Equus
Members-
Posts
3611 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Equus
-
Ale czy moglibyście doradzić jakiś konkretny model do domowego użytku, takiego jak opisałam? Pleeeease... Pomóżcie...
-
Ja się nie upieram, że musi być któraś z tej strony co podałam, jeśli macie coś lepszego dla mnie to dajcie namiary:)
-
Zbliżają się święta i jest to świetny pretekst do tego by zamówić sobie u Mikołaja w prezencie maszynkę do strzyżenia pudla. Mam więc do Was gorącą prośbę! POMOCY! Nie wiem co powinnam kupić. Od Anety wiem, że dobra firma to np. Oster, słyszałam też że dobry jest Andis. No ale tam jest tyle modeli do wyboru... Nie wiem co kupić. Mam dwa pudle toy i chcę maszynkę do podstrzygania pyszczka, łapek itp. Zaznaczam, że na "ogólne" strzyżenie będę chodzić do specjalisty ale pudliszony mi tak szybko zarastają, że czas się nauczyć "golenia" pewnych rejonów;) Znalazłam np. taką stronę z maszynkami, gdzie mają chyba konkurencyjne ceny: [URL]http://www.sewing.pl/index.php?id=strzyzenie/andis/start[/URL] Czy moglibyście tam zerknąć i doradzić mi konkretny model na moje skromne potrzeby? Z góry dziękuję!
-
[quote name='-Magda-']Najlepiej jest do nich zadzwonić :) Dostałaś ode mnie PW z kontaktem? Dogo mi szaleje... Ania.[/quote] Nie dostałam:( Jeśli możesz to prześlij raz jeszcze. U mnie też coś z dogo nie bardzo. Ciągle serwer zajety. Czyżby zbyt dużo użytkowników?
-
[quote name='BiBi']Witam, są też dostępne małe opakowania 250 i 480 ml[/quote] A jak zamówić z Bociana towary, których nie ma w sklepiku internetowym a piszecie że są dostępne? Czy ktoś mógłby mi pomóc?
-
Hmmm... a może są jakieś kursy strzyżenia pudli? Wiecie coś może o tym? Bo chętnie bym zainwestowała w maszynkę i sama się nauczyła:eviltong: Nie bardzo mam teraz jak dojeżdżać na drugi koniec miasta, a przyznam, że taki "zwykły", niepudlowy fryzjer nie daje sobie rady tak dobrze i pudel nie jest już taki "równiutki". Gdzie Wy się uczyliście strzyc?
-
Trochę się nie zrozumiałyśmy - moja sunia wygląda całkiem nieźle:evil_lol: Także na jej widok zawał nie grozi:lol: Jest jeszcze parę osób w Warszawie, które strzygą psiaki (w tym pudle) ale muszę przyznać, że pies mojej Mamy po strzyżeniu u Pani wyglądał lepiej! Miałam na myśli, że moja sunia dostałaby zawału na widok Pani Dajmusia i Cherika bo jak pisałam straszny z niej strachulec.
-
[quote name='Ewaa']A to akurat normalne w tym wieku.:evil_lol:[/quote] Hehe, ale pudel mojej Mamy nie miał takiego puchu;) BTW Pani Ewo, szkoda, ze teraz nie mam jak do Pani dojeżdżać na strzyżenie:placz: Choć z moją sunią to w ogóle byłoby trudno bo jakby zobaczyła Pani dwa psiaki to by dostała zawału z wrażenia...
-
[quote name='PATIszon']...ja niestety mam dola. Kupilam sobie psa do sportu, pies na dodatek mial potencjal jak cholera, widzialyscie na filmikach...a teraz.....:roll:[/quote] Rozumiem Cię, ja kupiłam psa z myślą o tym, że będzie biegał razem z moim dużym psem, a tym czasem mogę zapomnieć w ogóle o spuszczaniu go ze smyczy. Też spore rozczarowanie ale powoli się przyzwyczajam;) Trzymam za Was kciuki!
-
[quote name='Sonya-Nero']Equus - odpowiedź na twoje pytanie znajdziesz w książkach o genetyce czy w wywiadach z doświadczonymi hodowcami. Praktyka pokazała, że nie można lekkomyślnie na podstawie jednego przypadku choroby o nie wyjaśnionym pochodzeniu eliminować psów z hodowli.[/quote] Właśnie usiłuję zrobić taki wywiad wśród Was bo sporo tu osób, które można chyba właśnie nazwać doświadczonymi hodowcami. :cool3: Sonya-Nero - ja broń Boże nie twierdzę, że w tym konkretnym przypadku należy wyeliminować ojca Kimi z hodowli (i pamiętam cały czas, że Kimi ma też matkę;)) , pytam tylko jak postępuje się w poważnych hodowlach, kiedy "wyjdzie" taki przypadek. Zastanawiam się na przykład czy miotowe rodzeństwo Kimi nie powinno mieć zrobionych badań w kierunku tej choroby? Po prostu zainteresował mnie ten problem bez żadnych sugestii bo na genetyce to znam się tyle co mnie nauczyli w szkole średniej, a o tej chorobie wiem tyle co przeczytałam w inetrnecie i to nie w litereturze stricte fachowej tylko na jakimś portalu weterynaryjnym. A sprawa chorób pudli interesuje mnie gdyż w mojej rodzinie są dwa i to oba toyki. [quote name='Sonya-Nero'] Equus – a jaki przypadek masz dokładnie na myśli, czy chodzi o to, że jądra w ogóle nie zeszły, czy są ruchome czy zeszło tylko jedno jądro. Przyczyny nie zawsze są genetyczne.[/quote] O eliminowaniu rodziców wnentra przeczytałam tu: [URL]http://www.vetserwis.pl/wneter_pies.html[/URL] W artykule tym nie wnikali w szczegóły. Napisali tylko, że rodziców należy weliminować:roll: Dlatego pytam, bo Wy na pewno wiecie więcej!
-
[quote name='Sonya-Nero'] Nie do końca wiadomo jak jest przekazywane, dlatego zalecają, aby wykluczyć z hodowli psy u których zdiagnozowano LCP.[/quote] Wyklucza się z hodowli tylko osobniki z LCP czy także miotowe rodzeństwo? Chyba powinno się wykluczyć także rodzeństwo skoro nie wiadomo jak dokładnie ta choroba jest przekazywana. Może chyba być tak, że choć rodzeństwo nie ma objawów chorobowych to nie ma pewności, czy nie przekazuje skłonności, która ujawni się w kolejnym pokoleniu w postaci pełnoobjawowej choroby? Czy aby na pewno jest tak, że jeśli ojciec Kimi nie ma objawów chorobowych to jest równoznaczne z tym, że nie przekazuje tej choroby? I jeszcze mam pytanie skoro jesteśmy przy chorobach genetycznych - czy jeśli u szczeniaka występuje wnętrostwo to czy jego rodzice nie powinni być czasem wykluczeni z dalszej hodowli?
-
cudeńko!:loveu:
-
Dzięki za rady Sonya-Nero! Na razie kołtunów nie mamy tylko kudełki się strasznie puszą:)
-
namiary na sklep to: [url]http://bocian.sklepyfirmowe.pl/[/url] ale ja tam jakoś tych mniejszych buteleczek nie widzę:roll: no i balsam czy odżywka?
-
Dzięki! Ostatnio piesek przestał się pojawiać na balkonie - może straż miejska wreszciesię ruszyła (bo wiem, ze sąsiedzi też wydzwaniali) i własciciele się opanowali. Mam nadzieję, że nic złego się z psiną nie stało...
-
Mam do Was pytanie odnośnie pielęgnacji - do kąpieli pudla używam szamponu bea natur profesional ale chciałabym także kupić teraz odżywkę i nie wiem czy wybrać nr 10 (proteinowa odżywka) czy nr 20 (proteinowy balsam)? Mój morelowy pudel (5 miesięcy) ma chyba za miękki włos (w każdym razie nieporównywalnie bardziej miękki niż czarny 8 miesięczny pudel mojej Mamy, który ma super włos bez żadnej odżywki). I czy można kupić te odżywki gdzies indziej niż w Bocianie, bo tam mają tylko litrowe a to chyba za dużo jak na moje potrzeby. A może lepsze byłoby coś z bio-groom? Tylko co? Co mi radzicie?
-
biedna Kimi... Trzymajcie się! Z tego co wiem, to rokowania po leczeniu operacyjnym przy tej chorobie są na szczęście dobre więc mam nadzieję, że wszystko będzie OK.
-
[quote name='PATIszon']Obawiam sie, ze czeka nas kolejna operacja, wiec doopka znowu lysa bedzie....:shake:[/quote] A co jest Kimi? Czy to coś związanego z tym jak kulała?
-
[quote name='Alfa1']Coś mi się wydaje,że pati zza wody do nas pisze. ;)[/quote] No właśnie ja tak zrozumiałam... Wydaje mi się, że gdzieś pati pisała, ze siedzi w Stanach i pomyślałam, że pisze o tamtejszych pudelsach :PROXY5: Hmmm... no ale może zobaczyła zdjęcie mojej zarośniętej moreli i się załamała:???: :megagrin:no bo przecież nie chodzi o Wasze cudeńka:lol!:
-
cóż albo właściciele nie mówią prawdy albo hodowle nie są takie super
-
[quote name='Ewaa']napewno Ci się uda ją przekona do pokonania strachu i już niedługo będzie lubiła wszystkie zwierzątka i duże i małe :multi::multi::multi:[/quote] Dzięki Ewaa za wsparcie:grins: Zobaczymy co z bestii wyrośnie. Na razie intensywnie nad nią pracujemy no i troszkę pogodziliśmy się też po prostu z jej charakterkiem;)
-
Ewaa, a co do psychiki to nie powiedziałabym, ze jest ciekawa... lepszym słowem byłaby "trudna", no ale cóż, jedne psy to trochę jak dzieci, jedne są całkiem normalne inne nadpobudliwe albo nieco lękliwe. Ale kochamy je wszystkie!:grins: I braku pewnych zaburzeń nie gwarantuje nawet "rasowość".
-
albo kość Larysy: [IMG]http://img220.imageshack.us/img220/4055/dscf1205gh2.jpg[/IMG]
-
Dokładnie, do zabawy jest piłeczka, papier toaletowy (potrafi rozwlec po całym domu:cool3:), ogon mojej Larysy i znane psiska! A obce psy to nawet dla niej do wąchania się nie nadają niestety, ale pies mojej mamy owszem. Oto dowód: żywa kula z pudli, na wierzchu moja a pod spodem to czarne to pudel Mamy:[IMG]http://img101.imageshack.us/img101/360/dscf1028yg2.jpg[/IMG]
-
Nie lubi obcych (zwłaszcza obcych psów choć za obcymi ludźmi też nie przepada). Cóż, nawet wśród rasowych=rodowodowych zdarzają się takie przypadki!:placz: Ale energii to ma mnóstwo, w domu, w lesie, na polu szaleje jak wściekła!:evil_lol: