Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19057
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Zrobiłam mu olx na Katowice. Niestety, nie wyrózniłam, bo dostałam znizke tylko na odświeżenie starych ogłoszeń, nie na nowe. https://www.olx.pl/d/oferta/sliczny-puchaty-rudy-pies-o-bursztynowych-oczach-adopcja-CID103-IDQQFmq.html?bs=olx_pro_listing
  2. Rozliczenie: Wpłaty dla Krecika na konto ZEA: 100 zł - Joanna B.B. Ząbki 60 zł - Ewelina S. Ząbki razem 160 zł ( dopłacone do kastracji w cenie 250 zł) ----------------------------- Stan konta na Krecika w ZEA: 0 zł Na moje konto: z bazarku Nadziejki - 76 zł ( 16.10.22) z bazarku Nadziejki - 55 zł (25.10.22) z bazarku Nadziejki - 16 zł (07.11.22) z bazarku Isiak - 50 zł (23.12.22) z bazarku Aska7 25 zł (09.01.23) z bazarku Poker 107 zł z bazarku Nadziejki 46 zł (18.02) z bazarku Nadziejki 30 zł ( 03.03.23) z bazarku Nadziejki 27 zł (09.03.23) rozi - 50 zł (14.03.23) Nadziejka dopłata do bazarku - 8 zł rozi z bazarku 320 zł (26.03.23) z mojego bazarku 674,90 zł (07,24) ------------------------------------- Razem 1434,90 zł. Wydatki: Kastracja 90 zł Karma Promal Spirit 151,48 zł ( 12.01.23) szczepienie p. wsciekliźnie = odrobaczenie 40 zł Arthrosterol MB - 150 zł ( 09.03.23) Szczepienie Pneumodog (03.06.23) - 45 zł szczepienie versican plus dhppi- 30 zl ( 20.02.24) odrobaczenie 2 dni Aniprazol- 02.03.06.24- 12 zł Karma Dolina Noteci 9 kg- 31.07.24 151,91 zł antybiotyki i parafina- 291,39 zł Pneumodog ( 19.03.25) - 40 zł Stan konta: +483,12 zł
  3. Wczoraj wracając z lasu o zmroku wypatrzyłam dreptającego poboczem kilkupasmowej, ruchliwej trasy na Wisłę czarnego staruszka. Mąż go nie zauwazył, ale zatrzymał sie po iluś metrach na mój krzyk. Pobiegłam do tyłu za psiakiem. Jakimś cudem na wczesniejszym skrzyżowaniu za pagórkiem akurat było czerwone swiatło, więc nic nie rąbnęło małego ani mnie. Udało mi się go złapać, zanim przebiegł w poprzek drogi pod barierkami oddzielającymi przeciwne pasy. Trzęsłam się cała, ale byłam szczęśliwa, wracając do auta ze staruszkiem na rękach. Ogłaszam Krecika Zgredzika gdzie się da, ale na razie bez efektu. Nadal jednak mam nadzieje, że "to był moment" i komus uciekł i ktos go szuka. Krecik wygląda na nastolatka. Jest łagodny, proludzki, ma apetyt, ale skomli, bo chce do domu. Tylko gdzie mam go odnaleźć? Oczywiście chipa brak, nie wykastrowany, bez obroży. Nie oddam przeciez go do schroniska w Jastrzębiu, bo tam pracownicy z tego, co pamiętam, są tylko do popołudnia, a potem schronisko zotaje bez opieki. Jest w pokoju z moimi yorkami z cieczką. Na szczęście nie ma juz chęci do igraszek. Nasza Tola Niezawodna zrobiła mu ogłoszenie i liczę, że może jednak Krecik wróci do siebie. Jesli jednak nie, to będzie musiał zostać wykastrowany i szybko zaszczepiony. I pewnie nie znajdzie nowego domu w tym wieku. W takiej sytuacji prosilabym Was o pomoc w ogłaszaniu. Doradźcie proszę, gdzie go mogę jeszcze ogłaszać. Powstawiałam na grupy FB, zrobiłam OLX i plakaty papierowe.
  4. Dziekuję bardzo Tolu za zorganizowanie zbiórki. Gdyby nie Ty, to zostałabym sama z kolejnym długiem. Jak mówiłam Ci, tą cześć, która zostanie, chciałabym przeznaczyć na zakup surowicy, którą zużyłam dla schroniskowych zamojszczaków, a muszę oddać. Wtedy znacznie mniej zostałoby mi do zapłaty za nią.
  5. Niestety, kilka dni temu byl telefon od starszej kobiety, która chciala go do pilnowania podwórka, jeśli na pewno jest za darmo, nie do sprzedania. Oczywiście nie raczyła przeczytać ogłoszenia.
  6. Dzis zauważyliśmy, że przy dużej ilości ruchu Teoś dziwnie chodzi na tył. Może mieć dysplazję. Warto mu zrobic RTG. Wczesniej wychodzil tylko na spacery, ale dzis zostal z psami, bo świetnie sobie radzi. Chyba mamy nowego szefa
  7. Już zbierałam w Katowicach mam 5 duzych worków po karmie pełnych gałęzi. Na poważnie, to w Katowicach mam piec rewelacyjny, który ogrzeje drewnem. Galezie od lat zbieram, bo dla mnie marnotrastwo kupować paczkowane, jak w kolo mam tego mnóstwo. Za to wegiel przysługujący tam, będziemy mogli użyć na wsi, bo 3 tony za nic nie wystarczą na ogrzanie dużego domu. Będziemy zimą zdychać z zimna i smrodu chemii, bo już wszyscy stare meble na opał szykują. Gminy chyba maja świadomość, czym ludzie będą palić, bo u nas od września wywóz zmieszanych śmieci jest raz w miesiącu, zamiast co 2 tyg. Same oszczędności. Społeczeństwo będzie szczupłe, zahartowane i przetrwają silni ( zamykają oddziały szpitalne z powodu cen prądu). Do tego wszyscy będą wypoczęci, bo przy przerwach w dostawie prądu będziemy chodzić spać z kurami. Juz nawet ceny świeczek poszły w górę. Jak tu narzekać na rządzących, kiedy tak dbają o nas?
  8. Czy potrzebuje ogłoszenia na jakieś inne miasto? Jeszcze dzis mam 60%zniżki na olx, to mogę zrobić i doliczę dyszkę do rachunku. Jeśli tak, poproszę info smsem, bo wczoraj znalazłam psa i teraz musze go pooglaszać, więc nie zaglądnę szybko.
  9. Pola niezle przybiera. Jest pierwsza do jedzenia i jeszcze trochę posiedzi u nas karmiona z innymi, a straci linię.
  10. Dla niego nie bylby problemem wegiel po 3000 zl za tonę ze składu plus koszty transportu(teraz 600 zl -700 zł). My zima płaciliśmy po 870 zl od tony,wiec różnica jest kolosalna, a tylko wegiel w takiej cenie jest dostępny bez zachodu. Rok temu za worek pelletu do kuwet płaciłam 15 zl, dzisiaj kupilismy po 45 zl. Koty niewychodzace będą teraz luksusem.
  11. My jesteśmy w totalnym dole. Śpimy praktycznie na węglu, wszędzie kopalnie wkoło, a węgiel jest nie do zdobycia. Jesteśmy 3204 w kolejce na kopalni. Wegiel będziemy mieć w okolicy świąt. We wtorek polujemy przez internet. Brykiet torfowy z tysiąca skoczył na dwa, ale to jednak nie węgiel jesli chodzi o ciepło i skąd wziąć tak ogromna kasę na tyle opału? Bardzo boje się co będzie ze zwierzętami. Praktycznie cale ostatnie dnie wszyscy wkoło mówią i myślą o węglu. Rozmowy telefoniczne głównie tego dotyczą. Z drugiej strony, co mi po węglu, skoro będą wyłączać prąd, wiec piec tez nie będzie działać. Chyba ognisko będę na podlodze rozpalać.
  12. Polecam, telefoniczne szkolenia Poker sa bardzo logiczne, przekonujace i skuteczne. Niedawno sama takie mialam, co prawda w innym temacie, ale mi bardzo pomogło Przydałby się wizytator w tamtej okolicy. Wcześniej moj mąż jeździł do Pszczyny z corka do psychologa, ale teraz zmieniła szkołę na specjalną, gdzie jest juz psycholog, wiec juz zupełnie nie po drodze sa tamte okolice.
  13. Dałoby się mame złapać? Ona ma mleko, maluchom spadnie odporność na sztucznym, a karmienie tylu zajmie kupę czasu. Może ktoś tu dołaczy do ogłaszania Arabiki? O jednego kota mniej byloby na głowie. Tolu, maluchom trzeba koniecznie zbadać kupki. Często pierwotniaki i nicienie tak obniżają odporność, ze maluchy wszystko łapią. One są już przekazywane w macicy, wiec dzieciakom szybko spada odporność. Szkoda, ze tak daleko mamy do siebie, bo moja sunia straciła kilka dni temu maluszka i wzięłabym ze dwa do niej.
  14. Burza to jedyny czas, kiedy nasza dzika Ada przychodzi do nas i przykleja się nawet do nóg. Jakby nam ktos psa podmienił, daje się pogłaskać. Po burzy momentalnie wraca do swojego stanu dzikości i nie ma mowy o dotknięciu.
  15. Niestety, od początku wiedzielismy wszyscy, że to trudny pies. Fajnie sobie radzi w domu, ale bez dotykania, nie mówiąc nawet o braniu na ręce. Jest spokojna, nie dziczy, ogarnęła ekspresowo czystość, relacje ze zwierzętami ma super, na imie wołana od razu podchodzi, nie niszczy, nie jest szczekliwa. Ma bliznę przez całe udo, więc musiała zostac bardzo skrzywdzona kiedyś przez człowieka, skoro tak bardzo lękowo reaguje. Kiedy karmimy Jimmiego, to podchodzi do nas po kawałki mokrej karmy. Z jedzeniem jest akurat lepsza niż on, bo Jimmi umarłby z głodu, gdybysmy go nie karmili. Sam nie podchodzi do miski. Musimy mu podawać jedzenie bezpośrednio pod pysio, ale może to kwestia już wieku, bo ma 16 lat, a kiedyś tak nie zachowywał się. Teraz drugi miesiąc odliczyłam po stówce za nią z pieniędzy po Borysie. Wyszło więc razem z jedzeniem 250 zł. Może Tysiu zmien jakoś tytuł i poproś o pomoc choć po parę złotych w stałych deklaracjach? Wiem, że Marcie Alicji jest ciężko jako osobie prywatnej przy tak mało adopcyjnym psie. I doszedł wydatek 30 zł za szczepienie. Marta Alicja wpłaciła już za sierpień.
  16. Niestety, jest troche bardziej nieufna. Po przyjeździe szczeniaka z parwo od Ali, musieliśmy wszystkie psy poszczepić. Ona była tylko raz zaszczepiona na początku w poprzednim hoteliku i nie miała aktualnego szczepienia. Było naprawdę ciężko. Musielismy robić kilka podejść z kocem i rękawicami spawalniczymi w łazience, bo jest silna i walczyła, żeby nie dać się zlapać i piknąć. Teraz patrzy nieufnie, jak za bardzo wg niej się zbliżam. Jest najtrudniejsza w obsłudze z naszych dziczkow, bo wyskakuje z zębami jak murena w chwili, kiedy czuje się zagrożona. Ada i Jimmi tak nie robią.
  17. My mieszkamy w granicach godz. drogi od tych miast, ale tylko mąż jest kierowcą, a od wczoraj źle się czuje. Obawiam się, ze go zaraziłam covidem. Nie ma wiec jak jechać na wizytę.
  18. Szkoda, że nie wiedziałam o maluszkach, bo moja sunia urodziła jednego martwego szczeniaka i szukala go przez dwie doby. Z chęcią wzięłabym jej kocie maluszki do podstawienia. Kicia szylkretka niestety nie oswoiła się jak jej brat Groszek. Rośnie jak na drożdżach, ale nie daje się głaskać czy brać na ręce. Mala cholernica z niej. Chyba nie uda mi się jej znaleźć domu Z kotami jest ok, do małych psów i kury córki przywykła bez problemu, tylko z ludźmi nie chce kontaktu. Dalej trzaska łapami i fuczy. Dzis spróbujemy ją zaszczepić, ale w tej sytuacji będę Was prosić o pokrycie kosztu sterylizacji za ok miesiąc. Na pokrycie leczenia Groszka uzbierałyśmy z Tolą na zbiórce, ale sterylizacji nie mam z czego opłacić.
  19. chciałam napisać, że bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie Tosia po moim przyjeździe. Na spacerze jest największą przylepką, cały czas podbiega, kładzie się i robi wygibasy, żeby przymilic się i zwrócić na siebie uwagę. Nie było już żadnego łapania za smycz, żeby wrócić z nia do domu, bo pierwsza byla na schodach i nawet sama na piętro śmigała. Tylko jest dalej taka uległa i mało pewna siebie. Nie wiadomo, czy w nowym domu znowu nie zacznie od etapu, na jakim byla kiedy przyjechała, ale jest szansa, że zostanie juz otwarta na ludzi. Zdecydowanie lepiej reaguje na kobiety, ale to typowe dla większości psów schroniskowych. Zrobila ogromne postępy.
  20. Fajne zdjęcia. Tolu, juz jest dostępny w hurtowniach Nobivac DP Plus. Możesz maluszka w każdej chwili zaszczepić, bo jest od 4 tyg. I odporność będzie po kilku dniach, a nie jak ja teraz mialam po 3 tyg. po tańszym Versicanie. Sunia jest bardzo podobna do Mysi. Jest prześliczna. Trzymam kciuki za dom.
  21. Może rzeczywiście ktoś jeszcze się zlituje nad duzym parówkiem, kumplem Wiktora. On juz czeka tyle lat i zawsze wychodzą jakieś inne. Wiktor już kilka miesięcy zażywa domowego życia, a tamten niezmiennie na betonie. Jednak nie ma się co czarować, może się zasiedzieć, bo atutów adopcyjnych przynajmniej na razie nie ma za bardzo. Chociaż Szymuś podobnie mało urodziwy, do tego z jednym oczkiem, a wszystkich gości u nas ujmuje i czaruje, wiec i charakterem może pies coś wskórać. Może tym razem w końcu mu się uda wydostać. Ja tez myslalam o czarnej suni, ale nasz prosiak rośnie nadal w oczach i juz utrzymanie jej kosztuje tyle, co dwóch dużych psów i to w perspektywie kilkunastu lat. O kolejnym psie nie nam wiec co myśleć.
×
×
  • Create New...