. Wczoraj wydałam Damę. Po dzisiejszej wiadomości z nowego domu zapowiada się na udaną adopcję. jeśli wszystko będzie dalej w porządku, to mogłabym przyjąć nawet dwie suczki, jedną małą do domu, drugą większą do kojca. Tylko nie dam rady ze sterylizacją, bo u nas kosztuje teraz 250 zł. Czyli w sumie byłyby DT dla 4 psów. Również ponawiam prośbę o transport. Będzie coraz zimniej, a tu czekają ciepłe miejsca i pełna miska.
  20. Właśnie dostałam SMS-a, że Dama zaaklimatyzowała się w nowym domu i mamy się nie martwić, bo jest dobrze. Co Wy na taką wiadomość? Ocelot, już piszę. Damę wydawał Andrzej, bo bałam się, że przy mnie wywinie jakiś numer. Była ponoć super. Od razu zaakceptowała swoją nową rodzinę. Do tego przekupili ją jedzonkiem, więc miłość wzrosła :cool3:. Ci Państwo mają córeczkę w wieku mojej Minii, więc Dama przyzwyczajona jest do takich małych ludzi. Córeczka podobno piszczała z radości, jak zobaczyła Damę. Dama sama władowała się im do samochodu. Umowę podpisałam. Podobno rano zrobiła już pobudkę. Wyobrażam sobie pierwsze wrażenie tych ludzi ;), jak Dama zaczęła się kręcić, drapać do drzwi w akompaniamencie szalonego wycia, tak jak to robiła u nas. Bardzo się cieszę z adopcji Damy. Tylko nasuwa mi sie taka niezbyt wesoła myśl, jakie szanse mają psy w schronisku :shake:? Damie tak trudno było znaleźć dobry dom, mimo wysiłków, ogłaszania, wspólnych nakładów finansowych, no i co chyba najważniejsze, pobytu w DT. Właśnie dostaliśmy następną wiadomość. Pani za kilka dni zadzwoni, a córeczka jest zauroczona Damą :lol:.
  21. Dama pojechała :multi::multi::multi: i chyba będzie dobrze :lol:. Od razu ich polubiła. Więcej jutro, bo już padam.
  22. Pani przysłała SMS-a, że dzis albo jutro jednak przyjedzie. Jak cos się wyjaśni, to dam znać.
  23. Może jednocześnie szukać i do Łodzi i do Wrocławia? Czy gdyby ktoś zgłosił się z transportem do Wrocławia, to możliwy byłby transport z Wrocławia wszystkich trzech psów? Mogłabym wtedy odebrać je w Katowicach na autostradzie wrocławskiej i szczeniaka dowieźć do Będzina do Martyny, bo to już blisko. Gdyby z Łodzią się udało, to mąż może zabrać jeszcze jeden transporterek z domu. Tylko i tak nie dałby rady jechać z 2 kotami i 3 psami, a 5 transporterków to nie mam.
  24. Może rzeczywiście zorganizować transport do Łodzi i na wątku łódzkim i katowickim zapytać, czy ktoś nie jedzie tą trasą. Jest to bardzo popularna droga. Mój mąż w sobotę i niedzielę jedzie do Łodzi na wystawę kotów. Gdyby jakoś udało się dowieźć psy do Łodzi, to zabrałby je po zakończeniu wystawy. Tylko nie da rady 3 na raz, bo nie opanuje sam tylu zwierząt.
  25. Dostałam wpłaty z aukcji cegiełkowej: Ewa58_2007-10 zł, slaughterhouse5-10 zł, Aleksandra512 - 5 zł. Z odpowiedzią w sprawie Cassie cisza. Nic nie udaje się jakoś. Dama miała jechać do nowego domu i...jednak nie pojechała, Cassie też chyba nie wyszło :roll:. Mam coraz większy problem z ich wzajemną antypatią. Cassie ciągle atakuje Grozię przy jedzeniu. Grozia musi jest często, małymi porcjami specjalną dietę, a jest to praktycznie niemożliwe.
×
×
  • Create New...