Jaaga
Members-
Posts
19057 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Everything posted by Jaaga
-
Mam wieści i zle i dobre. Dobra to taka, że zmiana nie była nowotworowa, a zła że znowu szwy się rozeszły. Jutro kolejne szycie w znieczuleniu miejscowym. Dylan uparcie kładzie się tylko na ranie, szwy przecinają skórę i zostają z supełkiem po drugiej stronie dziury. Kupiliśmy największy kołnierz, żeby nie mógł sięgnąć, bo stale się skręcał, żeby polizać jak najblizej rany, przez co rozciągał szwy jeszcze bardziej. Jeszcze nigdy nie widziałam rany, która zupełnie nie goi się. Kupiliśmy pueluchomajtki, które nosi Linda i on jakiś potrafi się z nich wysunąć i leżeć na ranie.
-
Trafne spostrzeżenie Do ludzi super, ale do psów mała zołza. Zaborcza i zazdrosna, chyba wie, że robi wrażenie urodą Myślę, że i tak Toli rozdzwonią się o nią telefony i królowa znajdzie swoich prywatnych dworzan. Albinka to bardzo ciepły i miły psiak. Pies dla zestresowanych; wtuli głowę, popatrzy swoimi oczami z wrażeniem lekkiego zezika i w człowieku topnieje serce. Każde wejście do domu odczuwa się przy niej jak powrót z długiej podróży- pełen powitań, iskania ząbkami, radości ogonem. Tylko z jej zdjęciami będzie trudniej, bo ledwo zarejestruje uwagę na sobie to już biegnie na przytulanki lub chociaż polizać po nosie.
-
Bo jest urocza Ma krociutkie włoski, a te koszulki są rewelacyjnie mieciutkie i dopasowują sie. Kupiłam ich więcej, to te z najkrótsza sierści w nich chodzą. Jest wielkości mojej Lalicji, więc ma jej szafkę ciuchów do dyspozycji. Dziś przyszła różowa futerkowa kurteczka w serduszka, tylko mąż wstydził się z nią w tej kurteczce wyjść, bo byli u nas pracownicy z sąsiedniej wsi wczoraj od znajomej dostała skarpeteczki w świąteczne wzory. Ciuszki jej nie przeszkadzają, ale szelek już nie chciała.
-
Chciałam podziekowac Toli za podesłanie namiarów do nas małżeństwu zainteresowanemu adopcją suczki. Państwo byli dziś poznać Szyszkę i są nią zauroczeni i zdecydowani. I chyba ze wzajemnoscią, bo Szyszka ich szukała, kiedy wyjechali. Pani "kupiła" ją pysznymi smaczkami Jeszcze zrobimy wizytę, ale wydaje się, że będzie miała dom. Dziś zrobiłam zdjęcia Nataszce.
-
Jestem i ja. Córka właśnie wrocila do domu i jest Albinką zachwycona. Albinka przywitała ją, jakby wcześniej mieszkały razem. Dziś już cały dzień szalała z psami. Wchodzi, wychodzi, przybiega na zawołanie. Pomogła otworzyć się Szyszce. Zakumplowala się z Zoją, nawet Andżelę zachęcała do zabawy. Cudka musi być oddzielona w pokoju, ze względu na tendencję do ucieczek, bo jednak ciągle kogoś się wpuszcza i wypuszcza z domu. Nie może wychodzić bez kontroli. Jest też zazdrosna o inne. Typowa jedynaczka. Jest z naszymi cavalierkami z cieczką, bo one nie dadzą sobie dmuchać w kaszę. Nataszki nie dopuszczała w ogóle do miski. Za to do ludzi jest bardzo miła i już tak kontaktowa jak Albinka.
-
Muszę oddzielić Cudkę od Nataszki, bo nie dopuszcza jej do miski i ją gryzie. Nataszka skacze jak małpka. Dziś spała na oparciu kanapy. Wczoraj nie zdążyłam rozpakować walizki Lalicji i zastałam Nataszkę na stole w walizce z jej ciuszkami i kocykami. To taki jeszcze dzieciaczek. Są obie prawie w tym samym wieku.
-
U Dylana znowu problem. Wczoraj robiłam mu ranę żelem polisept, bo Aska7 wysłała dla niego wszystkie 3 rodzaje środków z tej serii. Jak wcześniej pisałam, po nim najpierw rana zaczyna się ślimaczyć, bo chyba chora tkanka tak schodzi, a potem zaczyna zasychać i goić się. Niestety pewnie przez to rozpulchnienie w nocy wyszly wszystkie szwy. Andrzej musiał z nim jechać do przychodni. Są tam teraz. Rana nic się nie zrosła przez te wszystkie dni. Nie wiem, czy to już przez wiek nie chce się goić. Nie ma wydzieliny, zapachu, ale raczej i tak będzie musiał znowu dostać antybiotyk.
-
Zaglądnęłam, ale drzwi są z dwóch stron, więc sytuacja jak z naszą, bo te na szerokość klatki i tak są na połowę jej długości. Dylan jakiś przygaszony dziś. Andrzej mówi, że je normalne ilości, bo go już od dłuższego czasu karmi osobno suchą z puszką, wiec kontroluje, ale jest szczuplejszy. Po początkowej poprawie, teraz stópki znowu podwijają się neurologicznie. Chcę mi się płakać. Tyle złego się ostatnio u nas podziało, że już u niego musi być dobrze. Mózg działa sprawnie, a tylne łapy szwankują. Andrzej wyprowadził go na siku zanim pojechał po sunie. Ja ze zwichnietym barkiem i wirusem czuję się przy nim bezradna.
-
Bo niestety produkt wyprzedany, tez juz nie wyswietla mi.. Nie zdążyłam kupić drugiego. Jakoś ok 1,2 na długość. Muszę sprawdzić w zakupach. Prześcieradła wodoodporne z 4 gumkami są beznadziejne, spadają przy pierwszym ruchu. Mam cały zestaw w szafie. Za to na Ali kupiłam takie, które nakłada się na cały materac i guma jest na całej powierzchni od dolu. Jest super, leciutki, cienkie, ale szczelne, tylko kosztuje ok 40 zł. Przy Lalicji mam już chyba wszystko na sikanie w łóżku wypróbowane, bo psy z wodogłowiem nie kontrolują potrzeb. Dlatego myślałam, żeby gruby worek wypróbować, bo podejrzałam to w przychodni.
-
To sam nie wejdzie, a ja go niestety nawet nie uniosę. Nie zawsze jest Andrzej w domu. Dotąd jego ulubionym miejscem była klatka, która pierwotnie wstawiliśmy dla Zojki wg zalecenia szkoleniowca, ale ona za nic tam nie weszła, a Dylan zaanektował. Tylko, że to klatka domowa z zooplusa, jest na kółkach, wysoka i drzwiczki są na połowę szerokosci klatki. Dylan oczywiście próbuje się do niej wpakować, ale trzeba mu wtedy pomagać wejsc i wyjść, kiedy daje znać. Musiał się więc przyzwyczaić do otwartego legowiska, gdy nikogo nie ma w domu. Nie jest najszczęśliwszy, ale trudno. Przy takich rozmiarach psa wszystkie możliwości są utrudnione bardziej niż przy mniejszym.
-
Myślę, że tak. Linda miała takie drogie profesjonalne z pianki memory i niestety maniakalnie je niszczyła. Do tego bylo wysokie i musiałam ją wtaszczać na nie. Dylanowi zdarza się załatwiać pod siebie, więc pomyślałam, że założę duży worek na śmieci na gąbkę, na to dam ten pokrowiec i umiarkowanym kosztem może mieć legowisko łatwe do prania. A nawet jak zasika, to wsadze gąbkę do wanny i zmyję. Pianka memory nie jest już taka łatwa do mycia i suszenia. Ślicznie dziękuję Jedno właśnie zamówiłam. Przeglądnę jeszcze, teraz są wyprzedaże, więc może coś się trafi. Nakupowalam moim antystresowe w fajnych cenach, ale to za mało na Dylana, bo musi mieć grubsze podłoże.
-
Może ktoś chciałby zrobić prezent Dylanowi na święta? Ma problem z podłożem, na jakim leży przy jego wadze. Kładę mu kilka warstw. Teraz jest w promocji na Temu duże legowisko ortopedyczne 77, 39 zł rozmiar XXL: https://www.temu.com/pl/goods.html?_bg_fs=1&goods_id=601099519409079&sku_id=17592228528455&_oak_page_source=501&source_goods_id=¤t_rec_strategy=&_x_vst_scene=adg&_x_ads_channel=facebook&_x_ads_creative_id=120213496291390748&_x_ads_id=120213496285220748&_x_ads_set=120213496266120748&_x_ads_sub_channel=shopping&_x_ns_catalog_id=262762356149728&_x_ns_gid=601099623813924&_x_ns_placement=Facebook_Right_Column&_x_ns_product_id=17592614042449&_x_ns_site_id=112&_x_ns_source=fb&_x_from=fb_dpa&_x_ads_account=1334898837223992&_x_sessn_id=5lfwtyrrfh&refer_page_name=shopping_cart&refer_page_id=10037_1732906195375_qjcua62mmg&refer_page_sn=10037