Equus
Members-
Posts
3611 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Equus
-
A warszawski oddział rozsyła taki oto kalendarz, który przynajmniej w wypadku pudlowej klubówki nieco się różni;) [URL]http://img509.imageshack.us/img509/3300/kalendarzbq6.jpg[/URL] Jak się w końcu wybiorę po rodowód (mam nadzieję, ze nadal tam na mnie czeka:eviltong:) to im chyba o tym powiem.
-
Hmmm... to może poprosić moda o przerzuceniu wszystkiego od postu nr 13 do watku "czy pudel wstydzi się swojego wygladu"? Chyba będzie tam pasowało, a nie będzie tu wkurzało PATIszon:roll:
-
[quote name='Alfa1']Też tak uważam i nie uwagi o fryzurkach mnie denerwują,ale podważające inteligencje pudla.[/quote] Wiesz, jeśli ktoś na podstawie wyglądu psa wnioskuje o jego inteligencji to jest kompletnym (nie bójmy się tego powiedzieć)... idiotą bo to tak jakby wierzył, że przemalowanie owczarka szwajcarskiego na fioletowo ujemnie wpłynie na jego inteligencję albo... że blondynki są głupie...:roll: Także nie ma co z takim dyskutować (kiedyś gdzies przeczytałam takie fajne zdanie - nie dyskutuj z idiotą bo najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a potem pokona doświadczeniem!;)) ani się nimi przejmować. P.S. Mnie też się federał najbardziej podoba:) [QUOTE]Z moich obserwacji na moich osobistych psach wynika, że to nasiąkanie wodą zależy od gatunku szaty.[/QUOTE] Na pewno masz rację i to nie jest zapewne tylko związane z kolorem włosa ale w ogóle cecha osobnicza. Jednak wydaje mi się, że jaki by ten pudlowy włos nie był to zasadniczo różni się strukturą od włosa psów dowodnych i prędzej czy później nasiąknie a wtedy to już chyba kiepsko z takim mokrym okładem na nerach. I chyba lepiej jak tego typu pies byłby ścięty po prostu na krótko?
-
No właśnie też takie odnoszę wrażenie:evil_lol: Ale często powtarzane są takie właśnie twierdzenia o etiologii tych pudlowych fryzur a mi to nijak nie pasuje z przyczyn jakie podałam wyżej. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić jak to miałoby psa chronić ale może o czymś nie wiem i ktos mnie oświeci.
-
Dla mnie ten tekst to taka sobie przyjemna opowiastka i osobiście mi artykuł nie przypadł szczególnie do gustu bo jakos mi tak podchodzi ten opis: [quote]Na chwilę nawiązaliśmy kontakt wzrokowy i nagle pies rozciągnął wargi w najszczęśliwszym z psich uśmiechów, potrząsnął koafiurą i mrugnął.[/quote] pod dość infantylną antropomorfizację. Podobnie zdanie [quote]Głowa tego eleganckiego psa była tak wystrzyżona, że [B]żadne inne stworzenie pewnie by tego nie zniosło[/B]. [/quote] Czy autor naprawdę uważa, że pies w ogóle "przejmuje się" swoim wyglądem? Jestem przekonana, że ma to w głębokim poważaniu (myślę, ze jakbym wygoliła napis mojemu kundlowi oraz wymalowała mu różowe gwiazdki na całym ciele to zniósł by to z równie duża "godnością" co ten pudel swoją fryzurkę:evil_lol: Myślę, że takie ujęcie sprawy nie zmieni nastawienia osób, którym ta rasa się nie podoba. Ale czy w ogóle zasadnym jest przekonywania do tego, ze pudle są wspaniałe (o czym my wszyscy tutaj wiemy) osób, które tak nie uważają? Jak ktoś uważa, że jeśli pies ma "śmieszną" fryzurę to oznacza, że jest głupi no to szkoda gadać z taką osobą, bo jest delikatnie mówiąc ograniczona (jeśli bowiem już fryzura ma świadczeć o guście tudzież charakterze kogokolwiek to przecież nie psa a własciciela). Ewentualnie należałoby moim zdaniem taką osobę jedynie oświecić, ze pudla na prawdę można tak ostrzyc, ze będzie wyglądał "normalnie";) A co do prawdy historycznej odnośnie fryzur pudli to tak się przy okazji zastanawiam, czy w rzeczywistości taka fryzura faktycznie była użyteczna? Bo jak patrzę na strukturę włosa pudla to on dość łatwo nasiąka wodą i jak takie kulki na nerkach, klatce piersiowej czy stawach wodą nasiąkną to stworzą zimny okład na psie. I czy skutek nie będzie odwrotny? Tak mi się to skojarzyło, że jak się wpadnie do zimnej wody to należy natychmiast zdjąc ubranie i się osuszyć bo przez takie mokre ubranie wychłodzenie organizmu następuje znacznie szybciej. Co o tym sadzicie?
-
Właśnie dostałam mailem kalendarz wystaw z ZKwP i wyczytałam że klubowa pudli jest 13.06 w Ostrowie Wlp., a na stronie klubu pudla jest, że krajowa wystawa pudli odbędzie się 2 maja w Łodzi (nie ma jej w kalendarzu wystaw, który dostałam). Czy to są dwie różne wystawy czy też gdzieś jest błąd?
-
[quote name='Oliwia.'] obcinanie nie przeszkadza bo wiadomo pojecie wzgledne czy podoba sie czy nie bardziej chodzi mi o farby nakładane na włos , piórka itp :shake: pewnie gdyby pies umiał mówic to by zrezgynował z tego typu ''upiekszania''[/quote] Masz rację Oliwia to rzecz względna - myślę, że mojej akurat by nie przeszkadzało jakbym ja pokolorowała na różowo albo ostrzygła "na wielbłąda"(chociaż mi osobiscie by to przeszkadzało i to bardzo, a mój mąż to by na pewno z psem już nie wyszedł;)), natomiast Ruda nie toleruje żadnych gumek itp. - jak jej na uszy założę to żuje, jak miała spiętą grzywkę to się tarza (a miała założone fachowo bo to nie ja zakładałam:evil_lol:). W związku z powyższym zrezygnowałysmy z "włosa wystawowego" i ku ubolewaniu naszej ulubionej groomerki .ani (oraz dezaprobaty sędziego na naszej ostatniej wystawie:eviltong:) wybrałyśmy wersję krótszą, która się trzyma bez dodatków:p
-
[quote name='Energy']jak kiedyś kupiłam swoim mówiąc w sklepie o ich zdolnościach zabawki, które pani poleciła jako sprawdzone na dobermanach to rozwaliły w pół godziny. Byłam następnego dnia w sklepie to babka takie oczy zrobiła:crazyeye: i nie mogła uwierzyć. Jedynie lateksowe zabaweczki starczają na dłużej.[/quote] Energy - to szacuneczek dla małych zabków:evil_lol: Moja Larysa (czyli "duża", no w sumie nie taka znowu duża, ale przy 4 kg pudlu to jej 25 kg robi wrażenie;)) załatwi każdą zabawkę - potrafi przez godzinę żuć aż rozpracuje. Dopiero zabawki pedigree (których już niestety nie ma na naszym rynku nad czym ubolewam) oraz... amortyzator od malucha który sobie kiedyś znalazła na spacerze :diabloti:oparły się jej szczęce. I jeszcze kong (ale ten to jej za bardzo nie przypadł po prostu do gustu, choć wyglądem przypomina ten amortyzator który uwielbia). No ale ona ma szczękę po tatusiu który miał matkę amstafkę więc ma czym gryźć! Niestety stanowiło to problem w znalezieniu zabawek dla Rudej (pudlicy) bo to co było odpowiednie dla małej duża załatwiała natychmiast - po długich poszukiwaniach udało mi się coś jednak znaleźć - mianowicie taką kaczkę gumową dla dzieci do kąpieli - Ruda ją lubi a Larysa nie tyka (nie wiedziec czemu patrzy na kaczkę z wielkim obrzydzeniem:lol:) P.S. Super te Twoje pudlice! I bardzo mi się podoba zdjęcie najstarszej w federale. Ja nie wiem czemu mówi się, ze federał się nie nadaje dla miniatury - toż to całego psa wreszcie w nim widać. Czemu sędziowie tego nie widzą?
-
[quote name='aneta']Delikatne :evil_lol: Ich niewinny wygląd to tylko ornacik spod którego mocno :diabloti: się szczerzy :razz:[/quote] A moja pudlica NIGDY nic nie popsuła, nic nie pogryzła jako szczeniak. W porównaniu z moją drugą suką która jako szczenię potrafiła zjeść swoja miskę, wygryźć dziurę w ścianie, wyżreć klepkę z podłogi itp. (czyli szczeniakowy standardzik) to pudlica to istny ideał:crazyeye: z utęsknieniem czekałam aż coś zmajstruje, wręcz ją do tego zachęcałam:cool3: W życiu nie widziałam tak grzecznego szczeniaka. "Szczęśliwie" moja duża suka nauczyła ją troszkę broić:evil_lol: [QUOTE]Szelma to nawet zabawek nie niszczy, pluszaki i inne piłeczki ma latami, za to Sońka chyba kiedyś była chirurgiem i wszelkie misie operuje[/QUOTE] Ania, toż jakbym swoje suki widziała:shiny:
-
A wiecie może co to za duży srebrny pudel jest na zdjęciach z Poznania na stronie [URL="http://www.wiadomosci24.pl/artykul/miedzynarodowa_wystawa_psow_rasowych_poznan_2008_80928.html"]Mi�dzynarodowa wystawa ps�w rasowych - Pozna� 2008 - Wiadomo�ci24[/URL]
-
Może być całkiem fajne! Tylko jak dla mnie to góra troszkę krótsza też.
-
hmmm... gdyby tak tego na tylnich łapach nie zostawiać tylko zciachać cały tył na równo ale nie do łysego tylko zostawić tak na łapach z 1 cm sierści to mnie by się nawet podobało:evil_lol: a jakie to praktyczne uczesanie, zdecydowanie bardziej pasujące do charakteru pudla niż te długaśne włosy, które trzeba papilotować, oliwić itp. a mimo tych wszystkich akcji i tak wplątują się w krzaczory;)
-
[quote name='Oleniek']w końcu on- mini czy toy?[/quote] Oleniek, on jest po rodzicach toyach ale z tego co wiem troszkę przerósł i został przepisany do miniatur, więc jest z tych mniejszych miniatur.
-
No właśnie! Warto o tym pisać bo nieczęsto się to raczej zdarza.
-
Suńki super! A fryzura odważna na zimę - nie zmarzną Ci teraz? [quote name='Energy']nawet jeśli bym wystawiała Majkę to i tak w federale więc do wiosny odrośnie:lol:[/quote] Hehe, ja też wolę swoją sukę na krótko i po ostatnich moich "fryzjerskich" próbach jeśli się będziemy wystawiać to chyba też tylko na federała mogę liczyć:razz: Ja to do nożyczek nie jestem stworzona jednak:evil_lol: Pozdrawiam Was serdecznie!
-
No to w takim razie jak się "hodowcy" poszczęści to przez półtora roku może mieć trzy mioty zgodnie z regulaminem! Mało fajne dla suki:mad: Aneta, a Twoja Queenie chyba z tego co pamiętam miała 3 mioty przez całe swoje życie hodowlane. Szczeniory cudne na zdjęciu powyżej:loveu:
-
Tak sobie przeglądam strony internetowe polskich hodowli pudli i trafiłam na hodowlę w której jedna suka miała miot w październiku, a potem w maju następnego roku i tak się zastanawiam czy to normalne bo chyba nie powinno się kryć co cieczkę (to jeden z koronnych zarzutów do pseudohodowców, że kryją co cieczkę), a tu chyba tak było (7 miesięcy między jednymi, a drugimi szczeniętami). Rozumiem, że aby wszystko było w porządku z papierami wystarczy, że takie dwa mioty są w innym roku kalendarzowym? Czy tak?
-
[quote name='Oleniek']Dobre:evil_lol: żebym jeszcze wiedziała co to krupada i kapriola:evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] To zerknij na: [url=http://en.wikipedia.org/wiki/Dressage]Dressage - Wikipedia, the free encyclopedia[/url] Tam na dole po prawej stronie znajdziesz rysunki obrazujące krupadę i kapriolę:diabloti:
-
[QUOTE]Ogłaszam konkurs na podpis dla tych zdjęć[/QUOTE] no ja myślę, ze to są figury z Hiszpańskiej Szkoły Jazdy - widzę tu elementy krupady i kaprioli :evil_lol:
-
[quote name='PATIszon'][SIZE=5][COLOR=seagreen]Wymyslamy nazwe dla Polskej Druzyny Pudli Miniaturowych:loveu:[/COLOR][/SIZE][/quote] to ja proponuję [B]MiniDredy[/B];)
-
No to najgorsze już za nami:lol: Co prawda jeszcze pewnie przez tydzień będą strzelać:mad: ale najgorsza noc za nami. U nas obyło się bez tabletek. Czas od 23.30 do 0.30 spędziłam w łazience z 3 psami, 5 piłkami, dwoma kocykami i misiem:eviltong: A pod łazienką radio prawie na cały regulator. Nie ma to jak dobra zabawa:evil_lol: Ale było dużo lepiej niż w zeszłym roku kiedy suka była na tabletkach i słaniała się na nogach, a szczekała i bała się tak samo. Tym razem odwracałam jej uwagę w czym pomagały mi dwa pozostałe psy, które strzały mają w głębokim poważaniu. Te dwa co prawda w pierwotnym zamyśle miały sobie siedzieć z rodzinką na zewnątrz ale piszczały i drapały do łazienki do tych wszystkich piłeczek, misiów itp;) Najgorszy to był spacer bo u nas, gdzieś tak od godziny 17 strzelali cały czas to tu to tam i dopiero za 4 podejściem i z zatkanymi watą uszami udało mi się namówić ja na siusiu. Ale w domu zachowuje się już znacznie lepiej - na dalekie strzały już w zasadzie nie reaguje, a jak coś walnie blisko to co prawda szczeka jak opętana i się jeży ale łatwiej jest odwrócić jej uwagę - wołam ją teraz i każę siadać i wtedy karmię, lub biorę piszczącą piłeczkę i zaczynam się nią bawić. Wtedy zapomina i już nie lata po domu jak szalona szukając gdzie by się tu wcisnąć. Pojechaliśmy też dziś rano do lasu, gdzie nie ma petard i sobie odreagowała biegając za piłeczką. Ehhh... Mam nadzieję, że amunicja się już niedługo skończy domorosłym piromanom bo jestem szczerze zmęczona... No i mam też nadzieję, że Wasze psy też zniosły ten dzień dobrze.
-
[QUOTE]Jak juz minie czas Sylwka to wtedy zaczęłabym pracować nad odwrażliwianiem psa puszczając mu dzwieki z CD najpierw cicho potem stopniowo coraz głośniej i każde spokojne zachowanie nagradzała smakołykiem.[/QUOTE] U mnie problem polega na tym, że mojej suki strzały z TV czy radia zupełnie nie ruszają. Może być program z pokazów sztucznych ogni i nic. A jak walnie petarda to normalnie tragedia, szał i strach. I najgorsze jest to, że jak już pracowałam z nią ostatnio i już mniej reagowała na dalsze strzały to dziś jakiś debil puścił taką petardę, ze aż szklanki zadrżały no i całą pracę diabli wzieli. A co do tych środków uspokajających to musiałabym jej podawać z tydzień przed sylwetrem i tydzień po bo u mnie na osiedlu walą jak kretyni. DPA u nas w ogóle nie zadzialało:placz:
-
U nas niestety walą jak wściekli:angryy: A dzis taka jedna petarda walnęła, że aż ja się przestraszyłam. Szklanki w kredensie nawet zadrżały. Nogi bym tym debilom z d. powyrywała:mad:Suka szaleje, najgsze, miejsca sobie znaleźć nie może a do tego sąsiedzi się pewnie niebawem wściekną bo właśnie o 23 strzał i niestety szczekanie. P.S. Feromony uspokajające niestety się w ogóle nie sprawdziły. W naszym przypadku to kasa wywalona w błoto.
-
Do dzioba też słyszałam aczkolwiek w wielu wersjach i nie wiem która najlepsza na tę sierść - czy zalane zimną wodą, czy gorącą, czy gotowane a jeśli tak tak to ile, w całości czy mielone, a jesli mielone to czy trzeba spozyć natychmiast czy można pozostawić w stanie zmielonym na dłużej. Po prostu znalazłam milion wersji... A co do odżywki zewnetrznej to znalazłam coś takiego: [quote]Zalej 1 łyżkę siemienia lnianego szklanką wody, zagotuj i pozwól się gotować 5 min na bardzo małym ogniu. Przecedź i ostudź, a następnie na umyte i wytarte włosy nanieś letnią odżywkę z siemienia lnianego. Głowę owiń ręcznikiem i pozostaw tak na kilka minut. Następnie spłucz włosy ciepłą wodą i jeśli to konieczne, wysusz suszarką.[/quote] przepis skopiowany ze strony [URL="http://www.milionporad.pl/porady/zdrowie_i_uroda/11/Przepisy_na_lsniace_gladkie_i_zdrowe_wlosy/61"]Przepisy na lśniące, gładkie i zdrowe włosy[/URL]
-
[quote name='Oleniek']A Na grzbiecie:angryy: to lepiej nie gadać Cofnęła mi się w strategicznym momenie i miała ząbek wycięty na grzbiecie w "kulce", więc równałam i teraz wyszła za długa linia grzbietu:roll: - ale odrośnie.[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images24.fotosik.pl/308/158fc5badfb874f7.jpg[/IMG][/URL][/quote] Hehe, to jeszcze nic! Żebyś Ty widziała jak mi się niechcący pojechało maszynką jak męża przed świetami podcinałam... Podał mi maszynkę, a ja myślałam, że ustawił dobrą długość i pojechałam... lekki pas startowy wyszedł na środku głowy... no i musiałam wyrównać... i teraz ma tak jakby miał garnek na głowie... Rodzina miała używanie... P.S. Nie widzę ostatnich zdjęć.