Jaaga
Members-
Posts
19057 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Everything posted by Jaaga
-
Niestety, ale problem byłby z pobytem malucha od suczki Poker. Jest za malutki i boję się go wziać. Chyba nic nie wymyślimy. Moze jednak szczeniaka od czarnej suczki ogłaszać ze zdjeciami jakie są, bo chyba je Tolu wstawiałaś? A nuż się coś wykluje szybciej. Ta sunieczka jest przeciez gotowa do zmiany domu. Starsze bez problemu mogłyby u Minii zanocować, ale to niewiele zmienia w sytuacji, kiedy jest maluszek.
-
Ona nie odstraszy żadnego intruza, bo ma wszystko w nosie, większość czasu leży lub śpi. Do tego nie słyszy. Możnaby ją wynieść razem z zawatrością całego domu i otoczenia. Gdyby ktoś jeszcze podstawił jej miske pod nos, to sama poszłaby za nią. Domyślam się, ze gluchota to jest główny powód braku zainteresowania adopcją, bo to samo miałam, kiedy ogłaszałam głuchego Barytona. Wątek założyłam, bo Tola nie dała wtedy rady, a Limonka zaoferowała pomoc, jak ja już załozyłam. Nie czuję się szczególnie decyzyjną osobą, tylko faktem jest że nie było nią dotąd żadnego zainteresowania. Rozi chodziło o problemy, jakie mogłyby się pojawić, gdyby ktos ja adoptował do domu, tak jak teraz szukamy domu.
-
Pan niedawno dzwonił do nas dwukrotnie w sprawie miejsca dla większego psa, więc widać, że bardzo im zależało, zeby mu pomóc. Fajnie, że mają miejsce dla tego małego z drogi. Mniejszemu zawsze łatwiej coś znaleźć. Skoro Aska7 jedzie z psami to rozumiem, że bezpośrednio i nie muszę Miriam mówić o konieczności przetrzymania psów u niej? Szkoda, ze u nas siedzą wszystkie psy i koty jak zaczarowane, bo okazja z transportem.
-
Może to i sposób? My zawsze zakładamy, że ma być do domu, ale w jej przypadku, to trochę uszczęśliwianie na siłę. Ona ma takie grube futro i warstwę tłuszczyku, że w ciepłej budzie będzie szczęśliwa. Tylko jak sprawdzić, że mieszkałaby luzem, a nie uwiążą jej na łańcuchu czy nie zamkną w kojcu? Przez 26 lat raz tylko wyadoptowywałam psa do życia na zewnątrz. Jak myślicie, co robić?
-
Dziękuję, obie wpłaty mamy na koncie. Wena mnie stresuje w obliczu zbliżającej sie jesieni i zimy, czy przekona się w zimne dni do domu? Dotad ani w okolice drzwi nie podchodzi. Jedyny taki przypadek, oprócz Suvi, żeby nie chciała zamieszkac w domu. Jak wyszła po sterylizacji, to już do domu nie weszła.
-
Pies który nikogo nie wzrusza, prosi o deklaracje, licząc na cud ....
Jaaga replied to limonka80's topic in Psy do adopcji
Chciałam potwierdzić, ze otrzymałam wpłatę za sierpień, dziękuję. -
Chciałam jeszcze podziękować tutaj Bogusik za podkłady, jakie nam przysłała w czasie walki z chorobą, Fundacji ZEA również za zakup podkładów i dużego zapasu Domestosu, Poker za paczkę z rzeczami na legowiska, Aska7 za pożyczenie ozonatora a Limonce za zakup igieł i strzykawek.
-
Ten, którego teraz Marta wstawiła to pies w typie labradora. Miał do mnie przyjechać, ale Tola omyłkowo zabrała z tego boksu Solara i dopiero na miejscu wg książeczki okazało się, ze to inny młody pies, a ten z wieloletnim stażem schroniskowym został i niestety siedzi tam do dzisiaj Szorstkowłosy czarny z białymi znaczeniami to kolejny, o którego kiedyś pytałam Tolę. Też spory. Wydaje mi się, że przyjaciel Wiktora, czyli większy niskonożny z klapniętymi uszami niesprawiedliwie jest oceniony jako bardzo wycofany. Tak samo stał zawsze z nim Wiktor, a to przecież bardzo przyjazny pies sie okazał w domu. Ten zawsze siedzi spokojnie i obserwuje. Jest tak na większości zdjeć. Teraz jeszcze został sam. Gdyby bazować na opinii, to Szymek nie wyjechałby pewnie ze schroniska, gdyby miał trafić w inne miejsce po tym, co Tola usłyszała. Może pieska z drogi poreklamuje ktoś na FB i Instagramie? ładny, nieduży i może ktoś mu zechce bezpośrednio pomóc? Wydaje mi się, ze ma spore szanse na dom, tylko ludzie go musza zobaczyć.
-
Wakacyjna wyprzedaż kosmetyków-ROZLICZAM.MOŻNA KUPIĆ NIE LICYTOWANE RZECZY.
Jaaga replied to Kmicic666's topic in Zakończone
Poproszę jeszcze nr 154. -
Wiem, że nie jest łatwy. Tak tylko podpytuję i orientuję się. Zmarłą Kissinkę kupiliśmy, kiedy miała 4 lata i żyła ze stadem psów różnych ras na podwórku na Słowacji. Dostosowała się rewelacyjnie i była najukochańszym psem. Jest za duża. Takiej wielkości psiaki są też u nas. Po odkarmieniu będzie miała ok 7 kg. Delicja ma 1,4 kg, a Dudusia 2 kg. Córka wszędzie z nimi jeździ, wozi w koszyku, śpią razem, więc rozglądamy się za maleństwem. Taką np adoptowalismy Świstaka, miała 2,7 kg. Tylko to była mała wścieklica. Typowy ratlerek z paskudnym charakterkiem
-
Byłam pewna, że on ekspresowo znajdzie super dom, a tu wszystkie cztery siedzą jak zaczarowane. Taki rewelacyjny piesek. Współczuję telefonów. Teraz nie mam szczeniąt, bo mam jeden miot zarezerwowany i jestem najszczęśliwsza pod słońcem. Nikt nie dzwoni, nie muszę użerać się z debilami. Odpoczywam psychicznie.
-
Pies który nikogo nie wzrusza, prosi o deklaracje, licząc na cud ....
Jaaga replied to limonka80's topic in Psy do adopcji
Szymuś biedny jak mysz kościelna. Może zaznacz w tytule, że jest taka sytuacja, bo chyba większość zakłada, że skoro nazbierał deklaracji stałych, to ma stabilną sytuację finansową. -
Pies który nikogo nie wzrusza, prosi o deklaracje, licząc na cud ....
Jaaga replied to limonka80's topic in Psy do adopcji
Szymek prawie zawsze jest grzeczny. To bardzo mądry pies. -
-
-
-
To nie ten pies. Ten ma stojące uszy i chyba jest mniejszy. Już były tu pokazywane kiedyś jako dwa inne.