Jump to content
Dogomania

Equus

Members
  • Posts

    3611
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Equus

  1. Eh... niesamowite... Biedna psina:-( [quote name='Marzena&Gusti']DT zawieszony na jakieś 5 miesięcy-miałam sunie z parwowirozą lub koronawirusem.[/quote] Rozumiem z powyższego, że nowy dom musi być bez zwierząt? Bo obecna jeszcze właścicielka napisała to w październiku. A i jeszcze jedno - co to znaczy, że szukacie chociaż DT? Czy chodzi o przechowanie psa dla Marzeny do czasu aż jej się unormuje stytuacja czy raczej jednak o całkowitą zmianę właściciela dla psa?
  2. Śliczne te Wasze dzieciaczki! Gratulacje!
  3. No właśnie też o tym kombinezonie myslałam z nogawkami ale widzę, że Gosia zdecydowanie odradza. No a już myślałam, że znalazłam idealne rozwiązanie... A mam jeszcze pytanie - czy ubieracie w ogóle jakoś swoje pudle w zimie bo mi się wydawało, ze kudły wystarczą (i u mojej średniej suczki wystarczały choć miała zdecydowanie krótsze) ale moja mała jak mrozek złapał to jak ją dorwę taką mokrą i zabłoconą to się z lekka trzęsie. Choć nie chodzi wolniutko tylko lata jak wsciekła to jednak marznie no i nie wiem czy ubierać (a ma skłonności do chorób gardła:-(). Oleniek co do kozaczków to na tej stronce też mają butki i to takie długie właśnie tylko nie weiem jakim cudem ma się to trzymać.
  4. [quote name='bonsai_88']Birmie w trakcie ganiana po lesie robią się kule śniegu na łapach. W jaki sposób zabezpieczacie wasze psiak przed tym i jak się takich kuli najlepiej pozbyć? Bo na zabezpieczenie nie mam żadnych pomysłów, a pozbywam się tego przez wytapianie suszarką i ściągam je rękami na tyle, na ile jest to możliwe :roll:[/quote] No właśnie mam ten sam problem, wczoraj po spacerze pies był zbiorowiskiem kulek śniegu, a na nogach to miała tego tyle, że ledwo nimi ruszała:shake: Normalnie załamka, zwłaszcza, że mojej się bardzo śnieg podoba i włazi w największe zaspy, lata po nich i sie tarza. Coż robić wsadziłam do wanny i zmyłam ale przecież nie będę jej prać po każdym spacerze... I własnie zajrzałam na stronkę Laser Lites ([url=http://www.evab.republika.pl/]LASER LITES - EVAB- Kosmetyki dla ps
  5. Jak widać z powyższego - wszystko jest dla ludzi... tfu, chciałam powiedzieć dla psów;)
  6. No cóż możliwe, nie słuchałam wypowiedzi medialnych tej pani weterynarz, jednak też wielu innych weterynarzy jest przeciwnych mieszaniu. Ale zapewne jest tak jak piszesz, że niektórym psom to nie szkodzi, podobnie jak niektóre psy super wyglądają po Chapi czy Pedigree, znałam nawet jednego psa, który wyglądał całkiem nieźle a karmili go suchym chlebem namoczonym w mleku:crazyeye: Cóż, kwestie osobnicze;)
  7. To trzymam kciuki za Queenie, żeby szybko dochodziła do siebie po operacji!!! [quote name='aneta'] Rodzicami są : Queenie (QUEEN OF THE RING Czarna Fuga) oraz Carewicz vel Czarek :razz: (CAREWICZ ROSJI Czarna Fuga) Piesek to wykapany tata w tym wieku :evil_lol:[/quote] O! Widzę, że zdecydowałaś się na chów wsobny, a nawet zastosowałaś krzyżowanie wypierające (bo z tego co pamiętam Carewicz to syn Queeni) - jeśli to nie tajemnica hodowlana i zechcesz się podzielić swoją wiedzą to czy mogłabyś napisać czemu podjęłaś decyzję o inbredzie? Nie ukrywam, że bardzo mnie interesują kwestie inbredu u psów, bo jak wiadomo chów wsobny w ogóle może pociągać za sobą sporo niekorzystnych skutków ubocznych (jak tzw. depresja inbredowa), więc ciekawi mnie co przekonuje hodowcę do jego zastosowania tzn. kiedy warto podjąć ryzyko?
  8. [quote name='aneta']16 listopada urodziły sie czarnuszki[/quote] Gratulacje!!!:multi: A kim są dumni rodzice?
  9. Ja właśnie jestem w trakcie przechodzenia z suchego na gotowane. Miałam już dość wielgachnych kup po 3-4 razy dziennie i gazów jakie moje suki po suchym uskuteczniały. W dodatku duża suka po dłuższym czasie jedzenia danej karmy (najpierw orjien a potem acana więc nie jakiś za przeproszeniem syf) dostawała na pyszczku pojedynczych krostek, które po zmianie karmy na jakis czas przechodziły i mam jakieś dziwne wrażenie, że to od suchej karmy właśnie. Zobaczymy jak bedzie teraz. Mam nadzieję, że lepiej niż na suchym! Mogę tylko powiedzieć, że widzę już jeden wielki [B]plus[/B] - pudel zżera swoją porcję natychmiast:evil_lol: Sucha sobie leżała i leżała, a ja musiałam pilnować dużej suki, żeby się nie poczęstowała:mad: A duża też aż się trzęsie do czegoś niegranulkowanego:razz: [B]Minus[/B] - sporo czasu na przygotowanie jedzenia i cenowo to jednak chyba suche mi taniej wychodziło:roll: No i wiadomo - z suchym wygodniej na wyjazdach itp. Co do surowego mięsa - ja daję surowe tylko wołowe i mam nadzieję, że skoro kupuję w "ludzkim" mięsnym to jest ono badane i pasożytów nie posiada... Daję też surowe żółtko, choć niektórzy straszą salmonellą to ja się przychylam raczej do zdania joaniki. Jeśli zaś chodzi o mieszanie karm suchych z "naturalnymi" to polecam lekturę na [url=http://www.pzn.org.pl/now/index.php?id=1_40_4_x,u0on] -muszę, przyznać, ze wyjaśnienia Sumińskiej, dlaczego tego nie robić wydają się sensowne.
  10. Ilka21 - dzięki za odpowiedź. No właśnie trochę poczytałam i nie znalazłam jednoznacznej odpowiedzi stąd mój post. Niby chodzi o to samo ale... Czytałam wątek -apel o tym, żeby się nie dzielić na dogo i kyno ale ostatni wpis jest z marca 2007, więc zastanawiam się czy coś się przypadkiem nie rozjaśniło - może powstają jakieś projekty ustaw w sprawie tego rodzaju terapii, może macie jakieś informacje na ten temat? W końcu to kwestie dotyczące terapii ludzi więc chyba należałoby to jakoś uregulować. Może są jakieś przepisy UE skoro u nas nie ma? ElGreco - jeśli uważasz, że już taki wątek w tym dziale jest i razi Cię to w oczy, to poproś moderatora o skasowanie tego. Pozdrawiam,
  11. Do tej pory myślałam, że dogoterapia, kynoterapia czy canisoterapia to synonimy używane w naszym języku do określenia tego samego "zjawiska', ale czytając parę wątków tutaj mam wrażenie, że dążycie do odgraniczenia tych terminów i dogoterapię wiążecie z wolontariuszami używającymi swoich psów do nazwijmy to amatorskiej pomocy osobom niepełnosprawnym, natomiast kynoterapia wiązana jest ze specjalistami. Czy moje obserwacje są trafne? Czy faktycznie w Polsce istnieje takie nieformalne (a może właśnie formalne) rozróżnienie? Jeśli tak to kto jest tym kanisoterapeutą, jakie musi spełniać kryteria?
  12. Obejrzałam zdjęcia i filmik z agility i Blaki jest świetny:loveu: Ile on ma teraz lat? Czy trenujecie też w zimie?
  13. Equus

    Smarcik

    Gratulacje pati (mały wygląda super!!!) i więcej zdjęć prosimy:cool3:
  14. Ale rozumiem, że nawet jeśli to krycie zagraniczne to trzeba mieć tę zgodę Komisji Hodowlanej? A czy tej komisji to trzeba jakoś uzasadnić potrzebę takiego kojarzenia czy tylko się występuje się o takie krycie i oni już decydują jak tam sobie chcą?
  15. Niestety kometnarze odzwierciedlają wątpliwy poziom naszego społeczeństwa. Mieszkam niedaleko miedzyszkolnego ośrodka sportu i rekreacji i niestety słyszę jak młodzi "kibice" "dopingują" swoje drużyny w trakcie meczu bądź co bądź młodzieżówek... Żenada... A wracając do artykułu to troszkę przerażające jak wygląda transport lotniczy zwierząt:shake: P.S. Dzięki misiaczek za poprawienie linka, bo mi wczoraj nijak się tego dobrze wkleić nie udało!
  16. Biedaczysko... Kurcze, jak ktos potrafi niech poprawi link bo mi się nie chce wkleić jak trzeba i jeszcze dopisuje się coś dziwnego :/
  17. z serii pudle w mediach: [URL="http://deser.pl/deser/1,83453,5856431,Pies_opoznil_wylot_osmiu_samolotow.html"]Pies op�ni� wylot o�miu samolot�w[/URL]
  18. Masz rację! Też mi się wydaje, że jeśli ma się lekko przerośniętą toykę, w której rodowodzie są praktycznie same toye to lepiej chyba ją kryć toyem niż miniaturą? Poza tym z tego co wiem tak się robi tylko nie mam pojęcia jak to formalnie wygląda. Może forumowa Ewelinaa coś o tym napisze bo wiem, że ona kryła swoja miniaturę toyem bo widziałam na jej stronie miot z takiego właśnie skojarzenia. Więc jakoś się da to zrobić.
  19. Oczywiście aneta masz rację, że po dużych miniaturach nawet i toy może wyjść ale mi chodzi tylko o to, że jeśli sam pies ma 38cm to powinien być klasyfikowany jako średniak, a tak to te odmiany wydają mi się lekką fikcją. A jak napisała IraKa to można teoretycznie zrobic np. czemionat mł w toyach w wieku 10 miesięcy (a nawet przy baaaardzo sprzyjających warunkach 9 miesięcy) a pies nadal przecież rośnie! I już go nie przepiszesz - dziwne:roll: Zdaje się, ze nasi południowi sąsiedzi to lepiej rozwiązali?
  20. [quote name='Cheritka']Dorosły championat dostajemy w wieku około 2 lat :cool3:, może troche wcześniej i wtedy pies już nie rośnie[/quote] Rozumiem ale ja pisałam o młodzieżowym;) Dzięki IraKa za info! Już teraz rozumiem, bo się dziwiłam że czasem takie duże miniatury chodzą i się ich nie przepisuje do średniaków. Swoją drogą to potem skutkuje, że w papierach wszędzie w pochodzeniu np. miniatura a szczeniaki przerastają i nie ma się co dziwić bo rodzice byli formalnie miniaturami a realnie np. 38 cm. A w jakim wieku najwcześniej można zdobyć czempionat młodzieży?
  21. [quote name='aneta']Przekwalifikowanie do klasy wzrostowej następuje wg obowiązującego regulaminu do wieku 15 msc [B]jeżeli pies nie posiada na swoim koncie wystaw w urodzeniowym wzroście[/B].[/quote] Poważnie? Czyli jak pies zdobędzie czempionat młodzieży w miniaturach, a potem w wieku 14 miesięcy ma 38 cm to już zawsze będzie chodził w miniaturach??
  22. Właśnie się zastanawiam. Musze odwiedzić jakies sklepy mięsne i popatrzeć jak to wygląda cenowo i czy istnieje możliwość zmielenia miecha na miejscu. No i tak sobie myślę czy klasyczny barf czy może jednak mieszanka surowego mięsa z ryżem i warzywami w odpowiednich proporcjach:roll:
  23. A ja właśnie się zastanawiam nad przestawieniem moich psów na domowe żarcie. Powód? A no do tej pory moje bestie żyły tylko na suchym (nie licząc porannego białego chudego sera). Na początku dostawały RC potem zachęcona opiniami na forum przestawiłam je na Orjiena który okazał się całkowitą porażką (problemy skórne) więc przeszłam na Acanę lamb and rice. I ostatnio zdażyło się tak, że zabrakło mi Acany i przez jakiś czas byłam zmuszona karmić je domowym i jestem w szoku jeśli chodzi o przyswajalność! Na suchym (i to niezależnie od tego czy RC, czy Orjien czy Acana) suki robiły po 3 kupska dziennie i to naprawdę duuużeee. Gazy też były na porządku dziennym. A jak były teraz na domowym to 1 kupa i to malutka! Przyznam, ze byłam w szoku! No i teraz mam dylemat. Bo suche wychodzi taniej niż domowe dobrej jakości i wymaga sporo pracy. Do tego dość ciężko jest znaleźć jakies dane na temat tego jak takie jedzenie zbilansować (ile mięsa, ile ryżu, warzyw itp) ale ta różnica w przyswajalności daje mi do myślenia... Poza tym psiska na domowe rzucają się jak wsciekłe i z obu misek znika natychmiast czego o suchej karmie powiedzieć nie mogę. I do tego cały czas chodzi mi po głowie, że może i suche jest super zbilansowane ale ile w tym chemii... I jak widzicie dylemat gotowy ;)
  24. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/member.php?u=7566"]Aaliyah1981[/URL] zgłosiłam się do lekarza pierwszego kontaktu, który dał mi skierowanie do szpitala chorób zakaźnych na Woli. Tam w rejestracji zebrali ode mnie wywiad i dowiedziałam się, że do lekarza to za 5 dni mogą mnie zapisać (pomimo skierowania), a pani w rejestracji stwierdziła, że w takim wypadku i tak mnie nie zaszczepią tylko zalecą obserwację psa więc lepiej jak sama sobie poobserwuję i przyjdę jakby pies zdechł. Dobre nie? Mogłam pewnie zgłosić sprawę na policję ale obawiałam się, że wtedy to pies dostanie w łeb od gospodarza i okaża się, że pan w ogóle psa nigdy w życiu nie miał - to już wolałam poddać go tej obserwacji - przynajmniej wiem, że przez jakieś dwa lata jeszcze żył i się nie wściekł więc pewnie i ja się nie wścieknę... Taka niestety jest rzeczywistość polskiej służby zdrowia, że albo sprawę oleją bo ugryzienia psów są częste i na ogół psy nie są wściekłe albo rozdmuchają idiotycznie taką sprawę jak Twoja bo to egzotyka (zresztą jak powiesz, że Cię ugryzł nietoperz to też Cie zaszczepia od ręki). No a sprawa na wsiach wyglada tak jak pisze Kami, wszyscy udają, ze wszystko jest w porządku - powiatowy jak z nim rozmawiała to powiedział, że wie, ze sołtys ma więcej niż jednego psa ale on go zmusić do zaszczepienia ich nie może bo formalnie sołtys twierdzi, ze ma jednego i nikt mu nie udowodni, ze pozostałe są jego...
  25. Świetny temat i wart by pociągnac go dalej (w sensie legislacyjnym)! Chciałam dodać swoje trzy grosze a'propos tego, co ktos napisał na forum weterynaryjnym o tym, że przepis nakazujący szczepienia coroczne powoduje, zwiększenie ilości zaszczepionych zwierząt. Mnie osobiscie wydaje się, ze ludzie którzy szczepią swoje zwierzęta teraz i tak będą je szczepić natomiast na wsi szczepienia są często zwykłą fikcją. Jak przyjeżdża wet na szczepienia to ludzie chowaja swoje psy i zostawiają tylko jednego i mówią, ze maja tylko tego. Ten jeden jest szczepiony i ma wpis do książeczki, w której oprócz tego wpisu jest tylko napisane: MIX i owa ksiażeczka w razie pogryzienia jest stosowana do 5 innych psów... Dla mnie to paranoja! Weterynarz powinien wypisywać w książeczce wszystko co się da, aby umożliwić identyfikację takiego psa czyli np "kudłaty, brazowy z łatą nad okiem itd." Mnie jakies 2 lata temu użarł wiejski pies, nie był szczepiony, poszłam do lekarza i poprostu kazano mi go obserwować przez 10 dni - jak nie będzie objawów to nie będzie szczepienia. Zwracam uwagę, że nikt nie zamierzał ukarać tego gospodarza, ani nawet nie chciano aby ten pies został poddany fachowej obserwacji (zdano się na moje oko). Żeby tak było musiałabym zgłosić się na policję. Tak to u nas świetnie wszystko działa. A przy okazji to jak potem się dowiedziałam od osób zajmujących się tym wirusem to jeśli po 10 dniach pies okazałby się wściekły i wtedy poszłabym się zaszczepic to tak naprawdę mogłoby być za późno - szczepić powinno się od razu po ugryzieniu! Ta bajka z 10 dniami to dlatego, że jeśli pies ma właściciela to przyjmuje się, ze raczej wściekły nie jest a szczepionka kosztuje...
×
×
  • Create New...