Equus
Members-
Posts
3611 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Equus
-
puli, a czy u puli to jakoś się wiąże te włosy na głowie, żeby oczu nie zasłaniały? A co do tego lakieru na wystawach to muszę powiedzieć, że na klubówce pudli to pierwsze co mi się "rzuciło w nos" to własnie zapach lakieru w całej hali, ale może to dlatego, ze nie przyzwyczajona jestem:niewiem: ale ponoć po takiej wystawie to aż trzeba psa wyprać? Aktów tapirowania to nie widziałam ale jak się uzyskuje taki stojący włos (bo wyglądały właśnie jak po tapirowaniu, no ale nie wiem bo na fryzjerstwie to się kompletnie nie znam:eviltong:)
-
Świetne!!! Szczególnie mi się podoba to zdjęcie w parze a'la kangury:loveu: PATIszon, a gdzie jeździcie nad morze? Ja właśnie poszukuję miejsca, gdzie mnie przyjmą z dwoma psami:cool1:
-
[quote name='kolka_wet']Wady ukryte to wady takie, które ujawniają się w określonym czasie od zakupienia zwierzecia (...) O psach nie ma nic w rozporządzeniu, więc nie ma precyzyjnych wytycznych w sprawie rękojmi i wad ukrytych.[/quote] Jak myślicie, czy do takich wad można zaliczyć w takim razie też np. dysplazję, wnętrostwo albo wrodzoną wadę seca? I domagać się częściowego zwrotu pieniędzy? [quote name='Mrzewinska']znajomy z Kanady na zyczenie hodowcy wysterylizowal swojego psa, poniewaz u jednego z miotowego rodzenstwa tego psa wystapila padaczka. Wszyscy inni wlasciciele szczeniakow z tego miotu wysterylizowali je rowniez, mimo ze u innych padaczka nie wystapila. Hodowca wysterylizowal i suke i psa - rodzicow tych szczeniakow - i zawiadomil organizacje kynologiczna oraz podal informacje na swojej stronie dlaczego te psy nie beda wiecej rozmnazane. Dlatego, ze mozna bylo podejrzewac, ze ktores z nich jest nosicielem jednego z genow odpowiedzialnych za wystepowanie podaczki. Bylo to podejrzenie, nie pewnosc, ale hodowca byl naprawde odpowiedzialnym czlowiekiem i nie rozmnazal zwierzat dla zysku.[/quote] Szkoda tylko, że u nas taki scenariusz byłby niemożliwy:shake:
-
[quote name='VERDAN']Też miałam psa ze schroniska. NIGDY więcej nie popełnie tego błędu. NIGDY !!! Pies nie nadawał się do życia. Wystraszony, wylękniony. O kosztach leczenia nie wspomne.[/quote] [quote name='VERDAN']Być może nigdy nie mieli psa z rodowodem z wszystkimi pozytywnymi cechami dla swojej rasy.[/quote] Tiaaa... a ja kupiłam psa z rodowodem i też był delikatnie mówiąc strachliwy i jakoś rodowód temu nie zapobiegł:roll: Drugi pies którego kupiłam, też z rodowodem okazał się mieć problemy zdrowotne... Najlepiej mi się udał trzeci pies, który urodził się w norze, w zimie i jest totalnym kundlem! A i jeszcze miałam w swoim życiu jednego psa "w typie", bez papierów, kupionego 20 lat temu - super psychika i dobre zdrowie, dożyła 14 lat. [B]Kupienie psa z rodowodem nie daje więc żadnej gwarancji.[/B] Powiedziałabym nawet, że w moim przypadku te bez rodowodu okazały się "lepsze" pod różnymi względami.
-
Tak z ciekawości zapytam - na jakiej podstawie zgłaszacie na allegro naruszenie zasad przy aukcjach psów bez rodowodu? Przecież sprzedaż takich zwierząt nie jest niezgodna z prawem. A jak się zgłasza na allegro naruszenie to trzeba to chyba wyjaśnić (podać powody).
-
No właśnie z tą opieką to kiepsko bywa -ja ostatnio miałam taką o to przygodę: idę sobie z psami na smyczy, a na przeciwko idzie mamusia z dzieckiem. Dzieciątko dzierży w dłoni patyk. Jak przechodziłyśmy obok to dziecię przywaliło tym patykiem mojemu dużemu psu (który poprostu szedł i nawet nie zwracał uwagi na to dziecko) tak ot dla zabawy. Mały pies się przestraszył i odskoczył, a duża tylko odwróciła głowę mrużąc oczy (ona szczęśliwie ma świętą cierpliwość do dzieci i małych psów włażących jej do miski itp, choć to zwykły kundel, którego pochodzenia nawet nie znam, ale z wyglądu paszczy można się domyślać, że ma w sobie coś z "ras agresywnych"). Mamusia owego dziecka na to jedynie stwierdziła "nie można bić pieska bo cię ugryzie" (to, ze go może zaboleć to już nieistotne...). Poza tym nie widziała żadnego problemu, bo przecież nic się nie stało! A jakby mój pies dostał tym badylem w oko? - no ale przecież nie dostał... Ale ta przygoda dała mi do myślenia, a gdyby mój pies zachował się bądź co bądź normalnie w tej sytuacji i na atak bachora zareagował agresją (a nie pobłażliwością), to co? Pewnie byłaby afera, policja itp. i mój pies pewnie zostałby ochrzczony groźnym mordercą? A to, że kobieta zachowała się zupełnie nieodpowiedzialnie i nie zapobiegła złemu zachowaniu swojego dziecka to by już pewnie nikogo nie obchodziło!
-
CUDO!!! A na tym przedostatnim zdjęciu to sama się tak ustawiła? Normalnie profesjonalistka:crazyeye:
-
Super galeryjka!!! :cool2::thumbs: Że też ja tu wcześniej nie trafiłam! Jeszcze nie zdążyłam obejrzeć wszystkiego bo cała masa tu zdjęć. Zwierzaki rewelacyjne, a ten Twój pudliszon, chociaż facet, to bardzo mi przypomina moją ukochaną Pusieńkę, której już niestety nie ma wśród nas...:-(
-
Dla mnie bomba!!! Jaki on puchaty:loveu: Jak Ty to robisz, że on tak wygląda pomimo tego latania po łąkach, polach itp.? Co ile go kąpiesz? Bo moją to bym chyba musiała codziennie, jakbym jej taki włos zapuściła:evil_lol: wszystko się jej czepia niestety:diabloti:
-
[quote name='lilix4']Czy pudel może biegać po betonie?[/quote] Zupełnie jak człowiek - może ale nie powinien;) (na dłuższą metę, tzn. na dłuższą wycieczkę przy rowerze na betonie to bym go nie wzięła, jak żadnego innego psa z resztą, ale jak sobie troszkę pobryka na spacerze to z pewnością wielkiej krzywdy sobie nie zrobi :P)
-
PATIszon, mała jest rewelacyjna!!!:loveu:
-
Buuuu, żadnych zdjęć:-( Parę osób robiło, wstawcie proszę... Szczególnie bym chciała jakieś zdjecie (B)Rino (? - sorry nie wiem jak on się nazywa naprawdę bo chyba i przygłucha jestem, ale byl piekny, wielki i czarny:loveu: hihi, nie ma to jak fachowy opis:evil_lol:)
-
Pudelka, serdeczne gratulacje!!! :loveu: :thumbs: [SIZE=1](Nam na naszej pierwszej wystawie poszło jak krew z nosa:evil_lol: ale ciiiii;))[/SIZE] Na warszawską powinnam wpaść z aparatem i bedę Was dopingować!!!:terazpol::klacz:
-
A czy ktoś z Was karmi może Acaną z jagnięciną i ryżem? Jakie macie o niej zdanie? Ja muszę jedną moją sukę przestawić z Orjena bo jej niestety nie służy, a nie chcę na razie wracać do Royala i tak sobie o tej Acanie pomyślałam.
-
[quote name='Oleniek']Byleby z tego kiedyś jakie raczysko nie powstało[/quote] No właśnie:/ Podobno niektórzy te guzki wycinają jak się nie rozejdą no ale przecież nie będę wycinać co roku! Bo przecież co roku muszę szczepić... Zastanawiam się, czy może nie pomogłoby w przyszłości zastosowanie szczepionki innej firmy? Bo to podobno reakcja alergiczna na jakiś skaładnik szczepionki (substancję pomocniczą), może jakoś się różnią zawartością tych subst. pomocniczych szczepionki różnych firm?
-
O matko... jakie to skomplikowane, żeby nie powiedzieć pogmatwane:crazyeye: Czy dobrze rozumiem, że takie pozwolenie można uzyskać tylko na krycia zagraniczne?
-
PATIszon, jak pech to pech...:placz: Ja mam to samo... A dawno szczepiłaś? U mnie u jednego schodzi a u drugiego nie:-( Rany, czy to te "ozdóbki" rodowodowe są jakoś tak strasznie wrażliwe na te szczepionki? U większych psów to nie słyszałam, zeby się takie cosie robiły:shake:
-
Władczyni stonków, dzięki za odpowiedź! To będę pryskać:razz: Widzę, że pudlarze zwietrzyli szwindel i nie mają już czasu odpowiedzieć na tak pewnie oczywiste pytanie:eviltong:
-
[quote name='IraKa']Nie można skojarzyć apricota toya i apricota miniatury[/quote] Naprawdę? A widziałam są teraz w hodowli u jednej z naszych forumowiczek szczenięta ze skojrzenia Guliver i Afrodyta. Pies to zdaje się toy a suczka miniatura. To co nie dostaną rodowodu?
-
Pomijając emocje i wycieczki osobiste to wywiązała się bardzo ciekawa dyskusja z merytorycznego punktu widzenia! Sama zauważyłam, że są psy, które już jako dorosłe występują albo w toyach albo w miniaturach i zastanawiałam się na jakiej zasadzie to się odbywa:roll: Jako laikowi, w kwestii wystaw, wydaje mi się logicznym, że pies powinien iść w danej wielkości na podstawie tego ile ma centymetrów w kłębie. No ale cóż przepisy w naszym kraju z logiką mają często niewiele wspólnego. Czy dobrze rozumiem, według przepisów jak mój pies ma w rodowodzie toy, a jest miniaturą (bo tak mi mówi linijka) to nie powinnam go wystawiać do 15 miesiąca życia aż będę mogła psa przepisać do miniatrur? No bo nie bardzo wiem jaki ma sens wystawianie psa, który już na oko jest za duży, chyba by został zdyskwalifikowany za wzrost, czy tak?
-
Mam pytanie odnosnie pielęgnacji: czy jak czeszecie swoje pudle (nie po kapieli) to spryskujecie włos wodą czy na sucho?
-
Czyli przelwew doszedł. Mam nadzieję, że nie będzie odosobniony...;) pati, nie ma za co naprawdę:oops:
-
[quote name='kite']Co mam robić gdy suka jest w ciąży urojonej? :cry:[/quote] [quote name='Anulka']Moim zdaniem najlepszym i najskuteczniejszym sposobem jest sterylizacja [/quote] Jak pokazuje przykład mojej suki to niekoniecznie Anulka :eviltong: Otóż ostatnio moja 3 letnia suczka zaczęła przejawiać behawioralne symptomy urojonej ciaży, choć nigdy wcześniej w ciązy nie była, nie miewała urojonych, a wysterylizowałam ją zaraz po pierwszej cieczce. Jednak ostatnio znalazła piszczącą zabawkę (piłeczkę) i się zaczęło... Matka z niej pełną gębą:evil_lol: Muszę dodać tylko, że nie ma przy tym obiawów fizjiologicznych - nabrzmiałych sutków itp. Natomiast instynkt macierzyński się jednak odezwał, mózg robi swoje;) Bardzo mnie to zdziwiło bo wcześniej nie słyszałam o takich przypadkach, ale jednak jak się okazuje zdarza się! BTW weterynarz zaleciła odebranie zabawki...
-
Nadia86. Wczoraj byłam u weta i zalecił delikatne masaże i ciepłe okłady (okład nie dłużej jak 5 min).
-
Robię ciepłe okłady i masuję. No i mam nadzieję, że zejdzie... Trzymajcie kciuki! Reyes, no niestety szczepień na wściekliznę się nieuniknie co roku. Takie u nas prawo wiec i ZK nie może przyjmowac tych dwuletnich jako normę. Swoją drogą to ciekawe czemu każą szczepić co roku jak sa dostępne szczepionki dłużej działające. U ludzi to się w ogóle robi testy na przeciwciała i dopiero ewentualnie doszczepia, a psom się ładuje ile wlezie:/