FigabaS
Members-
Posts
642 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by FigabaS
-
Mysle, ze wzbogacenie strony ZKwP o dzial "forum" ulatwiloby komunikacje miedzy zainteresowanymi kynologia a zwiazkiem.
-
A ja znam w Krakowie taka szkolke ktorej wychowankowie oraz trenerzy (w tym znany sedzia) biora udzial w zawodach obedience i nie tylko, mniejsze lub wieksze sukcesy odnosza. Jestem tej szkolki wychowanka wraz ze swoja suka, kilka pucharkow na polce stoi. Mario, odzywaja sie nozyce - ja pojecia o szkoleniu w ogole a co dopiero sportowym pojecia nie mialam, upor mojej suki, adoptowanego podlotka sprawil, ze udalam sie po pomoc do szkoly. Uparte i krnabrne dzieci bywaja zdolne - nigdy bym sie nie dowiedziala co mam w swoich rekach gdyby nie szkolenie i trener, ktory cos tam zauwazyl i namowil mnie do startow w zawodach. Dla mnie to emocjonujaca zabawa, urozmaicenie zycia a przy okazji mam psa, ktory jest wreszcie posluszny. O sporcie przez duze S nie mysle, pobawimy sie jeszcze przez jakis czas, jak dlugo - zobaczymy. Podobnie jak kilka innych wypowiadajacych sie tu osob chcialabym, zeby kryteria byly podwyzszane moze w miare rozwoju tego sportu u nas, poki co, dla popularyzacji tego sportu dobrze by bylo zeby wymagania nie byly zbyt ostre, przynajmniej w nizszych klasach. Wymagania, nie sedziowanie bo to dla przejrzystosci powinno byc regulaminowe. A regulamin jednolity i wyjasniajacy wszelkie watpliwosci.
-
Wiem, ze siedzac przede mna, na komende "noga" pies moze rowniez na dwa sposoby sie przy lewej nodze znalezc - albo obchodzac z prawej albo odwracajac sie przede mna usiasc od razu bez okrazania mnie z tylu. Ale zwrot - nie wydaje mi sie, chyba zapytam w szkole bo nie moge znalezc, moze ktos tu zajrzy kto jest pewien czy dopuszcza sie te dwie mozliwosci? Tak z czystej ciekawosci.
-
[quote name='Marysia_i_gończy']figek a ja nie jestem przekonana, czy masz rację. Taki zwrot jaki opisała Flaire jest znacznie, ale to znacznie częściej wykonywany, bo i znacznie łatwiejszy do nauczenia. Natomiast regulaminy (zarówno PT, jak i obi, sprawdziłam) - mówią jedynie o "zwrocie przez lewe ramię". Dla mnie, jeżeli regulamin mówi, że przewodnik wykonuje zwrot w tył przez lewe ramie, to znaczy, że pies może zarówno obejść przewodnika, tak, jak opisuje Flaire, jak i trzymać się cały czas nogi przewodnika "zamiatając zadkiem", jak pisze Anza - jedno i drugie JEST zwrotem w tył przez lewe ramie. Ale fakt - nie jest to doprecyzowane w regulaminach. Pozdrawiam Marysia i Una Marysiu, zwrot tak wlasnie ma wygladac. Fakt, ze jesli przywolujesz psa do nogi z pewnej odleglosci to dopuszcza sie dwie mozliwosci - pies moze cie obejsc z prawej strony i usiasc przy lewej ale moze takze podejsc od razu do lewej nogi jesli na przyklad ma blizej. Ale to co innego niz zwrot podczas marszu. Nigdzie nie znalazlam innego opisu jak regulaminowy zwrot przez lewe ramie ma wygladac. Poszperam jeszcze dla pewnosci :)
-
Regulaminowy zwrot wyglada tak jak to opisala Flaire.
-
Sonika - wejdz na forum psysportowe, tam jest dzial "filmy uzytkownikow" a wsrod nich np. "MP Obedience 2005". Tam masz kilka filmow na ktorych zobaczysz zwroty i przez prawe i przez lewe ramie. Musisz sie zarejestrowac (bezplatnie).
-
Mozesz powiedziec "zostan", mozesz powtorzyc te komende raz ale juz za punkty karne. Jesli pies nie zostanie po dwukrotnym "zostan" cwiczenie nie jest zaliczone. Z tego co wiem regulaminy nie sa jednolite, zmieniaja sie. Na pewno na zostawaniu masz wybor - siad lub waruj. Co do przywolania to w regulaminie ktory mam jest napisane ze mozna psa przywolac zarowno z "waruj" jak i "siad". Mozliwe ze cos sie zmienilo i decyzja nalezy do sedziego, nie wiem.
-
Ja moze wspomne pare Marta&Devis z Wroclawia wystepujacych w sobotniej jedynce. Obserwowalam ich z trybun i powiedzialam do siedzacych kolo mnie -"tu bedziemy mieli kwadrat". I mielismy, jedyny kwadrat w sobotniej jedynce. Gratuluje Marcie i kwadratu i pierwszego miejsca ktore zajeli.
-
Sara, ja startowalam 4 raz i jak porownuje dzis stan swoich nerwow w czasie tych zawodow i tych sprzed roku to jest niebo a ziemia. Jedynie w sobote rano serce mi troche zaczelo walic bo wylosowalam sobie nr 1, inaugurowalam zawody. I jeszcze cie pociesze - jakies atrakcyjne zapachy Figa(moja) czula bo sie schylala i chciala powachac.Stad napieta lekko smycz i punkty :( Wiec ten pierwszy numer nic by ci nie dal, moze zdenerwowalabys sie bardziej. Na ten pierwszy raz chyba dobrze, ze moglas zobaczyc kilka startow i pomyslec, ze wcale nie jestescie gorsze. Fajnie wam poszlo. Nie mysl o punktach ktore mogl ci sedzia jeszcze odjac - w obedience przy ocenie bierze sie pod uwage predyspozycje rasy. Trudno oczekiwac od jamnika na przyklad szybkiego, dynamicznego obejscia przewodnika i siadu przy nodze, takiego, jak na przyklad ON (czy lab:evil_lol:) jest w stanie zrobic, na tych krotkich lapinach on sie musi troche nadreptac przeciez. A chodzenie przy nodze? Ja mam szanse poczuc kolanem lopatke swojego psa i nie musze na niego ciagle zerkac, ty musisz obserwowac jednoczesnie i trase i pieska zeby niechcacy nie zrobic z niego plakatu:lol:
-
[quote name='Toller-Fox']A my przyjdziemy popatrzeć i pokibicować:roll:[/quote] W takim razie do jutra :lol:
-
Linka treningowa jest w tym momencie chyba najlepszym pomyslem - jest lekka i na tyle dluga zeby pies sobie mogl pobiegac a ty bedziesz mial go pod kontrola. Nie jest droga, pytaj w sklepach zoologicznych. A szkolenie bardzo polecam, ja wzielam sobie 9-miesieczna labke i rwalam wlosy z glowy, wydawalo mi sie ze ten pies nie jest w stanie nigdy sie nauczyc posluszenstwa. Jednak udalo sie. Tego samego ci zycze.
-
A czy ten ktos mial ochote na psa? Posiadanie psa nie jest obowiazkowe, natomiast wiaze sie z pewnymi obowiazkami.
-
Hm, ale pod pojeciem "spacer z psem" ja rozumiem wspolna z psem zabawe, troche szkolenia itp.
-
Moze konga mu sprawic?
-
Wyrasta sie :) Pod warunkiem wszakze, ze pies bedzie mial duzo ciekawych zajec ze swoim przewodnikiem. Szkolenie (moze byc takze we wlasnym zakresie), duzo ruchu i zabawy.
-
Sadze ze tak. Przy silnym i duzym psie dobrze jest zapiac jeden koniec smyczy do haltera a drugi do zwyklej obrozy (potrzebna smycz z dwoma karabinkami). Ja mam dosc silnego psa i tak robilam bo wydawalo mi sie, ze plastikowa klamerka haltera moze nie wytrzymac gdy pies silnie pociagnie a z drugiej strony zeby psu nie skrecic karku mozna tak manipulowac smycza zeby i obrozy uzyc w razie czego. Halter juz schowalam, nauczylam psa chodzic na luznej smyczy ale w czasie gdy jeszcze mialam z tym problem uzywalam go zeby spokojnie przejsc z psem jakis odcinek drogi. Zycze postepow w szkoleniu.
-
[quote name='AlmaMater']Halter jest dobry do oduczania psa ciągnięcia, ale np. mój pies potrafił się z niego wyprząc. Może jakiś kiepski kupiłam. Nie wiem, niech wypowiedzą się znawcy.[/quote] Halter jest poskramiaczem, moze sluzyc jako dorazna pomoc ale nie oduczy psa ciagniecia na smyczy.
-
Jesli zalezy Ci na tym, zeby piesek nie kosztowal za duzo to moze pomysl czy nie zaadoptowalabys jakiegos labka? Pozagladaj na labradory.info , niedawno szukano tam nowego domu dla niespelna rocznej labki. Jednak najpierw dobrze sie zapoznaj z charakterem i wymaganiami rasy.
-
Zapowiada sie urodzaj figowy :lol: My (ja ze swoja Figa) bedziemy w sobote i w niedziele w zerowce a jak sie uda to jedyneczki tez sprobujemy.
-
[quote name='ASICA']Super Gosia a na co dokładnie jest ten specyfik?? jak jest jego cena?? będe się błyszczec cała czy tylko moje owłosienie??:cool3:[/quote] To olej z nasion wiesiolka, bardzo pomocny przy sklonnosci do atopowego zapalenia skory (takze dla ludzi). Ja daje swojemu psu, sama tez lykam. Pies sie blyszczy, ja - niekoniecznie :lol:
-
Powierzchnia mieszkania nie ma tu znaczenia, jak napisano powyzej - wazne jest, zeby poswiecic mu odpowiednio duzo czasu i porzadnie zmaczyc - nie tylko fizycznie ale rowniez psychicznie. Labek to niezwykle pojetny piesek, mozna go nauczyc bardzo duzo. Bardzo, bardzo polecam szkolenie, niekoniecznie profesjonalne, mozna we wlasnym zakresie to robic. Jest jedno "ale" - troche sie trzeba wysilic zeby go nauczyc zostawania samemu w domu. Nie powinien dlugo byc sam, z nudow moze zrujnowac mieszkanie.
-
Marysiu, a moze by tak kontuzjowanego psa zatrudnic do pracy na sladzie? To dosc wyczerpujace zajecie dla psa a nieco oszczedzajace chora lapine. Tak mi przyszlo do glowy...
-
[quote name='LALUNA']A halti chyba nie służy stworzeniu dobrych wiezi miedzy przewodnikiem a psem[/quote] Na pewno nie, nic nie zastapi szkolenia, wspolnej pracy i zabawy. W sumie i tak trzeba z psem wyjsc na spacer i poswiecic mu troche czasu i zamiast zatapiac sie we wlasnych myslach obserwujac psa od czasu do czasu mozna poswiecic mu cala swoja uwage i czegos nauczyc. To sie z poczatku wydaje troche trudne, moze i nudne ale pierwsze rezultaty powinny zachecac do dalszej pracy. I tak krok po kroku uczac obserwujemy z czasem jak niesforny, rozbisurmaniony pies zaczyna sie zmieniac. Ja rok temu patrzylam z zazdroscia na posluszne psy i wydawalo mi sie ze niemozliwe jest, by moj sie tez taki kiedys stal. Moge sobie dzis gratulowac. Co nie znaczy, ze opuscilam rece, jeszcze mamy sie czego uczyc.
-
Mozna sie zatrzymywac i stac nieruchomo gdy pies ciagnie i ruszac gdy poluzuje smycz a mozna tez w momencie gdy smycz jest napieta zmienic kierunek marszu na przeciwny. Nigdy nie nagradzalam psa za zluzowanie smyczy - nagroda bylo samo pozwolenie na kontynuowanie spaceru. Behemot, moze sprobuj zawarowac psa przed odpieciem smyczy. Moja w ten sposob polubila warowanie bo zapowiadalo wolnosc.
-
Moja sunia podnosi lape(zwykle lewa) lub kladzie ja na moim kolanie gdy kucne - zaobserwowalam, ze zdarza sie to w momentach gdy czegos sie obawia, nie rozumie, czuje sie niepewnie. Chcialam ja nauczyc podnoszenia lap naprzemian(cos jakby stepowanie) ale dalam sobie spokoj bo widzialam ze nie bardzo jej to pasuje, robila to wprawdzie ale z kolei odwracala glowe na bok.