Jump to content
Dogomania

FigabaS

Members
  • Posts

    642
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by FigabaS

  1. Jak sie cufrowki dorobie to chetnie, poki co mam zwykla, przestarzala juz kamere. Pokazemy kiedys na zywo przy okazji jakichs zawodow :lol:
  2. [quote name='Klaudia:-)']Przy dostawianiu się do nogi staraj się dłużej stać gdy psiak siedzi i nagradzać go tak, żeby nie podskakiwał. Ogólnie idzie Wam bardzo dobrze i są duże postępy.[/quote] A mnie sie podoba takie dostawianie w podskokach i nauczylam tego niedawno:lol: Takze przychodzenia do nogi z lewej strony bez obchodzenia prawej, nawet mi zalezalo zeby razno podskoczyla. Zobaczylam na filmach Madzi i Betty i zmalpowalam:eviltong:
  3. Madalenka, dopasuj cwiczenia i dlugosc ich trwania do mozliwosci psiaka, to jeszcze maluszek. Nie moze byc tak, ze pies sie znudzil, musisz zakonczyc zanim cos takiego sie stanie. I duzo zabawy podczas nauki czegokolwiek. Cierpliwosc, cierpliwosc i jeszcze raz cierpliwosc, masz naprawde duzo czasu jeszcze. Pozdrawiam.
  4. Ja tez po sabunolu juz kilka wyjelam:cool1:
  5. Aira, wspomnialas cos o szkoleniu i ono by sie na pewno przydalo a chcialam Ci powiedziec, ze szkolenie ma na celu wypracowanie wiezi miedzy psem i jego przewodnikiem, wzajemnego zaufania takze. Nikle masz chyba szanse taka wiez zbudowac posilkujac sie kolczatka. Halter jest na pewno skuteczniejszy a nie sprawia psu bolu, ktory moze poglebic agresje. Halter nie oduczy psa ciagniecia na smyczy, temu sluzy szkolenie ale jako dorazny srodek bardzo by sie przydal, szkolenie psa troche potrwa a Ty potrzebujesz jednak miec rece na swoim miejscu. Gdzie szukac szkoleniowca? Moze zapytaj w najblizszym oddziale zwiazku kynologicznego, mozesz w internecie spisu szkol poszukac. Sama tez mozesz uczyc roznych komend choc skoro pies jest juz dorosly i problemowy to specjalista by sie przydal.
  6. FigabaS

    Koziołek

    Sara, ja gdy pies startuje po aport biegne kawalek razem z nim (czasem na starcie poklepie w lopatke co u Ciebie bedzie moze troche trudne ;) )a gdy chwyci koziolek i zawraca uciekam przed nim. Tez mam flegmatyczke (i tez Fige:lol:), troche mi sie udalo ja przyspieszyc w ten sposob, sprobuj.
  7. Rejestracja (=chipowanie) to podstawa. Majac rejestr soltys czy inny upowazniony go tego urzednik moze sie domagac zaplacenia podatku za psa. Gdy ja pytalam soltysa o wysokosc podatku w naszej gminie to pierwsze jego slowa byly takie - "aaa, podatek, za psa - no to jak ktos chce..." Co to znaczy "jak ktos chce"? Kto jest taki glupi ze chce sam od siebie placic za cokolwiek? A on nie bedzie przeciez lazil po chalupach i sprawdzal ile kto ma psow i czy je w ogole ma. One sa czesto poza domem i wszelka kontrola swoich wlascicieli.
  8. Skoro mozna w Wejherowie to mozna w calej Polsce, Wejherowo nie jest przeciez enklawa ludzi o znacznie roznej od pozostalej czesci Polakow mentalnosci. Propozycje, ktore przedstawila Pani Zofia ja popieram, mozna dorzucac uwagi wlasne i cos sie z tego powinno wykluc sensownego. No i ja mam uwage - proponuje Pani z pieniedzy pochodzacych z podatkow dotowac sterylizacje psow na wsiach i w schroniskach. Moze na poczatek tak ale na dluzsza mete te wsie proponowalabym potraktowac na rowni z miastami, miasteczkami itp. Poki co na wsi jest tak ze nie ma obowiazku placic podatku za psa ktos kto ma gospodarstwo (a wiec kazdy kto ma powyzej 1ha), za jednego psa ktory ma niby pilnowac gospodarstwa. Za nadwyzke niby tak ale nie sadze zeby byl ktos taki kto placi nawet jesli ma dziesiec czy wiecej psow. Pytalam niedawno soltysa ile wynosi w naszej gminie ow podatek - jest to 20zl/rok. Czy ten przepis nie jest aby nieco anachroniczny? Jednak skoro jest wiec ja podatku nie place ale zaplace wiecej niz owe 20zl jesli taki obowiazek beda mieli wszyscy pozostali i bedzie to skutecznie wymagane. Moze bedzie to przyczynek do tego, zeby na wsiach nie przybywalo psow(nb. do tej dotowanej sterylizacji), zeby pilnowano te biegajace po calej wsi kundle. Ja juz mam naprawde dosc zapaskudzonego gowienkami podworka(schodow:cool3:), zasikanych krzewow itp. Mam suke o ktora sobie dbam ale na nic wszystko jesli po podworzu ganiaja rozne psy, potencjalni nosiciele chorob i pasozytow, pewnosci nie mam czy one sa zaszczepione przynajmniej przeciw wsciekliznie. Bo to ostatnie jest sprawdzane dopiero wowczas gdy jakis pies ugryzie. No a jak ustalic wlasciciela psa ktory ugryzl skoro jego identyfikacja jest niemozliwa poki co? To nieprawda ze maly kundel biegajacy po wsi jest nieszkodliwy, znam przypadek ze capnal w noge ni z tego ni z owego moja sasiadke gdy szla do pociagu.
  9. Cavisia, nie wypisuj bzdur jesli nie jestes czegos calkiem pewna a tylko cos tam slyszalas. Jestem rolnikiem, mam obowiazek rejestracji zwierzat i zglaszania kazdej sztuki ktora przybyla lub ubyla ze stada. Zadne doplaty z tego tytulu mi nie przysluguja. Obrot zwierzetami gospodarskimi jest kontrolowany - co prawda jeszcze nie na 100% ale mam wrazenie ze okres przejsciowy ma sie ku koncowi. Rejestracja psow pewnie nas czeka rowniez ale ze na razie niewiele (jesli nie zgola nic) na ten temat slychac to mozna przypuszczac, ze nie nastapi to szybko. A dobrze by bylo zeby wstepnie zaczeto informowac ze mozna sie czegos takiego spodziewac bo mogloby to w jakis sposob ograniczyc masowe pozbywanie sie zwierzakow gdy sie okaze ze obowiazek juz jest i ze bedzie egzekwowany. Rejestracja psow, egzekwowanie podatkow - to przede wszystkim. I zwolnienie z podatku jesli zwierzeta sa wysterylizowane. To by zalatwilo bardzo wiele. XWegaX - obowiazku sterylizacji byc nie moze. Nie i juz. Moze byc jedynie madra do tego zacheta.
  10. Gosia, Michal - jest mi niewymownie przykro.
  11. Ivermektyna jest w Polsce dostepna, obecnie pod nazwa Biomectin. Stosuje sie ja u zwierzat gospodarskich.
  12. FigabaS

    Kleszcze!!!

    Nie wciera sie! Rozgarniasz siersc w miejscu pomiedzy lopatkami i wpuszczasz kropelki powoli na skore. Ja czesc wpuszczam jeszcze u nasady ogona.
  13. FigabaS

    Kleszcze!!!

    Behemot, czy masz jakas ulotke do tych kropelek? niepozadane jest zebys sobie rece tym upaskudzila. Dobrze umyj rece po zabiegu.
  14. Podpisuje sie pod Mokka i dolaczam do apelu Gosi, zebysmy nie dali sie nigdy zbywac wetom. Czegos takiego doswiadczylam kilkanascie lat temu, kiedy chorowal moj pies i ja nie chcialam sie za bardzo zgodzic z diagnoza a pan doktor zesztywnial z mina mowiaca "jak wiesz lepiej to po co do mnie przyszlas". Mlodego, 4-letniego psa wowczas stracilam i nie moge sobie do dzis darowac, ze nie wystarczylo mi determinacji zeby szukac pomocy gdzie indziej. Nie bylo zreszta wowczas tyle mozliwosci co teraz ze mamy lecznice niemal na kazdym kroku. Ale widac jeszcze nie jest tak dobrze, zeby kazdy lekarz starannie dbal o swoja i swojej lecznicy dobra opinie. Nie moge pojac, jak mozna bylo spojrzec na wyniki w listopadzie i slowkiem nie napomknac, ze cos za rozowo nie jest. Foxia znam, w zeszlym roku spotykalismy sie na treningach na Juvenii, bywam na dogomanii czestym gosciem i widze jak Gosia z Michalem dbaja o tego cudownego psiaka, jak sie nim strasznie ciesza, jak przezywaja swoje z pieskiem sukcesy na wystawach czy zawodach, ile w nich pasji i zapalu. I oburza mnie to, ze przez czyjas ignorancje cierpia teraz oni i ich psiak. Byc moze choroba i tak by sie rozwinela ale tez w pore podjete, wlasciwe leczenie moglo wyhamowac jej rozwoj lub wyleczyc calkowicie. Sledze codziennie ten watek i trzymam kciuki, zeby wbrew wszystkiemu Foxiu wrocil do zdrowia i zebysmy sie znowu spotkali na Juvenii. Liczylam na to, ze jak sie zacznie sezon i treningi to znowu zobacze rudaska. I licze nadal. Mysle o Was codziennie, sciskam paluchy a moja czarna labka - Figa (pamietacie nas??) swoje czarne lapska. Podziwiam Was.
  15. Jejku, ja sobie zazartowalam, piesek tak pieknie idzie ze tylko sie zachwycac mozna, obejrzalam film kilka razy zeby te bledy o ktorych mowisz wychwycic i ich nie zobaczylam. Nie przypuszczalam ze mozesz sie poczuc dotknieta, jesli tak sie stalo to przepraszam:oops:
  16. W pierwszym odruchu chcialam dolaczyc do "grupy wsparcia" ale obejrzalam film kilka razy i .... zapachnialo mi tu kokieteria:lol:
  17. Dla mnie gwarancja sukcesu w szkoleniu jest chec do pracy moja i mojego psa. Gdy jest zmeczony niczego by sie uczyc nie chcial. A na sile nic sie z psem zrobic nie da. Inna sprawa ze nie tak latwo go zmeczyc.
  18. Ja ze swej strony dodam jeszcze taka uwage - otoz moja Figa gdy na treningu robimy "zetke" ma ten kontakt ze mna taki urywany. Potem sobie idziemy swobodnie po boisku na przyklad pod przeszkody i ona wlepia sie we mnie tak jak bym sobie zyczyla przy "zetce " wlasnie. Spytalam kiedys trenera w czym rzecz ze gdy wcale nie wymagam to ona idzie tak jak trzeba. Stwierdzil, ze to dlatego, ze wlasnie jestem wyluzowana i ze problem tkwi bardziej we mnie niz w psie:cool3:. Mysle, ze cos w tym jest i to moze sie tyczyc takze waszych filmowanych akcji, moze jestescie spiete bo zalezy wam zeby dobrze wypadlo, pieski to czuja i choc na takim luznym treningu, kiedy nikt nie patrzy wychodzi calkiem dobrze to przed kamera juz nie wszystko. Bo one wyczuwaja wasz nastroj i czuja sie troche mniej pewnie. Na zawodach dochodzi trema i w takim razie trening z psem swoja droga a praca nad opanowaniem wlasnych emocji swoja. Najlepszy sposob to chyba czesty udzial w zawodach;)
  19. A patrzac na ten schemat Gosi to by wygladalo tak mniej wiecej ze ta czerwona linia to trasa i przewodnika i psa.
  20. Faktycznie Gosia cos pomylila z tymi zwrotami, zwrot przez prawe ramie wyglada prosciej, skrecasz w prawo o 180stopni ( w miejscu)a pies obok ciebie tupta. Pozno juz i ja tez sie zastanawialam czy dobrze zauwazylam czy zle;)
  21. Jakiego masz pieska? Aha, moze dodam jeszcze ze na poczatku troche pomagalam psu rekami ale dosc szybko zalapal o co chodzi.
  22. Moze sprobujesz to zrobic tak jak ja robilam? Smakolyk zamkniety w lapie, pies na "waruj", reke ze smakolykiem podsuwasz psu ponizej pyska i ruchem kolistym przesuwasz go, pies wykrecajac glowe bedzie sie kladl na bok, potem na plecy az w koncu powinien powrocic do pozycji wyjsciowej czyli "waruj. Nie pozwol mu sie przez moment z tej pozycji podniesc, pochwal, daj nagrode i pobaw sie chwile z nim lub pozwol pobiegac. Gdy bedziesz przesuwac reke ze smakolykiem mow do niego "turlaj sie" albo jak tam sobie wymyslisz. Moja robi to turlanie kilka razy pod rzad ale w jedna strone, w druga jakos jej trudno.
  23. Do eksperta tez mi daleko ale cos tam wiem i moge jeszcze dodac, ze zatrzymujesz sie na tak krotko ze piesek zdazy ledwie przykucnac a ty juz idziesz dalej. Zatrzymaj sie na dluzej , niech on usiadzie porzadnie, nie dajesz mu na to czasu po prostu.
  24. Luzna, calkiem luzna smycz, trzymana w lewej rece. Tak ma to wygladac podczas chodzenia przy nodze w obedience. Obejrzalam tylko raz (pozno juz), jak jeszcze cos wypatrze to napisze. Pozdrawiam.
  25. Wiem, wiem, to dluga droga czasem. Ja probowalam wszelkich mozliwych sposobow zeby uswiadomic psu, ze jak go wolam to ma przyjsc bez wzgledu na swoje "wazniejsze" sprawy do zalatwienia... Sa duze postepy ale trzeba to wpajac i utrwalac, konsekwencja to jest chyba klucz do sukcesu. A sposoby jego osiagniecia sa rozne. Trzeba probowac.
×
×
  • Create New...